Jak uczyć się hiszpańskiego, nie ucząc się hiszpańskiego?

Jak uczyć się hiszpańskiego, nie ucząc się hiszpańskiego?

Znasz to uczucie: chcesz nauczyć się języka, nie czując, że się go uczysz? Od szkoły podstawowej jesteśmy „zmuszani” do nauki – także języka obcego! Zdarza się, że szkoła narzuca nam język, którego mamy się uczyć, a my – wcale tego nie chcemy. Co wtedy?

Tytuł: Hiszpański w tłumaczeniach. Słownictwo
Seria: Hiszpański w tłumaczeniach. Słownictwo (cz. 1)
Autor: Magdalena Filak
Wydawnictwo: Preston Publishing

 

O tym, że uczę się języka hiszpańskiego już kilka lat, nie muszę pewnie nikomu przypominać. Każdy, kto mnie zna (chociażby z recenzji), wie, że to jeden z języków, które kocham nad życie. Wielu ludzi zgodzi się też ze mną, że hiszpański jest jednym z piękniejszych języków – niezwykle emocjonalny i energiczny (głównie dzięki swojemu wibrującemu rrrrr), obfitujący w urocze słowa i całkiem „sympatyczny” pod względem trudności (aż chce się go uczyć!).

Tak samo wielu ludzi zgodzi się, że choć nie należy on do najtrudniejszych, samoukom może być trudno przebrnąć przez to hiszpańskie piękno – już sam alfabet stanowi niezłe wyzwanie (wszak w języku polskim nie mamy takich dźwięków jak angielskie th czy typowo hiszpańskie słodkie dzia). Dlatego właśnie tak ważne jest zgromadzenie jak najlepszych materiałów do samodzielnej nauki, które nam ją ułatwią i sprawią, że stanie się ona czystą przyjemnością i wspaniałą przygodą!

Wydawnictwo Preston Publishing niedługo zyskiwało moje zaufanie – trwało to… jedną książkę. Odkąd przekonałam się, z jaką starannością (zarówno estetyczną, jak i metodyczną) podchodzą do wydawania publikacji językowych, uznałam je za wartościowe źródło mojej wiedzy językowej. Od tamtej pory uczę się głównie z jego książek (możecie przeczytać także moją recenzję Hiszpańskiego w tłumaczeniach. Gramatyka 1) – i uważam tę naukę za niezwykle owocną!

Hiszpański w tłumaczeniach. Słownictwo 1 to książka inna niż wszystkie. We wspomnianej wyżej recenzji pisałam m.in. o doskonałej metodzie tłumaczeniowej, którą zastosowano w całej serii. I tutaj jej nie zabrakło. Każdy rozdział, a jest ich niemało, bo aż 52, zawiera listę podstawowych słówek z różnych kategorii, a następnie część praktyczną polegającą na tłumaczeniu zdań z języka polskiego na hiszpański. Wersja hiszpańska zdań znajduje się na stronie obok, co sprawia, że nie musimy „biegać” po książce, aby porównać swoje odpowiedzi – wystarczy zakryć te hiszpańskie, a następnie odkryć, by sprawdzić, czy się nie pomyliliśmy. Ponadto na marginesach umieszczono wskazówki leksykalno-gramatyczne (ze strzałkami, do których zdań się odnoszą), dzięki którym z łatwością zrozumiemy, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Zdania nie są ani banalnie proste, ani koszmarnie trudne – w sam raz, aby nauczyć się podstaw, a jednocześnie poczuć, że już potrafimy MÓWIĆ.

O tak, to najistotniejsza zaleta metody tłumaczeniowej – uczymy się słówek, gramatyki i mówienia jednocześnie. Koniec więc z nudnymi regułkami, kiedy używać takiego słowa, kiedy takiej zasady, a kiedy innej – za jednym razem przyswajamy wszystko, co najważniejsze. A jeśli chcemy się dodatkowo sprawdzić… możemy skorzystać z testów, które umieszczono co kilka rozdziałów (jest ich w sumie pięć – każdy dotyczy innych zagadnień poruszonych w książce).  

Kolejnym atutem książki jest… płyta, na której nagrano wszystkie słówka i tłumaczenia zdań. Dzięki temu, że są one wymawiane przez native speakera – Hiszpana – rozwiniemy także następne dwie umiejętności, czyli wymowę i rozumienie ze słuchu, które poza słownictwem i gramatyką stanowią najważniejsze składniki właściwej komunikacji językowej.

Czy powinnam napisać coś jeszcze, aby przekonać was, że nauka z serią W tłumaczeniach to najlepsza przygoda, jakiej kiedykolwiek doświadczycie? Jeśli chodzi o mnie, dzisiaj mogę się pochwalić znajomością języka na poziomie A2/B1 – głównie dzięki korzystaniu z książek wydawnictwa Preston Publishing. Ci z was, którzy chcieliby podszlifować swój hiszpański albo po prostu rozwijać nabyte już umiejętności, powinni z nich skorzystać. Początkującym polecam na początek „osłuchać się” z językiem, a następnie sięgnąć po kurs – zarówno gramatyczny, jak i leksykalny.

____

Chcecie podzielić się swoimi postępami w nauce? Napiszcie w komentarzach albo na Facebooku – chętnie z wami porozmawiam, może nawet… po hiszpańsku? 😀

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia