Iść przed siebie

Iść przed siebie

Czy masz czasami wrażenie, że świat biegnie w nieznanym kierunku, a ty tak bardzo chcesz go dogonić, że nie zauważasz po drodze rzeczy o wiele istotniejszych niż sam pęd? Jeszcze gorsze jest jednak wieczne stanie w miejscu pomimo upływającego czasu i oglądanie się za siebie.

Tytuł: Srebrna Zatoka
Autor: Jojo Moyes
Wydawnictwo: Znak
Nowości

 

Podobne przekonanie towarzyszy Lizie, która w pewnym momencie swojego życia decyduje się na zaskakujący krok: postanawia na jakiś czas zatrzymać się i rozejrzeć dookoła siebie, aby nie utracić kontaktu z PRAWDZIWĄ, jedyną słuszną, rzeczywistością. Znajduje zatem swój azyl nad malowniczą Srebrną Zatoką i…

Z przekonaniem stwierdzam, że ze wszystkich powieści Jojo Moyes – zaraz po Zanim się pojawiłeś – uderzyła mnie właśnie Srebrna Zatoka. To książka należąca do kategorii zwalających z nóg, poruszających serce i wyciskających łzy z oczu. Choć cała twórczość tej autorki podejmuje bardzo życiową tematykę, to ta najbardziej wpisuje się w mój „kanon” lektur stanowiących must have każdego, kto od kilku lat tkwi w miejscu przekonany, że omija go dosłownie wszystko to, co najważniejsze. Dzięki Moyes wszyscy pokochają codzienność – pomimo jej ciemnych stron i nieuniknionych poniedziałków.

Jojo Moyes od dawna uchodzi za jedną z lepszych pisarek znajdujących się na światowym rynku wydawniczym. Jej książki są wydawane w wielu językach, a tematy i problemy, które podejmuje, są wciąż żywe i aktualne – nierzadko stanowią punkt wyjścia do dyskusji, nie tylko literackich.

Jeśli chodzi o fabułę – jak we wcześniejszych powieściach – jest swoista. Idealnie wpasowuje się w dość chaotyczne i zmieniające się jak w kalejdoskopie potrzeby odbiorców. Nie wiem, ilu czytelników pamięta akcję promocyjną zorganizowaną z okazji premiery drugiej części Zanim się pojawiłeśKiedy odszedłeś. Ja pamiętam ją doskonale i częściowo przez jej pryzmat postrzegam kolejne działania związane z twórczością Moyes na polskim rynku książki. Akcja była skierowana do nas wszystkich razem i każdego z osobna i z pewnością nie skłamię, jeśli uznam, że dzięki swojemu przekazowi poruszyła znaczną większość ludzi – nawoływała bowiem do życia PO PROSTU. Czy byliście (byliśmy) tego świadomi czy nie: właśnie wtedy zaczęła do nas nadciągać fala kolejnych powieści Moyes, które pochłanialiśmy jedną po drugiej niezależnie od objętości i tematyki.

Za co ją pokochaliśmy? Za podejście, którego często brakuje nam samym – nam, niby dorosłym, ale w głębi serca jednak wciąż „dzieciom”, które powinny być prowadzone za rączkę w każdej sytuacji, która wymaga rozsądku i podjęcia właściwej decyzji. Właśnie Moyes nauczyła nas, aby iść do przodu, ale ani za szybko, ani zbyt wolno – w sam raz, tak aby nie przeoczyć czegoś, co może zmienić nasz stosunek do życia i świata.

Dlaczego mam wrażenie, że choć zarzekamy się, że tak nie jest – to właśnie literatura sprowadza nas na właściwą drogę? Nieważne, czy obyczajówka, czy kryminał, czy najbardziej wyimaginowana wersja fantastyki – przekazuje nam pewne wartości, których pewnie nie wchłonęlibyśmy w siebie, gdyby nie fakt, że zostały podane w formie przyjaznego świata przedstawionego. Tak właśnie jest – treść zyskuje ciekły stan skupienia, rozpuszcza się w naszym umyśle i oddziałuje na nasz sposób myślenia i postrzegania. Czy tego chcemy, czy nie.

Srebrna Zatoka to jedna z tych powieści, które dały mi siłę do życia, energię do dążenia ku celom i marzeniom nawet mimo niesprzyjających wiatrów oraz ogromną miłość do świata takiego, jaki jest. Po raz kolejny otrzymałam od literatury przepustkę do lepszego „teraz” i choćby nie wiem co – będę przekonywać wszystkich, że ono naprawdę istnieje. Że życie jest piękne (nie tylko nad Srebrną Zatoką).

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia