Za głosem cudu…

Za głosem cudu…

Zanim sięgnę po jakąkolwiek książkę, zawsze najpierw wnikliwie czytam opis i często właśnie na jego podstawie decyduję, czy warto podejść do lektury czy też nie. I tym razem nie było inaczej. Zachęca już sama okładka Za głosem Kristen – widnieje na niej zachęcający napis: „Po przeczytaniu tej książki świat wydaje się piękniejszy”. Mówią, że nie ocenia się książki po okładce. A jednak! I nie żałuję.

Tytuł: Za głosem Kristen
Autor:
Lori Nelson Spielman
Wydawnictwo: Rebis

Głównymi bohaterkami książki Za głosem Kristen są trzy kobiety: matka i jej dwie córki, na swój sposób bliźniaczki. Dlaczego na swój sposób? O tym czytelnik musi przekonać się sam, nie wypada zdradzać takiej tajemnicy przed rozpoczęciem lektury. Dziewczyny dopiero co ukończyły pierwszy rok studiów, a ich matka dzielnie walczy o pozycję w wyjątkowo trudnej branży, jaką są nieruchomości. Choć ogromnie się różnią, łączy je przyjaźń i bezgraniczna miłość. Niestety, pech sprawia, że jedna z nich ginie w wypadku kolejowym… I nagle całe życie wywraca się do góry nogami. Już nigdy nic nie będzie takie samo. Proces żałoby okazuje się trudny dla całej rodziny. Najbliżsi, na których powinny liczyć, są jednak bardzo daleko, a Erika nie chce powracać do przeszłości. Dom rodzinny kojarzy jej się z surowymi zasadami, brakiem ciepła i absolutnym zakazem okazywania jakichkolwiek uczuć. Wpływa to bezpośrednio na jej stan psychiczny: nie może poradzić sobie z doznaną tragedią, ciągle doskwierają jej wyrzuty sumienia, które wpychają ją w dziwny krąg negatywnych uczuć. Z czasem traci kontakt również z drugą córką, która podobnie jak ona sama, nieustannie żywi się wyrzutami sumienia po śmierci siostry. Pewne okoliczności sprawiają jednak, że kobiety zaczynają żyć nadzieją, że ich najdroższa Kristen żyje… Czy to możliwe? Czy świat i wszyscy dookoła mogą się mylić? Dlaczego wszyscy zaczynają traktować je jak wariatki, jakby postradały zmysły… Bieg wydarzeń i  córka zmuszają Erikę do zmierzenia się z trudną przeszłością, do poukładania na nowo pewnych już wydarzeń. Powieść nieustannie zmierza ku cudowi. Czym jednak jest ten cud?

Za głosem Kristen to wyjątkowa lektura. Po opisie można by sądzić, że to po prostu dobry kryminał. Nie zakwalifikowałabym jednak tej książki do kryminałów. W typowym kryminale podążamy za pewnego rodzaju zagadką, zwracamy uwagę na szczegóły, uczymy się myślenia analitycznego. Tutaj natomiast uczymy się podążać za złamanym sercem, toczymy walkę między „szkiełkiem i okiem mędrca” a „czuciem i wiarą”.

Uważam, że to doskonała powieść, która zachwyca po prostu swoją fabułą, ale też doskonałym językiem. To jedna z tych książek, które z jednej strony chciałoby się jak najszybciej przeczytać do końca, a z drugiej jak najdłużej, byleby tylko jeszcze chwilę pozostać z bohaterami. Powieść jest przeplatana uwielbianymi przez główne bohaterki cytatami będącymi dorobkiem rodzinnym kobiet z wielu pokoleń. Skłaniają do refleksji nie tylko główne bohaterki, ale również pogrążonego w lekturze czytelnika. Opisy stanowią swoisty balsam dla duszy. Do najbardziej wartościowych zaliczyłam dwa: Pomógł mi zrozumieć, że życie nie jest tylko łańcuchem przyczyn i skutków. Staram się  teraz nauczyć czegoś, co powinnam była przyswoić dawno temu oraz Żyć dalej to nie znaczy zapomnieć czy uciec. Trzeba tylko ruszyć ścieżką, która jest nieznana, czasem przerażająca, a zawsze nieprzewidywalna. Z każdym krokiem czujemy więcej, śmiejemy się swobodniej, boli nas mocniej i silniej kochamy.

Jedno jest pewne (co obiecuję i ja): po przeczytaniu tej książki świat wydaje się piękniejszy!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia