Jeszcze będzie przepięknie…

Jeszcze będzie przepięknie

Czasem zdaje ci się, że z twoim związkiem wszystko jest ok. Nawet na moment nie dopuszczasz do siebie myśli, że cokolwiek złego mogłoby się wydarzyć. Na pewno nie w twoim małżeństwie. Na pewno nie po tylu latach. Na pewno nie z nim. A jednak…

Tytuł: Jeszcze będzie przepięknie
Autor: Sabina Czupryńska
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Jeszcze będzie przepięknie to wędrówka w zakamarki kobiecej psychiki. Powieść ukazuje nam, co czuje kobieta, która właśnie została porzucona. Jak do tego doszło? Czy to się stało nagle, czy może od początku było coś nie tak? Można powiedzieć, że to pewnego rodzaju poradnik. Zatytułowałabym go raczej: Powolny rozpad związku. Wczesne objawy i leczenie. I właśnie główna bohaterka opisuje wszystkie symptomy, które świadczyły o rozpadzie związku, a których wcześniej nie zauważała. Ma to być przestroga dla innych kobiet, które tkwią w podobnej sytuacji. 

Czasami jesteśmy tak zaślepieni miłością, że nie odczytujemy sygnałów, które docierają do nas zewsząd. I choć cała rodzina czy znajomi już od dawna próbują nas przekonać, że coś jest nie tak, utylizujemy ich słowa, zanim jeszcze dotrą do naszego mózgu i będą zdolne wywołać jakąkolwiek reakcję. Z pewnością niejedna z nas to zna. I nie bez powodu zwracam się tu jedynie do kobiet, bo właśnie do kobiet zwraca się także autorka książki. Nie dociera do nas okrutna prawda. Nie dociera, bo nie chcemy, by do nas dotarła. Praktycznie żaden związek nie rozpada się ot tak. Niestety dopiero po rozstaniu zauważamy, że był to powolnie postępujący proces. Zaczynało się niewinnie. On nie zwracał uwagi na twoje zdanie, skrytykował twój pomysł, przestał interesować się tym, co robisz, zaczął jeść poza domem, poświęcał ci coraz mniej czasu, przestał cię słuchać, patrzeć w oczy, przytulać. Mówisz sobie: „to normalne, ma dużo pracy, jest człowiekiem sukcesu, potrzebuje przestrzeni”. Choć nie zdajesz sobie z tego sprawy, ten związek cię niszczy. Sprawia, że twoje zdanie, twoje poglądy, twój sposób bycia wcale nie są już twoje. Wydaje ci się, że decyzja była wspólna, chociaż to on już dawno ją podjął. Myślisz, że masz jakiś wpływ, ale nie masz. On tylko pozwala ci tak myśleć.

„Uważaj dokąd idziesz, bo możesz dojść do kompromisu. A to nie zawsze jest twoja droga”

Jeszcze będzie przepięknie nie jest książką o miłości. Bo miłości nie ma tu w ogóle. Ani w kilkunastoletnim związku, ani w późniejszych, przelotnych romansach. No chyba, że mówimy o miłości jednostronnej. Autorka pisze o uczuciach bohaterki w niezwykły sposób. Możemy zauważyć tu nieustanną grę słów i cytatów. Czupryńska chętnie stylizuje swoje złote myśli i nadaje im cechy języka Pałlo Koelo (pisownia oryginalna autorki). Charakterystyczny język Czupryńskiej możemy zobaczyć choćby w tym cytacie:

Konkluzja poniewczasie: kiedy chciał zamknąć mi usta, umniejszał mnie leksykalnie. Prosty zabieg. Łatwo go przeoczyć. Przyjrzyj się, czy przypadkiem nie występuje w twoim otoczeniu. 

lub w tym:

Konkluzja poniewczasie: miłość ma właściwości oślepiające, ale i powiększające. Powiększa nie tylko piersi i penisy, w cudowny sposób powiększa też osobowości tych, w których się zakochujemy. Bywają tak małe, że bez miłości byśmy ich nie zauważyli. Tak w sumie może byłoby lepiej. 

Warto także zwrócić uwagę na fakt, że często bohaterowie mają tu swój idiolekt. Wypowiedzi bohaterów pisane są jakby ze słuchu. Dosłownie autorka przelewa na papier mowę bohaterów wraz z błędami ortograficznymi. Jak mówi główna bohaterka: „Okazało się, że wypowiedzenie «u» otwartego zamiast zamkniętego jednak jest możliwe”.

Dzięki wszystkim tym zabiegom książkę naprawdę przyjemnie się czyta. Wystarczy jeden wieczór, by z wielkim smakiem pochłonąć ją jak najsłodsze ciasteczko. Poza samą miłością i (roz)związkiem, autorka porusza również inne ważne kwestie. Przekonuje o tym, jak ważna jest prawdziwa przyjaźń i rodzina, która pomaga nam wstać, kiedy już wszystko się zawali i nas przygniecie.

Nasze życie często przeplatane jest wielkimi porażkami i małymi sukcesami. Niezależnie od tego, jakie nieszczęście cię spotkało, jak bardzo cierpiałaś, jak bardzo się o wszystko obwiniałaś, w końcu przyjdzie ten czas. Czas, gdy przestaniesz się bać, płakać i krzyczeć. Ten jeden jedyny moment, w którym wreszcie zrozumiesz, że jeszcze będzie przepięknie.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia