Na scenie. Rytm

Na scenie. Rytm

Lucky, jak przystało na jej imię, może nazywać się prawdziwą szczęściarą. Jest w związku z gwiazdą rocka, Dylanem Ryderem, w którym podkochiwała się, będąc jeszcze nastolatką. Jej życie to bajka, a właściwie tak powiedziałaby każda kobieta. Jednak kiedy Lucky wyjeżdża w trasę koncertową ze swoim ukochanym oraz nowo poznanym Flynnem Beckhamem, wszystko zaczyna się komplikować. Kobieta coraz częściej dostrzega wady swojego (dotąd idealnego) związku. Sprawy nie polepsza fakt, że w jej myślach ciągle siedzi przystojny Flynn. Czy uda jej się powstrzymać od wkroczenia na niebezpieczną ścieżkę?

Tytuł: Rytm
Autor: Vi Keeland
Cykl: Na scenie (tom 2)
Wydawnictwo: Kobiece

Minęło sporo czasu od kiedy czytałam pierwszy tom tej serii. Przyznam, że z czasem całkiem zapomniałam, że w Polsce ma wyjść kolejna część, jednak udało mi się ją przeczytać i z chęcią podzielę się z wami swoją opinią.

Główną bohaterką jest Lucky. Szczęściara. Jest właścicielką baru karaoke, ma przystojnego chłopaka, którego zazdroszczą jej dziewczyny na całym świecie. Wiedzie idealne życie, czyż nie? Ta bohaterka już od początku zaskarbiła sobie moją sympatię. Głównie za sprawą tej prostej dobroci, która aż od niej bije. Oczywiście bywały momenty, kiedy naprawdę mnie drażniła, lecz jestem w stanie jej to wybaczyć.

Flynn to z pozoru typowy gwiazdor rocka, który w swoim łóżku miał więcej kobiet niż przeciętny mężczyzna przez całe swoje życie. Jednak mało kto wie, że prywatnie jest on cudownym wujkiem, który przychyliłby nieba dla swojej małej siostrzenicy, a także rzucił się w ogień za swoją siostrą, Beccą. Myślałam, że nie wzbudzi on mojej sympatii, ponieważ wydawał mi się na początku takim facetem, któremu w głowie tylko podrywanie i zaliczanie kolejnych kobiet. Jednak z czasem okazało się, że Flynn jest naprawdę sympatyczny, opiekuńczy i przede wszystkim: kochający. Także dla mnie ten bohater jest jak najbardziej na plus. 

Kulą u nogi jest zdecydowanieDylan Ryder, którego szczerze nie polubiłam. Choć momentami wychodziły z niego wszystkie dobre cechy, to jednak nie zasłużył sobie na moje ciepłe uczucia. Ten bohater już zdecydowanie jest typowym gwiazdorem, który zalicza kolejne przedstawicielki płci pięknej, mając w domu czekającą na niego kochającą dziewczynę. No cóż, ten typ tak ma. 

Na początku muszę napisać, że historia tu przedstawiona jest oczywiście powiązana z tomem pierwszym, więc raczej zalecałabym sięganie po te książki według właściwiej kolejności. Rytm opiera się głównie na krótkim przedstawieniu, jak wygląda taka trasa koncertowa, jak często artyści muszą przygotowywać się do swoich występów (tu: prywatne zajęcia z nauczycielami śpiewu, którzy mają niejaką kontrolę nad stanem strun głosowych). Moim zdaniem było to naprawdę ciekawe posunięcie ze strony autorki. 

Nie mogę również zaprzeczyć, iż książka jest naprawdę wciągająca. Ja mam taki problem z Vi Keeland, że niektóre jej książki uwielbiam, a niektórych wręcz nie cierpię. Tutaj zdecydowanie pojawiła się miłość, dzięki której lektura tej pozycji była czystą przyjemnością. 

Jedyna rzecz, do której mogłabym mieć zastrzeżenia, to powracający jak bumerang schemat trójkąta miłosnego. Ona kocha jego, tamten kocha ją i tak dalej. Jednak autorce udało się przedstawić ten wątek dość umiejętnie oraz ciekawie, co teraz jest niestety rzadkością. 

Relacja między Flynnem a Lucky była ekscytująca, pełna napięcia oraz cichej namiętności. Gdy na horyzoncie pojawiał się Dylan, nie czułam tej samej magii, co w przypadku tamtej dwójki. Jednak na pytanie, kogo wybrała główna bohaterka, musicie już odpowiedzieć sobie sami, sięgając po tę powieść. 

Czy polecam? Tak, zwłaszcza fankom gorących romansów i erotyków. Jest to dobrze napisana książka, wciągająca oraz pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji. Co więcej, roi się tutaj od przystojnych rockmanów, więc czego chcieć więcej? 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia