Zaklęte koło

Z roku na rok filmy Woody’ego Allena cieszą się mniejszą popularnością, może właśnie dlatego, że kręci je z roku na rok. Ostatni dobry film, który zdarzyło mu się nakręcić, to chyba Vicky Cristina Barcelona, jedyny, który nie utonął pomiędzy innymi wypuszczonymi po 2000 roku. A to, nie ukrywajmy, było w moich licealnych czasach, więc dawno. Czy Na karuzeli życia jest pozycją wartą uwagi? 

O małych miastach z wielkiej perspektywy

Skusiłam się na zajrzenie do nowej książki Filipa Springera z wielką obawą. Po wspaniałych 13 piętrach bałam się rozczarowania i tego, że temat jest mi bliższy niż inne poruszane przez autora zagadnienia. Małe miasta, byłe miasta wojewódzkie, takie jak moje rodzinne miasto – Toruń, który ze względu na turystykę jeszcze nie jest tak rozpaczliwym przykładem jak sąsiedni Włocławek.

Bajki i baśnie nowego świata

Najbardziej magiczne historie nie dzieją się wcale za górami, za lasami i nawet nie dawno temu. Jedna z nich, opisana przez Guillerma del Tora, zdarzyła się w USA w latach pięćdziesiątych i jak każda baśń była o odwadze i miłości.

Orange is the new black

Czy mieliście kiedyś tak, że wszyscy mówili wam, żeby obejrzeć jakiś serial, ale jakoś nie wychodziło? W końcu się udało i jakimś szalonym ciągiem obejrzeliście cztery sezony w dwa tygodnie (albo jednej weekend) i okazało się, że wasze życie do tej pory było smutne i puste, bo tego, czego wam brakowało, to właśnie ten serial?

„Comrade Detective” – Towarzysz Milicjant, czyli o tym, jak patrzy na nas Zachód

W sierpniu tego roku nakładem Amazon Studio wyszedł serial Comrade Detective stworzony według scenariusza Briana Gatewooda i Alexa Tanaki. Jest to serial w pewien sposób eksperymentalny, ponieważ oglądając go, jesteśmy przekonani, że faktycznie widzimy na ekranie oryginalny rumuński serial z lat 80. Jednak czy tak jest w rzeczywistości?

Serial składa się z sześciu odcinków, których akcja przypomina typowe „Buddy Cops”, fabuła koncentruje się wokół poszukiwania zabójcy jednego z partnerów. Oczywiście śledztwo prowadzi do amerykańskiej ambasady. Świat przedstawiony w tej historii jest czarno-biały, jak przystało na porządne socrealistyczne dzieło (twórcy chyba nie wiedzą jeszcze, że socrealizm skończył się w 1956 roku), istnieje tylko dobry komunista i zły kapitalista, a wszystko, co złe, kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi. Między innymi zabójca nosi maskę Ronalda Reagana, młodzieży mąci się w głowach dżinsami, a gangsterzy szmuglują pepsi colę. Najpiękniejszym chyba momentem w całym serialu jest fragment, gdy jeden ze „złych” modli się do flagi USA. Strona komunistyczna jest za to przedstawiona w sposób bardzo prosty: cytaty z Lenina serwowane przy każdej okazji, nienawiść do Zachodu i proste serce oraz wieczne wybieranie dobra większości. Efekt jest taki, że środowisko rumuńskie zostaje przedstawione w sposób ironiczny.

Kolejna ciekawostka związana z serialem to fakt, że zostaje on nam przedstawiony jako oryginalny serial z czasów komunizmu w Rumuni, odnaleziony i odnowiony cyfrowo. Niestety tak nie jest. Nie jest nawet kręcony według oryginalnego scenariusza z tamtych lat, to całkowicie nowa produkcja inspirowana czechosłowackim serialem 30 spraw Majora Zemana oraz wschodnioniemieckim Polizeiruf 110. Za to widzowie oszukani są w sposób mistrzowski, bo przez większość czasu możemy czuć się przekonani, że oglądamy oryginał, mimo że od niektórych bardzo jasnych w przekazie treści propagandowych nawet Lenin przewróciłby się, może nie w grobie, ale w mauzoleum.

Myślę, że serial warto obejrzeć, może nie ze względu na warsztat i niesamowitą fabułę, ale jako nowe doświadczenie i ciekawostkę. A przy okazji ze względu na ciekawe treści, bo to, z czego śmieją się amerykanie, wcale może tak nie bawić kogoś, kto żyje i wychował się w Europie Środkowej. Dzięki temu mamy też pojęcie o tym, jak patrzy na nas szeroko pojęty Zachód.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia