To ty!

Rodzimy się i umieramy – to naturalny bieg wydarzeń. Zdarza się jednak, że ktoś powinien żyć, ale już nie ma go na tym świecie. Podjął decyzję i pokierował swoim losem samodzielnie, ale nie zrobiłby tego, gdyby nie… No właśnie – gdyby nie co (a może kto)?

Żyjemy jeno w snach o sobie…

Wojna. Ten jeden rzeczownik wzbudza w nas bardzo silne emocje. Choć nie urodziliśmy się wtedy, kiedy Niemcy i ZSRR wkroczyły na ziemie polskie, aby je doszczętnie zniszczyć, wiemy o tych czasach na tyle dużo, żeby móc cokolwiek powiedzieć…

Tak jak lubisz!

Uczę się angielskiego od I klasy szkoły podstawowej. Znam go na tyle, że przy odrobinie chęci i czasu mogłabym sobie pozwolić na napisanie książki po angielsku. Jestem przekonana, że mogłoby mi się to udać. No właśnie… mogłoby. Nie znam go jednak na tyle, żeby posługiwać się nim prawie tak swobodnie jak językiem polskim. Obecnie podobno osiągnęłam poziom B2.2, ale czegoś mi brakuje. Mam wrażenie, że do pełni szczęścia potrzebuję nieco więcej. Z tego głębokiego przekonania, uczucia braku wypłynęło silne pragnienie kontynuowania nauki, wspinanie się wyżej.

Czas refleksji

Jak co roku podczas świąt wielkanocnych mówię (a właściwie piszę) o refleksji. Święta Wielkiejnocy są bowiem okresem, w którym to ona odgrywa znaczącą rolę. Jest efektem codziennego pędu, gdyż kiedy nadchodzi ten niezwykły moment, zatrzymujemy się i siadamy przy rodzinnym stole, a czas płynie wolniej. Jest też katalizatorem wszelkich zmian w naszym życiu – właśnie wtedy nasz umysł jak gąbka chłonie myśli, inspirujące rozmowy, wspaniałe słowa i gesty.

Wielkanoc… Czas refleksji. 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia