Jak poprawić niską samoocenę

źródło
Co wydawnictwo Feeria proponuje na słoneczne lipcowe dni? Tylko jedną książkę, ale za to taką, która może całkowicie odmienić Wasze życie.

źródło

Tytuł: 6 filarów poczucia własnej wartości

Autor: Nathaniel Branden
Gatunek: poradnik psychologiczny
Liczba stron: 336

Psychoterapeuta Nathaniel Branden przedstawia sześć filarów poczucia własnej wartości tym, którym niska samoocena przeszkadza w codziennym życiu. Według niego są to praktyki świadomego życia, samoakceptacji, odpowiedzialności za siebie, asertywności, życia celowego i integralności uczuciowej.
Wydaje się, że zewsząd otaczają nas ludzie narcystyczni i zakochani we własnym ego. Znacznie cichsi są jednak ci, którym wypowiedzenie słów Jestem w tym dobry nigdy nie przejdzie przez gardło. Z pomocą przychodzą im twórcy wszelkiej maści poradników, a oto jeden z nich. Zalecenia Brandena nie są może zbyt odkrywcze, pisarz nie ujawnia nieznanych nikomu tajemnic, ale w prosty i pełen konkretów sposób przedstawia przydatne rady na bardzo ważny temat. Autor starał się ze swoją książką dotrzeć do jak największego grona czytelników, dlatego Sześć filarów poczucia własnej wartości może przeczytać zarówno uczeń, student, jak i nauczyciel.

Chrystus wstąpił do kin

źródło
Sezon na Biblię trwa, niedawno mogliśmy oglądać Noego, teraz sam Jezus Chrystus próbuje zamienić wiarę w zielone banknoty. Syn Boży powalczyć musi ze sporą konkurencją: amerykańską buntowniczką (Niezgodna), byłym jeńcem japońskiego obozu (Droga do zapomnienia), polskimi młodymi gniewnymi (Hardkor Disko), ofermowatymi policjantami (Kochanie, chyba cię zabiłem), tancerzami w czasach rozkwitu AIDS (Test na życie) i Eskimosami (Sarila).

Niezgodna

źródło
Rząd próbuje stworzyć idealne
społeczeństwo poprzez selekcję. Każdy nastolatek musi przejść odpowiedni test,
dzięki któremu zostanie wcielony do określonej grupy reprezentującej jedną
cechę charakteru – prawość, altruizm, nieustraszoność lub erudycję. Młoda
Beatrice rzuca wyzwanie bezwzględnemu systemowi i przyłącza się do buntowników
żyjących w podziemnym świecie.

Moda na nastoletnie antyutopie
trwa w najlepsze. Niezgodna próbuje
podpiąć się pod sukces Igrzysk śmierci,
stając się jej klonem. Znów mamy klimat totalitarnej przyszłości i odważną
nastolatkę próbującą pogodzić walkę z systemem z miłością do tajemniczego
przystojniaka. Film Neila Burgera nie wnosi nic nowego do gatunku, stając się
kolejną opowiastką przeznaczoną tylko dla fanów książkowego oryginału. Tych
jest jednak dość sporo, obraz odniósł bowiem w kinach umiarkowany sukces.
Twórcy kują żelazo póki gorące i kręcą już następną część cyklu; w końcu
dojdzie do momentu, gdy ciągłe schematy znudzą się nastoletniej publice.

Nasza recenzja książki tutaj.

Droga do zapomnienia

źródło
Eric Lomax przeżył niegdyś piekło
w japońskim obozie jenieckim. Wyczerpująca praca i bestialskie przesłuchania
doprowadziły go prawie do śmierci. Teraz, wspierany przez swoją nową żonę,
Patti, wyrusza w celu odnalezienia swojego dawnego dręczyciela.
Niezwykła historia Lomaxa stała
się podstawą sukcesu jego książki (nasza recenzja tutaj), który niestety
nie został przełożony na wysoką jakość adaptacji jego wspomnień. Jonathan
Teplitzky obrał sobie za cel jak największe wzruszenie widzów, wykorzystując
przy tym ckliwość i naiwność. Z zajmującej opowieści
stworzył rzewną historyjkę, z bohatera z krwi i kości, figurkę z plakatu. Można
zaakceptować powściągliwą formę, jeśli tylko nie jest przejawem pójścia na
łatwiznę. Niestety o Drodze do
zapomnienia
szybko zapomnicie; to film rażący przeciętnością i zmarnowanym
potencjałem dramaturgicznym.

Hardkor Disko

źródło
Tajemniczy i osamotniony Marcin
po przyjeździe do miasta poznaje młodszą od siebie Olę. Dziewczyna zaprasza go
do swojego świata, w którym panują hedonizm, niekończące się imprezy i
nielegalne narkotyki. Mężczyzna przybył jednak z precyzyjnym planem zemsty, o
którym wie tylko on…
Hardkor Disko miał być świeżym powiewem w polskim kinie. Po części mu
się to udało – debiut reżyserski Krzysztofa Skoniecznego poziomem realizacji
bije większość polskich filmów na głowę, i to pomimo śmiesznie niskiego
budżetu. Z drugiej strony za tymi ciekawymi i pięknie skomponowanymi kadrami
kryje się pustka. Bohaterowie filmu to galeria zepsutych typów, którym używki i
balangi zastępują prawdziwe ludzkie uczucia. Młode społeczeństwo jest
wypaczone, króluje zgnilizna moralna i duchowa. Niezbyt to oryginalne, prawda? Być
może Skoniecznemu brakuje tylko porządnie napisanego skryptu, dzięki któremu
będzie mógł nam powiedzieć coś więcej oprócz oczywistych banałów.

Syn Boży

źródło
Kinowa wersja serialu Biblia prezentuje całokształt życia
Jezusa Chrystusa – od cudownych narodzin, poprzez nauczanie, aż po ukrzyżowanie
i męczeńską śmierć.
Z jakiegoś powodu tematyka
biblijna święci ostatnio triumfy. O ile dla Hollywoodu chrześcijańskie postacie to
tacy sami bohaterowie jak Superman czy Thor, ubrani tylko w starożytne szatki,
kanał History Channel podszedł do nich z konserwatywnym szacunkiem. Dla
leniwych, którym nie w smak oglądanie 10-odcinkowego miniserialu, przygotowano
wersję kinową.
Twórcy nakręcili film po bożemu, nie bawiąc się w wieloznaczne
odczytywanie postaci i kilkubarwne odcienie. Ci, którym spodobało się Ostatnie kuszenie Chrystusa, na tym
wynudzą się na śmierć. Pod względem realizacyjnym całość trzyma poziom,
starając się nie odstawać znacznie od amerykańskich superprodukcji, pod
względem treści to prostu ilustracja Biblii. Ładna, kolorowa, z Jezusem o
długich falowanych włosach i olśniewającym uśmiechu. Wielu to wystarczy.

Kochanie, chyba cię
zabiłem

źródło
Policjant Wierzbowski,
samozwańczy Brudny Harry, zostaje przydzielony przez zniecierpliwionego jego
wybrykami szefa do eksperta od papierkowej roboty, Grasia. Wkrótce duet będzie
musiał rozwiązać sprawę Jana, który przez przypadek stał się zabójcą niewiernej
żony i jej kochanka.
Polscy twórcy z niezwykłą
regularnością i precyzją najlepszego seryjnego mordercy próbują zabić gatunek
zwany komedią. Ich standardową bronią są niemrawy scenariusz pełen oklepanych,
pseudo-śmiesznych zwrotów, banalni, ciosani grubą kreską bohaterzy i aktorzy
dobrani według bardzo nudnego klucza. Jednak w tym filmie rozczarowuje przede
wszystkim postawa Arkadiusza Jakubika, który zdołał odciąć się od emploi
wioskowego głupka i grać świetne, różnorodne role, by znów wrócić do punktu
wyjścia. Tylko duże kłopoty finansowe albo brak szacunku do samego siebie
byłyby w stanie go usprawiedliwić.

Test na życie

źródło
San Francisco, połowa lat 80.,
Frankie ubiega się o rolę w przedstawieniu znanej trupy tanecznej. Pomijany
podczas prób, niepewny własnych możliwości, nawiązuje znajomość z Toddem,
popularnym ziółkiem słynącym ze swobodnego stylu życia. Tymczasem w tle szaleje
wirus AIDS, groźny i o nieznanym pochodzeniu.
Twórcy filmów o AIDS często
umieszczają swoje dzieła w burzliwym początku lat 80., kiedy to z jednej strony
wirus szalał po Ameryce, zbierając coraz większe żniwo, z drugiej wiedza o nim
była niewielka i stereotypowa. Reżyser Testu
na życie
próbuje na nowo spojrzeć na ten problem, tym razem pod bardzo
artystycznym kątem. Mamy tu i młodość, i homoseksualizm, i taniec śmierci,
wszystko mające sprawiać wrażenie głębokiego. Do tego jednak potrzeba ciekawego
ujęcia tematu, skupienia się na emocjach, a nie mnożenia banalnych metafor.
Tematyka, którą podejmuje autor, traci na powadze i staje się tylko pokazem
stereotypów.

Sarila

źródło
Złe zaklęcia sprawiają, że od
plemienia Eskimosów odwraca się szczęście. Jedynym sposobem na pokonanie czarów
jest wyprawa do legendarnej krainy Sarila, w której mieszkają podobno tylko
dobrzy ludzie. Na czele ekspedycji staje odważny syn wodza Putulik, wspierany
przez swoją narzeczoną Apik, czarodzieja Markussiego, niesfornego leminga i
zaprzęg psów husky.
Kto wpadł na pomysł, żeby
wpuszczać do kin animację rozgrywającą się wśród śniegów mroźnej krainy, kiedy
za oknem słoneczna pogoda – nie wnikam. Dystrybutorzy pragnęli chyba uszczknąć
trochę z sukcesu Krainy lodu, i
podobnie jak w przypadku Królowej Śniegu
nie osiągnęli spodziewanego rezultatu. Oprócz braku wyczucia czasu, zabrakło
chyba ciekawej fabuły. Wyraźnie zarysowani bohaterowie to jednak za mało na
coraz bardziej urozmaiconym rynku animacji komputerowych.

Witaj w XXI w., Kapitanie

Źródło

Machina Marvel & Disney pędzi
nieubłaganie i nic jej nie powstrzyma (przynajmniej przez najbliższe kilkanaście
lat), a jej kolejny produkt – Kapitan
Ameryka: Zimowy żołnierz
– zawitał już do kin. Bohater USA musi zmierzyć
się nie tylko z silnym wrogiem, ale także z Wesem Andersonem i jego bogatą ferajną
(Grand Budapest Hotel), Noem we
własnej osobie (Noe: Wybrany przez Boga),
hiszpańskim rzeźbiarzem (Artysta i
modelka
) i warszawiakami (Stacja
Warszawa
).

Grand Budapest Hotel

Źródło
Film przedstawia niezwykłe przygody portiera z hotelu z Europy Wschodniej w czasie międzywojnia. Mężczyzna zostaje
uwikłany w dwie duże afery: walkę o przejęcie wielkiego rodzinnego majątku i
kradzież bezcennego starego obrazu.
Wesa Andersona albo się kocha,
albo nienawidzi. Przeciwnicy jego specyficznego, ze wszech miar oryginalnego
stylu, niech ominą ten film szerokim łukiem, dla sympatyków to od dawna pozycja
obowiązkowa.
Reżyser daje upust swojej
nieokiełznanej fantazji i komponuje kadry z dbałością genialnego plastyka. W
inteligentny sposób bawi się zdjęciami, montażem i dialogami. I jak w
większości jego obrazów, bogata forma znajduje swoje odzwierciedlenie w pomysłowej
treści. Grand Budapest Hotel jest
niczym staromodna pocztówka znaleziona po latach, przywołująca cudownie
nostalgiczne wspomnienia. Wyidealizowane, cukierkowe, ale dzięki temu oddające
należny hołd czasom minionej kultury. Wisienką na torcie jest znakomita obsada,
wśród której bryluje szczególnie Ralph Fiennes w głównej roli.

Noe: Wybrany przez
Boga

Źródło

Zainspirowana biblijną historią
opowieść o Noem, człowieku, który dostaje od Boga niezwykłą misję uratowania
ludzkości i zwierząt. Aby ocalić siebie i swoją rodzinę przed ogromnym potopem,
musi podjąć się wybudowania wielkiej arki.

Ten film zaskakuje recenzjami,
ocenami skaczącymi z najniższych rejestrów do samego czubka skali. Jedni
twierdzą, że to ciekawe, niecodzienne widowisko. Nie będące lustrzanym odbiciem
historii znanej z Biblii, ale raczej indywidualnym (na ile pozwolili
producenci) spojrzeniem Darrena Aronofsky’ego. Inni psioczą na dziurawość scenariusza i
stawianie w pół drogi – nie jest to ani pełnoprawny blockbuster, ani przejmujący
dramat o stojącym na skraju przepaści superbohaterze. Jak jest naprawdę,
musicie się przekonać po seansie.

Kapitan Ameryka:
Zimowy żołnierz

Źródło

Kapitan Ameryka staje przed
kolejnymi zadaniami, których niepowodzenie grozi światowym zagrożeniem. Razem z
Czarną Wdową łączy siły, by ujawnić szeroko zakrojony spisek. Tym razem będzie
musiał zmierzyć się z nieoczekiwanie trudnym wrogiem – Zimowym Żołnierzem,
będącym jego dawnym przyjacielem.

Dzieła Marvela z drugiej fazy (po
Avengers) przyjmowane były z
mieszanymi bądź niezbyt pochlebnymi recenzjami; druga część Kapitana Ameryki przełamuje tę passę i wysoko
ustawia poprzeczkę przed Avengers:
Age of Ultron
.
Największą zaletą filmu jest
obranie zupełnie innej stylistyki niż w poprzedniej części. O ile Pierwsze starcie było old-schoolowym akcyjniakiem,
o tyle Zimowy żołnierz to rasowe kino
szpiegowskie. Ta zmiana tonacji zapobiegła tak częstej w przypadku sequeli
wtórności – obraz zachował świeżość, spełniając jednocześnie wszystkie założenia
blockbustera. Kapitan Ameryka nieoczekiwanie stał się najciekawszym marvelowskim herosem, jego losy emocjonują i zapewniają świetną rozrywkę nie
tylko fanom komiksów. Fabuła jest niegłupia, a dramatyczne rozterki bohaterów
doskonale wyważone.

Artysta i modelka

Źródło

Francja podczas drugiej wojny
światowej. Żona rzeźbiarza w podeszłym wieku proponuje schronienie napotkanej
młodej uciekinierce z obozu w zamian za pozowanie dla męża. Z czasem tych dwoje
ludzi zaczyna łączyć specyficzna więź składająca się z podziwu i zachwytu nad
pięknem oraz mądrością.

Znany na świecie hiszpański
twórca Fernando Trueba rozczarował. Już jego poprzedni film, Chico i Rita, pod pozorem intrygującej
formy i intelektualnego dramatu skrywał banały i pustkę; z tym dziełem jest
podobnie. Tym razem autor wykorzystał stylistykę czarno-białą i wzniosły
związek artysty i zwyczajnej kobiety. Przedstawieni bohaterowie są miałcy,
historia ich fascynacji nie ciekawi nawet przez chwilę. Postacie zbudowane są
na oczywistych kontrastach: bezpretensjonalna, radosna młoda i znużony, mądry
stary. Również pozbawienie filmu kolorów nie ma żadnego uzasadnionego sensu,
wydaje się tylko kolejną zachcianką reżysera w celu nadaniu swojemu dziełu
nutki artyzmu.

Stacja Warszawa

Źródło

Film składa się z pięciu nowel
opowiadających o współczesnych mieszkańcach Warszawy. Ich losy częściowo
przeplatają się wzajemnie.

Obrazy nowelowe to w polskim
kinie nie zjawisko niespotykane, ale z tak kiepskim rezultatem dawno nie
mieliśmy do czynienia. Nasza stolica w oczach pięciu reżyserów to miasto pełne
nieszczęść i stereotypów. Scenariuszowa mozaika ledwo się trzyma, pozlepiana
kiepskim klejem obnaża raz po raz kolejne dziury fabularne. Bohaterowie są
nudni i bardzo słabo scharakteryzowani, a to przecież oni powinni tworzyć
główny trzon akcji. Tym większa ujma dla autorów, że nawet zdolni aktorzy nie
poradzili sobie z pustką filmu.

Cieszmy się życiem

Źródło
Zapraszamy na nowy cykl
zapowiedzi literackich, w których przedstawiamy propozycje Wydawnictwa Feeria na nadchodzący czerwiec.
Czekają na nas nietypowe poradniki i polska powieść fantasy.

Źródło

Tytuł: Przez 10 minut

Autor: Chiara Gamberale
Gatunek: powieść kobieca
Liczba stron: 192
Data premiery: 4 czerwca 2014 r.

Chiara wiodła
idealne życie. Do czasu. Gdy w tym samym momencie straciła ukochanego męża i
dającą satysfakcję pracę, załamała się. Świat przybrał dla niej szarawy odcień,
nic nie sprawiało jej już tej dawnej spontanicznej radości. Depresja zaprowadziła
ją na kozetkę psychoanalityczki, która, niczym Jigsaw
ze znanego horroru, zaproponowała Chiarze pewną grę… Nie były to jednak
wyrafinowane tortury, ale proste zadanie: kobieta miała przez 10 minut
wykonywać codziennie dowolną czynność, jakiej wcześniej nie robiła.

Poradników
pragnących zapewnić nam wieczne szczęście jest od groma. To, co wyróżnia Chiarę
Gamberale,
to ciekawy koncept. Wydaje się, że aby wyrwać się z ciemnych macek załamania
psychicznego, trzeba przewrócić swoje życie do góry nogami. Tymczasem autorka
pokazuje, że nawet zwykłe czynności mogą zmusić do innego spojrzenia na świat.
Dziesięć minut dzień w dzień, niczym ziarenko do ziarenka, potrafi zmienić
nasze postrzeganie rzeczywistości. Zmiana jest konieczna, nie należy tylko się
jej bać.
Źródło

Tytuł: Perfekcyjna kobieta to suka. Poradnik przetrwania dla normalnych kobiet

Autorzy: Anne-Sophie Girard, Marie-Aldine Girard
Gatunek: poradnik psychologiczny
Liczba stron: 160
Data premiery: 18 czerwca 2014 r.
Niemal zewsząd
możemy usłyszeć, że powinnyśmy być perfekcyjne: czy to w telewizji, w gazecie,
czy nawet od rodziny czy przyjaciół. Wszędzie tylko idealne matki, żony,
pracowniczki. Książka Perfekcyjna kobieta to suka. Poradnik dla kobiet
normalnych
pokazuje, że jest inaczej Mimo tego, że teraz społeczeństwo wymaga
od nas, żebyśmy były we wszystkim perfekcyjne – od sypialni, przez karierę
zawodową, po styl ubierania i makijaż, czy nie cudownie jest cieszyć się swoją
nieidealnością, spontanicznością, która sprawia, że czujemy się wolni? Czy nie
wtedy będziemy szczęśliwsze niż w momentach, kiedy będziemy bezustannie dążyć
do niemożliwej doskonałości? Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak cieszyć się
własną nieperfekcyjnością, koniecznie przeczytajcie Perfekcyjna kobieta to
suka. Poradnik dla kobiet normalnych
.
Źródło

Tytuł: Tatuaż z lilią

Autor: Ewa Seno
Gatunek: powieść młodzieżowa
Liczba stron: 288
Data premiery: 19 czerwca 2014 r.
Kiedy Nina kończy 18 lat, w jej
życiu wydarza się prawdziwa tragedia – w wypadku samochodowym giną jej rodzice.
Pocieszenia nie znajduje w swoim chłopaku, który znacznie bardziej niż dramatem
dziewczyny interesuje się okolicznymi pięknościami. Nina wyjeżdża do ciotki z
USA, ale w rzeczywistości odbywa podróż do Antilii – tajemniczego świata, do
którego dostaje się za pomocą otrzymanego tatuażu.
Tatuaż z lilią to debiut literacki Ewy Seno, a jednocześnie
inauguracja nowego cyklu książek młodzieżowych z elementami paranormalnymi. W
zalewie zagranicznych powieści fantasy miło jest przeczytać produkt od naszych
rodzimych twórców. Wprawdzie opis wydaje się trochę kiczowaty, a świadomość, że
to pierwsza książka autorki, nie napawa optymizmem, lecz nie należy skreślać
tej pozycji. Może się okazać bardzo przyjemną lekturą w sam raz na ciepłe
czerwcowe popołudnia. Trzymajmy kciuki za panią Seno i godny początek nowej
wydawniczej serii.

Etatowi samobójcy

Źródło

Po długiej nieobecności powraca cykl, w którym przedstawiam
wszystkie premiery filmowe obecne na ekranach polskich kin. Komediodramat Nauka spadania próbuje nas wzruszyć i
rozśmieszyć do łez, wykorzystując do tego celu gwiazdorską obsadę. Oprócz tego
jest w czym wybierać: film akcji Need for
Speed
, ekranizacja młodzieżowej sagi Akademia
wampirów
, polski dramat z Erykiem Lubosem Zabić bobra, sequel Muppety:
Poza prawem
, oryginalne Shirley:
Wizje rzeczywistości
, chorwacki Ojciec Szpiler i produkcja o Karolu Wojtyle
Karol, który został świętym.

Need for Speed

Źródło
Kierowca
Tobey Marshall trafia do więzienia, wrobiony przez swojego wspólnika Dino
Brewstera. Po wyjściu na wolność szuka odwetu na dawnym przyjacielu i przy
okazji bierze udział w nielegalnych ulicznych wyścigach. Zostaje jednocześnie
kotem i myszką, kiedy musi uciekać przed zabójcami wynajętymi przez
Dina.
Gry z serii Need
for Speed nie trzeba nikomu przedstawiać – ta motoryzacyjna produkcja od 1994
roku obrosła już w potężny kult, sięgający niemal każdego zakątka świata (w
Polsce ponad milion nabywców). Aż dziw bierze, że dopiero teraz zdecydowano się
na realizację filmu na jej podstawie. To opóźnienie niekorzystnie wpłynęło na
jego odbiór. Need for Speed wydaje się biedniejszym bratem Szybkich i wściekłych. I choć to inna bajka,
porównania z dominującą motoryzacyjny rynek kinowy serią są nieuniknione.
Twórcy
filmu, nie dysponując tak wysokim budżetem co autorzy Szybkich…, skupili się (w zamierzeniu) na nadaniu bohaterom głębi
i udramatyzowaniu ich losów. Problem w tym, iż ich postacie nie wydają się
przez to ani o jotę ciekawsze. Są one do bólu schematyczne, nakreślone w
sposób karykaturalny. Przoduje w tym główny szwarccharakter, zupełnie
pozbawiony charakteru, choć grany przez zdolnego Dominica Coopera. Ta
nieudolność twórców może wynikać ze zwyczajnego braku doświadczenia, wszak to
debiut scenopisarski i drugi film reżysera.

Nauka spadania

Źródło
Na szczycie londyńskiego wieżowca
spotyka się kilku niedoszłych samobójców, którzy akurat na ten sam dzień
zaplanowali zakończenie swojego żywota. Postanawiają zawrzeć pakt – wytrwają z
ostatecznym rozwiązaniem do końca walentynek, czyli najbliższe półtora
miesiąca. Wśród nich są: dostawca pizzy J.J., wredna nastolatka Jess, samotna
matka Maureen oraz prezenter TV Martin, którego sława już dawno minęła.
Naukę spadania można nazwać dziełem straconej szansy. Oparty na
powieści uznanego twórcy Nicka Hornby’ego, którego książki pełne są
inteligentnych dialogów i słodko-gorzkich dylematów; w głównych rolach mniejsze i
większe gwiazdy Hollywood: Pierce Brosnan, Toni Collette, Sam Neill, Aaron
Paul, Imogen Poots. Zabrakło chyba tego najważniejszego: zdolnego reżysera,
który splótłby różnorodne wątki w zgrabną całość. Niestety Pascal Chaumeil to
wyrobnik, który nie tylko kompletnie nie czuje klimatu Hornby’ego, ale także
nie potrafi prowadzić aktorów. Gwiazdy grają tu na znanych wszystkim nutach, bez
skrupułów wykorzystując swoje charakterystyczne emploi.

Akademia wampirów

Źródło
Rose i Lissa to z pozoru
zwyczajne nastolatki, tyle że edukację pobierające w Akademii Wampirów. Ta
niezwykła instytucja grupuje Moroich (śmiertelnych wampirów) i Dhampiry
(opiekunów tych pierwszych, hybrydy wampira oraz człowieka). Dziewczęta szybko
odkrywają, iż Akademia nie jest tak bezpiecznym miejscem, jak sądziły. Będą
musiały poradzić sobie nie tylko z tajemniczym niebezpieczeństwem, ale także z
zakazaną miłością.
Nie ma bata, jesteśmy skazani na
ekranizację niemal każdego młodzieżowego bestselleru. Studia liczą na powtórkę
z rozrywki i ponowny sukces na miarę Harry’ego
Pottera
czy Zmierzchu. Wyniki
finansowe ostatnich filmów skierowanych do young
adult
nie napawają jednak optymizmem: banalne dylematy młodocianych
bohaterów i niezgrabne połączenie ckliwego romansu z horrorowymi elementami już
się przejadły. Aby zaciekawić widzów, potrzeba teraz czegoś oryginalnego,
wyróżniającego się z nijakiej papki reszty. W Igrzyskach
śmierci
było to ciekawe społeczne tło. Akademia
wampirów
idzie po linii najmniejszego oporu, serwując widzom same wytarte
klisze. Fatalny wynik finansowy w kinach nie był tu przypadkiem, ale efektem
znudzenia widzów oglądaniem ciągle tych samych historii.

Zabić bobra

Źródło
Eryk, doświadczony żołnierz
walczący w Afganistanie i Iraku, wraca do rodzinnej miejscowości. Zaszywa się w
swoim mieszkaniu, próbując jednocześnie zapomnieć o koszmarze wojny i przygotować
się do nowego zadania. Nieoczekiwanie poznaje młodą dziewczynę Bezię, z którą
zaczyna łączyć go namiętny romans.
Okazuje się, że problem z
wydaniem swojego filmu mają nie tylko młodzi twórcy, ale także doświadczone
wygi. Uznany reżyser Jan Jakub Kolski zdobył pieniądze na swe następne dzieło
dzięki pomocy znajomych; kręcił go aparatem cyfrowym, a wypuszczenie do kin
zajęło mu dwa lata starań. Szkoda jednak, że wysiłki autora nie przełożyły się
na poziom artystyczny filmu. Zabić bobra
to kino odświeżające względem melancholijnej stylistyki jego wcześniejszych
obrazów, ale na tym zalety się kończą. Scenariusz razi amatorszczyzną
przejawiającą się w sztucznie głębokich dialogach i relacjach pozbawionych grama
subtelności. Bardzo dobrze wypada jedynie Eryk Lubos, który miał tu okazję
pokazać, iż za emploi osiedlowego dresa kryje się spory talent.

Muppety: Poza prawem

Źródło
W czasie swojego tournée Muppety
zostają wmieszane w aferę kryminalną o światowym zasięgu. Okazuje się, że
wszystko jest sprawką Constantina – sobowtóra Kermita parającego się kradzieżą
diamentów.
Fani Muppetów powinni być
zadowoleni: najnowszy film Jamesa Bobina spodoba się fanom pluszowych
zwierzaków, delikatnie tylko odstając od udanej części pierwszej. Twórcy zmienili
tonację na szpiegowsko-kryminalną i dzięki temu wyszli obronną ręką z pomysłu
realizacji sequela. Starzy bohaterowie nie tracą nic ze swojej charyzmy, a
komediowy ton utrzymuje się przez cały czas trwania filmu. To obraz skierowany
głównie do fanów telewizyjnego show sprzed lat i nieco starszych dzieciaków.
Młodsze mogą nie zrozumieć żartów sytuacyjnych osadzonych w świecie korupcji i
agentów.

Shirley – wizje
rzeczywistości

Źródło
Reżyser Gustav
Deutsch próbuje opowiedzieć o Ameryce lat powojennych, ożywiając najsłynniejsze
obrazy Edwarda Hoppera. Pojawiająca się na nich tajemnicza Shirley snuje
monologi o zwykłych mieszkańcach tego kraju, w których życiu splata się
nierozerwalnie polityka, rewolucja społeczna i przemiany obyczajowe.
Za samo wpadnięcie na tak niezwykły
koncept Deutschowi należą się gromkie brawa. Hopper był malarzem ciekawym;
specyficzna plastyczność jego obrazów miała wpływ na wielu późniejszych
twórców, także tych z filmowego kręgu. Jego dzieła przedstawiały sceny-zagadki,
wycięte kadry z sytuacji mających dopiero nadejść lub tych, które się już
wydarzyły. Reżyser próbuje rozwikłać ową wielką tajemnicę, jaka w nich tkwi,
przy okazji dając szerokopanoramiczny obraz Ameryki zmieniającej się pod
wpływem biegu historii. Bardzo łatwo było cały ten wspaniały pomysł zniszczyć,
ale Deutsch pokazał, że jest twórcą świadomym i potrafi inteligentnie, bez
przesadnego hołdu czy szargania klasyka, poprowadzić fabułę. Stworzył film
ciekawy, oryginalny, o pięknych zdjęciach wyjętych niczym wprost z hopporowskich
obrazów.

Ojciec Szpiler

Źródło
Na małej
dalmatyńskiej wyspie pogłębia się niż demograficzny. Przybyły tam ksiądz
przekonuje miejscowego sprzedawcę Petera do dziurawienia kondomów. Do
konspiratorów dołącza wkrótce konserwatywny farmaceuta, który zaczyna mieszać pigułki
antykoncepcyjne z witaminami. Nagły wybuch narodzin przyciąga na wysepkę ekipy
telewizyjne i bezdzietne pary. Jednak kiedy żona Petera odkrywa przekręt, cały
plan wymyka się spod kontroli…
Pierwotnie film ten miał trafić
do polskich kin jako Dzieci księdza, wierne tłumaczenie oryginału. Obawiając
się jednak wybuchu sensacji w katolickim kraju, dystrybutor zmienił tytuł na Ojciec Szpiler. Niepotrzebnie, gdyż komedia Vinko Brešana nie ma w sobie nic
z kontrowersji. Teoretycznie zawiera krytykę klerykalnej obyczajowości i
wyświechtanych zakazów nie mających nic wspólnego z rzeczywistości, jednak jest
to atak bardzo delikatny, mający formę prztyczków w nos, a nie pełnoprawnego
potępienia. Szkoda, że autor zatrzymał się w pół drogi. Być może zabrakło mu
odwagi, być może (chorwacka) kampania reklamowa przekoloryzowała wydźwięk
filmu. Tak czy siak, to wciąż niezła komedia, powodująca bardziej uśmiechy na
twarzy niż zwijanie się na podłodze.

Karol, który został
świętym

Źródło
12-letni
Kacper, miłośnik animacji komputerowych, jest zastraszany przez grupkę
szkolnych chuliganów. Ze swoich problemów zwierza się dziadkowi, który zabiera
go na wycieczkę w Tatry. Tam starszy pan opowiada mu o przyjacielu z
dzieciństwa – Karolu – który swoim niezłomnym zachowaniem udowodnił, że przemoc
można pokonać miłością i siłą ducha. Zafascynowany Karol tworzy animacje, które
składają się na historię życia papieża.
Na koniec perełka. W 2011 roku Włosi nakręcili
animację Karol, wyglądającą jak (to
nie przesada) gra sprzed dwudziestu lat, kupiona na pobliskim bazarze. Genialny
polski dystrybutor Kino Świat wykupił produkcję, nakręcił półgodzinny materiał
aktorski i bez zażenowania sprzedał jako własny produkt. Takie praktyki
tylko u nas.
Każdy
element tego familijnego filmu o Karolu Wojtyle straszy tragicznym
wykonaniem. Począwszy od plakatu prezentującego papieża na haju, chowającego
małe dzieci pod swym habitem, przez nieszczęsną animację, skończywszy na warstwie
aktorskiej. Widać tu, iż twórcy kompletnie nie starali się przyłożyć do swej
pracy, wiedząc, że w obliczu zbliżającej się kanonizacji na film udadzą się zastępy
wycieczek z podstawówek. Efekt finalny jest katastrofalny.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia