Wyjątkowy ster

Znany, ale wciąż nie do końca odgadniony… Prosty, a jednak skomplikowany… Bardzo ważny, ale wciąż nie najważniejszy organ człowieka… Bez niego nie ma człowieka… MÓZG!

Istotny szczegół

Czasami wystarczy jeden szczegół, aby poznać zagadkę. Niekiedy nawet nie dostrzegamy go na drodze prowadzącej do prawdy. Kryminalna zagadka Horsta wydaje się nie do rozwiązania, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Debiut norweskiego pisarza oparty na autentycznej historii ciekawi na tyle, że chce się poznać tajemnicę morderstwa, które na pierwszy rzut oka jest doskonałe…

Tytuł: Kluczowy świadek
Cykl: William Wisting (tom 1)
Autor: Jørn Lier Horst
Wydawnictwo: Smak Słowa

Larvik to malownicze miasto leżące w południowej Norwegii. Tutaj też swoją pracę wykonuje William Wisting, policjant zajmujący się różnymi śledztwami – od prostszych po bardziej wymagające. Kluczowy świadek to pierwszy tom cyklu o Williamie Wistingu, którego autor również związany był z policją, a dokładnie wydziałem śledczym w Vestfold. Debiutancka powieść nie jest jednak pierwszą, którą wydano w Polsce. Swoje premiery miały już bowiem te powstałe znacznie później. Nie rozumiem, dlaczego promocja książek tego autora nie wystąpiła w porządku chronologicznym. Popularność J.L. Horsta w ostatnim czasie jednak znacznie wzrosła i zdecydowano się na publikację większej liczby jego powieści. Co oczywiście jest dużym plusem, bo warto zapoznać się z jego twórczością.

Jak na dobry kryminał przystało – mamy morderstwo, które zostało bardzo skrupulatnie opisane. Poznajemy miejsce zbrodni z wieloma detalami. Brakuje jednak odpowiedzi na pytanie, dlaczego denat (70-letni mężczyzna) musiał zostać pozbawiony życia w brutalny sposób. Historia wydaje się nad wyraz ciekawa, dlatego że akcja opiera się na głośnych wydarzeniach mających miejsce w 1995 roku. Dochodzenie prowadził sam Horst, ale do dziś nie wiadomo, kto popełnił zbrodnię na Ronaldzie Rammie. Nic dziwnego, że autor pokusił się o poprowadzenie swojego minionego śledztwa innymi torami i o jego rozwikłanie. Gdy przyjrzymy się bliżej komisarzowi Wistingowi, nie odnajdziemy w nim cech osoby nadużywającej alkoholu czy leków ani wykazującej dziwne zachowania. Nie ma w nim nic szczególnego, a jednak – to policjant oddany pracy i inteligentny. Często aż za bardzo zdarza mu się poświęcać pracy, przez co nieco zaniedbuje swoją rodzinę.

Rozwiązanie zagadki policjantom zaangażowanym w śledztwo nie przyjdzie z łatwością. Po nitce do kłębka docierają do kolejnych informacji, które mogą pomóc w rozwikłaniu sprawy. Niekiedy okazuje się, że nowy trop nie jest tym, który uważali za istotny, ale wskazówka jest na wyciągnięcie ręki…

Praca policjanta to nie tylko gonitwa za przestępcami, ciągła adrenalina i duże emocje. Można się o tym przekonać dzięki tej książce. Pewne fragmenty niektórzy mogą uznać za nudne, z kolei dla pozostałych mogą okazać się ciekawe. Mimo zmiennego napięcia kryminał czyta się przyjemnie i szybko. Nie brakuje kilku pamiętnych zwrotów akcji, które mogą odmienić tok myślenia niejednego czytelnika. Trzeba jednak przyznać, że jedno kluczowe wydarzenie mające wpływ na dalszy ciąg wydarzeń spowodowało, że bystry umysł czytelnika (czyt. śledczy) jest w stanie domyślić się końcowych kwestii.

W mojej ocenie dużą zaletą jest przedsmak dla spragnionych dalszych losów komisarza Wistinga w postaci fragmentu kolejnej książki – Felicja zaginęła. Trzeba przyznać, że zapowiada się interesująco! Zachęcam do sięgnięcia po Kluczowego świadka, aby w następnej kolejności chwycić po dalsze części norweskich kryminałów z Wistingiem w roli głównej.

Córki słońca

Życie owadów z rodziny pszczołowatych, zaliczanych do rzędu błonkoskrzydłych, wydaje się proste. Mają cel i do niego dążą. Okazuje się, że życie w zorganizowanym społeczeństwie pszczół wyznacza nic innego jak tajemniczy duch ula… Wraz z Maeterlinckiem możemy spojrzeć na świat kilkoma tysiącami fasetek…

Tytuł: Życie pszczół
Autor: Maurice Maeterlinck
Wydawnictwo: MG

Wydaje nam się, że poznaliśmy wszystko, i nie pytamy o więcej (…). Ale gdy tylko zbliżymy się do przedmiotu naszych badań, niezwłocznie uderza nas niesłychana złożoność najnaturalniejszych zjawisk i stajemy wobec zagadki inteligencji (…). Obezwładnia nas ta niepoznawalna organizacja najdrobniejszych przejawów życia.

Apidologia, czyli nauka o pszczołach, mogłaby się wydawać nudna. Wystarczy jednak sięgnąć do przepięknego wydania Życia pszczół, aby szybko zmienić zdanie. Ta książka łączy w sobie zarówno świat pszczelarski, jak i filozofię oraz naukę. Czytając poszczególne rozdziały, zanurzamy się w świecie, który dla wielu z nas jest prosty. Co robi pszczoła? Zbiera nektar i pyłek kwiatów, zapylając tym samym rośliny owadopylne. Ale nie tylko. W samym ulu istoty te pełnią różne funkcje! Ktoś przecież musi go wentylować, budować, sprzątać, bronić…

Najbardziej zaciekawił mnie fakt, że pszczoły opuszczenie roju – prawo wyższe – przedkładają nawet nad prawo własnego szczęścia. Życie w ulu to obowiązek względem przyszłości każdej pojedynczej jednostki, dlatego każda z nich wyrzeka się przynajmniej połowy własnego szczęścia. Ponadto zamiłowanie do porządku sięga manii, co z jednej strony jest zabawne, a z drugiej – budzi podziw. Komu z nas chciałoby się sprzątać bez przerwy nawet najmniejsze ziarenko brudu?

Życie człowieka to wielki eksperyment. Życie zwierząt, w tym pszczół, także. Maurice Maeterlinck pozwala nam przyjrzeć się wynikom tych wielu doświadczeń, ale nie tylko pszczelich. Zafascynował go także świat kwiatów, mrówek czy termitów. Środki poetyckie, jakimi posługuje się autor, w dobitny sposób opisują piękno przyrody. Klasyka i kunszt tej pozycji daje poczucie bliskości z otaczającym światem. Zagłębienie się w szczegóły nabiera nowego wymiaru, a ten mikroskopijny kawałek świata staje się czymś dużo bardziej rozległym.

Nie jest to prosta lektura, ale wyróżnia się na tle innych książek popularnonaukowych. Czyż trzeba rozumieć wszystko, aby znać sens? Staranne i bogate w wiele ciekawych schematów wydanie samo z wielką chęcią ląduje w dłoniach. Lekcje przyrody wydawały się nudne? Nie z taką garścią ciekawych rozdziałów… Życie pszczół intryguje. Zachęca do rozmyślań i dyskusji. Chyba właśnie o to chodziło autorowi.

Pszczoła zanurza się w toniach kwiatów, niby nurek poszukujący pereł w głębi oceanu. Pozwól, aby również ciebie pochłonął ten świat. Książka zdecydowanie otwiera i poszerza horyzonty. Warto skorzystać z okazji i sięgnąć po taką lekturę. Zwłaszcza że lato ma się ku końcowi, a życie pszczół na jakiś czas stanie się mniej widowiskowe i utajnione…

Chwyć wszechświat w swoje dłonie!

Ludzkość ma tylko jedną drogę, by przetrwać nieuniknioną śmierć słońca i inne katastrofy.
Tą drogą jest wiedza i nauka.

 

Już 13 września do księgarń trafi jedna z prawdopodobnie najwspanialszych książek popularnonaukowych tego roku –Wszechświat w twojej dłoni Christophe’a Galfarda.  W Szwecji i Hiszpanii okazała się bestsellerem numer 1! W Polsce zostanie wydana przez wydawnictwo Otwarte. 

To niezwykła podróż, w którą zabierze was uczeń Stephena Hawkinga. Wystarczy wyobraźnia i odrobina wolnego czasu, by przeżyć fantastyczną przygodę. Opowieści o gwiazdach, galaktykach, planetach fascynują nas od zawsze. Galfard zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata. Dzięki niemu ani Słońce, ani Księżyc, ani inne elementy galaktyki nie będą ci obce.

Otwórz oczy na wyjątkową lekturę o wyjątkowym temacie. O nas, o naszym miejscu na Ziemi – miejscu w ogromnym świecie. Nie wiemy, czy jesteśmy jedynymi istotami zamieszkującymi świat. Czy kiedykolwiek poznamy tę zagadkę? Może to doskonała okazja do tego, żeby dokonać niezwykłego odkrycia nie jako astronomowie, ale zwykli ludzie? 

Czas poszerzyć horyzonty. Wszechświat w twojej dłoni to lektura dla ciekawskich, marzycieli, wątpiących, osamotnionych… Słowem: dla każdego, kto chciałby sprawdzić się w roli kolejnego człowieka wyruszającego w nieograniczoną i dotąd nieokiełznaną przestrzeń!

Najpiękniejsza podróż,
w jaką kiedykolwiek się udasz.
„ELLE”

Galfard przemienia naukę w hollywoodzką historię.
„LIVRES HEBDO”

Kosmos będzie twoim nowym
centrum rozrywki.
„LIRE”

 

ruth ware

Bez zasięgu…

Szklany dom na odludziu to miejsce, które przez niektórych zostanie zapamiętane na zawsze. Wokół tylko las, a w nim jakby coś żyje… To las obserwuje nas czy my las?

Tytuł: W ciemnym mrocznym lesie
Autor: Ruth Ware
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

W ciemnym, mrocznym lesie był sobie ciemny, mroczny dom; a w ciemnym, mrocznym domu… Znacie tę wyliczankę? Pamiętam, że takie opowieści w dzieciństwie wywoływały gęsią skórkę i podnosiły ciśnienie. Czy dziś, mając za sobą ten czas, wciąż odczuwamy takie emocje jak dzieci? Wydaje mi się, że nie, choć gdyby faktycznie znaleźć się w jakimś odludnym miejscu, bez zasięgu, gdzie dzieją się dziwne rzeczy… Pewnie zmieniłabym zdanie błyskawicznie. Okładka potrafi przykuwają uwagę osoby szukającej dobrego kryminału.

W ciemnym mrocznym lesie to debiutancka powieść Ruth Ware, która znalazła się na liście bestsellerów amerykańskiego dziennika „New York Times” oraz brytyjskiego tygodnika „Sunday Times”. Światowe bestsellery przyciągają czytelników niczym magnes. Niektóre z nich faktycznie są napisane świetnie i okazują się pełne napięcia. Niektóre z opinii zawartych na okładce książki Ruth Ware moim zdaniem są nieco przejaskrawione. Choć przyznaję, że książkę pochłania się w tempie błyskawicznym. Narracja pierwszoosobowa zawsze potęguje wrażenia i pomaga czytelnikowi wejść w psychikę bohatera. Tak więc przeżywamy wszystkie wydarzenia razem i do końca pozostajemy nierozłączni – czytelnik i główna bohaterka, Nora.

Wszystko zaczyna się od zaproszenia na wieczór panieński. Nora nie potrafi zrozumieć intencji zapraszającej Clare. Nie miały kontaktu przez wiele lat, a pewne wydarzenia z przeszłości i liczne niedomówienia stanowią jeszcze większy znak zapytania… W końcu jednak decyduje się przyjąć zaproszenie. Trafiamy do szklanego domu w środku ciemnego lasu. Szóstka zgromadzonych osób na wspomnianym wieczorze stanowi mieszankę wybuchową: sarkastyczna Nina, dowcipny Tom, porywcza Flo, zamknięta w sobie Nora, nieszczera Clare i zadumana Melanie.

Atmosfera od początku wydaje się bardzo napięta. Dodatkowo wymyślone przez świadkową panny młodej gry i zabawy sprawią komuś dużo przykrości. Ktoś zdecyduje się opuścić imprezę wcześniej, a ktoś będzie myślał o wyjechaniu następnego dnia… Świadkowa Flo nie będzie z tego powodu zadowolona. Będzie próbowała przekonać zgromadzonych, że takiego wieczoru nie wolno lekceważyć. Ale znalazła się osoba, której zależało na tym, aby wieczór panieński nie był wieczorem pełnym miłych i radosnych wspomnień, a także świetnej zabawy. Zagadkowe ślady butów na śniegu przed domem, brak zasięgu i ciemny, pusty las. To wszystko wpływa na stan emocjonalny bohaterów. Czy mają omamy? Czy faktycznie ktoś jest w domu?

Jak zapowiada okładka, ktoś ma wziąć ślub, kogoś czeka śmierć. Śmierć przychodzi znienacka, a to dopiero początek historii. Jeśli myślicie, że szybko zrozumiecie, co się wydarzyło, to jesteście w dużym błędzie. Do końca nie wiadomo, kto stoi za przykrymi wydarzeniami mającymi miejsce w szklanym domu. Akcja przeniesie się także poza szklane mury, a to tylko spowoduje kolejne niemiłe zdarzenia. Nic nie jest jasne i takie pozostanie do ostatnich stron. Warto zajrzeć do takiej lektury, która wciąga już od pierwszej strony. Takie lektury zapamiętuje się na dłużej!

161076_proszynski-logo_600

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia