Mroczny zaułek

Poszukiwaniom dobrych kryminałów nie ma końca. Zwykle kończy się na przeciętnej pozycji, która niczym nie różni się od pozostałych. Jest morderstwo, grupa policjantów lub agentów badających śledztwo i w końcu (prędzej czy później) rozwiązanie zagadki. A jak jest w przypadku książki Deavera, której tytuł wywołuje ciarki na plecach?

Potrójna zagadka

Czasem życie robi nam na przekór. Niektóre wydarzenia są bardzo nieprzyjemne i nie chcą dobiec końca. Czy pomyłki się zdarzają? Czy Mickey rozwikła zagadkę? Czas zajrzeć do powieści Harlana Cobena.

Niezauważalni

Przewrotność życia ludzkiego nie zna granic. Dziś jesteś u szczytu swoich możliwości, a jutro na dnie… Książka Eweliny Rubinstein i przedstawione w niej wywiady z osobami bezdomnymi są dowodem na to, że niczego w życiu nie można być w stu procentach pewnym.

 

Tytuł: Niczyj. Prawdziwe oblicza bezdomności
Autor: Ewelina Rubinstein
Wydawnictwo: Psychoskok

 

Bezdomność może dotknąć każdego. W życiu zdarzają się różne sytuacje losowe. Czy każdy sobie z nimi poradzi? Czy da sobie pomóc? A może przyzwyczai się do sytuacji i już nie chce nic zmieniać? Ewelina Rubinstein postanowiła poznać przyczyny bezdomności ludzi mieszkających w różnych miastach w Polsce. Niczyj. Prawdziwe oblicza bezdomności to efekt wielu spotkań z osobami, których życie w pewnym momencie uległo drastycznej zmianie.

W książce brakowało mi niekiedy większej dawki emocji. Niektóre wywiady były dość krótkie, co nie pozwoliło na poznanie drugiej osoby. Rozumiem, że większość osób nie chciała zdradzać swojego życia, a nawet podać prawdziwych danych osobowych, ale takie krótkie rozmowy nie przykuły mojej uwagi. Z kolei te dłuższe konwersacje bardzo mnie wzruszyły i dały bardzo dużo do myślenia.

Trzeba przyznać, że temat podjęty przez autorkę jest niezwykle trudny. Dotarcie do osoby bezdomnej, której zaufanie do drugiego człowieka jest zaniżone to ciężka sprawa. Wydawałoby się, że schemat bezdomności jest jeden, a okazuje się, że historie ludzi są bardzo różne. Scenariusz, gdzie w grę wchodzi alkohol to tylko nieliczny z wielu przypadków popadania w bezdomność. Problemy osób są różne. Poczynając od przyczyn ekonomicznych, finansowych po choroby i problemy rodzinne.

Warszawa, Poznań, Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra, Sulechów, Świebodzin, Zgorzelec, Lubań i Wrocław – to docelowe miejsca spotkań autorki z osobami bezdomnymi. Parki, dworce, altany, noclegownie… Wszędzie tam można ich dostrzec. Krótkie informacje dotyczące liczby ludzi bezdomnych i możliwości pomocy im to ciekawy pomysł na przybliżenie sytuacji o danym mieście i jego problemach.

Wzruszające momenty to te, w których rozmowa wywołuje w ludziach zadumę, ale i strach o przyszłość… Boją się o swoją sytuację podczas kresu swoich dni, że nie będzie koło nich nikogo bliskiego. Poczucie utraty wartości, ideałów, załamanie wiary, ból, gniew, brak zaufania… Tak wiele jest emocji, kiedy człowiek czuje się gorszy od innych. To bardzo przykre. Równie bolesne jest to, że w wielu przypadkach następuje stagnacja i brak chęci do zmiany swojej sytuacji. Bo cóż może się zmienić? Okazuje się, że właśnie tak kończą się rozważania osób bezdomnych. Wolność. To słowo także pojawia się w rozmowach. Ale czy na pewno człowiek bezdomny jest wolny? Wolny od zobowiązań, z jakimi borykają się inni na co dzień, np. rachunki, praca… Ale czy ich umysł tak naprawdę pozostaje wolny od innych przemyśleń? Pozostawiam ten aspekt do własnych rozważań.

Książka Eweliny Rubinstein to rzetelny reportaż, który przedstawia fakty. Niekiedy bardzo brutalne. Autorka nie ocenia nikogo i nie generalizuje. Warto zapoznać się z tą lekturą. Na pewno zwiększy ona waszą świadomość i postrzeganie osób bezdomnych.

 

Ludzie coraz częściej chorują na depresję, piją alkohol, biorą proszki na spanie, na nerwice. Wiesz jaki jest tego powód? Materializm. Liczymy tylko pieniądze, zyski na giełdzie, ile jeszcze zostało nam rat do spłacenia za samochód, za dom? Obłęd. Ludzie dla pieniędzy niszczą wszystko wokół.

Plan 15/33 – „Metoda”

Trudno pogodzić się z porwaniem, uwięzieniem i życiem oderwanym od rzeczywistości. Jak zachować trzeźwość myślenia i zdrowy rozsądek w takich warunkach? Jak nie poddać się sytuacji i wciąż szukać rozwiązań… Metoda to opowieść oderwana od realiów i ukazująca niewiarygodną ludzką siłę.

 

Tytuł: Metoda
Autor: Shannon Kirk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

 

W czym tkwi siła ludzkiego ciała i umysłu? Każdy z nas jest inny i każdy inaczej zachowałby się w stresującej i podbramkowej sytuacji. Wyobraź sobie porwanie, potem więzienie i wizję śmierci. Szok… Jednak bohaterka książki Shannon Kirk to zupełnie inna osoba. Zaledwie szesnastoletnia dziewczyna, na dodatek w ciąży złapana przez porywacza czuje się przerażona, samotna, ale wciąż zachowuje racjonalne myślenie. Nie myśli tylko o sobie, ale także o nienarodzonym dziecku. Snuje wizję zemsty na oprawcy i we wszystkich przedmiotach ją otaczających szuka tzw. atutów. To wszystko, co może pomóc jej w planie ucieczki i niecnym odwecie.

Metoda to specyficzna pozycja wymagająca od czytelnika nie lada wczucia się w sytuację bohaterki. Historię poznajemy z jej perspektywy, dlatego opis wydaje się bardzo bliski. Cały czas podążamy jej tokiem myślenia, scalamy swój umysł z jej umysłem i wspólnie szukamy rozwiązań. Ta opowieść to rodzaj pamiętnika, w którym cofamy się do tych przykrych wydarzeń.

Czy książka ma coś wspólnego z Nostalgią anioła i Milczeniem owiec, jak sugeruje okładka? Może częściowo, ale w moim odczuciu książka nie szokuje na tyle, aby porównać ją z wyżej wymienionymi. Wydaje mi się też, że jest to bardziej kryminał psychologiczny, dlatego też czyta się troszkę ciężej niż inne kryminały. Daję jej minus za zdradzenie zakończenia na pierwszej stronie.

Shannon Kirk skonstruowała wyjątkową postać w wyjątkowo ekstremalnych warunkach. Dodatkowo historia porwań i nielegalnego handlu dziećmi to także temat bardzo ważny, który w niektórych miejscach świata wciąż takie praktyki są na porządku dziennym. Porywacze nie spodziewali się inteligentnej ofiary. Myśleli, że sytuacja będzie prosta…

 

To właśnie jest sprawiedliwość, moi drodzy. Zimna, nieubłagana, paląca sprawiedliwość, która rozłupuje czaszki i razi prądem.

 

Cienie przeszłości

Jarocin powraca ze zdwojoną siłą! Tym razem mamy mroczną historię owianą tajemnicą na ponad 300 stronach. Kto by się nie skusił na taką lekturę. Powrót do przeszłości Kacpra Zborowskiego nie będzie przyjemny…

Tytuł: Mroczny układ
Autor: Dawid Waszak
Wydawnictwo: Novae Res

Otwierając przesyłkę z wydawnictwa, nie spodziewałam się w środku pieniędzy… Ani nawet gazety z informacjami dotyczącymi Jarocina, w które owinięta była najnowsza książka autora. Miałam dosłownie wrażenie, że uczestniczę w jakimś przekręcie. Historia wkroczyła do mojego życia z chwilą odpakowania przesyłki. To wyjątkowe przeżycie pozwoliło mi cieszyć się lekturą przez długi czas. Ukłon dla wydawnictwa za oryginalność.

Kiedy skończyłam lekturę pierwszej części cyklu Jarocin, tj. Czerwieni obłędu, odczuwałam wielki niedosyt. Oczekiwałam rozwikłania zagadki, natomiast musiałam zadowolić się jedynie własnymi przemyśleniami. Dlatego Mroczny układ był przeze mnie bardzo wyczekiwany. Po lekturze przyznaję, że nie zawiodłam się. Otrzymałam bardzo przyjemną literaturę, w której historia wzbudziła moje spore zaciekawienie. Doczekałam się odpowiedzi na pytania, które dręczyły mnie po pierwszej części.

Główny bohater książki, Kacper Zborowski, wraca do rodzinnego miasta, ale nie kończy się to dla niego dobrze. Zostaje wplątany w sieć tajemnic, z których ciężko mu będzie wyjść bez uszczerbku. Czy faktycznie dopuścił się morderstwa? Sprawy sądowe i powracająca przeszłość powodują, że Kacper musi zmierzyć się z traumą dzieciństwa spędzonego w sierocińcu i nierozwiązanymi problemami rodzinnymi. Bardzo się cieszę, że pod względem narracji nadal mieliśmy do czynienia z pierwszoosobową. Uwielbiam wnikać w umysł bohatera, podczas gdy on kieruje swoje myśli wprost do mnie.

Kacper w dzieciństwie trafił do domu dziecka. To miejsce raczej nie kojarzy się nikomu z przyjemnymi kwestiami. Ten dom roztacza wokół siebie niemiłą aurę – wiele trudnych sytuacji, nierozwikłanych spraw i dużo cierpienia. Kiedy wydawało się, że główny bohater ma ten nieprzyjemny czas za sobą, wydarzenia z tamtych chwil powracają do niego, niosąc nowe fakty. Fakty, które rzucają nowe światło na całe jego życie, ponieważ…

 

Wszystko jest ze sobą powiązane…

Żyjemy w przekonaniu, że mały incydent nie wpłynie na nasze dalsze życie, aż w końcu budzimy się i uświadamiamy sobie, że nasze życie się zepsuło. Wtedy właśnie jest już za późno.

 

Napięcie wzrasta wraz z dalszymi wydarzeniami. Wyjaśnienie nie jest oczywiste i wywołuje ciarki na plecach. Do tego stopnia, że po raz kolejny jestem rozczarowana sytuacją, w której mimo że zagadka wydaje się rozwiązania, drzwi wciąż pozostają otwarte… Czy będzie kolejna część? Mam nadzieję, że tak!

Warto zajrzeć najpierw do krótkiej pozycji Czerwieni obłędu, aby stworzyć sobie dobrą podstawę i wkręcić się w historię Mrocznego układu, która porywa umysł czytelnika w zawrotnym tempie. Wydawnictwo Novae Res po raz drugi mnie nie zawiodło. Zamierzam częściej sięgać do książek wydanych nakładem tego wydawnictwa. Polscy autorzy zdecydowanie zasługują na uwagę. Polecam osobom lubiącym intrygi, niewyjaśnione historie i… mocne nerwy, bo czekanie na kolejną część potrafi wyprowadzić z równowagi. Polecam!

 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia