Córki słońca

Życie owadów z rodziny pszczołowatych, zaliczanych do rzędu błonkoskrzydłych, wydaje się proste. Mają cel i do niego dążą. Okazuje się, że życie w zorganizowanym społeczeństwie pszczół wyznacza nic innego jak tajemniczy duch ula… Wraz z Maeterlinckiem możemy spojrzeć na świat kilkoma tysiącami fasetek…

Tytuł: Życie pszczół
Autor: Maurice Maeterlinck
Wydawnictwo: MG

Wydaje nam się, że poznaliśmy wszystko, i nie pytamy o więcej (…). Ale gdy tylko zbliżymy się do przedmiotu naszych badań, niezwłocznie uderza nas niesłychana złożoność najnaturalniejszych zjawisk i stajemy wobec zagadki inteligencji (…). Obezwładnia nas ta niepoznawalna organizacja najdrobniejszych przejawów życia.

Apidologia, czyli nauka o pszczołach, mogłaby się wydawać nudna. Wystarczy jednak sięgnąć do przepięknego wydania Życia pszczół, aby szybko zmienić zdanie. Ta książka łączy w sobie zarówno świat pszczelarski, jak i filozofię oraz naukę. Czytając poszczególne rozdziały, zanurzamy się w świecie, który dla wielu z nas jest prosty. Co robi pszczoła? Zbiera nektar i pyłek kwiatów, zapylając tym samym rośliny owadopylne. Ale nie tylko. W samym ulu istoty te pełnią różne funkcje! Ktoś przecież musi go wentylować, budować, sprzątać, bronić…

Najbardziej zaciekawił mnie fakt, że pszczoły opuszczenie roju – prawo wyższe – przedkładają nawet nad prawo własnego szczęścia. Życie w ulu to obowiązek względem przyszłości każdej pojedynczej jednostki, dlatego każda z nich wyrzeka się przynajmniej połowy własnego szczęścia. Ponadto zamiłowanie do porządku sięga manii, co z jednej strony jest zabawne, a z drugiej – budzi podziw. Komu z nas chciałoby się sprzątać bez przerwy nawet najmniejsze ziarenko brudu?

Życie człowieka to wielki eksperyment. Życie zwierząt, w tym pszczół, także. Maurice Maeterlinck pozwala nam przyjrzeć się wynikom tych wielu doświadczeń, ale nie tylko pszczelich. Zafascynował go także świat kwiatów, mrówek czy termitów. Środki poetyckie, jakimi posługuje się autor, w dobitny sposób opisują piękno przyrody. Klasyka i kunszt tej pozycji daje poczucie bliskości z otaczającym światem. Zagłębienie się w szczegóły nabiera nowego wymiaru, a ten mikroskopijny kawałek świata staje się czymś dużo bardziej rozległym.

Nie jest to prosta lektura, ale wyróżnia się na tle innych książek popularnonaukowych. Czyż trzeba rozumieć wszystko, aby znać sens? Staranne i bogate w wiele ciekawych schematów wydanie samo z wielką chęcią ląduje w dłoniach. Lekcje przyrody wydawały się nudne? Nie z taką garścią ciekawych rozdziałów… Życie pszczół intryguje. Zachęca do rozmyślań i dyskusji. Chyba właśnie o to chodziło autorowi.

Pszczoła zanurza się w toniach kwiatów, niby nurek poszukujący pereł w głębi oceanu. Pozwól, aby również ciebie pochłonął ten świat. Książka zdecydowanie otwiera i poszerza horyzonty. Warto skorzystać z okazji i sięgnąć po taką lekturę. Zwłaszcza że lato ma się ku końcowi, a życie pszczół na jakiś czas stanie się mniej widowiskowe i utajnione…

Chwyć wszechświat w swoje dłonie!

Ludzkość ma tylko jedną drogę, by przetrwać nieuniknioną śmierć słońca i inne katastrofy.
Tą drogą jest wiedza i nauka.

 

Już 13 września do księgarń trafi jedna z prawdopodobnie najwspanialszych książek popularnonaukowych tego roku –Wszechświat w twojej dłoni Christophe’a Galfarda.  W Szwecji i Hiszpanii okazała się bestsellerem numer 1! W Polsce zostanie wydana przez wydawnictwo Otwarte. 

To niezwykła podróż, w którą zabierze was uczeń Stephena Hawkinga. Wystarczy wyobraźnia i odrobina wolnego czasu, by przeżyć fantastyczną przygodę. Opowieści o gwiazdach, galaktykach, planetach fascynują nas od zawsze. Galfard zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata. Dzięki niemu ani Słońce, ani Księżyc, ani inne elementy galaktyki nie będą ci obce.

Otwórz oczy na wyjątkową lekturę o wyjątkowym temacie. O nas, o naszym miejscu na Ziemi – miejscu w ogromnym świecie. Nie wiemy, czy jesteśmy jedynymi istotami zamieszkującymi świat. Czy kiedykolwiek poznamy tę zagadkę? Może to doskonała okazja do tego, żeby dokonać niezwykłego odkrycia nie jako astronomowie, ale zwykli ludzie? 

Czas poszerzyć horyzonty. Wszechświat w twojej dłoni to lektura dla ciekawskich, marzycieli, wątpiących, osamotnionych… Słowem: dla każdego, kto chciałby sprawdzić się w roli kolejnego człowieka wyruszającego w nieograniczoną i dotąd nieokiełznaną przestrzeń!

Najpiękniejsza podróż,
w jaką kiedykolwiek się udasz.
„ELLE”

Galfard przemienia naukę w hollywoodzką historię.
„LIVRES HEBDO”

Kosmos będzie twoim nowym
centrum rozrywki.
„LIRE”

 

ruth ware

Bez zasięgu…

Szklany dom na odludziu to miejsce, które przez niektórych zostanie zapamiętane na zawsze. Wokół tylko las, a w nim jakby coś żyje… To las obserwuje nas czy my las?

Tytuł: W ciemnym mrocznym lesie
Autor: Ruth Ware
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

W ciemnym, mrocznym lesie był sobie ciemny, mroczny dom; a w ciemnym, mrocznym domu… Znacie tę wyliczankę? Pamiętam, że takie opowieści w dzieciństwie wywoływały gęsią skórkę i podnosiły ciśnienie. Czy dziś, mając za sobą ten czas, wciąż odczuwamy takie emocje jak dzieci? Wydaje mi się, że nie, choć gdyby faktycznie znaleźć się w jakimś odludnym miejscu, bez zasięgu, gdzie dzieją się dziwne rzeczy… Pewnie zmieniłabym zdanie błyskawicznie. Okładka potrafi przykuwają uwagę osoby szukającej dobrego kryminału.

W ciemnym mrocznym lesie to debiutancka powieść Ruth Ware, która znalazła się na liście bestsellerów amerykańskiego dziennika „New York Times” oraz brytyjskiego tygodnika „Sunday Times”. Światowe bestsellery przyciągają czytelników niczym magnes. Niektóre z nich faktycznie są napisane świetnie i okazują się pełne napięcia. Niektóre z opinii zawartych na okładce książki Ruth Ware moim zdaniem są nieco przejaskrawione. Choć przyznaję, że książkę pochłania się w tempie błyskawicznym. Narracja pierwszoosobowa zawsze potęguje wrażenia i pomaga czytelnikowi wejść w psychikę bohatera. Tak więc przeżywamy wszystkie wydarzenia razem i do końca pozostajemy nierozłączni – czytelnik i główna bohaterka, Nora.

Wszystko zaczyna się od zaproszenia na wieczór panieński. Nora nie potrafi zrozumieć intencji zapraszającej Clare. Nie miały kontaktu przez wiele lat, a pewne wydarzenia z przeszłości i liczne niedomówienia stanowią jeszcze większy znak zapytania… W końcu jednak decyduje się przyjąć zaproszenie. Trafiamy do szklanego domu w środku ciemnego lasu. Szóstka zgromadzonych osób na wspomnianym wieczorze stanowi mieszankę wybuchową: sarkastyczna Nina, dowcipny Tom, porywcza Flo, zamknięta w sobie Nora, nieszczera Clare i zadumana Melanie.

Atmosfera od początku wydaje się bardzo napięta. Dodatkowo wymyślone przez świadkową panny młodej gry i zabawy sprawią komuś dużo przykrości. Ktoś zdecyduje się opuścić imprezę wcześniej, a ktoś będzie myślał o wyjechaniu następnego dnia… Świadkowa Flo nie będzie z tego powodu zadowolona. Będzie próbowała przekonać zgromadzonych, że takiego wieczoru nie wolno lekceważyć. Ale znalazła się osoba, której zależało na tym, aby wieczór panieński nie był wieczorem pełnym miłych i radosnych wspomnień, a także świetnej zabawy. Zagadkowe ślady butów na śniegu przed domem, brak zasięgu i ciemny, pusty las. To wszystko wpływa na stan emocjonalny bohaterów. Czy mają omamy? Czy faktycznie ktoś jest w domu?

Jak zapowiada okładka, ktoś ma wziąć ślub, kogoś czeka śmierć. Śmierć przychodzi znienacka, a to dopiero początek historii. Jeśli myślicie, że szybko zrozumiecie, co się wydarzyło, to jesteście w dużym błędzie. Do końca nie wiadomo, kto stoi za przykrymi wydarzeniami mającymi miejsce w szklanym domu. Akcja przeniesie się także poza szklane mury, a to tylko spowoduje kolejne niemiłe zdarzenia. Nic nie jest jasne i takie pozostanie do ostatnich stron. Warto zajrzeć do takiej lektury, która wciąga już od pierwszej strony. Takie lektury zapamiętuje się na dłużej!

161076_proszynski-logo_600

Geniusz i siła miłości. Maria Skłodowska Curie

Kobieta, która podbiła naukowy świat

Czy talent wystarczy, aby osiągnąć sukces? Ta książka to obraz kobiety, która wie czego chce od życia i nie boi się walczyć o swój sukces. To opowieść o podążaniu za głosem serca wbrew obowiązującym wokół zwyczajom.

Tytuł: Geniusz i siła miłości. Maria Skłodowska Curie
Autor: Magdalena Niedźwiedzka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Doceniam powieść biograficzną Magdaleny Niedźwieckiej. To dobry pomysł na to, by zachęcić społeczeństwo do zapoznania się z historią życia dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla. Prawdą jest jednak, że nie ma jednego obrazu słynnej uczonej. Odniosłam wrażenie, że autorka przedstawiła ją jako osobę nieco niesympatyczną. Opinie są różne, ale Skłodowska Curie to z pewnością osoba niebanalna i godna uwagi. Jak opisuje autorka, Maria w okresie młodzieńczym była bezkompromisowa, gwałtowna, dążąc do celu zapominała o bożym świecie.

W książce odnajdziemy szczegółowo opisane rozterki uczuciowe Marii. Jej pierwsze miłostki z Kazimierzem, uczucie do Piotra i romans z Paulem. Nie brak tu czynnego udziału żony Paula Langevina, która za wszelką cenę postanawia skompromitować szanowaną przez wszystkich Marię. W powieści spotykamy też Ernesta Rutherforda, Maxa Plancka czy Alberta Einsteina. I właśnie znajomości Marii z Albertem autorka poświęciła sporą część fragmentów. Albert wielokrotnie szuka kontaktu z nią, przez co wkrada się tu spora dawka humoru. Maria szybko potrafi ostudzić jego entuzjazm, na przykład wypowiadając słowa pańskie teorie są bardzo względne, panie Einstein – również te na temat kobiet. 

To właśnie lata romansu Marii z Paulem Langevinem – 1911–1913 – stają się dominującą częścią książki, a tylko same retrospekcje pozwalają nam cofnąć się do domu rodzinnego Skłodowskich. Tam zakorzenione zostały marzenia o studiach i karierze. Książka obfituje w wątki emocjonalne i rozterki uczuciowe głównej bohaterki. Zabrakło mi nieco więcej ukazania drogi Marii na szczyt zawodowy. Niewątpliwie jest to powieść, a nie dokument, choć wolałabym poczytać więcej faktów niż wymyślnych dialogów. A szkoda, bo chętnie poznałabym dogłębniej jej pasję do nauki czy pracę w laboratorium.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Powieść oddaje też historyczne tło. Bardzo realistycznie przedstawiono sytuację kobiet na przełomie XIX i XX wieku, kiedy panował utrudniony dostęp do ich edukacji na wyższych szczeblach. Po przeczytaniu książki mam mieszane uczucia. Z jednej strony na pewno warto zagłębić się w lekturze, która jest bardzo przystępna i ciekawa. Jednak mam wątpliwości, czy opisane wydarzenia mogły mieć miejsce czy też nie. Na pewno nie można przejść obok tej lektury obojętnie. Trzeba poszerzać swoją wiedzę o wielkiej Polce, która dokonała wielu istotnych badań dla nauki, a jej osiągnięcia wciąż są bardzo doceniane.

Stefan Żeromski pisał, że nauka jest jak niezmierne morze… Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Z pewnością więc nie będzie to jedyna pozycja o noblistce, jaką dane mi było poznać. Po przeczytaniu powieści Magdaleny Niedźwiedzkiej czuję duży niedosyt, który będę musiała szybko zaspokoić kolejną pozycją – tym razem może w formie dokumentu/biografii.

Miasteczko tajemnic

Kto z nas nie lubi nutki tajemniczości? Myślę, że większość moli książkowych wprost uwielbia poznawać sekrety. Jesienne mgły, mrok, deszcz, pustka na ulicach… To wszystko sprawia, że małe miejscowości wydają się wyludnione, nostalgiczne i owiane zagadką. Gdzieś w południowej części Polski znajduje się takie miasteczko – Mille. Tutaj wszystko ma swoje miejsce i  zasady. Czy wierzycie w przesądy albo zabobony? Czas stawić czoła historii z rodu Twin Peaks.

Tytuł: Tysiąc
Autor: Dagmara Andryka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Już od pierwszych stron książka wciąga nas w swoisty mroczny klimat, z którego ciężko jest się wyzwolić. Dagmara Andryka dobrze wie, jak zabrać czytelnika w niezapomnianą podróż. W taką właśnie wyprawę wyrusza główna bohaterka Marta Witecka. Jak w większości filmów grozy, nie był to docelowy punkt naszej dziennikarki. Dlaczego tu dociera i nie opuszcza tej (powiedzmy szczerze) dziwnej okolicy? Podejrzane terytorium i osobliwi mieszkańcy, którzy w bezpośredni sposób, bez ogródek liczą na jej szybki wyjazd. Marta, z początku zrezygnowana z powodu braku możliwości odjazdu, z czasem coraz bardziej zaczyna dociekać przyczyn klątwy. Niewyjaśnione okoliczności śmierci siostry miejscowego kowala stają się dla niej kluczem do rozwiązania zagadki. Tuż po jej przybyciu umiera także nauczycielka… Tysiąc mieszkańców i ani jednego więcej… Inaczej ktoś traci życie, by mógł żyć inny. Czy klątwa mająca swój początek w XIX wieku to wymysł, a może powód jest całkiem inny? Oprócz wątku kryminalnego odnajdziemy też miłosny. Kto okazał się wybrankiem Marty, zostawiam dla zainteresowanych czytelników.

Wraz ze wzrostem przeczytanych stron miałam wrażenie, że akcja nieco uległa zmniejszeniu, przez co książkę czytało się z mniej zapartym tchem. Być może to wynik specjalnie skonstruowanej atmosfery. Trwające śledztwo prowadzone przez główną bohaterkę stało się bardzo żmudne i lekko monotonne. Z drugiej strony ten marazm ma też swoje plusy. Ten stan zawieszenia, niepewności napędza nas na dalsze tory, aż w końcu następuje kulminacja i dość zaskakujący koniec. Mam wrażenie, że bohaterowie przedstawieni w Tysiącu żyją jak w szklanej kuli, odcięci od rzeczywistości panującej w innych miastach. Każdy dzień w Mille wygląda tak samo. W tym miasteczku każda osoba ma pracę, geje są społecznie akceptowani, a duchowny jest mile widziany w pobliskim barze. Sam opis tego miejsca jest bardzo ujmujący. Uroczy rynek, miejscowa piekarenka, z której zawsze dochodzą przyjemne zapachy, kwiaciarnia… To wszystko przyprószone jest niejednoznacznymi relacjami i nieczystymi interesami. Czy Mille faktycznie jest „inne” i jaki wyrok zapadnie z przeprowadzonego śledztwa? Zajrzyjmy do wnętrza kuli…

Pisarski debiut Dagmary Andryki z pewnością jest warty uwagi. Myślę, że taka lektura idealnie nadaje się na czekające nas dłuższe i bardziej mroczne wieczory. Z zaciekawieniem czekam na kolejne pozycje tej autorki, bo apetyt rośnie w miarę jedzenia!

 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia