Czy prawdziwy Jude Law istnieje? DO  KOREKTY

Czy prawdziwy Jude Law istnieje?

W 1968 roku The Beatles wydało jeden ze swoich największych przebojów o tytule Hey Jude. Napisana przez Paula McCartneya piosenka miała być wyrazem współczucia dla syna rozwodzącego się wtedy Johna Lennona. Ponadto stała się inspiracją dla Margaret Anne i Petera Roberta Law, którzy ze względu na nią oraz powieść Thomasa Hardy’ego – Jude The Obscure postanowili nazwać swojego syna nie inaczej, jak właśnie Jude. Było to chwilę przed Nowym Rokiem – 29 grudnia 1972 roku, gdy znany dziś zarówno z kina jak i teatru aktor przyszedł na świat.

I tak wszystko zmierza ku samotności – dwie twarze Victora Frankensteina

O tym, jak wymyśliła Frankensteina, Mary Shelley napisała przy okazji trzeciego wydania słynnej powieści. W serialu Dom grozy (2014–2016) młody Victor Frankenstein, grany przez Harry’ego Treadawaya, pojawia się jako asystent w kostnicy, gdzie dokonuje sekcji zwłok. Wciąż jest młody, zafascynowany życiem i śmiercią, mimo że swoje dzieło wzbudził z martwych już dawno. Kim jest serialowy Frankenstein? Jaki wpływ wywarło na nim jego własne odkrycie? Czy podąża tymi samymi ścieżkami, co blady student ze snu Mary Shelley?

Bałagan, wady i potencjał, czyli Shadowhunters

Porozmawiamy dzisiaj o amerykańskim serialu, który ogólnie rzecz ujmując serialem dobrym nie jest, lecz ma też dobre elementy. Ponieważ ostatnie cztery dni spędziłam na nieustannym jego oglądaniu, mam głęboką potrzebę wypowiedzenia się na jego temat. Wszyscy fani Cassandry Clare, usiądźcie wygodnie i postarajcie się na mnie nie gniewać.

Wszystkie deszcze Baby’ego

Everybody wants happiness, no one wants pain but there can’t be a rainbow without a little rain. No właśnie. Można poniekąd powiedzieć, że nowy film Edgara Wrighta upływa pod tym stwierdzeniem, wyciągniętym z piosenki Dolly Parton. Bohater, którego przedstawiają nam twórcy, nie mówi wiele, twarz zakrywa ciemnymi okularami, a od świata dźwięków dzielą go starannie ułożone playlisty na kilku odtwarzaczach, które chowa we wszystkich kieszeniach. Oprócz tego jest świetnym kierowcą, co prawda na usługach mafii, ale każdy ma jakieś wady. Jego pseudonim to Baby, a film o którym mowa to nic innego jak Baby Driver.

Diabeł jest Brytyjczykiem

A więc wydało się: diabeł jest Brytyjczykiem i nie ma ku temu żadnych wątpliwości. Co prawda ja podejrzewałam to od dawna, jednak gdybym wypowiedziała te słowa na głos, nie każdy by mi uwierzył. Śmiem twierdzić, że duża część krzyknęłaby radośnie, że w piekle na pewno mówią po niemiecku. Otóż nie. W piekle, proszę państwa, mówią głębokim akcentem prosto z walijskiego Cardiff.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia