Co jest grane, Davis?

Co jest grane, Davis?

Braci Coen można spokojnie zaliczyć do grona najbardziej cenionych współczesnych reżyserów. Takie filmy jak To nie jest kraj dla starych ludzi czy Fargo przyniosły im nie tylko sporą liczbę nagród (łącznie mają na swoim koncie cztery Oscary i jeden Złoty Glob), ale i popularność oraz uznanie na całym świecie. Będąc duetem docenianym przez krytyków i szczerze lubianym przez publiczność, muszą mierzyć się ze sporymi oczekiwaniami przed premierą każdego ich kolejnego filmu. Tak też było w przypadku Co jest grane, Davis? Czy jednak tytuł ten sprostał oczekiwaniom widzów?

Tytuł: Co jest grane, Davis?
Reżyser: Ethan Coen, Joel Coen

Davis jest początkującym muzykiem folkowym, tworzącym i mieszkającym w Nowym Jorku. Nie ma dachu nad głową ani stałego źródła dochodu, a na co dzień pomieszkuje u znajomych, szwenda się po barach i próbuje jakoś wiązać koniec z końcem. Do życia podchodząc dość nonszalancko, marzy o zrobieniu wielkiej kariery i snuje plany na przyszłość. Przede wszystkim jednak cały czas próbuje znaleźć swoje miejsce na ziemi…

Każdy, kto widział choć kilka filmów braci Coen, z pewnością zauważył, że ich produkcje łączy podobna narracja, stylistyka i klimat. Przez lata reżyserzy wyrobili sobie unikalny styl, który nie tylko wyróżnia ich na tle innych twórców, ale który przyniósł im sporą rozpoznawalność. I właśnie tę coenowskość możemy doskonale zaobserwować w Co jest grane, Davis? Ten film to wręcz kwintesencja najbardziej charakterystycznych zabiegów, motywów czy rozwiązań filmowych braci Coen. Zobaczymy tu więc ciekawy sposób kreowania postaci, długie, błyskotliwe dialogi czy tak typowy dla nich czarny humor.

Oscar Isaac, Carey Mulligan, John Goodman czy Adam Driver… Bracia Coen jak zwykle zaangażowali w swój projekt prawdziwą śmietankę światowego kina. Cała obsada sprawdza się tu doskonale i żaden z aktorów, nawet na dalszych planach, nie zszedł poniżej bardzo wysokiego poziomu. Nie są to jednak jedynie indywidualne popisy aktorskie, a przede wszystkim dobrze dobrana grupa, która idealnie się dopełnia. Aktorzy perfekcyjnie się zgrali, przez co między ich bohaterami cały czas iskrzy. W każdym dialogu panuje niesamowite napięcie, a od postaci aż biją emocje. Dzięki takiej obsadzie dopracowany i inteligentny scenariusz braci Coen miał szansę w pełni wybrzmieć, a sam film zyskał na niezwykłej energii.

Również pod kątem technicznym film stoi na naprawdę wysokim poziomie. Zdjęcia, muzyka czy praca kamery tworzą dopracowany i bardzo estetyczny film, który aż miło się ogląda. Wszystkie te elementy nie tylko sprawiają, że wszystko wygląda i brzmi świetnie, ale przede wszystkim tworzą niesamowity klimat. Oglądając film, mamy wrażenie, jakbyśmy znaleźli się w samym środku jego wydarzeń i razem z bohaterami spacerowali ulicami Nowego Jorku, odwiedzali ciemne, gęste od dymu bary czy jechali zatłoczonym metrem…

Co jest grane, Davis? to opowiedziana powoli i bezpretensjonalnie historia człowieka poszukującego swojego miejsca na ziemi. Pełna szczerości i naturalnego ciepła, mówi o (nie)zwyczajności życia oraz o przyjemnościach i trudach codzienności. Zapraszając nas do świata muzyki folkowej, film zachęca do tworzenia, wyrażania siebie poprzez sztukę. Przesiąknięty licznymi nawiązaniami kulturowymi, stanowi również swoisty hołd dla wszystkich twórców i pasjonatów… Nie jest to może najlepszy film braci Coen, ale na pewno nie można odmówić mu uroku i niezwykłego klimatu. Niby nie ma w sobie nic odkrywczego ani rewolucyjnego, ale w jakiś dziwny sposób urzeka i wprawia w pozytywny nastrój. A takich filmów też czasem potrzebujemy…

Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz

Polski himalaizm może poszczycić się wieloma wybitnymi nazwiskami. Nazwiskami, które zdobywały najwyższe szczyty globu, odnosiły ogromne sukcesy na arenie międzynarodowej i pobijały kolejne rekordy. Znani i doceniani na całym świecie, polscy himalaiści nie raz zapisali się złotymi głoskami w historii światowego himalaizmu. Kukuczka, Pustelnik, Bielecki a także… Wanda Rutkiewicz. To właśnie jej biografia jakiś czas temu ukazała się na polskim rynku wydawniczym. Jaki obraz najsłynniejszej polskiej himalaistki wyłania się z książki Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz Anny Kamińskiej?

Studium pożądania. „Kobiety” – Charles Bukowski

Amerykańska literatura XX wieku obfitowała w niepokornych i kontrowersyjnych twórców. Twórców, którzy nie bali się pójść pod prąd i przekraczać granic, tym samym wprowadzając niemały zamęt w literackim (i nie tylko) świecie. Ich dzieła niejednokrotnie oburzały, szokowały, a nawet gorszyły czytelników, jednak oprócz skandalu wywoływały również publiczną, jakże potrzebną dyskusję na ważne tematy. Idealnym reprezentantem tego typu pisarstwa jest Charles Bukowski. Ten amerykański poeta, powieściopisarz i scenarzysta słynął z awanturniczego życia, które zresztą miało widoczne odbicie w jego twórczości. Jego prawdopodobnie najgłośniejszą książką są Kobiety – powieść wydana w 1978 roku, która nawet dzisiaj uważana jest za kontrowersyjną…

Philip Roth (ponownie) o kobietach

Mickey Sabat to 64-letni kawaler, który pomimo wielu związków, w jakich był, ani razu się nie ożenił. Jako oddany miłośnik płci pięknej, spędził większość swojego życia u boku kobiet, nie ukrywając przy tym swojej rozwiązłości. Kiedy więc jego obecna partnerka, 52-letnia Drenka Balich, stawia mu ultimatum, jego miłość i wierność do niej zostają wystawione na próbę. Czy będzie w stanie porzucić swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i zmienić się dla jednej kobiety?
 
Tytuł: Teatr Sabata
Autor: Philip Roth
Wydawnictwo: Literackie
 
Powiedzieć o Sabacie, że jest miłośnikiem kobiet, byłoby ogromnym niedopowiedzeniem. 64-letni kawaler większość swojego życia spędził spotykając się z kobietami, dyskutując o nich lub próbując zgłębić ich naturę. Przez otoczenie postrzegany jako hedonista, nie stroni od kontrowersji oraz prowokacji, a umawianie się z dużo młodszymi dziewczynami lub mężatkami jest u niego na porządku dziennym. Do tego usilnie wierzy w swój mocno naciągany kodeks moralno-etyczny, na którego szczycie stoi oddawanie się przyziemnym przyjemnościom… To ten typ bohatera, który jednocześnie odrzuca i intryguje. Mickey Sabat jest egoistyczny, pozbawiony wstydu, a miejscami nawet szowinistyczny i wywołujący odrazę, jednak w pewien sposób jego postać fascynuje i przyciąga. To złożona, wielopłaszczyznowa postać, której nie da się jednoznacznie zdefiniować, przez co na przemian współczujemy mu i go potępiamy.
 
Przyglądając się losom głównego bohatera, cofamy się wspomnieniami do najważniejszych kobiet jego życia. Do tych, które w największym stopniu na niego wpłynęły i najbardziej go zmieniły. Obserwujemy poszczególne okresy, w których przeżywał najszczęśliwsze, ale i najtragiczniejsze chwile, a we wszystkich z nich wspólny mianownik stanowią kobiety. Sabat przygląda się swojemu życiu i analizuje swoje losy, próbując przypomnieć sobie – a może dopiero uświadomić – czym kierował się na poszczególnych etapach życia i co było dla niego najważniejsze. Wtedy zaślepiony kobiecym pięknem i osobistymi pragnieniami, dziś może z odpowiedniej perspektywy spojrzeć na własne doświadczenia i przeżycia, tym samym na nowo poznając siebie.
 
Twórczość Philipa Rotha cechuje bezkompromisowość, szczerość i brawurowość. Jego styl jest wyrazisty, nasycony skrajnymi emocjami i pozbawiony jakichkolwiek zahamowań. Sposób, w jaki opowiada historię, niejednokrotnie może szokować, zawstydzać lub wywoływać niesmak, jednak za każdym razem niezwykle fascynuje i intryguje. Pomimo treści, która chwilami może nam się nie podobać, chcemy czytać dalej, przewracać kolejne strony. I z Teatrem Sabata początkowo jest podobnie. Postępowanie i przemyślenia głównego bohatera nas dziwią, miejscami wręcz oburzają, a podejście do życia wywołuje pogardę. Jednak z każdą kolejną historią zaczynamy przyzwyczajać się do postawy Mickeya, a jego zachowanie nie robi już na nas takiego wrażenia. Sprawia to, że z czasem następne opowieści, zamiast szokować i wywoływać silne emocje, jedynie nużą i stają się nijakie. Ostatecznie sprowadza się to do tego, że ta ponad 600-stronicowa powieść, choć cały czas świetnie napisana, w pewnym momencie zwyczajnie traci na wyrazistości i przenikliwości.
 
Teatr Sabata Philipa Rotha to bezkompromisowa opowieść o ludzkich pragnieniach, namiętności, tęsknocie oraz – jakby nie patrzeć – miłości. Amerykański pisarz, w charakterystycznym dla siebie stylu, mówi o pożądaniu, niewłaściwych z punktu widzenia moralnego zamiłowaniach oraz podświadomych fascynacjach. Podobnie jak w przypadku Konającego zwierzęcia całą historię koncentruje na postaci dojrzałego już mężczyzny, zaślepionego uczuciem do płci pięknej. Silnie skoncentrowana na postaci Mickeya Sabata książka jest swego rodzaju studium pożądania oraz wnikliwą analizą podświadomości głównego bohatera. I mimo że z czasem staje się nieco powtarzalna i traci na sile wyrazu, jest to ciągle świetnie napisana powieść, którą czyta się z – żeby nie powiedzieć przyjemnością – niesłabnącym zainteresowaniem.

„Polka”, czyli dziennik ciąży Manueli Gretkowskiej

Manuela Gretkowska – polska pisarka, scenarzystka, felietonistka i działaczka społeczna. Choć ostatnio głośno o niej głównie za sprawą mocnych wypowiedzi i zabierania głosu w wielu aktualnych sprawach, to nie można zapominać o jej twórczości i książkach, które napisała… Namiętnik, Miłość po polsku, Kobieta i mężczyźni czy w końcu Polka. To właśnie ta ostatnia, po raz pierwszy wydana 17 lat temu, przyniosła jej największy rozgłos i uznanie, a w 2002 roku nawet nominację do nagrody Nike. Czy po kilkunastu latach od premiery ciągle jest aktualna i uniwersalna?

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia