Muzyczne inspiracje

źródło
Alicja Majewska urodziła się 30
maja we Wrocławiu. Jest absolwentką Wydziału Psychologii i Pedagogiki
Uniwersytetu Warszawskiego. Jej debiutem był występ w 1968 roku podczas
Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze. Kolejny etap życia związany z
muzyką przypada na lata 1971–1974, kiedy należała do zespołu Partita

Kariera solowa Alicji Majewskiej
rozpoczęła się w 1974 roku od wystąpienia w programie telewizyjnym, który był
złożony z piosenek Hanki Ordonówny Miłość
ci wszystko wybaczy.
Właśnie wtedy została zauważona przez osoby z branży.
Do 1977 roku brała czynny udział w działalności Teatru na Targówku.

Piosenkarka ma na swoim koncie
wiele nagród zdobytych podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu,
między innymi za utwory Odkryjemy miłość
nieznaną, Jeszcze się tam żagiel bieli
czy Marsz samotnych kobiet.
Być
kobietą
Być kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem, 
być
kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie… 

Być
kobietą, być kobietą – oszukiwać, dręczyć, zdradzać 

nawet,
gdyby komuś miało to przeszkadzać. 


Mieć z
pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże 

i od
stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże. 

Na
bankietach, wernisażach pokazywać się codziennie… 

Być
kobietą – ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie. 


Ekscentryczną
być kobietą – przyjaciółki niech nie milkną, 

czas
niech płynie w rytmie walca, dzień niech jedną będzie chwilką. 

Jakaś
rola w głównym filmie, jakiś romans niebanalny… 

Być
kobietą w dobrym stylu, Boże, daj mi… 


Gdzieś
wyjeżdżać niespodzianie, coś porzucać bezpowrotnie, 

łamać
serca twardym panom, pewną siebie być okropnie… 

Może
muzą dla poetów, adresatką wielkich wzruszeń? 

Być
kobietą w każdym calu kiedyś przecież zostać muszę! 


Być
kobietą, być kobietą – marzę ciągle będąc dzieckiem, 

być
kobietą, bo kobiety są występne i zdradzieckie… 

Być
kobietą, być kobietą – oszukiwać, dręczyć, zdradzać 

nawet,
gdyby komuś miało to przeszkadzać. 


Ach,
kobietą być nareszcie, a najczęściej o tym marzę, 

kiedy
piorę ci koszule albo… naleśniki smażę…
 


Kobieta po wyjściu za mąż i założeniu rodziny staje się jej częścią. Życie żony jest zdecydowanie inne od życia kobiety wolnej. Pojawiają się inne obowiązki, a na horyzoncie inne plany. Nie sprawia to jednak, że ktoś przestaje zastanawiać się, co by było gdyby, jak wyglądałoby życie, gdyby wszystko ułożyło się inaczej, gdyby zamiast na rodzinę, wszystko zostało postawione na karierę. Jednak przecież nigdy nic nie wiadomo, Czy nie można zrobić kariery i osiągnąć sukcesu, będąc żoną i wypełniając codzienne obowiązki? Oczywiście, że można! Tajemnica kryje się w równowadze pomiędzy jednym a drugim. I wszystko da się zrobić.



Muzyczne inspiracje

źródło
Stevland Hardway Judkins, czyli Stevie Wonder, urodził się 13 maja 1950 roku w Saginaw. Ponieważ był wcześniakiem, umieszczono go w inkubatorze. Niestety z powodu nadmiaru tlenu doszło do utraty wzroku. Jego pierwszy kontakt z muzyką miał miejsce bardzo wcześnie. Stevie miał 4 lata, gdy zaczął śpiewać w kościelnym chórze. 

Gdy chłopiec miał 11 lat zwrócił na niego uwagę szef wytwórni Motown, a następnie zaproponował mu podpisanie kontraktu płytowego. Pierwsza płyta Wondera, The Jazz Soul of Little Stevie, ukazała się, gdy miał zaledwie 12 lat.
Do 1966 roku Stevie Wonder występował pod pseudonimem Little Stevie. W 1969 roku wydał płytę, która została uznana za jedno z jego najlepszych dzieł – My Cherie Amour. Kolejnym przełomowym krążkiem był wydany w 1972 roku album Music of My Mind.
Stevie Wonder współpracował z wieloma znakomitościami ze świata muzyki, między innymi z Johnem Lennonem, Bobem Dylanem, Michaelem Jacksonem czy Beyonce. W 1989 roku odwiedził Polskę. Podczas tej wizyty zaśpiewał z Jackiem Kuroniem i Janem Lityńskim utwór I Just Called To Say I Love You.
Na swoim koncie ma wiele nagród Grammy. Pierwszą z nich otrzymał już w 1973 roku. Został także odznaczony Orderem Sztuki i Literatury oraz Prezydenckim Medalem Wolności.
Rok 1975 był dla artysty bardzo ważny. W kwietniu przyszła na świat jego córka, Aisha. Dziecko stało się inspiracją do stworzenia jednego z największych hitów – Isn’t She Lovely. Szczęśliwy ojciec w ten sposób uczcił przyjście na świat swojego dziecka.

Isn’t She Lovely
Isn’t she lovely
Isn’t she wonderfull
Isn’t she precious
Less than one minute old
I never thought through love we’d be
Making one as lovely as she
But isn’t she lovely made from love
Isn’t she pretty
Truly the angel’s best
Boy, I’m so happy
We have been heaven blessed
I can’t believe what God has done
through us he’s given life to one
But isn’t she lovely made from love
Isn’t she lovely
Life and love are the same
Life is Aisha
The meaning of her name
Londie, it could have not been done
Without you who conceived the one
That’s so very lovely made from love.
Czyż nie jest śliczna?
Czyż nie jest wspaniała?
Czyż nie jest najdroższa?
Urodzona mniej niż minutę temu
Nigdy nie myślałem, że nasza miłość 
zaowocuje czymś tak uroczym jak ona.
Czyż ona nie jest kochanym owocem miłości?!
Czyż nie jest piękna
Jak prawdziwy anioł?
Chłopie, jestem taki szczęśliwy!
Niebo nas pobłogosławiło
Nie mogę uwierzyć, co zrobił Bóg-
przez nas dał życie maleństwu
Czyż ona nie jest kochanym owocem miłości?!
Czyż nie jest urocza?
Życie i miłość to jedno.
‚Aisha jest życiem’
To jest znaczenie jej imienia.
Londie, to nie mogłoby się stać
Bez ciebie, która dała życie maleństwu,
Które jest najukochańszym owocem naszej miłości.

Pierwszy kontakt z własnym dzieckiem jest czymś, czego nie zapomina się do końca życia. Miłość przepełnia człowieka i nie może on uwierzyć we własne szczęście. Cud życia. Rodzicielstwo jest spełnieniem marzeń wielu ludzi. Właśnie wtedy, gdy pierwszy raz wezmą w ramiona swojego syna lub córkę czują, że znaleźli swoje miejsce na ziemi. Są świadomi tego, że ich życie diametralnie się zmieni, ale niczego nie żałują. Czują, że pojawił się na świecie człowiek, którego kochają i będą kochać zawsze.

Muzyczne inspiracje

źródło
Amy Jane Winehouse urodziła się 14 września 1983 roku w Southgate w Londynie. Pochodziła z rodziny o żydowskich tradycjach. W związku z tym uczęszczała do Ashmole School –żydowskiej szkoły – z której w wieku trzynastu lat została usunięta, bo zrobiła sobie kolczyk w nosie.

Gdy miała szesnaście lat jaj przyjaciel, Tyler James, wysłał nagranie dziewczyny do jednej z wytwórni muzycznych. Przeprowadzone zostały rozmowy, w wyniku których została nawiązana współpraca z Island Records (Universal Music), która trwała do końca życia artystki.

Debiutancki album Amy Winehouse, Frank, ukazał się 20 października 2003 roku. Płyta zdecydowanie miała charakter jazzowy, a wszystkie piosenki – oprócz dwóch coverów – zostały napisane przez Amy. Krążek pokrył się platyną w 2004 roku, a piosenkarka wzięła udział w kilku festiwalach.

Premiera drugiej płyty zatytułowanej Back to Black miała miejsce 30 października 2006 roku i nie trzeba było długo czekać na jej sukces. Amy Winehouse zdobyła popularność nie tylko w swoim kraju, ale także poza jego granicami – w Stanach Zjednoczonych album Back to Black osiągnął status potrójnej platyny. Głównym jego singlem stał się utwór Rehab, a sama płyta ponownie zapewniła artystce wiele nagród oraz udział w festiwalach muzycznych.
Życie osobiste piosenkarki nie należało do spokojnych. W 2007 roku Amy wyszła za Blake’a Fieldera-Civila. Małżeństwo zostało rozwiązane dwa lata później, a powodem tego była zdrada artystki oraz brak porozumienia między małżonkami i spędzanego wspólnie czasu. Ostatnim partnerem Amy był Reg Traviss.

Amy od dłuższego czasu była uzależniona od alkoholu i narkotyków. Niejednokrotnie była nimi odurzona podczas koncertów, które zaczynały się z opóźnieniem, a kończyły przed czasem. Z tego powodu zostały odwołane wszystkie jej koncerty europejskiej trasy koncertowej. Do uzależnienia należy dodać również depresję, bulimię, a także rozedmę płuc, o której publiczność poinformował ojciec piosenkarki.
Amy Winehouse została znaleziona martwa w swoim mieszkaniu 23 lipca 2011 roku. Została pochowana 26 lipca, a uroczystości zostały przeprowadzone w obrządku żydowskim. 
Half Time
Simple, sweet guitar
Humbled by the bass
So when the beat kicks in
Everything falls into place
And it overpowers me
I can’t help but dance
You can try to stop me now
But you won’t get the chance

Halftime, time to think it through
Consider the change
Seek it from a different view
Halftime, time to think it through
Consider the change

Rhythm floods my heart
The melody it feeds my soul
The tune tears me apart
And it swallows me whole
You should thank your lucky star
Cause the music is a gift
And it’s stronger than all else
Provides me with the bliss

Halftime, time to think it through
Consider the change
Seek it from a different view
Halftime, time to think it through
Consider the change

My lyrics revealing
Some natural vibe
It’s a kind of laid back feeling
Oh just let it ride
And when Frank Sinatra sings
It’s too much to take, yeah
So I sing the standard shit
It pacifies my ache

Halftime, time to think it through
Consider the change
Seek it from a different view
Halftime, time to think it through
Consider the change consider the change



Prosty, słodki dźwięk gitary

Upokorzony
przez bas

Więc
kiedy beat narasta

Wszystko
spada na swoje miejsce

I to
mnie przytłacza

Nie
mogę przestać tańczyć

Teraz
możesz próbować mnie powstrzymać,

Ale
nie dostaniesz kolejnej szansy

Muzyka wypełnia duszę każdego człowieka. Może przejąć władzę nad nami, a wtedy nie możemy się powstrzymać. Musimy tańczyć i musimy śpiewać. Jest to silniejsze od nas. Ktoś może starać się wyrwać nas z tego transu, ale bezskutecznie. Sami musimy się otrząsnąć z tego stanu i wrócić do normalności.



Przerwa,
czas na przemyślenie

Rozważenie
zmiany

Popatrzenie
na to z innej perspektywy

Przerwa,
czas na przemyślenie 

Rozważenie
zmiany

Musimy czasami myśleć racjonalnie. Ocenić swoje szanse i umiejętności. Zastanowić się nad konsekwencjami, jakie mogą się pojawić wskutek naszych działań. 



Rytm
zalewa moje serce

Melodia
karmi mą duszę

Rozdziera
mnie na strzępy

I całą
mnie pożera

Powinieneś
podziękować swojej szczęśliwej gwieździe

Bo
muzyka jest darem

I jest
silniejsza niż wszystko inne

Zapewnia
mi błogość

Dźwięki muzyki zapewniają ukojenie. Zatracenie się w nich umożliwia odpoczynek od trudów i kłopotów, z którymi spotykami się każdego dnia. Zapomnienie o nich, nawet na krótką chwilę, daje nam odpoczynek i nowe siły, dzięki którym na nowo stawimy czoła problemom i będziemy dążyć do ich rozwiązania.



Przerwa,
czas na przemyślenie

Rozważenie
zmiany

Popatrzenie
na to z innej perspektywy

Przerwa,
czas na przemyślenie

Rozważenie
zmiany



Moje
słowa ujawniają

Jakieś
naturalne wibracje

Coś w
rodzaju uczucia luzu

Oh, po
prostu daj temu spokój

I
kiedy śpiewa Frank Sinatra

To za
dużo do zaakceptowania, yeah

Więc
śpiewam ten gówniany standard

To
uspokaja mój ból

Artystka jest świadoma tego, co może nam dać muzyka. Wie o ukojeniu i zapomnieniu. Skupia się nie na słyszanych słowach, lecz na dźwiękach. To jest dla niej najważniejsze i to ma dla niej największy sens. 



Przerwa,
czas na przemyślenie

Rozważenie
zmiany

Popatrzenie
na to z innej perspektywy

Przerwa,
czas na przemyślenie

Rozważenie
zmiany rozważenie zmiany

Muzyczne inspiracje

źródło
Freddie Mercury, a właściwie Farrokh Bulsara, urodził się 5 września 1946 roku w Stone Town, miejscowości leżącej w Zanzibarze. Gdy ukończył 5 lat, rozpoczął naukę w szkole podstawowej, która była prowadzona przez zakonnice, skąd został przeniesiony do brytyjskiej szkoły z internatem znajdującej się na terenie Bombaju. Właśnie wtedy otaczający Farrokha ludzie zaczęli zwracać się do niego per Freddie. W tym czasie rozpoczął naukę gry na fortepianie. Jego kolejnym krokiem ku karierze muzycznej było członkostwo w rockowym zespole – The Hectics

W 1963 roku wrócił jednak do rodzinnej miejscowości, aby kontynuować naukę w tamtejszej szkole. Rok później wraz z rodzicami i siostrą Kashmirą opuścił ogarnięty wojną domową Zanzibar i zamieszkał w Anglii. Był z tego powodu bardzo zadowolony. W tym samym roku ukończył technikum, a następnie rozpoczął studia na Ealling College of Art na wydziale grafiki. Właśnie dzięki tej uczelni poznał swoich przyszłych kolegów z zespołu Smile – Tima Staffela, Briana Maya i Rogera Taylora – do którego dołączył ok. 1970 roku, kiedy zespół borykał się z różnorakimi problemami, takimi jak brak koncertów czy nowych kawałków. Freddie zastąpił wtedy Tima Staffela i w zasadzie stworzył zespół od nowa. Powstała nowa nazwa – Queen oraz nowe logo. Artysta nie zdawał sobie wtedy sprawy, jakie znaczenie dla świata muzyki będzie miał w przyszłości jego zespół. 
Krótko po tym Freddie postanowił zmienić nazwisko z Bulsara na Mercury. Miało to związek z jego wyglądem oraz przekonaniem, że osoba, która ma tak wiele do zaoferowania i zaprezentowania światu pod względem muzyki, powinna odznaczać się nazwiskiem związanym z siłą i potęgą bogów. Wokalista wykreował swój wizerunek w najmniejszych szczegółach. Jego stroje należały do bardzo odważnych i charakterystycznych, nie bał się nowości. Często można było go zobaczyć na scenie w makijażu oraz z pomalowanymi paznokciami. 
Popularność zespołu przyszła wraz z utworem pt. Bohemian Rhapsody. Do dziś jest on znany i uznawany przez szereg osób zajmujących się muzyką rockową. Jednocześnie utwór należy do tych owianych tajemnicą. Freddie nigdy nie wyjaśnił, o czym on jest i dlaczego powstał. Ogromne uznanie zdobył także występ artysty w balecie. W 1979 roku wziął on udział w występie Royal Ballet, kiedy to tańczył i śpiewał takie utwory jak Bohemian Rhapsody czy Crazy Little Thing Called Love. Rok później nadszedł czas na zmianę wizerunku. Freddie Mercury ściął włosy i zapuścił wąsy, co zostało odebrane jako sygnał, że artysta był zainteresowany środowiskiem gejów. 
W 1983 roku członkowie zespołu postanowili na jakiś czas skupić się na karierach solowych. Freddie postanowił nagrać swój solowy album, o czym od dawna marzył. Spełnienie tego marzenia miało miejsce 29 kwietnia 1985 roku, kiedy światło dzienne ujrzał album zatytułowany Mr. Bad Guy. Niestety album nie zdobył takiej popularności, jakiej się początkowo spodziewano. Sprzedano zaledwie 160 tysięcy egzemplarzy. Jego kolejny projekt zyskał już większe uznanie. Wzięła w nim udział katalońska śpiewaczka operowa Monserrat Caballè. Ich wspólna płyta, Barcelona, osiągnęła popularność wśród słuchaczy, a przyjaźń między artystami trwała do końca życia. 
Freddie Mercury wraz z zespołem zagrał ponad 700 koncertów. Sławę przyniósł mu jego charakterystyczna barwa głosu, którego nigdy nie szkolił, oraz jego skala, wynosząca trzy oktawy. Jest autorem większości utworów zespołu Queen, między innymi Somebody To Love, We Are The Champions czy Bicycle Race. Nie ukrywał swojej biseksualności. Od 1985 roku był związany z Jimem Huttonem, później dowiedział się, że jest nosicielem wirusa HIV. W 1987 roku Freddie Mercury wiedział już, że jest chory na AIDS, jednak publicznie temu zaprzeczał, mimo widocznych objawów choroby, które starał się ukrywać pod grubą warstwą makijażu. Artysta ostatni raz wystąpił 8 października 1988 roku z Monserrat Caballè, kiedy z powodu problemów z głosem zmuszony był śpiewać z playbacku. W pewnym momencie Freddie zaprzestał przyjmowania leków, zażywał tylko te, które miały działanie przeciwbólowe. Na sześć tygodni przed śmiercią skomponował A Winter’s Tale, swój ostatni utwór. 14 października 1991 roku premierę miał The Show Must Go On, który do dzisiaj bije rekordy popularności. 
Freddie Mercury zmarł 24 listopada 1991 roku w swoim domu w Londynie. Jego śmierć spowodowana była grzybiczym zapaleniem płuc wywołanym przez osłabienie odporności, które niesie za sobą AIDS. Jego zwłoki zostały skremowane 27 listopada wraz z obrączką, którą nosił jako symbol swojego związki z Jimem Huttonem. 
We Are the Champions

I’ve paid my dues 
Time after time 
I’ve done my sentence 
But committed no crime 
And bad mistakes 
I’ve made a few 
I’ve had my share of sand 
Kicked in my face 
But I’ve come through 
And I need to go on and on and on and on 

We are the champions – my friend 
And we’ll keep on fighting till the end 
We are the champions 
We are the champions 
No time for losers 
‚Cause we are the champions of the world 

I’ve taken my bows 
And my curtain calls 
You’ve brought me fame and fortune 
And everything that goes with it 
I thank you all 
But it’s been no bed of roses no pleasure cruise 
I consider it a challenge before the whole human race 
And I ain’t gonna lose 
And I need to go on and on and on and on 

We are the champions – my friend 
And we’ll keep on fighting till the end 
We are the champions 
We are the champions 
No time for losers 
‚Cause we are the champions of the world 

We are the champions – my friend 
And we’ll keep on fighting till the end 
We are the champions 
We are the champions 
No time for losers 
‚Cause we are the champions
Jesteśmy mistrzami

Spłaciłem swoje długi
Za każdym razem
Odsiedziałem swoje
Choć nie popełniłem przestępstwa
Co do błędów,
Zrobiłem kilka
Dostałem piaskiem w oczy
Ale przeszedłem przez to
I musimy iść dalej, dalej, dalej.
Gdy człowiek coś osiągnie, czuje niewypowiedzianą satysfakcję, i o tym właśnie traktuje pierwsza część tego utworu. Autor skupia się na tym, że jest rozliczony z życiem, niczego nie nadużył i zrobił to, co miał do zrobienia. Przyznaje się do tego, że nieobce było mu popełnianie błędów, ale któż jest od nich wolny? 
Jesteśmy mistrzami – moi przyjaciele
I będziemy walczyć dalej, aż do końca
Jesteśmy mistrzami
Jesteśmy mistrzami
Precz z przegranymi
Ponieważ jesteśmy mistrzami tego świata.
Nie wolno się poddawać! Ten, kto ma na swoim koncie jakieś osiągnięcie, jest mistrzem, ale nie oznacza to, że może spocząć na laurach. Trzeba walczyć dalej i nie przestawać. Tylko wtedy będziemy mogli odczuć pełną satysfakcję i zadowolenie ze swoich działań, tylko wtedy poczujemy, że w pełni zasłużyliśmy na wszelkie dobra, które nas otaczają, ponieważ, aby coś mieć, trzeba na to zapracować. Natomiast potem nic nie stoi na przeszkodzie, aby ogłosić całemu światu swoją radość, aby podzielić się tymi wszystkimi uczuciami, które nas przepełniają.
Zbierałem ukłony
Scena wzywała
Przynieśliście mi sławę i powodzenie
I wszystko co za tym idzie
Dziękuję wam wszystkim
Lecz nie było to usłane różami, nie był to przyjemny rejs
To było wyzwanie przed całą ludzkością
I nie mam zamiaru przegrać
I musimy iść dalej, dalej, dalej.
Nie można zapomnieć o osobach, które oddziałują na sukces. W tej branży, branży muzycznej, liczą się tylko słuchacze, fani, ci wierni ludzie, którzy są gotowi czekać pod sceną kilka godzin, aby móc zobaczyć i posłuchać swojego idola. Freddie Mercury o nich nie zapomniał. W tej ostatniej piosence dziękuje ludziom, którzy przyczynili się do jego sukcesu. Zaznacza, że nie było mu łatwo. Dopadały go ciężkie chwile, chwile słabości, ale potraktował je jako wyzwanie, które pokonał. I nie zamierza się poddawać.

Jesteśmy mistrzami – moi przyjaciele
I będziemy walczyć dalej, aż do końca
Jesteśmy mistrzami
Jesteśmy mistrzami
Precz z przegranymi
Ponieważ jesteśmy mistrzami tego świata.

Muzyczne inspiracje

źródło
Elvis Aaron Presley urodził się 8 stycznia 1935 roku w Tupelo (stan Missisipi) w Stanach Zjednoczonych. Jego kariera muzyczna miała swoje początki w 1950 roku, kiedy wówczas piętnastoletni Elvis rozpoczął naukę gry na gitarze. W 1954 roku wkroczył do studia nagraniowego wytwórni Sun Records. Pierwsza nagrana przez niego piosenka była wynikiem przypadku, a jednocześnie została stworzona na specjalną okazję – jako prezent dla obchodzącej urodziny mamy Elvisa. Po wyemitowaniu utworu w radiu słuchacze zaczęli nadsyłać wiadomości z pytaniem, kto śpiewa tę piosenkę. Elvis nagrał kilka kolejnych utworów i stopniowo zdobywał coraz większą popularność. 

Z biegiem czasu zmienił menadżera, nie skupiał się tylko na muzyce, ale także na karierze filmowej. Jednak to muzyka pozostała bliska jego sercu. W 1956 roku nagrał utwór Blue Suede Shoes, a kilka miesięcy później słynne Love Me Tender
Styl Elvisa Presleya stał się niepowtarzalny, unikatowy. Wprowadził powiew świeżości na ówczesny rynek muzyczny. Nie wszyscy się nim zachwycali. Dla niektórych był zdecydowanie zbyt nowoczesny. Jednak nie umniejszało to jego popularności. Każda nowa piosenka przyprawiała mu kolejnych fanów, którzy pozostawali mu wierni na długie lata. Wiele jego singli oraz płyt pokryło się złotem, platyną i multiplatyną, przez co pozostali wykonawcy tamtych czasów pozostawali za nim daleko w tyle. Presley zdobył wiele nagród oraz nominacji, między innymi Grammy Award i Grammy.
Owa popularność nie wpłynęła na jego status podczas odbywania służby wojskowej – tę odbył bez żadnych przywilejów, a po jej zakończeniu i kilkuletniej przerwie w karierze powrócił na scenę muzyczną, gdzie osiągał kolejne sukcesy. Rozwijało się także jego życie rodzinne. W 1967 roku Elvis poślubił Priscillę Beaulieu, a rok później na świat przyszła jego córka, Lisa Marie Presley.
Elvis Presley zmarł 16 sierpnia 1977 roku w Memphis. Został pochowany 18 sierpnia w Graceland. 
Wśród fanów piosenkarza krążyła wieść, że jego śmierć została sfingowana. Natomiast 50 lat po niej, w 2027 roku, ma zostać ujawnione sprawozdanie powstałe po sekcji jego zwłok.
Always on My Mind
Maybe I didn’t treat you
Quite as good as I should have
Maybe I didn’t love you
Quite as often as I could have
Little things I should have said and done
I just never took the time

You were always on my mind
You were always on my mind

Maybe I didn’t hold you
All those lonely, lonely times
And I guess I never told you
I’m so happy that you’re mine
If I make you feel second best
Girl, I’m sorry I was blind

You were always on my mind
You were always on my mind

Tell me, tell me that your sweet love hasn’t died
Give me, give me one more chance
To keep you satisfied, satisfied

Little things I should have said and done
I just never took the time

You were always on my mind
You ware always on my mind
You were always on my mind

Maybe I didn’t treat you
Quite as good as I should have
Maybe I didn’t love you
Quite as often as I could have
Maybe I didn’t hold you
All those lonely, lonely times
And I guess I never told you
I’m so happy that you’re mine
Maybe I didn’t treat you
Quite as good as I should have
Zawsze byłaś w moich myślach
Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem
Może nie mówiłem, że cię kocham
Tak często jak mogłem
Tyle rzeczy powinienem powiedzieć i zrobić
Ale jakoś nigdy nie było czasu
Bardzo często żałujemy swoich czynów z przeszłości lub tego, że niektórych rzeczy nie zdążyliśmy zrobić, powiedzieć. W takich chwilach ważne jest, żebyśmy sobie to uświadomili. Nie tylko sam fakt, że coś nam w życiu umknęło, ale także to, co możemy zrobić, żeby naprawić ten błąd.
Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach
Usprawiedliwianie się nie do końca jest dobrym rozwiązaniem. Bo czy ono nam pomoże? Nie. Trzeba zacząć działać w taki sposób, aby sytuacja zmieniła się na lepsze, a przynajmniej zrobić wszystko, co tylko można. Bierność nic nam nie da, a może jeszcze bardziej zaszkodzić. Ale pamiętajmy, że jest to także element świadomości.
Może nie trzymałem cię w ramionach
Kiedy czułaś się samotna
I chyba nigdy ci nie powiedziałem
Że jestem bardzo szczęśliwy, że należysz do mnie
Jeżeli kiedykolwiek czułaś, że nie jesteś dla mnie najważniejsza
Wybacz – byłem ślepy
Zrozumienie, że zawiodło się drugiego człowieka, bliskiego naszemu sercu, jest trudne. Często bolesne i wstydliwe. Czy warto wtedy prosić o wybaczenie i starać się, aby relacje powróciły do swojego poprzedniego stanu, a nawet były lepsze? Oczywiście, że warto! Trzeba tylko przyjąć do wiadomości ten fakt i przypomnieć sobie moment, w którym popełniliśmy błąd. 
Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach

Powiedz mi, powiedz, że twoja miłość nie umarła
Daj mi, daj mi jeszcze jedna szansę
A już cię nie zawiodę
Tyle rzeczy powinienem powiedzieć i zrobić
Ale jakoś nigdy nie było czasu
Jest takie powiedzenie, że nadzieja umiera ostatnia. I to jest prawda. Gdy jest nadzieja, jest motywacja. Gdy jest motywacja, jest działanie. I właśnie ta obietnica poprawy, która będzie przestrzegana, da nam szansę na zupełnie nowe życie.
Ale zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach
Zawsze byłaś w moich myślach

Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem
Może nie mówiłem, że cię kocham
Tak często jak mogłem
Może nie trzymałem cię w ramionach
Kiedy czułaś się samotna
I chyba nigdy ci nie powiedziałem
Że jestem bardzo szczęśliwy, że należysz do mnie

Może nie traktowałem cię
Tak dobrze jak powinienem.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia