Perełki jesienne

Jesień inspiruje. Pogoda przestaje zachwycać, ale świat momentalnie zaczyna mienić się różnorodnością barw. Wówczas i książki wydają się piękniejsze. Postanowiliśmy nieco zmienić formę naszych redakcyjnych Perełek i przedstawiać wam najciekawsze nowości i zapowiedzi sezonowo. Oczywiście wiąże się z tym też kilka fantastycznych (mamy nadzieję, że dla was również!) niespodzianek. To jak, zaczynamy? Zaczytajmy się jesiennie!

 

WRZESIEŃ

 

Tytuł: Złodzieje książek

Autor: Pearl Matthew
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data premiery: 13 września 2017 r.

 

Złodzieje książek to powieść, którą wystarczy zacząć czytać. Jej nie da się skończyć. Ta pasjonująca historia nie ma końca, choć jest efektem niezwykłej podróży w przeszłość. Jej bohaterami są bukinierzy – książkowi piraci, którzy są zdolni zrobić wszystko, nawet (albo: w szczególności) to, czego z różnych powodów nie zrobią wydawcy i pisarze. 

O fabule tej książki nie powinno się mówić nic więcej – to opowieść, w którą musisz wsiąknąć, i wyprawa, którą sam musisz odbyć, a później opowiedzieć. Przekonaj się, że Robert Louis Stevenson wciąż żyje, i wyobraź sobie, że jesteś podobny do niego. Co zrobisz, gdy o świat, który stworzyłeś, będą walczyć miliony? Jak postąpisz, gdy okaże się, że twoje życie nie jest tylko twoje? Daj się ponieść emocjom, których nie brak w Złodziejach książek. Pozwól przygodzie zdominować swoje myśli i zdrowy rozsądek. Po prostu skocz i… 

 

 

Tytuł: Wszechświat w twojej dłoni

Autor: Christophe Galfard 
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 11 września 2017 r.

 

Wszechświat w twojej dłoni to niezwykła podróż, w którą zabierze was uczeń Stephena Hawkinga. Wystarczy wyobraźnia i odrobina wolnego czasu, by przeżyć fantastyczną przygodę. Opowieści o gwiazdach, galaktykach, planetach fascynują nas od zawsze. Galfard zabierze cię na niezwykłą wyprawę 10 milionów lat świetlnych od Ziemi, pokaże powierzchnię gasnącej gwiazdy lub zmniejszy cię do rozmiarów atomu. Dzięki sile wyobraźni, bez trudnych definicji i skomplikowanych obliczeń odkryjesz prawdziwe piękno Wszechświata. Dzięki niemu ani Słońce, ani Księżyc, ani inne elementy galaktyki nie będą ci obce.

Otwórz oczy na wyjątkową lekturę o wyjątkowym temacie. O nas, o naszym miejscu na Ziemi – miejscu w ogromnym świecie. Nie wiemy, czy jesteśmy jedynymi istotami zamieszkującymi świat. Czy kiedykolwiek poznamy tę zagadkę? Może to doskonała okazja do tego, żeby dokonać niezwykłego odkrycia nie jako astronomowie, ale zwykli ludzie? Czas poszerzyć horyzonty. Wszechświat w twojej dłoni to lektura dla ciekawskich, marzycieli, wątpiących, osamotnionych… Słowem: dla każdego, kto chciałby sprawdzić się w roli kolejnego człowieka wyruszającego w nieograniczoną i dotąd nieokiełznaną przestrzeń!

 

PAŹDZIERNIK

 

 

Tytuł: It ends with us

Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 2 października 2017 r.

 

Wystarczy chwila, aby Colleen Hoover roztrzaskała nasze serca na kawałeczki. Hopeless, Maybe somedayUgly love, November 9Confess To nieistotne, które książki tej autorki już przeczytałeś (a może nie sięgnąłeś jeszcze po żadną?) – to It ends with us zrobi z twoich myśli miazgę. 

Jeśli wydaje ci się, że to kolejny chwyt marketingowy mający przekonać cię do tego, by przeczytać najnowszą powieść jednej z mistrzyni emocji – masz rację. WY-DA-JE CI SIĘ! Colleen Hoover nie potrzebuje reklamy, aby zaintrygować czytelników, a następnie zawładnąć ich umysłami. Jej powieści są marką samą w sobie. 

Jeszcze się zastanawiasz? Tak? To wyobraź sobie, że wchodzisz do kwiaciarni i wszystkie kwiaty podobają ci się tak bardzo, że najchętniej kupiłbyś wszystkie. Bez względu na ich cenę. Tak samo jest z Colleen Hoover. Jej styl zachwyca, chwyta cię za rękę, prowadzi i nie puszcza aż do końca (albo nawet jeszcze długo, długo po zakończeniu). Po prostu przeczytaj. Gwarantuję, że zyskasz znacznie więcej, niż mógłbyś przypuszczać!

 

Kochaj

 

Tytuł: Kochaj

Autor: Regina Brett
Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 25 października 2017 r. 

Kiedy 5 lat temu na polskim rynku wydawniczym ukazała się książka Bóg nigdy nie mruga, nikt nie spodziewał się, że przyniesie taki odzew. Regina Brett – amerykańska dziennikarka i można by rzec „kobieta po przejściach” – napisała 50 życiowych lekcji. Lekcji, które napełniają optymizmem, chwytają za serce i które są dla nas drogowskazem. To lekcje pisane przez życie.

Autorka na pewno nie miała łatwo – samotne wychowywanie dziecka, problemy z alkoholem, nowotwór… Ale nie poddała się i postanowiła dać wsparcie również innym, którzy borykają się z podobnymi problemami. Tak właśnie powstało 50 pierwszych lekcji. Po tej książce ukazały się jeszcze trzy – Jesteś cudem, Bóg zawsze znajdzie ci pracę oraz Twój dziennik. 25 października ukaże się kolejna pozycja –  Kochaj.

Tym razem Regina Brett stworzyła bardzo osobistą książkę. W dzisiejszych czasach często zapominamy, że są obok nas ludzie, którzy potrzebują miłości. Również i my sami nie potrafimy otworzyć się na innych. Nie potrafimy kochać – ani siebie, ani otaczającego nas świata. Być może właśnie lekcje zapisane w książce Kochaj pomogą nam uporać się z własnymi uczuciami. Chyba każdy z nas został kiedyś zraniony albo zranił bliską osobę. Ta książka dedykowana jest nam wszystkim – miłosnym inwalidom, którzy nie potrafią przebaczać i przepraszać oraz osobom, które często źle lokują swoje uczucia.

 

 

LISTOPAD 

 

 

 

 

 

 

 

Twój rok z bullet bookiem. Jak dzień po dniu kreatywnie zorganizować sobie życie
Bullet book. Bądź pięknie zorganizowana

Wydawnictwo: Insignis
Data premiery: 8 listopada 2017 r.

 

Zorganizuj sobie czas z bullet bookiem! 

Zapewne wielokrotnie próbowałeś tworzyć plany dnia, tygodnia, miesiąca, a nawet roku. Kupiłeś planner, z którego bardzo chciałeś korzystać… ale tylko w momencie, w którym wziąłeś go do ręki i wyobraziłeś sobie siebie notującego, planującego i przy tym doskonale się bawiącego, a co najważniejsze – panującego nad swoim życiem i czasem. 

Bullet book to nietypowa książka przypominająca formą bullet journal, czyli tzw. bujo, który został stworzony po to, aby umożliwić każdemu przygotowanie własnego kalendarza, dziennika, organizera i notesu w jednym. Bullet book jest jednak czymś więcej – nie musisz zaczynać od zera i zastanawiać się, jak z białej kartki zrobić arcydzieło plastyki i kaligrafii w jednym. Znajdziesz w nim inspirujące wskazówki i twórcze ćwiczenia, które sprawią, że tworzenie sprawi ci radość. A codzienne obowiązki staną się proste jak drut. Nie będziesz mógł się doczekać wypełnienia kolejnej strony, dlatego czym prędzej wykonasz wszystkie zadania i zasiądziesz do pisania, rysowania i kolorowania. Zrelaksuj się i zacznij działać, a dowiesz się, co zrobić, żeby żyć życiem, jakiego pragniesz.

Azja, moja pasja (。♥‿♥。)

Indie!  Czy ich położenie miało wielką wagę historyczną? Jak to się stało, że je odkryto? Co miała w sobie tak cennego, że przygarnęły do siebie wielu Europejczyków? Mała garść informacji dla Azjatoholików!

 
Vasco da Gama – bo to o tym portugalskim podróżniku mowa – jako pierwszy odkrył morską drogę do Indii. Żył on na przełomie XV/XVI wieku. Postanowi okrążyć Afrykę, by móc dostać się drogą morską do Indii, aby żadne państwo nie przeszkodziło mu w możliwości zdobycia tak cennych skarbów, jakimi były przyprawy. 
 
Oczywiście Indie były znane już wcześniej z wypraw chociażby Brytyjczyków, którzy postanowili stworzyć Angielską Kampanię Wschodnioindyjską, która zajmowała się wieloma polityczno-gospodarczymi aspektami tego kraju (oczywiście na terenach kolonii brytyjskich). Jednakże sam fakt, że Indie były zmonopolizowane przez Brytyjczyków, mówi za siebie.
 
Indie są krajem leżącym w Południowej Azji na półwyspie Indyjskim. Himalaje znajdują się właśnie na tych terenach! Indie już w starożytności były bogatym krajem kulturowym, z dość ciekawą historią. Ariowie to lud, który zawłaszczył sobie Indie. Aryjczyk, znaczy szlachetny (co dziwne, tę samą nazwę stosowali zwolennicy Hitlera!). W swojej wędrówce dotarli oni do Indii oraz Iranu. Zasiedlili się na tamtejszych terenach, rozwijając swoją kulturę.
 
Od XVI do XIX wieku to islamiści rządzili tym krajem, jednakże działania Europejczyków przestudziły to i owo. Wszystko stało się bardziej skomplikowane, gdy Vasco da Gama dotarł do Indii. Pomiędzy kilkoma wojnami z sąsiadami docieramy do szczegółów, które znane są nam z Bollywoodu i wielu kolorowych świąt.
 
Godłem Indii jest rzeźba przypominająca kształt lotosu. Cztery lwy symbolizują szlachetne prawdy buddyzmu: o cierpieniu, przyczynie cierpienia, ustaniu cierpienia i ścieżce prowadzącej do ustania cierpienia. Lwy stoją na kole Dharmy, czyli kolejnego symbolu buddyzmu, składającego się z sześciu sfer egzystencji i ośmiorakiej ścieżki Buddy. Flaga natomiast złożona jest z trzech kolorów: białego, pomarańczowego i zielonego (od góry), a na środku znajduje się forma buddyjskiej dharma-czakry. Kolory mają różne znaczenie, zależy jak na nie spojrzeć. Ale mogą oznaczać (kolejno): odwagę i poświęcenie, prawdę i pokój oraz religijność, płodność i rycerskość.

Indie wydają się bardzo egzotycznym i ciekawym krajem. Może udało Wam się je kiedyś odwiedzić? A może macie dopiero takie plany?

Zaplanuj swoją przygodę!

Przygody, ach te przygody. Każdy z nas chciałby je przeżywać raz na jakiś czas. Najlepiej, żeby były spektakularne, emocjonujące i wymagające – abyśmy dali z siebie wszystko i później z miną zdobywcy powiedzieć: „udało się!”. 

Azja, moja pasja (。♥‿♥。)

Między 3 a 4 lutego każdego roku świętowane jest przyjście wiosny. Kiedyś była to naprawdę ważna okazja, ponieważ pierwszy dzień wiosny był pierwszym dniem nowego roku. Zgodnie z tradycją Japończycy w ten dzień rozsypują fasolę po domu, odstraszając w ten sposób złe duchy. Upieczone ziarnka fasoli zwie się fuku mame (ziarenka szczęścia). Mając je w ręce lub miseczce, zakładamy maskę demona(!), a następnie idziemy na próg domu. Trzeba pamiętać, aby zacząć wokół domu (dwa razy), a dopiero potem w domu (naokoło, tak aby skończyć rzucanie przed drzwiami frontowymi, pokazując drogę demonom oni). Taka jest tradycja. Wtedy wyrzucamy fasolkę mówiąc: „Demony na zewnątrz, szczęście do środka” (oni-wa soto, fuku-wa uchi). W ten sposób odstraszamy złe duchy i przyzywamy szczęście. Na końcu zjadamy tyle ziarenek soi, ile mamy lat. Dzieci to uwielbiają! Niektórzy jedzą również makizushi – rolki sushi. Kiedy jemy, kierujemy się w stronę szczęśliwą dla danego roku. 
 
 
W świątyniach również świętuje się Setsubun. Jak widzimy na zdjęciach, w tym czasie Japończycy przebierają się za demony, które chodzą wśród widzów. Jak zapewne zauważyliście, maski mają dość przerażające, a cała kreacja jest wymyślna i kolorowa.

 

źródło

 
Nie wiem jak Wy, ale ja z chęcią obchodziłabym podobne święto. Jest dość zabawne i magiczne. Szkoda, że u nas w Polsce jest mało takich występów.
 
 
635734551007131115

Cierpienie

W życiu człowieka cierpienie jest wszechobecne. Wielu ludzi sądzi, że jest ono karą za grzechy, nauczką, a może nawet zemstą. Są jednak sytuacje, kiedy nie da się racjonalnie wytłumaczyć bólu, bo przychodzi do kogoś, kto nigdy nie zrobił nic złego i jest wolny od win. Wtedy człowiek często się buntuje, nie zgadza się z cierpieniem niewinnych.

Jednym z najlepszych przykładów niezawinionego cierpienia są chore i kalekie dzieci, które – oprócz choroby – zmagają się często z brakiem miłości, akceptacji, a wręcz z pogardą i odrzuceniem. Problem ten poruszyła Dorota Terakowska w utworze Poczwarka. Jego główna bohaterka to Myszka, dziewczynka cierpiąca na zespół Downa, której ojciec, Adam, nie może pogodzić się z chorobą córki. Stwierdza, że ktoś taki będzie dla niego zbyt dużym ciężarem i odrzuca ją. Obwinia także wszystkich wokół, zwłaszcza swoją żonę Ewę o stan zdrowia dziewczynki. Tymczasem dziecko cierpi – choć nie jest niczemu winne – nie tylko z powodu choroby, ale przede wszystkim przez brak ojcowskiej miłości.

Adam szuka w rodzinach swojej i Ewy winnego. Nie wierzy, że jego idealne życie rozpada się bez powodu. Po pewnym czasie dochodzi do wniosku, że błądził. Zaczyna rozumieć, iż cierpienie córki jest zupełnie nieuzasadnione i nawet błędy rodziców nie powinny go usprawiedliwiać. Bo czy ktoś może zupełnie niewinnie cierpieć za nasze grzechy?

Wielu oburza się na samą myśl o niesprawiedliwości. Nikt nie wyobraża sobie, że mógłby pokutować za kogoś. A jednak, jest człowiek, który z własnej woli przyjął na siebie grzechy wszystkich ludzi. Pismo Święte mówi o jego wielkim poświęceniu – wydał w ofierze samego siebie, by swoim cierpieniem odkupić wszystkich ludzi. Przeżywa ogromne katusze, by ludzie nie musieli zostać potępieni. Bierze na swoje ramiona winy całej ludzkości, choć sam nigdy nie uczynił nic złego. Ratuje grzeszników.

Prawda jest taka, że bez względu na to, jak wiele człowiek zawinił, cierpienie może go spotkać. Wina zawsze jest powodem do wymierzenia kary, ale czasem ukarana zostaje osoba, która na nią nie zasługuje. Dlaczego tak się dzieje? Jak pisał ksiądz Twardowski, sprawiedliwość Boża jest nierówna. Ktoś mógłby powiedzieć, że wręcz niesprawiedliwa. Ale zawsze ma jakiś sens.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia