Głośny/cichy film

Nowy film Nolana z artystycznego punktu widzenia jest perełką. Piękne zdjęcia, wspaniała muzyka i cudnie dograny montaż równoległy wciskają w kinowy fotel z zachwytu.

Zapach, który zawładnął wszystkimi…

Prawie każdy z nas codziennie używa perfum. Pozwalają one zmienić nasz własny zapach na coś innego, wyjątkowego. Idziemy do sklepu i wybieramy godzinami najbardziej odpowiadające nam zapachy. Jeśli tylko nas stać, stoimy przed półką z najdroższymi pachnidłami, jakie są w sklepie, dumnie unosząc głowę. Jednak jeżeli nie możemy pozwolić sobie na tak drogi wydatek, spoglądamy tęsknie na tę najwyższą półkę i szukamy czegoś nietypowego wśród tych tańszych. Przyznajcie – czy tak właśnie nie jest? Sama uwielbiam różnego typu zapachy i zwracam wyjątkową uwagę na swoje odczucia. Kilka wieków temu też tak było… Tylko na świecie chodził wybitny perfumiarz – Jan Baptysta. Miał niesamowity talent i postanowił go wykorzystać. Chciał stworzyć najpiękniejsze perfumy, jakie mogą być na świecie. Czy udało mu się to? Jaką drogę wybrał? Co z tym wszystkim ma wspólnego seria morderstw na młodych kobietach?
 

Tytuł: Pachnidło: Historia mordercy
Reżyser: Tom Tykwer
 
O Pachnidle usłyszałam po raz pierwszy od swojej polonistki z gimnazjum. Opowiadała o tym filmie z pasją, co przyciągnęło moją uwagę. Postanowiłam, że obejrzę kiedyś tę ekranizację. Jednak, jak to u mnie bywa, szybko zapomniałam o tej produkcji. Lecz w liceum znowu obiła mi się o uszy. Pachnidło zbierało i wciąż zbiera naprawdę pozytywne opinie, co ostatecznie zachęciło mnie do obejrzenia go. Wiele słyszałam też o książce, którą również planuję przeczytać. Tymczasem, jakie mam odczucia po ekranizacji?
 
Motyw jest niezwykle rzadko spotykany. Nikt raczej nie porusza tematu perfum, a jeśli nawet, to w kwestii ich zapachu, a nie procesu powstawania. W tym filmie jest zwrócona uwaga przede wszystkim na ten aspekt, co bardzo miło mnie zaskoczyło. W dodatku akcja rozgrywa się w czasach, które od lat mnie intrygują. Jest to bardzo ciekawe połączenie – XVIII wiek, niesamowite zapachy i pewien morderca, który chce spełnić swoje jedno marzenie… Nie brzmi to intrygująco?
 
Fabuła jest naprawdę wciągająca. Mimo faktu, że nie miałam możliwości obejrzenia całej produkcji jednego dnia, nie mogłam się doczekać, kiedy poznam zakończenie. Cały czas zadawałam sobie pytanie, jak ta historia się skończy. A muszę przyznać, że wydawała się bardzo nieprzewidywalna. Miałam pewność, że udało mi się przewidzieć kolejny ruch Jana, gdy tymczasem byłam zaskakiwana przez kolejne nieprawdopodobne wydarzenia. Nie mogłam znaleźć schematu, co irytowało mnie, ale w ten pozytywny sposób, który wydobywa pokłady niekończącej się ciekawości.  
 
Jest to dość znany film i nie wiedziałam, czego się spodziewać. Czyżby miały się pojawić tajemnicze demony, które będą wysysać ludzką krew? Nie, to zdecydowanie nie ten typ! Nie ma tu żadnego dreszczyku strachu czy zniecierpliwienia. Na pewno nic dziwnego nie wyskoczy zza muru. Jednakże nie zmienia to faktu, że ekranizacja jest przerażająca na swój sposób. Opowiada historię, która przynajmniej częściowo mogłaby się wydarzyć. A może już się wydarzyła? Właśnie to sprawiło, że rozumiałam, dlaczego właśnie tak się dzieje. Jak już wspomniałam, nie byłam w stanie przewidzieć kolejnych wydarzeń, ale potrafiłam je zaakceptować, mimo że wydawały się wstrząsające. Zdałam sobie sprawę, że nic już nie mogło zatrzymać mordercy, a co najgorsze, wiedziałam, dlaczego właśnie tak postępuje.
 
Główny bohater – Jan – od razu przykuł moją uwagę. Jest to wyjątkowo rozbudowana postać, która posiada w sobie dużo pozytywnych cech. Zaskakujące, jak umiał je wykorzystać do czynienia zła. One potrafiły wytłumaczyć każde jego zachowanie, budząc przy tym podziw, ale również obrzydzenie. Wydawał się niesamowitą postacią, która wprowadza wiele do życia spotkanych ludzi, a tak naprawdę niósł za sobą śmierć. Jest to bardzo głęboko poruszona symbolika, dająca wiele kwestii do rozważań.
 
Jednakże aktor odtwarzający rolę głównego bohatera niezbyt mnie przekonał. Na pewno nie grał źle, ale nie wyróżniał się też niczym szczególnym. Jestem pewna, że pod pewnym względem zawiódł. Bez wątpienia była to wyjątkowo trudna rola, dająca pole do popisu, ale niestety niewykorzystana przez Bena Whishawa. Pojawiło się też wiele epizodycznych postaci, lecz na żadną nie zwróciłam większej uwagi. 
 
Spodziewałam się czegoś innego po Pachnidle, jednak ostatecznie mam bardzo dobre odczucia. Film pozytywnie mnie zaskoczył swoją oryginalnością i rozbudowaną fabułą. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że wiele ludzi może mieć odmienne zdanie. To nie jest film dla każdego.  

Wystarczy jedna myśl

Każdy z nas ma w życiu swój cel. Czasami się zastanawiam, czy nie pojawia się od razu z dniem naszych narodzin. Część z was pewnie zaprzeczy i powie mi, że właśnie w życiu brakuje wam misji, którą macie spełnić. Może po prostu jeszcze o niej nie wiecie… Ja sama mam marzenie, które jest olbrzymie, ale możliwe do spełnienia. A zaczęło się od idei – małego pomysłu, który pojawił się, gdy byłam dzieckiem. Mimo że nie zdawałam sobie wtedy sprawy z jego obecności, on był. Aż pewnego dnia idea powróciła z całą swoją mocą i prowadzi mnie teraz przez życie. To niesamowite uczucie. Jestem pewna, że doświadczyliście go lub doświadczycie. Jednak gdyby się nagle okazało, że to nie był wasz pomysł? Że ktoś zamanipulował wami i wprowadził do umysłu myśl, która zaczęła się rozwijać i przejmować nad wami kontrolę? Że wasze sny nie są tak naprawdę waszymi snami?

Tytuł: Incepcja
Reżyser: Christopher Nolan
 
O Incepcji słyszałam wiele pozytywnych opinii. Jednak przykuła moją uwagę, ponieważ nadal jest znanym filmem, choć minęło już prawie sześć lat od premiery. Jest to spore osiągnięcie. Produkcje filmowe często pojawiają się z wielkim szumem, a odchodzą ciche i zapomniane. Mało który film wybija się tak, by być długo pamiętanym. Wiedziałam, że przyjdzie dzień, gdy i ja obejrzę Incepcję. Nie mogłoby być inaczej. Porusza ona motywy, które mnie interesują oraz gra w niej jeden z moich ulubionych aktorów. Dlatego spodziewałam się po nim bardzo dużo. Czy moje oczekiwania zostały spełnione? 
 
Gdy po raz pierwszy usłyszałam, na jakim pomyśle opiera się ten thriller, byłam zaskoczona. Jest to coś nowego. Na pozór wydaje się, że popularnego, bo mowa tu o oniryzmie, jednakże jest to coś niekonwencjonalnego w tym wydaniu. I właśnie to najbardziej przyciągnęło mnie do filmu. Uwielbiam, gdy pojawia się coś niespotykanego. Wtedy mogę zmierzyć się z nową rzeczywistością, która pozwoli mi zebrać nowe inspiracje. Incepcja pod tym względem spełniła swoją rolę. Dała mi świat, gdzie ludzie mogą podróżować po snach innych osób oraz w taki sposób manipulować innymi.
 
Thriller nie jest moim ulubionym gatunkiem. Jak mam być szczera, to omijam go wielkim łukiem. Zwykle nudzi mnie i ogranicza moją wyobraźnię. Szanuję ten odłam kinematografii, jednak niestety nie mogę znaleźć filmu, który przypadłby mi do gustu. Incepcja nie jest wyjątkiem. Pojawiło się dużo scen pełnych przemocy oraz pościgów, co kojarzyło mi się z filmem akcji, który również nie należy do lubianych przeze mnie. Nie twierdzę, że takie wydarzenia nie były potrzebne. Ubarwiały całą historię i pozwalały na odzwierciedlenie rzeczywistości. Niestety bardzo mnie zmęczyły. Produkcja sama w sobie jest długa, więc miałam poważny problem z usiedzeniem na miejscu i skupieniem się na zdarzeniach przedstawionych w tej opowieści. Jednak uważam, że fanom akcji i mrocznych tajemnic ta akurat część przypadłaby do gustu.
 
Bez wątpienia największym plusem są bohaterowie. Jak wcześniej wspomniałam, wiele spodziewałam się po tej produkcji, jednak w tych wymaganiach nie znalazły się jakieś większe oczekiwania w stosunku do bohaterów. Dlatego bardzo miłym zaskoczeniem był fakt, że występuje bardzo silna psychologizacja postaci. Byłam w stanie wszystko wybaczyć, dzięki tak dokładnie wykreowanym bohaterom. Oczywiście największa uwagę przykuwała główna postać, która walczyła z demonami przeszłości oraz własnym sumieniem. Jego historia opierała się przede wszystkim na przeszłości, która niszczyła go i skłaniała do podejmowania decyzji niekoniecznie korzystnych dla niego. 
 
Grę aktorską mogę określi jednym nazwiskiem – Leonardo DiCaprio. Bardzo szanuję tego aktora. Był moment, gdy zaczęłam się zastanawiać, czy nie jest to spowodowane jego specyficznym wyglądem, lecz ostatecznie stwierdziłam, że jest to po prostu wybitny aktor, który okazał się idealnym odtwórcą roli głównego bohatera w Incepcji. Nie wyobrażam sobie nikogo innego na jego miejscu. Tak naprawdę to on tworzy ten film. Pojawiły się również inne postacie, lecz z nich największą moją uwagę przykuła aktorka grająca Mal (Marion Cotillard). 
 
Incepcja okazała się inną produkcją niż się spodziewałam i muszę szczerze przyznać, że nie wiem, jak ją ocenić. Cieszę się, że wreszcie ją obejrzałam, jednakże zniszczył się obraz, który utożsamiałam z tym filmem. Na pewno nie spełnił wszystkich moich wymagań, ale jak najbardziej go polecam.

T-Mobile Nowe Horyzonty 2016 | Filmy warte uwagi

W dniach od 26 do 29 lipca 2016 roku uczestniczyłem w 16. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym T-Mobile Nowe Horyzonty we Wrocławiu. O moich wrażeniach po festiwalu pisałem jakiś czas temu, a dzisiaj skupię się wyłącznie na filmach, które obejrzałem. Co konkretnie widziałem? Co mi się najbardziej podobało? Na co warto czekać?
 
W ciągu czterech dni udało mi się obejrzeć jedenaście filmów. Wynik może niepowalający, ale dla mnie w pełni satysfakcjonujący. Jestem tym bardziej zadowolony, że znaczna większość produkcji, które widziałem, mi się podobała (było właściwie tylko jedno rozczarowanie…). Wiadomo, niektóre mniej, inne bardziej, jednak w ogólnym rozrachunku wyszło na plus. Postanowiłem wybrać kilka filmów, o których pokrótce wam teraz opowiem. Zapraszam!
 
 
noce4
Wszystkie nieprzespane noce
reż. Michał Marczak
 
 
Pierwszy od lat, optymistyczny polski film. Ukazujący radość oraz beztroskę życia, hipnotyzujący obraz nocnego życia towarzyskiego Warszawy. Dzięki płynnym ruchom kamery, licznym cięciom oraz dynamicznemu  montażowi, reżyserowi udało się odwzorować chaotyczny rytm miasta oraz jego unikalny, magiczny klimat. Wykorzystujący elementy dokumentu, w dużej części oparty o improwizację film, w połączeniu z genialną ścieżką dźwiękową, tworzy autentyczny i napawający optymizmem portret młodego pokolenia. Wyśmienite kino!
 
 
kni
Knives Out
reż. Przemysław Wojcieszek
  
Bardzo odważny i śmiały, odnoszący się do obecnej sytuacji politycznej Polski, film. Powstały tuż po zeszłorocznych wyborach prezydenckich, w odpowiedzi na „dobrą zmianę”. Ta całkowicie niezależna produkcja pełna jest krytyki i niepochlebnych komentarzy na temat obecnej władzy w Polsce. Niezwykle autentyczny i nieprzybierający w słowach, nie stroni od licznych wulgaryzmów i obraźliwych tekstów. Miejscami przerysowany, gdzieniegdzie zbyt naiwny, jednak niezwykle szczery. Nie jest to film wybitny, ani pozbawiony błędów, ale to film ważny i potrzebny.
 
 
jul3
Julieta
reż. Pedro Almodóvar
  
Najnowsze dzieło hiszpańskiego mistrza, Pedro Almodóvara. Po przeczytaniu opisu, mogło by się wydawać, że to gotowy scenariusz na ckliwy melodramat. Jednak dzięki niezwykłej wrażliwości i wyczuciu reżysera, powstał niezwykle wiarygodny film o wielkim bagażu emocjonalnym. Julieta mówi o poczuciu winy, rozpaczy po utracie bliskiej osoby, próbie pogodzenia się ze swoim losem. I mówi to w sposób niezwykle prawdziwy. Reżyser dotyka trudnych tematów i doskonale sobie z nimi radzi. „To jeden z niewielu twórców, który z konwencji bliskiej telenoweli potrafi wykrzesać prawdziwe emocje” (źródło).
 
 
psy2
Psychonauci, zapomniane dzieci
reż. Alberto Vázquez, Pedro Rivero
 
 
Psychonauci… to niezwykle ponura i psychodeliczna baśń o niezwykłym klimacie. Skąpana w odcieniach czerni i szarości animacja to piękna opowieść o próbie ucieczki z otaczającej nas rzeczywistości, walce z własnymi demonami oraz sile miłości. „Minimalistyczna estetyka i antropomorficzne postacie kontrastują z surowym i bezwzględnym światem oraz gorzką historią, w której myszki zabijają się w desperackiej walce o resztki pożywienia, świnki handlują substancjami odurzającymi, a ptaszki swój pierwszy lot kończą w piachu z kulą w sercu” (źródło). Film jedyny w swoim rodzaju.
 
 
neon3
Neon Demon
reż. Nicolas Winding Refn
 
 
Hipnotyzujący, szokujący, przerażający. Najnowszy film Refna to pulsujący jaskrawymi światłami, geometrycznymi wzorami oraz elektroniczną muzyką thriller o obsesji cielesnego piękna. Swoją konwencją oraz wykonaniem przywodzi na myśl bardziej teledysk niż pełnometrażowy film. Z jednej strony to piękny od strony wizualnej, mistrzowsko nakręcony i zmontowany, film z hipnotyzującym klimatem. Jednak z drugiej wyziera z niego ogromna pustka, a aktorzy częściej tu wyglądają niż grają. Przerysowany do granic możliwości, oparty o banalną fabułę, film niekiedy nawet bardziej śmieszy niż szokuje. Jest jak wydmuszka – piękny z zewnątrz, ale pusty w środku. Neon Demon to ostatecznie film, który można jednocześnie zmieszać z błotem i się nim zachwycać.
 
 
zjed3
Zjednoczone stany miłości
reż. Tomasz Wasilewski
 
Najnowszy film Tomasza Wasilewskiego, twórcy genialnych Płynących wieżowców, to rozpisana na trzy akty historia czterech kobiet oraz ich codziennych dramatów i problemów. Niezwykle pesymistyczne, jednak prawdziwe kino, z wyśmienitymi kreacjami Cieleckiej, Kolak, Nieradkiewicz i Kijowskiej. To film trudny, mocno oddziałujący na widza, w którym brak niepotrzebnych ozdobników i zabiegów stylistycznych. Można narzekać, że to kolejny smutny polski film o ludzkich dramatach, w którym brak jakiegokolwiek pozytywnego wydźwięku, a bohaterowie żyją w ciągłej rozpaczy, jednak nie można zabronić mu realizmu, bardzo dobrze wykreowanego tła społeczno-obyczajowego, świetnego scenariusza oraz genialnych ról aktorskich.
 

Operacja Kino – scenografia

Od scenografii w filmie nie da się uciec, niezależnie od tego, jak bardzo stara się być minimalistyczna. Scenografia może nie tylko budować odpowiedni sztafaż gatunkowy (np. westernu, filmu science fiction), lecz także tworzyć wiele innych znaczeń.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia