Świadectwo dawnych dziejów

źródło

Nieczęsto mamy okazję oglądać na ekranach polskich kin tak wiekowe produkcje, jak Pancernik Potiomkin. To dzieło uznawane za wybitne, omawiane we wszelkich leksykonach filmoznawczych, ale nie ma co ukrywać, że prawdziwy staroć. Oglądanie filmu z 1925 r. wymaga samozaparcia i prawdziwej chęci, więc jeśli nie posiadacie tych cech, możemy obejrzeć: najnowszą Godzillę, klasykę polskiego kina gangsterskiego Psy, biograficzną Grace księżnę Monako, kolejne dzieło Xaviera Dolana Tom, horror Uśpieni, pokazywanego na Berlinale Obywatela roku, polską Jaskółkę i produkcję z krowami w rolach głównych Bella Mia.


 


Godzilla

źródło
Kultowy
potwór – Godzilla mierzy się z przerażającymi stworzeniami, które
wzmocnione arogancją naukowców, zagrażają całemu światu.
Godzilla
najlepiej radzi sobie w swojej ojczyźnie. To jej stwórcy – Japończycy
wiedzieli, jak z nią postępować, żeby nakręcić świetne kino
spod znaku monster movie. Ta wersja to już druga próba Amerykanów
w zmierzeniu się z tą legendą. Potworka Rolanda Emmericha pominę
milczeniem i skupię się tylko na filmie Garetha Edwardsa. Ten dość
młody twórca to nowe ulubione dziecko Hollywoodu. Po
niskobudżetowym hicie Projekt X Edwards dostał szansę
nakręcenia wysokobudżetowych widowisk (oprócz Godzilli
także spin-off Gwiezdnych wojen). Temu pierwszemu nie do końca
podołał.
Największą
wadą filmu pozostaje to, że zawartość Godzilli w Godzilli
jest zbyt niska. To chyba jakieś specjalne upodobanie reżysera, w
końcu w jego fabularnym debiucie o oryginalnym tytule Monsters
potworów też prawie nie uświadczyliśmy. Nie byłoby w nim nic
złego – porządnych blockbusterów, skupionych na ludzkich
relacjach mamy jak na lekarstwo, o ile jednak byłyby to
charakterystyki ciekawe. Przez ekran przewija się skonstruowana na
dziwnych zasadach mieszanka znanych aktorów, ale każdy z nich
otrzymuje tak krótki wątek, że nie jest w stanie zbudować na tych
kruchych podwalinach czegokolwiek interesującego. Najwięcej czasu
ekranowego dostaje najsłabszy członek obsady. Dramatyczne
dylematy Aarona Taylor-Johnsona przyjmuje się z nudnym ziewnięciem.
Mówiąc
o tym filmie, nie sposób nie wspomnieć wspaniałej pracy ekipy
technicznej. Sceny akcji, które pozwalają wybrzmieć Godzilli w
pełnej krasie, zapierają dech w piersiach. Długi ryk potwora to
scena, za którą pokochacie dobre kinowe nagłośnienie.

 Psy
źródło
Byli
funkcjonariusze UB po weryfikacji zaczynają pracę w policji.
Skierowany do walki ze zorganizowaną przestępczością Franz
odkrywa, że jego przeciwnikami od teraz są jego byli koledzy po
fachu. W jednej z akcji nowo zaprzysiężony policjant traci trzech
ludzi i postanawia się zemścić. Chce nawiązać współpracę z
dawnym przyjacielem Olo, jednak ten po zwolnieniu z policji zdążył
już znaleźć lepszych pracodawców.
Zazwyczaj
wznowienia filmów na ekranach naszych kin dotyczą uznanych
powszechnie klasyków, np. obrazów Charliego Chaplina. Choć Psy
są o kilkadziesiąt lat młodsze od kina czarno-białego, to w
Polsce od dawna mają już status kultowy. Ten pierwszy wielki hit po
1989 r. wciąż uznawany jest za najlepszy obraz Władysława
Pasikowskiego. To szczere i bezkompromisowe kino, męskie i nie
bawiące się w sentymenty za dawną epoką. Bogusław Linda już na
zawsze wpisał się w kanon surowego twardziela, ale to znakomity
Janusz Gajos w roli Siwego spisał się najlepiej z obsady. Dla fanów
prawdziwego gangsterskiego kina pozycja obowiązkowa.

Grace księżna Monako
źródło
Życie
Grace Kelly zdaje się idealne – ogromna popularność, miejsce na
hollywoodzkich firmamencie i Oscar u boku. Kiedy zakochuje się od
pierwszego wejrzenia w monakijskim księciu Rainier, jej egzystencja
staje się jeszcze bardziej bajkowa. Kelly porzuca plany zdjęciowe
na rzecz wykwintnych salonów i zaszczytnego tytułu Księżnej.
Kiedy w 1960 r. zbliża się francuska inwazja na Monako, Grace staje
przed pierwszym poważnym wyzwaniem.
Wybór
tego filmu jako otwierającego festiwal w Cannes w tym roku był
jedną z najgorszych decyzji organizatorów z ostatnich lat. Grace
księżna Monako
to obraz dość tandetny, nie mogący się
zdecydować, jaką drogę obrać w zaprezentowaniu życiA Kelly. Mamy
tu i łzawy melodramat o zwyczajnej kobiecie coraz bardziej
nieszczęśliwej w małżeństwie, i dramat polityczny z II wojną
światową w tle, i banalny obraz bogatej europejskiej monarchii.
Olivier Dahan miesza to, co najgorsze i tworzy dzieło banalne i dość
naiwne, w którym takie hasła, jak miłość, ojczyzna, wiara
wypowiadane są zdecydowanie ze zbyt dużą częstotliwością. Aktorzy
też sobie nie radzą z odgrywanymi rolami – nabotoksowana twarz
Nicole Kidman straszy w licznych zbliżeniach niczym w najlepszym
horrorze, a Tim Roth wypada bardzo bezbarwnie i nudno.
Niestety,
księżne ostatnimi czasy (przypominam kiepską Dianę) nie
mają szczęścia do kina.

Tom
źródło
Tom
po śmierci swojego ukochanego popada w depresję. Kiedy spotyka się
z jego rodzicami, nieoczekiwanie dowiaduje się, że ci nie tylko nie
wiedzieli o jego istnieniu, ale także nie zdawali sobie sprawę z
homoseksualnej orientacji syna.
Choć
Tom odniósł nieco mniejszy rozgłos niż poprzednie filmy
Xaviera Dolana, jest niemal tak samo warty uwagi. Tym razem
utalentowany Kanadyjczyk podążył nieco mroczniejszym tropem,
rezygnując z delikatności Wyśnionych miłości na rzecz
napięcia rodem z dobrych thrillerów. Jego przedostatni film
(najnowszy to Mama) nie skupia się tak wyraziście na
plastyce, nie spowalnia obrazu, nie stylizuje z ogromną dokładnością
każdego kadru. Dolan czyni przez to dzieło naturalniejszym, tak jak
naturalniejszy staje się wielkomiejski nastolatek w kontakcie z
nieskazitelną wsią. Reżyser nie rezygnuje jednak ze swojego
ulubionego motywu relacji matka-syn. I, po raz kolejny, ma ona u
niego niezdrowy wydźwięk, podszyty erotyzmem i głęboką
zależnością. Dolan studiuje ludzkie zachowania, od krętych
manipulacji do psychicznego i fizycznego poniżania.
Pancernik
Potiomkin
źródło
Film prezentuje słynny bunt załogi okrętu wojennego Kniaź
Potiomkin Tawriczeskij. Początkiem rebelii było podanie marynarzom
na kolację zepsutego mięsa. Załoga wniosła czerwoną flagę i
próbowała rozpocząć rewolucję w odeskim porcie.
Łatwo
jest pisać, że Pancernika Potiomkina zna się i się lubi.
To w końcu klasyka kina, której znajomością lubią się chwalić
wszelkiej maści intelektualiści lub pretendujący do tego miana.
Nie da się jednak ukryć, że propagandowe dzieło Sergeija Eisensteina to kawał naprawdę
dobrej, ponadczasowej roboty. A przede wszystkim dzieło przełomowe,
szczególnie w dziedzinie montażu. Scena krwawej masakry na schodach
w Odessie stała się jedną z najczęściej parafrazowanych w
historii kinematografii, ale Eisenstein stosował także takie
rewolucyjne wtedy sztuczki jak montaż atrakcji czy kontrastów.
Uśpieni
źródło
Znany
z kontrowersyjnych metod działania profesor uniwersytecki Joseph
Coupland namawia grupkę studentów do wzięcia udziału w
niebezpiecznym eksperymencie. Coupland, dzięki skumulowaniu
odpowiedniej ilości negatywnej energii, pragnie stworzyć
poltergeista. Wkrótce przekona się, że nie można igrać z siłami
nadprzyrodzonymi.
Nie
ma co ukrywać, że studio Hammer najlepsze lata ma już dawno za
sobą. Niezła Kobieta w czerni, choć stanowiła remake ich
starego pomysłu, wybijała się jednak spośród innych
amerykańskich horrorów. Uśpieni budzili więc nadzieję na
więcej niż standardowe straszenie, szczególnie biorąc pod uwagę
udział słynnego brytyjskiego aktora Jareda Harrisa w głównej
roli. Niestety film nie tylko nie sprostał niezbyt wygórowanym
wymaganiom, ale okazał się dziełkiem zupełnie nieudanym. U fanów
gatunku wzbudza raczej politowanie niż strach. Budzenie przerażenia
u widza odbywa się tu za pomocą nieświeżych metod (gasnące
światła, niezidentyfikowane uderzenia, itp.), których reżyser
nie potrafi ograć z wdziękiem. Miejmy nadzieję, że chociaż druga
część Kobiety w czerni pozbędzie się tych prostych wad.
Obywatel
roku
źródło
W
uznaniu za swoje zasługi dla lokalnej społeczności i
przepustowości dróg Norweg Nils zdobywa tytuł Obywatela Roku.
Radość mężczyzny nie trwa długo, kiedy dowiaduje się o
przypadkowym morderstwie swego syna w przestępczych porachunkach.
Nils rozpoczyna swoje własne śledztwo. Jego nieszablonowe metody
działania wywołują niespodziewanie wojnę wśród konkurujących
gangów.
Pokazywany
w tym roku na festiwalu w Berlinie Obywatel roku to dowód na
siłę skandynawskiego kina. Wprawdzie obraz Hansa Pettera Molanda
nie jest pozbawiony wad, szczególnie w porównaniu do Fargo,
do którego stale się odwołuje, ale to nadal bardzo dobre kino. Tu
brutalny film zemsty, w którym trup ścieli się gęsto, a
otaczające zaspy śniegu przyprawiają o zimny dreszcz. Główni
bohaterowie to ludzie, których największym przekleństwem jest
niestosowanie zasady najpierw pomyśl, później działaj,
przez co na własne życzenie wpadają oni w zaklęty krąg odwetu i
przemocy. Pieprzyku dodaje czarny jak
smoła humor, choć komedią tego filmu nazwać nie można.
Jaskółka
źródło
Film
rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych. W Wielkanoc 2000 r.,
piętnaście lat po ucieczce z domu, Agnieszka Jaskółka wraz w
córką powraca do rodzinnego domu. Kobieta na nowo przeżywa
wydarzenia sprzed lat – dorastanie w świecie, gdzie alkohol lał
się strumieniami, a sukienka na Pierwszą Komunię Św. była mniej
warta niż album Beatlesów. Wraz z wspomnieniami życia w czasach
PRL-u, do Agnieszki powracają też inne zdarzenia, które odcisnęły
pięto na 9-letniej wówczas dziewczynce.
Bartosz
Warwas już teraz może się chwalić kolegom ze szkolnej ławy, iż
dorównał Jerzemu Skolimowskiemu i Władysławowi Pasikowskiemu.
Jaskółka to bowiem trzeci w historii łódzkiej Szkoły
Filmowej projekt dyplomowy, który trafił do oficjalnej dystrybucji.
O ile jednak Rysopis i Kroll zasługiwały na ten
zaszczyt, lepiej żeby z filmem Warwasa nie zapoznał się nikt
oprócz promotora i najbliższej rodziny. Owszem, to film niezły,
ale tylko w kategoriach uniwersyteckich. Wystawiając swoje dzieło
całej Polsce trzeba jednak przygotować coś więcej niż ładne
zdjęcia i intrygującą fabułę.
Bella
Mia
źródło
Z
powodu obawy zapadnięcia na chorobę wściekłych krów, małe stado
ma zostać wysłane na przymusowy ubój. Wyczuwające zbliżające
się niebezpieczeństwo zwierzęta uciekają z gospodarstwa. Na ich
poszukiwania wyruszają myśliwi, ale krowom pod przewodnictwem Belli
udaje się nie raz przechytrzyć przeciwników.

Belli Mia nie udało się zawojować nawet europejskich kin.
Jej dystrybucja została ograniczona do dwóch krajów, które brały
w udział w jej produkcji, czyli Polski i Czech, a i w naszym państwie prawie
nikt dzieła Martina Duby nie oglądał. Cały świat nic na tym nie
stracił. Dystrybutorzy Belli Mii chwalili się, że w swoim
filmie połączyli przeróżne style i gatunki, sami nie wiedząc, że
strzelili sobie tym argumentem w stopę. Obraz stoi w rozkroku między
kinem familijnym a poważnym dramatem, przez co nie zadowala żadnej
z pokoleniowych grup. Dorosłym wyda się infantylną, proekologiczną
bajeczką o biednych krówkach, a dzieci przerazi kilkoma brutalnymi
rozwiązaniami. Film Duby cierpi nie tylko na niezdecydowanie. Denerwuje w nim również brak logiki i słaby scenariusz.

Comedy Central

Serialomaniacy!

Dziś mam dla was trochę inne propozycje, do których możecie zaglądać bez konieczności szukania odcinków w Internecie. Macie możliwość zobaczenia ich w telewizji, a dokładniej: na kanale Comedy Central. Wszystkie seriale są pełne humoru, więc myślę, że długo nie będzie trzeba was przekonywać, abyście zwrócili na nie swoją uwagę. 

1. Teoria wielkiego podrywu
źródło
Leonard i Sheldon mieszkają razem, a ich miłością jest fizyka. Mają problem z nawiązywaniem relacji męsko-damskich. Gdy do mieszkania obok wprowadza się Penny, Leonard otrzymuje szansę na odwrócenie swoich dotychczasowych porażek z kobietami. A Sheldon? Dalej woli spędzać czas ze swoimi najlepszymi znajomymi – kujonami.
2. Jak poznałem waszą matkę
źródło
Ted Mosby postanawia opowiedzieć swoim dzieciom historię poznania ich matki. Opowieść zaczyna się kiedy 27-letni Ted, samotny architekt, mieszkający z dwójką przyjaciół Marshallem i Aldrin, postanawia się ustatkować. W poszukiwaniu tej jedynej pomaga mu znajomy Barney Stinson.
3. Przyjaciele
źródło
Rachel ucieka sprzed ołtarza. W swojej sukni ślubnej wchodzi do kawiarni gdzie spotyka swoich przyjaciół, Monicę,  Rossa, Phoebe, Chandlera i Joeya. Rachel wprowadza się do Monici i od tej pory losy przyjaciół są ze sobą związane. 

4. Dwóch i pół
źródło
Charlie to czterdziestoletni kobieciarz, którego życie zawodowe jest równie dobre jak powodzenie u kobiet. Jego brat Alan przeżywa rozwód, traci dom i musi wprowadzić się do Charliego. Alan w połowie sprawuje opiekę nad swoim synem, Jake spędza przeważnie weekendy u ojca. Charlie ma kłopot z sąsiadką, która po nieudanym romansie wciąż go nachodzi. A Berty – pomoc domowa – nie pozwala mu na chwile wytchnienia. 
5. Jeden gniewny Charlie 
źródło
Charlie jest psychologiem. Pracuje w więzieniu, a także prowadzi terapię w swoim domu dla czwórki pacjentów: Nolana, Eda, Patricka i Lacey. Charlie jest rozwiedziony i ma nastoletnią córkę, która nie ułatwia mu życia. Na co dzień spotyka się z koleżanką po fachu, która pomaga mu w różnych sytuacjach. 

Jak już wcześniej wspomniałam, możecie podawać swoje sugestie, a ja chętnie poszerzę swoje horyzonty. Piszcie na adres redakcyjny: essentia_redakcja@op.pl lub w komentarzach, a w następnym artykule uwzględnię wasze propozycje.

Filmy, do których wracam

źródło
Są filmy, które z jakichś powodów na zawsze pozostają w naszej głowie i niemal za każdym razem oglądamy je od początku do końca z takimi samymi emocjami, jakie towarzyszyły nam przy pierwszym spotkaniu. Obieramy sobie wówczas ulubionych aktorów, ulubione sceny walki,  pocałunku… I chociaż każdy z nas jest inny, mamy tę jedną wspólną cechę – zawsze znajdzie się film (albo filmy), które będziemy mogli nazwać ulubionymi. A jaka jest moja lista?

Pamiętnik (reż. Nick Cassavetes, 2014)

źródło

Chociaż nie czytałam pierwowzoru, film kocham całym sercem i mimo że oglądałam go z tysiąc razy, za każdym (!) kończę z opakowaniem chusteczek. Na tym filmie nie da się nie uronić ani jednej łzy. Przystojny Ryan Gosling i piękna Rachel McAdams wcielili się w rolę Noaha i Allie, pary, którą połączyła piękna, młodzieńcza miłość, a która została rozdzielona przez rodziców dziewczyny, którzy nie chcieli by ich córka popełniła mezalians. Druga woja światowa tylko przypieczętowała ich dzieło. Czy młodzi kiedykolwiek się odnajdą? I dlaczego pewien starszy człowiek opowiada ich historię kobiecie z Alzheimerem?

Film jest piękny. Wiem, że to klasyczny wyciskacz łez, ale od długiego czasu wymieniam go w czołówce moich ulubionych. Bo tak. I nikt nie ma prawa mi tego zabronić.

Bardzo długie zaręczyny (reż. Jean-Pierre Jeunet, 2004 r.) 

źródło

Gdy kończyłam gimnazjum, a dokładniej w wakacje między gimnazjum a liceum, rodzice musieli wyjechać na wesele chrześnicy taty do Krakowa, nie zabierając ze sobą swoich pociech. To znaczy zabierając najmłodszą, Agnieszkę, a mnie i mojego brata zostawili pod opieką babci, która dzwoniła co godzinę, czy aby na pewno żyjemy. Wykorzystując okazję postanowiłam na tę jedną noc przenieść się do pokoju rodziców, gdzie stał telewizor i wielkie, naprawdę wielkie łóżko. I pomimo tego, że jest wielkie, wykazywało się cechą, którą nie wszystkie łóżka się wykazują. Było wygodne.

Gdy już rozlokowałam się w łóżku z ciastkami, herbatą i czym tam jeszcze znalazłam, włączyłam telewizor. Było dość wcześnie, ale chciałam coś obejrzeć. Przeskakując kanały trafiłam na film, o którym nigdy nie słyszałam, ale po szybkim zapoznaniu się z opisem fabuły stwierdziłam że można na chwilę się zatrzymać, aż nie zacznie się coś ciekawszego. Ale nie zmieniłam kanału. Obejrzałam cały film, a towarzyszyła mi paczka chusteczek. Pod koniec filmu nie ostała ani jedna. Kolejny klasyczny wyciskacz łez, ale jak dla mnie idealny.

Mathilde (Audrey Tautou) po zakończeniu drugiej wojny światowej poszukuje swojego ukochanego Menecha (Gaspard Ulliel), chociaż wszystko wskazuje na to, że zginął. Młoda Francuzka pokonuje kolejne nieprawidłowości i przeszkody, czując, że mężczyzna żyje. Czy go odnajdzie?

Od czasu, gdy obejrzałam Bardzo długie zaręczyny, bardzo, ale to bardzo polubiłam francuskie kino, chociaż nadal nadrabiam zaległości. Jeżeli ktoś szuka na sobotni, niedzielny, poniedziałkowy, wtorkowy czy jakiś inny wieczór wyciskacza łez, to gorąco polecam Bardzo długie zaręczyny.

Ostatni samuraj (reż. Edward Zwick, 2003 r.) 


źródło

Japonia, koniec 1870 r. Do kraju przybywa weteran wojny secesyjnej – kapitan Nathan Algren (Tom Cruise). Ma on pomóc cesarzowi w przygotowaniu silnej armii. Przygotowani żołnierze muszą stawić czoła samurajom pod wodzą Katsumoto. Co drudzy nie chcą odrzucić na bok swoich mieczy, aby zastąpić je karabinami. Już podczas pierwszej walki kapitan zostaje wzięty do niewoli, podczas której pozna samego siebie.

Film po raz pierwszy pokazała mi moja chrzestna. Ja go pokochałam od pierwszego wejrzenia. Jest cudowny, chociaż niektórzy nazywają go pogardliwie hollywoodzkim patosem. Może i być, ale z tego co wiem film ma swoją wierną rzeszę fanów i ja do nich należę. Często do niego wracam i na nowo przeżywam tę historię.


Człowiek w żelaznej masce (Randall Wallace, 1998 r.)


źródło


Marzyciel (Marc Foster, 2004 r.)

źródło

Pianista (Roman Polański, 2002 r.)


źródło

Igrzyska śmierci (Gary Ross, 2012 r.)

źródło


Oszukana (Clint Eastwood, 2008 r.)

źródło


Alicja w Krainie Czarów (Tim Burton, 2010 r.) 



źródło

Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły (Gore Verbinski, 2003 r.)



źródło


Harry Potter i Więzień Azkabanu (Alfonso Cuaron, 2004 r.)

źródło


Król Lew (Rob Minkoff, Roger Allers, 1994 r.)

źródło

Jeniec: Tak daleko jak nogi poniosą (Hardy Martins, 2001 r.)

źródło

Kogel-Mogel (Roman Załuski, 1988 r.)


źródło

Zrobi wszystko, by prawda o jego przeszłości nie wyszła na jaw

Serialomaniacy!

Dziś mam dla was kolejną dawkę mocno uzależniającego bajeru, jakim są seriale. W dzisiejszym poście znajdzie się również coś dla męskiej części naszych czytelników. Nie chcę was odciągać od nauki, pracy czy innych obowiązków, ale wygospodarujcie sobie czas na mały seans, bo naprawdę warto.

1. Teen Wolf

źródło

Wspomniany przez Kasię serial. Scott MacCall i nadpobudliwy Stiles dołączają do poszukiwań zwłok. Przyjaciele rozdzielają się, a wtedy Scott zostaje zaatakowany przez niespotykane zwierzę, podczas walki zostaje ugryziony. Od tej pory z chłopakiem zaczynają dziać się niewyjaśnione rzeczy.

2. Arrow

źródło

Miliarder Oliver Queen ginie w katastrofie morskiej. Po 5 latach zostaje odnaleziony na bezludnej wyspie. Po tych wydarzeniach Oliver się zmienia, próbuje zjednoczyć sobie rodzinę i byłą dziewczynę. Udaje kobieciarza, jakim był wcześniej, jednak pod osłoną wykreowanej przez niego postaci Zielonej Strzały walczy ze złem i próbuje odbudować swoje miasto.

3. The Vampire Diaries

źródło

Elena Gilbert to popularna uczennica liceum. Fascynuje ją nowy, tajemniczy uczeń, który jest odporny na jej urok. Jednak nie na długo, gdyż zjawia się jego brat; Stefan musi bronić Elenę. Kim są tajemniczy bracia? Jakie niebezpieczeństwa czekają na dziewczynę, jej rodzinę i przyjaciół?

4. The Walking Dead

źródło

Policjanta Rick Grimes zostaje postrzelony; gdy wybudza się ze śpiączki, dowiaduje się, że świat opanowały zombie. Grupa ludzi, na której czele staje, usiłuje przeżyć. Rozpoczyna się walka o życie. Serial jest ekranizacją słynnego komiksu pod tym samym tytułem.

5. White Collar

źródło

Neal Caffrey to inteligentny i bardzo sprytny fałszerz, którego policja nie może złapać. Gdy zostawia go dziewczyna, sam oddaje się w ręce policji, a tam rozpoczyna swoją przygodę. Zawiera układ z agentem FBI Peterem Burke, który polega na możliwości odbycia kary w areszcie domowym w zamian za pomoc w łapaniu kolegów po fachu.

Jak już wcześniej wspomniałam, możecie podawać swoje sugestie, a ja chętnie poszerzę swoje horyzonty. Piszcie na adres redakcyjny: essentia_redakcja@op.pl lub w komentarzach, a w następnym artykule uwzględnię wasze propozycje.

Casanova po pięćdziesiątce

źródło

Słysząc o Casanovie po przejściach, można by dojść do wniosku, że to nie film Johna Turturro, ale Woody’ego Allena. To wyraźnie zaznaczone nazwisko nowojorskiego komika rzuca się w oczy na plakacie, to on gra jedną z głównych ról i nie ma bata, żeby to on nie maczał palców przy tworzeniu scenariusza. Jeśli nie w smak wam kolejny obraz Allena Turturro, możecie w kinach obejrzeć: uginającą się pod ciężarem własnych ambicji Transcendencję, komedię Sąsiedzi, dramat non-fiction Powstanie Warszawskie, animację Rio 2, dokument o fotografce Szukajac Vivian Maier, niezależny projekt Chore ptaki umierają łatwo, duńskie Seks, narkotyki i podatki oraz zapis trasy koncertowej Violetta: Koncert.

Transcendencja
źródło

Grupa naukowców próbuje stworzyć
komputer, jakiego świat jeszcze nie widział: obdarzony inteligencją i czuciem.
Jeden z nich, Will Caster, zostaje zamordowany przez terrorystyczną
organizację widzącą w badaniach poważne zagrożenie dla rodzaju ludzkiego. Jego
żona Evelyn przenosi umysł badacza do pamięci powstającej maszyny. Caster
ożywa, ale efekty operacji będą miały poważne konsekwencje.

Transcendencja już teraz bywa określana największym rozczarowaniem
2014 roku. Pierwsze zapowiedzi dawały nadzieję na oryginalne i świeże kino
science-fiction, ze szczególnym naciskiem na science. Nie przeszkadzali debiutanci na reżyserskim i
scenopisarskim krześle, kiedy temat był ambitny, a obsada (w tym Johnny Depp
wreszcie bez pół tony tapety na twarzy) świeciła się od gwiazd. Tymczasem za
granicą film zdobył katastrofalne recenzje krytyków (19% świeżości na Rotten
Tomatoes).
W Polsce sytuacja prezentowała
się już nieco lepiej. Wprawdzie ganiono nagromadzenie zbyt wielkiej liczby wątków, niesatysfakcjonujące rozwiązania fabularne i zaskakującą bezpłciowość
aktorską, ale dostrzeżono również zalety filmu. Przede wszystkim ciekawe
refleksje na temat technologicznego postępu prowadzącego ludzkość do
autodestrukcji i dwuznaczność celów każdej ze stron.

Sąsiedzi
źródło

Kelly i Mac Radnerowie, świeżo
upieczeni rodzice, wprowadzają się do urokliwego domu na przedmieściach. Gdy
odkrywają, że są sąsiadami studenckiego bractwa, postanawiają wykorzystać tę
sytuację. Jednak imprezy organizowane przez młodych ludzi stają się coraz
hałaśliwsze. Żadna ze stron nie zamierza opuścić swojego domu; rozpoczyna się
sąsiedzka wojna.

Sąsiedzi to jedna z tych niewyszukanych komedii, w której nie brak
obrazoburczych żartów i śmieszących erotyzmem scenek, typu maluch bawiący się
zużytą prezerwatywą. Jeśli lubicie takie dzieła, wyjdziecie z najnowszego
filmu Nicholasa Stollera zadowoleni. Dowcipy balansują często na granicy
przesady, ale udaje im się nie raz rozśmieszyć. Przy tym twórcy wtrącają prostą
moralistykę – imprezy imprezami, ale kiedyś trzeba dorosnąć.

Powstanie Warszawskie
źródło

Obraz fabularny zmontowany w
całości z autentycznych materiałów z powstania warszawskiego. Główne wydarzenie
opowiadane jest z punktu widzenia Karola i Witka, dwóch braci dokumentalistów,
świadków walk sierpnia 1944.

W Powstaniu Warszawskim
imponuje przede wszystkim ogromna praca i serce twórców włożone w ten nietypowy
projekt. Aby stworzyć w miarę spójną historię, przejrzano sześć godzin
oryginalnych kronik, ślęczano mnóstwo czasu nad wiernych zrekonstruowaniem i
dokładnym pokolorowaniem czarno-białych taśm, konsultowano się z ekspertami od
architektury i militariów. Ta mrówcza praca przyniosła należyty efekt – powstał
pierwszy w dziejach kina dramat wojenny kręcony na rzeczywistych polach walki.
Film potrafi chwycić za serce
lepiej niż niejedna rzewna scena z tradycyjnego obrazu wojennego. Cały czas
zdajemy sobie sprawę, że na ekranie widzimy prawdziwych ludzi w autentycznych
sytuacjach, a nie aktorów, którzy pomiędzy jednym ostrzałem a drugim grywają w
tenisa i popijają kawę w wygodnych fotelach na planie zdjęciowym. Silne
wrażenie potęguje oglądanie całości w kolorze – to już nie zwyczajowe
czarno-białe ujęcia, które dodają anachroniczności. Niestety całość często bywa
niszczona przez okropnie dopasowany dubbing. Głosy brzmią bardzo sztucznie i są
kiepsko zsynchronizowane z resztą filmu.

Casanova po przejściach

źródło

Murray, właściciel antykwariatu,
ma coraz większe problemy finansowe. Namawia swojego nieśmiałego przyjaciela
Fioravante na spotkanie ze swoją dermatolog. Nie ma jednak na myśli zwyczajnej
lekarskiej wizyty, ale spełnienie najskrytszych seksualnych pragnień pani
doktor. Za pieniądze. Tak rozpoczyna się niespodziewany biznes dwójki starszych
panów, których sława dociera do coraz większej liczby łaknących rozkoszy pań.

Zapracowany Woody Allen, który z
dokładnością szwajcarskiego zegarka wypuszcza co roku po jednym własnym filmie,
powraca do występów przed kamerą. Jego rola w Casanovie po przejściach to chyba największa zaleta tej produkcji.
Murray to prostu cały Woody – gadatliwy, neurotyczny jąkała o rozwiniętej
gestykulacji. Zagarnia czas ekranowy dla siebie, choć reszta obsady, w tym John
Turturro, Sharon Stone i Vanessa Paradis, też daje radę. Film miewa swoje gorsze
momenty, sytuując się wśród tych mniej ambitnych projektów Allena, ale całość
stanowi miłą komedię na sobotnie popołudnie.

Rio 2

źródło

Julia, Blu oraz trójka ich
potomstwa wiodą szczęśliwe życie, ale Julia chciałaby, aby jej dzieci
dowiedziały się, co oznacza bycie wolną papugą. Niespodziewanie Blu przystaje
na życzenie ukochanej i przeprowadza się z rodziną do Amazonii. W dżungli na
ich trop wpada ich dawny wróg, Jewel.

Rio z 2011 roku było sympatyczną, kolorową animacją niemającą zbyt
wielu ambicji. Druga część nie wybija się pod tym względem żadnym ze swoich
elementów. Ptasie i nie tylko postacie są miłe dla oka i zabawne, a komputerowy
świat stworzony przez techników napawa nasze oczy tysiącem jaskrawych kolorów.
W porównaniu do części pierwszej dodano może nieco więcej musicalowej rozrywki,
tanecznych piosenek łatwo wpadających w ucho. W warstwie fabularnej to z kolei
następna animacja (dwa tygodnie wcześniej mogliśmy zobaczyć w kinie Amazonię. Przygody małpki Sai) niosąca
dzieciom ekologiczne przesłanie.

Szukając Vivian Maier

źródło

Prawdziwa historia Vivian Maier,
wybitnej fotografki, która większości swoich zdjęć nie wywołała. Z zawodu niania
dzieci z bogatych rodzin, w wolnych chwilach oddawała się swojej największej
pasji – fotografii. Kiedy kilka lat temu, niedługo po śmierci Maier, przypadkowo
znaleziono setki tysięcy jej negatywów, świat oszalał na punkcie tajemniczej
fotografki. Kim była i czy zdawała sobie sprawę ze swojego niezwykłego talentu?

Dokument Johna Maloofa i Charliego Siskela wzbudza emocje, ale
nie z powodu obranej formy, bo ta jest mało oryginalna, ale dzięki
fascynującemu tematowi. Przypadek Vivian Maier to niezwykle ciekawa historia
artystki z urodzenia, zwykłej kobiety, która sławy nigdy nie oczekiwała, a
którą ta spotkała niespodziewanie po śmierci. Skupia się przy tym nie tylko na
jej hobby. Maloof i Siskel próbują rozgryźć, kim była ta opiekunka, której prace wystawiają
teraz najznamienitsze galerie sztuki na świecie. Film odkrywa kolejne karty w
historii Vivian, także te najciemniejsze i najlepiej skrywane. Nie ucieka się
przy tym do zbyt łatwych osądów, przedstawiając całą złożoność psychiki
ludzkiej, wprost niemożliwą do zanalizowania.

Chore ptaki umierają łatwo

źródło

Grupa amerykańskich artystów
wyrusza do Gabonu, aby skosztować tam ibogi, mitycznej rośliny zawierającej
jeden z najsilniejszych psychotropów na Ziemi. Nie tylko wywołuje ona niezwykłe
wizje, ale podobno wyzwala z wszystkich uzależnień. Wędrowcy chcą w Gibonie
odnaleźć swój ziemski raj, odkryć odpowiedzi na nurtujące pytania i pozbyć się
nałogów.

Za oryginalnym tytułem kryje się
tu ciekawa treść poparta interesującym tematem. Chore ptaki umierają łatwo to dokument nietypowy, w warstwie
fabularnej dość naiwny (tęsknota za wyzbytą ze sztuczności dziczą), ale
ujmujący zabawą konwencjami. Reżyser czerpie po trochę z różnych gatunków,
łącząc zwariowaną komedię, mockument i kino przygodowe w bardzo udaną całość.
Swobodni i wiecznie naćpani hipisi czy gabońscy tubylcy to galeria barwnych
typów, których mógłby pozazdrościć niejeden fabularny film.
Nie można tego obrazu obejrzeć ze
zbyt wielu legalnych źródeł – jeśli nie widzieliście go na zeszłorocznym
festiwalu Nowe Horyzonty, pozostają kina studyjne.

Seks, narkotyki i podatki

źródło

Dwóch ekscentrycznych znajomych,
alkoholik i podrywacz Simon oraz prawnik i specjalista w prawie podatkowym
Mogens, postanawiają przejąć linie lotnicze. Zmieni to nie tylko przemysł
turystyczny, ale wpłynie na zmianę sceny politycznej ich kraju.

Film ten reklamowano jako europejski „Wilk z Wall Street” i w tym
porównaniu nie ma tylko łatwego przypięcia się do hollywoodzkiego hitu Scorsese.
Duński obraz łączy z amerykańskim odpowiednikiem oparcie historii na faktach oraz
skupienie na autentycznych wynaturzeniach kapitalizmu. Pytań o moralność
nieczystych zagrywek bohaterów jest jednak mniej; Christoffer Boe skupia się
głównie na skrupulatnym odzwierciedleniu epoki (akcja rozgrywa się w latach
60.) i kolejnych olśniewających ujęciach. Owszem, strona wizualna Wilka z Wall Street była wprost
zachwycająca i kipiała od emocji, jednak, wbrew pozorom, niosła za sobą nie
tylko świetne tempo, ale sporo gorzkich refleksji na temat stanu współczesnego
świata. Seks, narkotyki i podatki
natomiast nie tylko nudzi, ale nie mówi niczego, czego byśmy już nie wiedzieli.

Violetta: Koncert

źródło

Film uwiecznia europejską trasę
koncertową Violetty, czyli tytułowej bohaterki serialu Disney Channel. Koncert
został nakręcony w Mediolanie, a udział wzięło w nim 12 aktorów. Wykonali oni
największe serialowe hity, od En mi Mundo po V-lovers Nuestro Camino.

Violetta to dobra okazja dla dziecięcych fanek popularnej
disneyowskiej bohaterki na zapoznanie się z jej największymi hitami na wielkim
ekranie. Można będzie także zajrzeć za kulisy produkcji i sprawdzić,
ile emocji kryje się za przygotowaniem trasy koncertowej.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia