Wśród mrocznej nocy

Czasami muszę po prostu odpocząć… To jest naturalne i nikt nie powinien się przed tym bronić. Jednak wiecie, mnie nie chodzi o relaks, który ma sprawić, że zdobędę siły i będę mogła dalej pracować. Chodzi mi o odcięcie się od świata. Coś, co uczyni, że przeniosę się do własnej rzeczywistości, gdzie wszystko odbywa się według moich zasad. Czy nie macie tak czasami? Na pewno część z was tak. Lecz musi być do tego odpowiedni nastrój… Czy muzyka nie jest idealną inspiracją? Tym bardziej, gdy ktoś tak jak ja lubi stare i mroczne klimaty, gdzie nie wiadomo czego można się spodziewać. Gdzie tym razem się przeniosłam?

W strumieniu myśli

Muzyka… Tyle razy opowiadałam wam, jak wielką rolę odgrywa w moim życiu. Jest wszędzie. Codziennie spotykam się z nią w każdym obszarze życia – droga do szkoły, odpoczynek, film… Czy da się bez niej żyć? Moim zdaniem nie. Nawet gdy przychodzą te smutne chwile, gdy nie chcemy istnieć, kiedy w naszym życiu wydarzyła się jakaś tragedia. Nawet wtedy muzyka jest ostoją, która ma moc zmieniania ludzi. Czy nie zakładacie w takich momentach słuchawek na uszy i nie udajecie, że nasza rzeczywistość nie istnieje? Liczy się tylko to, co teraz i tutaj? To jest moim zdaniem najlepszy sposób, mimo że często krytykowany. Człowiek musi zebrać siły, a na to pozwalają te dźwięki i słowa płynące z tego małego urządzenia. Wtedy życie nabiera sensu.

Twój nowy ulubiony zespół

Powiadają, że stara miłość nie rdzewieje. Coś w tym chyba musi być…
 
Gdyby ktokolwiek zapytał mnie, jaka była moja największa muzyczna miłość, kiedy byłam nastolatką, odpowiedziałabym bez wahania: bracia Jonas. Tak, siedem lat temu miałam totalnego bzika na punkcie Nicka, Joego i Kevina, którzy wyszli na świat dzięki współpracy z Disneyem. Pozostałam im wierna przez cały okres ich działalności. Byłam typową fangirl: plakaty, płyty, wycinki z gazet, gadżety, wszystkie piosenki na smartfonie, komputerze, mp3. W końcu nadszedł moment, gdy każdy z braci postanowił iść własną drogą. Nick nagrał solową płytę, Joe także wydał swoją, a Kevin poświęcił się rodzinie. Gdzieś tam jednak sentyment do nich pozostał na tyle, że w dalszym ciągu śledziłam ich poczynania. Piosenka Nicka Jealous jest jedną z moich ulubionych, Kevin i Danielle mają prześliczną córkę, a ja nie mogę się na nią napatrzeć, a Joe… no właśnie.

Kilka tygodni temu na Instagramie wyłapałam informację, że Joe włączył się w nowy muzyczny projekt i założył zespół. Trzech chłopaków i jedna dziewczyna. DNCE. Kilkanaście dni temu amerykańskie stacje radiowe po raz pierwszy puściły ich pierwszą piosenkę – Cake by the Ocean. Od tej pory wszystkie kluby szaleją na punkcie na jej punkcie, słuchają jej największe gwiazdy, a zatem popularność nowego zespołu rośnie!
A jakie były moje wrażenia, gdy pierwszy raz jej słuchałam? Cóż, sama nie wiedziałam, co myśleć. To nie była taka miłość od pierwszego odsłuchania, kiedy po prostu po dziesięciu sekundach piosenki wiesz, że będzie twoją ulubioną do końca życia. Z nowiną udałam się do mojej siostry, z którą kiedyś razem kochałyśmy Jonas Brothers, a ona, jak tylko usłyszała Cake by the Ocean, pławiła się w zachwytach. Postanowiłam raz jeszcze spróbować z tą piosenką i nagle… jej, strasznie fajna! Automatycznie zaobserwowałam zespół na Instagramie i pozwoliłam pochłonąć się tej genialnej energii.

W jednym z programów telewizji śniadaniowej w Ameryce jakiś czas temu miał premierę teledysk do utworu, a teraz jest on już dostępny na YouTubie. Bardzo mi się spodobał, wpasował się w tekst i rozbawił. Kariera zespołu rozwija się świetnie, więc już nie mogę się doczekać, co będzie dalej! Warto zaobserwować ten zespół, bo jego członkowie dodają tam naprawdę wiele śmiesznych, pozytywnych rzeczy! Pierwsza trasa DNCE już się rozpoczęła, więc wokół nich dzieje się naprawdę dużo.

 
DNCE Instagram
DNCE Facebook

 
Jeśli o mnie chodzi, to już teraz wiem, że będę obserwować poczynania i rozwój DNCE. Jest to naprawdę świetna, pozytywna grupa ludzi, która ma potencjał, a przede wszystkim ich muzyka pozytywnie wpływa na dzieci (odsyłam na Instagram). Na koniec wrzucam wam Cake by the Ocean, byście i wy poczuli się zarażeni tą dobrą energią. Trzymajcie się!

Muzyczne inspiracje

Grupa wokalna Forte Tenors – cudowni, wspaniali, genialni. Trzech tenorów o głosach niebiańskich. Wyjątkowi wśród pozostałych. Przedstawiciele nowego rodzaju pop opery. 
Grupa powstała specjalnie z myślą o ósmym sezonie amerykańskiego Mam Talent. Jej członkowie zakwalifikowali się do finału, w którym zajęli czwarte miejsce. Co ciekawe, osobiście spotkali się dopiero dwa dni przed występem. W skład zespołu wchodzą: Sean Panikkar, Hana Ryu i Josh Page. Byłym członkiem jest Fernando Varela. Po wyeliminowaniu z Mam Talent zawiązali kontrakt z wytwórnią Columbia Records. Ich debiutancka płyta została wydana w listopadzie 2013 roku. Jednym z najpiękniejszych utworów, wyciskających łzy, jest niezwykła aranżacja intra z czołówki serialu emitowanego przez HBO, Gra o Tron, w formie operetki w języku… starovalyriańskim! Praca tenorów została doceniona przez samego Davida Petersona, twórcy języków w serialu.

 

Gdy grasz w grę o tron
Wygrywasz albo giniesz
Gdy grasz w grę o tron, wygrywasz albo giniesz
Wezmę, co do mnie należy!
Co mówimy śmierci?
Nie dziś!
Tak!
Nie!
Noc jest ciemna i pełna strachów
Wszyscy muszą umrzeć!
Nie dziś!
Tak?
Nie!
Wszyscy muszą umrzeć!

 
Tekst nawiązujący do serialu Gra o tron i serii Pieśń lodu i ognia George’a R. R. Martina. Jest wykonany przez tę grupę tak pięknie, że człowiek nie może powstrzymać łez. Słowa uświadamiają wagę gry, w którą w pewnym sensie gra każdy człowiek i nikt się przed nią nie obroni. Wszystko ma swój czas i przeznaczenie, każda krzywda zostanie pomszczona, każdy los przypieczętowany. Noc jest ciemna i pełna strachów, dlatego należy się strzec. Śmierć czeka na każdego, bo valar morghulis – wszyscy muszą umrzeć!

Muzyczne inspiracje

źródło

Ten głos, czar i niesamowity wdzięk Beaty Kozidrak! Czy jest w Polsce ktoś, kto nie potrafi zanucić Józek, nie daruję Ci ten nocy albo Myśli i słowa, by znowu budować nowy dzień? Nie sądzę.
Bajm to polski zespół pop-rockowy, który został założy w 1978 roku w Lublinie, a zasłynął dzięki występowi na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu utworem Piechotą do lata. Nazwa pochodzi od pierwszych liter imion jego założycieli: Beaty Kozidrak (wokalistki), Andrzeja Pietrasa, Jarosława Kozidraka i Marka Winiarskieo. Zespół przeszedł metamorfozę na przełomie lat 70. i 80., i od tego czasu gra już kawałki typowo rockowe. W 1983 roku ukazał się debiutancki album, który rozszedł się w ponad półmilionowym nakładzie. Bajm ma na swoim koncie wiele nagród, m.in. Grand Prix na niemieckim festiwalu Ost-West Rocktreff i tytuł najlepszej wokalistki roku w prestiżowym plebiscycie magazynu muzycznego „Non Stop” 1989. W 2005 roku na międzynarodowym festiwalu piosenki Sopot Festival zespół został uhonorowany statuetką Złotego Słowika za całokształt twórczości. To polski zespół, który koncertował również za granicami naszego kraju, m.in. w Niemczech, Stanach Zjednoczonych, Kanadzie. 
O Tobie
Może wszystko już wiesz
Może wszystko już masz
Jesteś pewny, że to szczęście
Nie masz czasu na sen
Nie masz czasu na seks 
Wciąż od życia chcąc więcej 
Zachłanna jest ta gwiazda, 
Dla której gubisz radość chwil 
Liczy się wciąż niepewność, 
Którą przynoszą dni

Nie uciekaj od słów
Najprostszych tych – wiesz,
Które płyną, lecz nie z Tobą 
Nie uciekaj od miejsc 
Najpiękniejszych tych – wiesz, 
Które zawsze są gdzieś obok 
Zachłanna jest ta gwiazda, 
Dla której gubisz radość chwil 
Liczy się wciąż niepewność, 
Którą przynoszą dni


Ile jesteś wart?
Kto Twoją cenę zna?
Ile jesteś wart? 
Z kim o swe życie grasz?

Zapamiętaj ten sen,
Który przyśni się dziś
Nim odpłynie gdzieś swą drogą 
Musisz wiedzieć, że nic 
Nie powtórzy się już 
Otwórz oczy i patrz 
Każdy dzień jest jak cud 
Może wszystko już wiesz
Może wszystko już masz
Może to właśnie jest szczęście
O Tobie to piosenka ponadczasowa. Człowiek XXI wieku żyje w ciągłym biegu, pędzie, nie ma czasu na sen, na seks, wciąż od życia chce więcej. Czy szczęście można zdefiniować prostymi słowami? Szczęście to stan czy chwila, ułamek sekundy? Do czego w życiu dążymy? Człowieku, wiesz, ile jesteś wart? Sam o swoje życie grasz, sam kreujesz rzeczywistość i choć codzienności czasem przynosi niepewność, to pamiętaj, ile jesteś wart.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia