Uśmiechnij się!

Serialomaniacy! 
Dziś mam dla was kolejną dawkę humoru. Mam nadzieje, że parę minut spędzone przed telewizorem poprawi wasze samopoczucie i rozbawi was do łez. Kilka seriali przeze mnie proponowanych śmiało możecie oglądać w telewizji. 

1. Community
źródło
Gdy prawnik Jeff Winer zostaje zawieszony w wykonywaniu zawodu z powodu braku licencji, postanawia powrócić na studia, aby zdobyć potrzebny dyplom. Poznaję Brittę; aby jej się przypodobać, decyduje się założyć grupę studentów, która ma się wspólnie uczyć.

2. Men at Work
źródło
Milo rozstaje się ze swoją dziewczyną, jest załamany i potrzebuje wsparcia. Chłopak poznaje przyjaciół: Tylera, Neala i Gibbsa. Wszyscy pracują w redakcji magazynu. Od tej pory przyjaciele pomagają sobie w sprawach osobistych oraz zawodowych. 

3. Scrubs

źródło
Początkujący lekarz John Dorian pracuje w szpitalu pw. Świętego Serca. Wraz z przyjaciółmi: chirurgiem Chrisem Turkiem, lekarką Elliot Reid i pielęgniarką Carli Espinosa, musi uporać się z chorymi pacjentami, wymagającymi przełożonymi, nieposłusznymi praktykantami oraz wrednym dozorcą. 
4. Mom
źródło
Christy jest uzależniona od alkoholu. Terapia pomogła jej uporać się z tym problemem. Teraz w Napa Valley próbuje zacząć od nowa. Jednak musi zmagać się ze swoją mamą, która jest w dużej mierze odpowiedzialna za jej problemy. 
5.Modern Family
źródło:
Serial opowiada historie rodziny, która zmaga się z problemami codziennego życia. Jay Pritchett ma córkę Claire i syna Mitchella. Mężczyzna ponownie ożenił się i wychowuje syna z poprzedniego związku swojej partnerki. Claire ma trójkę dzieci, a Mitchell wraz ze swoim chłopakiem adoptował dziewczynkę.

Jak już wcześniej wspomniałam, możecie podawać swoje sugestie, a ja chętnie poszerzę swoje horyzonty. Piszcie na adres redakcyjny: essentia_redakcja@op.pl lub w komentarzach, a w następnym artykule uwzględnię wasze propozycje.

Hobbit: Bitwa Pięciu Armii

źródło
Bilbo i drużyna Thorina dotarli do celu podróży – do tytułowego Pustkowia Smauga. Teraz smok obudził się i nie chce oddać złota, znajdującego się w Samotnej Górze. Rusza na miasto położone koło tej sławnej góry. Jednakże nie tylko krasnoludy chciały zdobyć złoto, które kiedyś należało do rodu Thorina. Elfy mają zamiar odzyskać klejnoty, które należą do nich. Orkowie również mają chrapkę na bogactwo góry. Lecz to nie jest ich jedyny cel. Mają większe ambicje – ambicje mrożące krew w żyłach. W tym samym czasie Gandalf musi się zmagać z siłami zła, by chociażby dać szansę krasnoludom. Jak się zakończy Bitwa Pięciu Armii? Czy siły zła pokonają dobro?






Tytuł: Hobbit: Bitwa Pięciu Armii
Reżyser: Peter Jackson
Z hobbitem pierwszy raz spotkałam się w książce Tolkiena. Bardzo mi się ona podobała, lecz nie potwierdziła fenomenu związanego z tym – podobno wybitnym – twórcą. Dopiero po przeczytaniu pierwszego tomu Władcy Pierścieni zrozumiałam, dlaczego Tolkien jest mistrzem fantastyki.

Zwykle nie oglądam ekranizacji, jednak szkoła mnie do tego zmusiła. Musiałam obejrzeć pierwszą część ekranizacji Hobbita na olimpiadę z polskiego. Niestety, nie zachwycił mnie. Drugą część obejrzałam z czystej ciekawości. Pustkowie Smauga bardzo mi się podobało i zmieniło moje poglądy na trylogię. Właśnie dlatego tak bardzo chciałam obejrzeć Bitwę Pięciu Armii. Teraz, gdy zakończyłam swoją przygodę z tymi filmami, czy żałuję, że obejrzałam zakończenie? Odpowiedź na to pytanie jest paradoksalna – tak i nie. Nie, ponieważ ta część zrobiła na mnie bardzo duże wrażenie i rzutuje pozytywnie na całość. Tak, ponieważ uświadomiłam sobie, że to ostatni raz, gdy na dłużej spotkałam się z Bilbem Bagginsem i niezwykłą kompanią krasnoludów.

W tej części było widać, kim dla siebie jest drużyna. Już nie przypadkową zbieraniną krasnoludów, hobbita i czarodzieja, ale kompanią, która zawsze jest gotowa oddać życie za każdego jej członka. Widzieliśmy w filmie, jak zmieniają się postacie, jak łączą i przełamują się między nimi więzi. Mogliśmy obserwować, jak pod każdym aspektem kończy się ta niesamowita, ale wyjątkowo niebezpieczna podróż. Dla mnie to było niezwykłe i wzruszające zjawisko. Zazwyczaj nie umiem określić gry aktorskiej w filmie, ale fakt, że cały film wywołał we mnie tyle emocji, świadczy o tym, że aktorzy wyśmienicie zagrali swoje role. Ani przez chwilę nie miałam wrażenia, że Bilbo czy Thorin są kimś innym niż Bilbem albo Thorinem. Tak naprawdę nie było żadnych aktorów. Byli tylko bohaterowie i to oni się dla mnie liczyli.
Kolejną zaletą filmu są efekty specjalne. Nie ma wątpliwości, że występowały prawie w każdej scenie. Nie znam się na tym, ale jako zwykły, przeciętny widz mogę powiedzieć, że robiły wrażenie. Nadawały całemu filmowi niezwykłą atmosferę, która tak bardzo oddaje dzieło Tolkiena. Również w tej części jest o wiele więcej nawiązań do książki. W poprzednich częściach występowały nowe wątki, które – jak podejrzewam – miały nawiązywać do wydarzeń w przyszłości, które będą się odbywać we Władcy Pierścieni. Tutaj było ich mniej, jednakże występowały. Lecz ostateczne zakończenie było podobne do tego w książce. Zwykle jestem przeciwna, żeby tak bardzo w filmie zmieniać fabułę, lecz tutaj wyszło to na korzyść.
Tylko na jednym polu mogę się przyczepić – brutalność scen. Nie jestem człowiekiem wrażliwym, więc zwykle takie sceny nie wzruszają mnie. Niemniej uważam, że było ich za dużo albo raczej trwały za długo. Rozumiem, że to była bitwa, jednak niektóre sceny były kompletnie niepotrzebne. Niczemu nie służyły. Nie będę tego zaliczać jako wady, ponieważ dla niektórych pewnie jest to zaleta. To moje subiektywne zdanie, więc w tej kwestii wiele osób nie zgodzi się ze mną.
Film zyskał wielką sławę. Może nawet większą niż sama powieść. Jak mówili w telewizji, dla niektórych to koniec epoki. Zakończył się Władca Pierścieni, a teraz i Hobbit. Zgadzam się z tym. Jednak ja mam przed sobą jeszcze dwie części powieści Tolkiena oraz trylogię filmową, więc nie mam się czym martwić. Lecz wiem, że w przyszłości ciężko będzie mi się rozstać z tym światem. Natomiast Bitwę Pięciu Armii polecam oczywiście tym, którzy oglądali poprzednie części i osobom cierpliwym.

Muzyczne inspiracje

źródło
Édith Piaf, a właściwie Édith
Giovanna Gassion, urodziła się 19 grudnia 1915 roku w Paryżu, jako córka
akrobaty cyrkowego oraz śpiewaczki. Jej rodzice nie opiekowali się nią długo.
Przez jakiś czas opiekowała się nią babka ze strony ojca. Gdy miała 15 lat
rozpoczęła praktykowanie śpiewania ulicznego. Od 1935 roku zaczęła występować w
jednym z paryskich kabaretów.

Jej głos należał do bardzo
charakterystycznych. Niski, głęboki i z chrypką zapisał się na stałe jako element
jej osobowości. To dla Piaf zostały stworzone niektóre z wykonywanych przez nią
utworów. Kariera artystki nie ograniczała się tylko do Europy. Występowała w USA, gdzie także odniosła sukces. Miała w tym zasługę otaczająca
pieśniarkę aura tajemnicy związana z latami jej młodości, a w pewnym stopniu
także skandalu, na który wpływ miało bogate życie uczuciowe kobiety. Gdy jej kariera osiągnęła punkt kulminacyjny Édith Piaf 
zajęła się pomocą młodym artystom w zdobyciu rozgłosu i szans na podobną
karierę, jaka miała miejsce w jej przypadku.

Przez ostatnie lata życia Piaf zmagała
się z chorobą nowotworową wątroby, która pokonała ją 10 października 1963 roku.
Pieśniarka została pochowana na cmentarzu Pére Lachaise.

Milord
Allez venez! Milord 

Vous
asseoir à ma table 

Il
fait si froid dehors 

Ici,
c’est confortable 

Laissez-vous
faire, Milord 

Et
prenez bien vos aises 

Vos
peines sur mon coeur 

Et vos
pieds sur une chaise 

Je
vous connais, Milord 

Vous
ne m’avez jamais vue 

Je ne
suis qu’une fille du port 

Une
ombre de la rue… 



Pourtant,
je vous ai frôlé 

Quand
vous passiez hier 

Vous
n’étiez pas peu fier 

Dame!
le ciel vous comblait 

Votre
foulard de soie 

Flottant
sur vos épaules 

Vous
aviez le beau rôle 

On
aurait dit le roi 

Vous
marchiez en vainqueur 

Au
bras d’une demoiselle 

Mon
Dieu! qu’elle était belle 

J’en
ai froid dans le coeur… 



Allez
venez! Milord 

Vous
asseoir à ma table 

Il
fait si froid dehors 

Ici,
c’est confortable 

Laissez-vous
faire, Milord 

Et
prenez bien vos aises 

Vos
peines sur mon coeur 

Et vos
pieds sur une chaise 

Je
vous connais, Milord 

Vous
ne m’avez jamais vue 

Je ne
suis qu’une fille du port 

Une
ombre de la rue… 



Dire
qu’il suffit parfois 

Qu’il
y ait un navire 

Pour
que tout se déchire 

Quand
le navire s’en va 

Il
emmenait avec lui 

La
douce aux yeux si tendres 

Qui
n’a pas su comprendre 

Qu’elle
brisait votre vie 

L’amour,
ça fait pleurer 

Comme
quoi l’existence 

Ça
vous donne toutes les chances 

Pour
les reprendre après… 



Allez venez! Milord 

Vous
avez l’air d’un môme 

Laissez-vous
faire, Milord 

Venez
dans mon royaume 

Je
soigne les remords 

Je
chante la romance 

Je
chante les milords 

Qui
n’ont pas eu de chance 

Regardez-moi,
Milord 

Vous
ne m’avez jamais vue… 

Mais
vous pleurez, Milord 

Ça, j’
l’aurais jamais

Eh!
bien voyons, Milord 

Souriez-moi,
Milord 

Mieux
que ça, un p’tit effort… 

Voilà,
c’est ça! 

Allez
riez! Milord 

Allez
chantez! Milord 

Ta da
da da… 

Mais
oui, dansez, Milord 

Ta da
da da… 

Bravo!
Milord… 

Encore,
Milord… 

Ta da
da da…



Proszę wejść, Milordzie
Usiąść
przy moim stoliku

Tak
zimno jest na dworze

A
tutaj wygodnie

Niech
się pan skusi, Milordzie

Niech
pan usiądzie wygodnie

Pańskie
smutki na moim sercu

A nogi
na krześle

Znam
pana, Milordzie

Nigdy
mnie pan nie widział

Jestem
tylko dziewczyną z portu

Cieniem
ulicy…



Minęłam
się z panem

Kiedy
przechodził pan wczoraj wieczorem

Był
pan naprawdę dumny

Mój
Boże, rozpierała pana duma

Pański
jedwabny szalik powiewał na wietrze

Miał
pan piękną rolę

Rzekłoby
się: króla

Szedł
pan niczym zwycięzca

Pod
ramię z pewną panną

Mój
Boże, ależ ona była piękna!


drżę na myśl o niej…

Porażki życiowe dotyczą każdego człowieka, nie omijają nikogo. Nawet wtedy, gdy wydaje się, że przecież to jest niemożliwe, nie ma takiej opcji. Gdy jednak dochodzi do jakiegoś potknięcia człowiek doznaje szoku. Nie wie, co ma ze sobą zrobić i w jaki sposób sobie poradzić z tym wszystkim, co na niego spadło.

Proszę
wejść, Milordzie!

Usiąść
przy moim stoliku

jest
tak zimno na dworze

a
tutaj wygodnie

Niech
się pan skusi, Milordzie

Niech
pan usiądzie wygodnie

Pańskie
smutki na moim sercu

A nogi
na krześle

Znam
pana, Milordzie

Nigdy
mnie pan nie widział

Jestem
tylko dziewczyną z portu

Cieniem
ulicy…




Pomyśleć
że wystarczy czasem

Żeby
pojawił się jakiś statek

Aby
wszystko się rozdarło

Kiedy
statek odpływa

Zabrał
ze sobą

Łagodność
o czułych oczach

Która
nie mogła zrozumieć

Że
zniszczyła twe życie

Miłość
przynosi łzy

Tak
samo jak istnienie

Daje
nam wszystkie szanse

Aby je
nam potem odebrać…

Porażki i niepowodzenia pojawiają się niespodziewanie. Wystarczy jedna krótka chwila, mały błąd, źle dobrane słowo, a wszystko wali się jak domek z kart. Jest tak także w przypadku miłości. W zasadzie, to zjawisko należy do najmniej przewidywalnych. W jednej chwili jest, a zaraz jej nie ma i nic nie możemy na to poradzić. Czujemy niesamowity smutek oraz ból, chcemy cofnąć czas. Niestety, takiej możliwości nie ma i musimy z tym dalej żyć, nauczyć się jakoś funkcjonować, aby kiedyś na naszej twarzy mógł znowu pojawić się uśmiech. Najpierw tylko jego cień, ale potem może być tylko lepiej.

Proszę
wejść, Milordzie!

Wygląda
pan jak dzieciak

Niech
się pan skusi, Milordzie

Proszę
wejść do mojego królestwa

Leczę
wyrzuty sumienia

Śpiewam
o miłości

Śpiewam
historie milordów

Którzy
nie mieli szczęścia

Proszę
na mnie spojrzeć, Milordzie

Nigdy
mnie pan nie widział

Ależ
pan płacze, Milordzie

Nigdy
bym w to nie uwierzyła.




Ależ,
Milordzie

Niech
się pan do mnie uśmiechnie, Milordzie

Niech
się pan wysili

No
właśnie

Proszę
się uśmiechać, Milordzie!

Proszę
śpiewać, Milordzie!

Ta da
da da…

Ależ tak,
niech pan tańczy, Milordzie

Ta da
da da…

Brawo,
Milordzie…

Jeszcze,
Milordzie…

Ta da
da da…

Romansidło?

źródło
Książka Gwiazd naszych wina Johna Greena zdobyła serca kobiet w każdym wieku, stając się międzynarodowym bestsellerem. Przeniesienie tej historii na grunt filmowy było tylko kwestią (krótkiego) czasu.

Jeśli jednak nie chcecie się przekonać, jak twórcy poradzili sobie z tym wyzwaniem, możecie obejrzeć inne propozycje filmowe: film science fiction Na skraju jutra, nominowane do Oscara w kategorii obrazu nieanglojęzycznego Mandarynki, komediodramat Wilgotne miejsca i najnowszy film z Johnem Cusackiem Drive Hard.

Gwiazd naszych wina
źródło
Związek Hazel i
Gusa rozpoczął się niecodziennie – od spotkania grupy wsparcia dla chorych na
raka. Dziewczyna ma 17 lat i nadopiekuńczych rodziców, których bardzo kocha. Z
Gusem łączą ją nie tylko wspólne trudne doświadczenia, ale także pasja do
książek. Hazel marzy, aby poznać autora swojej ulubionej powieści, Petera van
Houtena. Gusowi udaje się dotrzeć do pisarza i zdobyć zaproszenie na spotkanie
w Amsterdamie. Zabiera ze sobą Hazel…
Choć Gwiazd naszych wina to nie blockbuster,
popularności i wyników w box office mogą mu pozazdrościć niejedne
wysokobudżetowe widowiska. Co tak uwiodło ludzi na całym świecie, wykupujących
książki, bilety do kina i zapasy chusteczek? Przede wszystkim bohaterzy filmu
są wyidealizowani, nieskazitelnie czyści i szlachetni. Miłość, jaka między nimi
wybucha,  nie ma prawa zostać przerwana
przez żadną siłę. Wyrok, jaki zapada na tych stojących na progu dorosłości ludzi,
budzi odruchowe współczucie. Miłość i umieranie przedstawiono tu jednak w zbyt
hollywoodzkich, pretensjonalnych barwach.
Gwiazd naszych wina nie jest jednak
filmem złym – broni się przede wszystkim świetną rolą Shailene Woodley, która
udowadnia, że jest jedną z najlepszych współczesnych młodych aktorek i może
już wkrótce stać się następną Jennifer Lawrence. Dodaje swojej bohaterce sporo
autentyzmu i ciepłego uroku. Jej filmowy partner, Ansel Elgort, wypada nieźle,
ale nie dotrzymuje kroku koleżance z planu.
Na skraju jutra
źródło
Niedaleka przyszłość.
Rasa obcych zaatakowała Ziemię, pozostawiając za sobą zniszczenia i miliony
ludzkich ofiar. Podpułkownik Bill Cage zostaje bezceremonialnie zdegradowany i
rzucony – bez odpowiedniego wyposażenia i treningu – w sam środek misji
samobójczej. Cage ginie podczas swojej pierwszej misji, ale niespodziewanie
budzi się cały następnego ranka. Okazuje się, że znalazł się w pętli czasowej i
musi przeżywać tą samą walkę bez końca.
Pomysł z
wykorzystaniem pętli czasowej jako fundamentu filmu jest z chęcią odgrywany
przez twórców kina. Chociaż niezwykle interesujący, nastręcza sporo problemów
scenarzyście, który musi tak dopieścić scenariusz, aby nie znalazła się w nim
żadna nielogiczność. Autorom Na skraju
jutra należą się brawa, bowiem udało
im się skonstruować precyzyjny scenariusz dodatkowo przepełniony świetnymi
scenami akcji i bardzo dobrym aktorstwem. CGI ograniczono tylko do niezbędnego
minimum, stawiając wyżej praktyczne efekty, w tym scenografię wybudowaną na
planie. Szczególne wrażenie robią egzoszkielety – ciężkie, niosące śmierć,
świetnie zaprojektowane.
Mandarynki
źródło
Jesień 1992 roku. Abchazja walczy o odłączenie się od Gruzji. Tocząca się wojna spowodowała
wyludnienie miejscowości, w której mieszkają teraz tylko dwaj bezstronni
Estończycy – Markus i jego sąsiad Ivo. Pierwszy z nich zajmuje się uprawą
mandarynek, drugi wyplataniem koszy, w których owoce te są sprzedawane. Po
jednej z bitew plantatorzy zajmują się rannymi żołnierzami, walczącymi po
przeciwnych stronach. Czy mężczyźni będą umieli się porozumieć?
Niepozorne Mandarynki łatwo mogły zaginąć wśród
zalewu innych głośnych tytułów. Tak na szczęście się nie stało. Piękno ukryte w
prostocie zachwyciło nie tylko widzów, ale także krytyków – film zdobył wiele
zagranicznych nagród, w tym nominację do Złotego Globu i Oscara. Choć przedstawiona
sytuacja rozgrywa się w Abchazji, reżyser Zaza Urushadze opowiada uniwersalną
historię problemu wojny i pozornych różnic narodowościowych oraz wyznaniowych. Bez
fajerwerków, ale za to ze szczerym podejściem przepełnionym humanizmem. Reżyser
nie moralizuje widzów; przedstawia tylko opowieść o bezsensie współczesnego
świata.
Wilgotne miejsca
źródło
Nastoletnia
Helen Memel nie potrafi poradzić sobie z rozwodem rodziców i pragnie, żeby
znowu ze sobą zamieszkali. Swój bunt wyraża w łamaniu kolejnych seksualnych
tabu – masturbuje się warzywami, wymienia się z koleżanką tamponami, itp.
Podczas golenia miejsc intymnych, zacina się i trafia do szpitala. Ma nadzieję,
że zmieni to jej życie. Czy odnajdzie prawdziwą miłość?
Wilgotne miejsca, na podstawie
skandalizującej książki Charlotte Roche, nie łagodzą swego pierwowzoru. Tak jak
i książka, film opiera się na wszystkim tym, co najobrzydliwsze,
najwstrętniejsze i najbardziej szokujące. Twórcy uzasadniają obsceniczność
dziewczyny problemami egzystencjalnymi wynikającymi z kłopotów rodzinnych, ale
to za mało, żeby uzasadnić istnienie tego komediodramatu. Jedynym naprawdę
jasnym punktem tego obrazu pozostaje Carla Juri w roli Helen, która dodaje
filmowi mnóstwo energii i humoru, doskonale obrazując również stany cierpienia
swojej bohaterki.
Drive Hard
źródło
Simon Keller
jest amerykańskim złodziejem, który przybywa do USA, aby dokonać napadu na
bank. By go wykonać, potrzebuje jednak kierowcy. Jego uwagę zwraca Roberts,
były kierowca rajdowy, obecnie pracujący jako instruktor jazdy. W wyniku
intrygi Kellera, Roberts zostaje wplątany w zuchwały napad na bank. Nie
wszystko przebiega jednak po myśli Simona…
Mniej
zaznajomieni z kinem widzowie mogą nie zauważyć, iż rolę Simona Kellera gra
tutaj John Cusack ukryty przez większość czasu pod ciemnymi okularami i czapką
z daszkiem. Tym lepiej dla niego. Choć aktor grywał już w kiepskiej jakości
produkcjach, Drive Hard jest filmem
naprawdę złym. Wszystko w tym obrazie nie gra ze sobą. Intryga jest nieudolna,
dialogi kiepsko napisane, bohaterowie przerysowani i nieciekawi. Do tego nuda,
która w komedii sensacyjnej wydaje się niewybaczalna. W sumie powstało kino
klasy B, od którego należy trzymać się z daleka.

Historia w serialach

Historia nie należała do moich ulubionych przedmiotów szkolnych, wręcz przeciwnie. Zawsze na tej lekcji walczyłam z sennością. Bywały okresy, kiedy mój umysł wykazywał trochę zainteresowania, np. starożytnością i Polską w stanie wojennym. Ale poza szkołą też można się czegoś nauczyć. Dobrym nauczycielem są seriale. Z pewnością osoby, które przespały większość lekcji, więcej zapamiętają z serialu.

1. Outlander
Źródło
Claire Randall jest brytyjską pielęgniarką podczas II wojny światowej. Po wojnie razem z mężem Frankiem wyrusza w podróż do Szkocji. W niewyjaśnionych okolicznościach przenosi się ona do roku 1743, kiedy to trwa konflikt szkocko-brytyjski. Trafia w ręce Szkotów i musi poślubić dzielnego, romantycznego (i przystojnego) Jamiego Frasera.
 2. Reign
Źródło
Nastoletnia Maria Stuart, królowa Szkotów, przybywa na dwór francuski, aby poślubić delfina Franciszka. Ich ślub ma zjednoczyć oba narody. Bash, przyrodni brat Franciszka, zakochuje się w królowej, co komplikuje sprawy między narzeczonymi. Maria musi borykać się z Francuzami i Anglikami, którzy ciągle spiskują przeciwko niej. Gdyby tego było mało, spokój ludzi zakłóca tajemnicza Ciemność, która czai się w lesie.
3. Spartacus
Źródło
Spartakus, tracki gladiator, zostaje skazany na śmierć za sprzeciwienie się woli legata Claudiusa Glabera. Udaje się mu zabić swoich katów, dzięki czemu zdobywa uznanie publiki, zostaje ułaskawiony i trafia do niewoli. Wykupuje go Batitus i zostaje przeniesiony do szkoły gladiatorów. Zaczyna walkę nie tylko o swoje życie.

4. Vikings

Źródło
Ragnar Lothbrok pragnie, aby jego plemię się wzbogaciło i zaczęło organizować wyprawy łupieżcze również na Zachód. Podczas jednej z eskapad udowadnia, że jest dobrym kandydatem na przywódcę. Panujący jarl  Haraldson obawia się utraty swojej pozycji; stacza walkę z Ragnarem, w której ginie. Lothbrok zostaje nowym wodzem plemienia.



5. The Borgias
Źródło
Rodrigo Borgia zostaje papieżem i przyjmuje imię Aleksander VI. Postanawia spełnić swe pragnienia i poprzez liczne intrygi uczynić swoją rodzinę najbogatszą i najpotężniejszą.
Jak już wcześniej wspomniałam, możecie podawać swoje sugestie, a ja chętnie poszerzę swoje horyzonty. Piszcie na adres redakcyjny: essentia_redakcja@op.pl lub w komentarzach, a w następnym artykule uwzględnię wasze propozycje.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia