Porozmawiajmy o przeszłości – tej prawdziwej

Większość uczniów nie lubi uczyć się historii w szkole. Należałam do nich. Zapamiętywanie tych wszystkich dat, postaci i faktów historycznych przerażało mnie i mimo moich dobrych ocen z tego przedmiotu, źle wspominam ten czas. Jednak same lekcje, gdzie nie musiałam z pamięci opowiadać o jakieś bitwie czy wynalazku, były jednymi z moich ulubionych. Przenosiłam się do przeszłości i oczami wyobraźni widziałam, co się wtedy działo. Mój mózg pracował na pełnych obrotach, by zrozumieć i przeanalizować. Różnie mu to wszystko wychodziło, ale i tak sprawiało mi to olbrzymią przyjemność. Właśnie dlatego teraz lubię czytać książki historyczne. Niosą ze sobą zapomniane historie, które wydarzyły się naprawdę i najczęściej są tak samo ciekawe jak powieści fantasy czy przygodowe. 

Krążąc w przestworzach

Czas w przestrzeni kosmicznej biegnie w skali niedostępnej naszemu ciału, bowiem nasze życie to tylko chwila, pstryknięcie palcami… Gdy o tym pomyślisz, zastanowisz się, jak to możliwe? Jak to pojąć? Czy to prawdopodobne? Ogrom całej czasoprzestrzeni to bowiem niewyobrażalna rzecz…

 

Tytuł: Wszechświat w twojej dłoni
Autor: Christophe Galfard
Wydawnictwo: Otwarte

 

Książka ucznia Stephena Hawkinga to podróż, w której każdy z przystanków to nowe odpowiedzi, odkrywanie tajemnic i wielka przygoda. Aż żal nie skorzystać z takiej okazji! Dlatego nie wahaj się otworzyć tej książki i zatopić w opowieściach autora.

Bardzo spodobał mi się przekaz wiadomości, na jaki zdecydował się Galfard. Mianowicie skupienie się na czytelniku, który trzyma w rękach jego książkę. Autor to nasz przewodnik. Zabiera nas w miejsca, których nie znamy, ukazuje nam ich piękno i tłumaczy to, czego nie rozumiemy. Trzeba przyznać, że wycieczka po przestrzeni kosmicznej nie należy do najprostszych. Coś staje na przeszkodzie… Odległości? Ograniczony umysł? Wyobraźnia?

Ta wycieczka zaczyna się od małych tras, kończąc na tych większych. Poszukiwanie piękna i zagadek daje nam możliwość pogłębiania wiedzy. A to właśnie ona pozwoli nam przetrwać nieuniknioną śmierć słońca i inne katastrofy…

W książce odnajdziesz wiele aspektów: te dotyczące galaktyk, planetoid, teorii względności, zasad kosmologicznych, prawa Hubble’a i wiele innych… Ale jedno jest pewne! Jak zapewniał autor, jest tylko jeden wzór, który odnajdziesz w jego książce – E = mc^2. Prawda, że tyle wystarczy?

Jak wspomina autor w jednym z wywiadów: Uważam, że wiedza naukowa powinna być dostępna dla każdego. Nie ma znaczenia, czy ktoś lubi nauki ścisłe, czy ma do nich predyspozycje. Ważne, czy jest ciekawy świata i czy chce uczestniczyć w tym, co nas otacza…

Jeśli nawet nigdy nie lubiłeś fizyki, uciekałeś od niej na kilometr – to nie ma znaczenia, bowiem sięgając do tej książki, polubisz zagadnienia naukowe. Autor starał się przedstawić wszystko tak, aby zrozumiało to nawet dziecko. Jest to pozycja bardzo przystępna i napisana tak, że można by ją przeczytać w jeden wieczór… Jednak osobiście polecam rozłożyć to na kilka niezapomnianych wieczorów.

Polecam sięgnąć po książkę Christophe’a Galfarda, bo na prawdę warto! Zachęcam też do spojrzenia na niebo, szczególnie wtedy kiedy jest ono bezchmurne. Sokole oko może wypatrzyć na prawdę wspaniałe okazy… Jakie? Sprawdź!

 

Badanie nocnego nieba przypomina czytanie kart pocztowych wysyłanych z różnych miejsc i epok w dziejach naszego wszechświata.

Życie w rozpaczy

Nasze wspomnienia są ulotne. Pojawiają się szybko i niespodziewanie, ale tak samo odchodzą – wtedy, gdy w ogóle się tego nie spodziewamy. Nie jesteśmy w stanie nic na to poradzić. Możemy tylko przekazywać je dalej i spisywać, by pozostały utrwalone. Jednak są też takie wspomnienia, które nigdy nie odchodzą, choć bardzo tego pragniemy. One potrafią niszczyć, ale dają też motywację i pozwalają na naukę. Czy warto się dla nich poświęcać? 

„Kiedy cię poznałam”

Bardzo często zdarza się, że człowiek w pogoni za pracą zapomina o samym sobie, gubi gdzieś swoje wewnętrzne dziecko i zamyka się na otaczający go świat. Nie widzi jego piękna, nie dostrzega nadziei, która rodzi się każdego dnia, nie pozwala sobie na odrobinę wolności. Kocha, ale tylko najbliższych i nikogo innego do siebie nie dopuszcza. Aż do momentu, gdy nadejdzie zmiana. Poznanie siebie może być trudniejsze niż się wydaje. Do tej pory taka osoba cały czas była zajęta pracą, na nic innego nie było ani czasu, ani możliwości, ani nawet chęci. I gdy nagle brak pracy wylewa na niego kubeł wody, człowiek budzi się i widzi, w jakim bagnie utknął. Orientuje się, że wciąż stał w miejscu, zamiast ruszyć przed siebie i rozwinąć skrzydła. 

We dwoje – co poszło nie tak?

Muszę przyznać, że lubię powieści Sparksa, choć przeczytałam zaledwie 4. Oglądałam też wszystkie ekranizacje jego książek i byłam nimi zachwycona. Niestety, jeśli chodzi o najnowszą powieść, We dwoje – rozczarowałam się. Spodziewałam się akcji, ciekawych wątków i wielu emocji, ale autor nie zaserwował nam ich zbyt wiele. 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia