Pocałunek pod jemiołą

Londyn, rok 1845. Amerykanin Rafe Bowman, syn bogatego przedsiębiorcy, przyjeżdża do Londynu, by poślubić piękną Natalie Blandford – córkę lorda Blandforda. To jedyny warunek, który musi spełnić Rafe, by móc przejąć interesy po ojcu. Z kolei lord Blandford liczy, że tym mariażem zapewni dobrą przyszłość swojej córce. Zanim jednak dojdzie do zaręczyn, znany z licznych podbojów miłosnych Rafe musi nauczyć się londyńskich manier. Na jego drodze stanie Hannah.

(…) ludzie zawsze mieli nadzieje i obawy, zawsze marzyli i pożądali, niezależnie od tego, w jakich czasach przyszli na świat.

Lisa Kleypas

Kącik poetycki

Dziś będzie romantycznie, tkliwie, delikatnie. Przypominacie sobie może, jak wasze babcie, matki powtarzały, że „każda zmora znajdzie swojego amatora”? Moja babcia zawsze zwykła mawiać, że miłości nie szuka się na siłę, że w odpowiedniej porze przyjdzie sama i nawet jeżeli będę się broniła i nie wpuszczę jej drzwiami, to nie podda się i wejdzie oknem… Dziś zdaję sobie sprawę, że mądrości ludowe niosą w sobie ziarenka prawdy. 

Poszukiwaczka

Opis Poszukiwaczki autorstwa Arwen Elys Dayton bardzo mnie zaciekawił i uznałam, że muszę przeczytać tę powieść. Niestety przez natłok obowiązków szkolnych czytałam ją po kawałku i nie mogłam się wciągnąć w fabułę. Dopiero kilka dni temu udało mi się usiąść i pozwolić sobie na całkowite zanurzenie się w świecie Quin, Shinobu oraz Johna. I jak usiadłam, to skończyłam książkę w ciągu następnych dwóch dni. A teraz zapraszam do mojej krótkiej recenzji. 

Tytuł: Poszukiwaczka
Autor: Arwen Elys Dayton
Wydawnictwo: Uroboros

Główni bohaterowie, Quin, Shinobu i John, są szkoleni do zostania Poszukiwaczami, którzy za pomocą swoich umiejętności mają uczynić świat lepszym miejscem. Jednak przez pewne wydarzenia John nie zostaje dopuszczony do złożenia przysięgi, a pozostała dwójka dowiaduje się, że próba przed przystąpieniem do grona Poszukiwaczy nie jest tym, czego się spodziewali. Od tej pory przyjaciele będą zmuszeni do postawienia się zaborczemu ojcu Quin, a także ukochanemu dziewczyny, który dopuścił się zdrady.

Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, jest to, jak autorka ukazała zmiany, które zaszły w bohaterach. Quin, która na początku jest bardzo posłuszna swojemu ojcu i robi wszystko, co on jej każe, zmienia się nie do poznania i bierze swoje życie we własne ręce. Shinobu ucieka z poprzedniego miejsca zamieszkania, aby odciąć się od wspomnień, i z Poszukiwacza zmienia się w zwykłego nurka. Z kolei John, który był najbardziej cichą postacią, zmienia się o 180 stopni i staje się bezwzględnym zabójcą niszczącym wszystkie przeszkody, które staną mu na drodze do odzyskania cennej dla niego rzeczy.

Tym, co bardzo mi się spodobało, jest to, w jaki sposób autorka przedstawia czytelnikowi opisywane zdarzenia. Szczegółowe, ale bez zbytniej przesady, opisy miejsc, dzięki czemu można z łatwością sobie je wyobrazić. Płynność akcji, to, że wszystko dzieje się niemalże po kolei, a dzięki temu odbiorca nie gubi się w wątku, są zdecydowanymi walorami powieści.

Mimo że chwilami trudno było mi się połapać w imionach i różnych nazwach, książkę czytało się bardzo przyjemnie i sama nie wiem, kiedy przewracałam kolejne strony. Historia Quin i jej przyjaciół mnie porwała i przyznaję, że w pewnym momencie pod koniec wzruszyłam się i nie do końca wierzyłam w to, co się tam dzieje. Oczywiście powieść nie opiera się tylko na grupie Poszukiwaczy i uciekaniu przed przeszłością, pojawia się również wątek miłosny (w tym przypadku: trójkąt miłosny, który o dziwo nie przeszkadzał podczas czytania), a jako że ja uwielbiam wątki miłosne i romanse, to książka z marszu otrzymuje ode mnie jakieś +10 do „fajności”.

Teraz z niecierpliwością czekam na to, aż będę mogła przeczytać następne tomy. 

Twoje własne spojrzenie na świat

Czasami zapominamy… Tak po prostu zapominamy. Zapominamy o tym, że żyjemy. Nasze życie jest szybkie, pełne obowiązków, niespełnionych ambicji i codziennej rutyny. Dlatego warto się zatrzymać i spojrzeć na świat z innej perspektywy. Zauważyć, że jest piękny, pełen radości i miłości, ale spojrzeć również na problemy naszego globu, które wypieramy z naszych umysłów. Czy da się coś zrobić, by to zmienić?

Nie oceniaj, póki się nie dowiesz

Nasz świat jest ograniczony. To okrutna i niepodważalna prawda. Jednak przecież tego nie zauważamy i nie wiemy, skąd to ograniczenie się bierze. Lecz czasami mam taką myśl, że jest coś więcej. I nie mówię tu wcale o jakichś nadnaturalnych sprawach. Wydaje mi się, że jest coś więcej, niż chcemy widzieć, i właśnie dlatego czasami nie wykorzystujemy swojego potencjału – pozwalamy, by status społeczny i pieniądze dyktowały nam zasady. Dlaczego to robimy? Może jest to idealistyczna wizja, ale warto byłoby czasami sięgnąć po swoje. Tym bardziej że nigdy nie wiemy, kiedy zbliża się koniec, który zmieni wszystko… 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia