Alternatywny świat – „Przenajświętsza Rzeczpospolita”

Żyjemy w takich czasach i miejscu, gdzie możemy mówić o wolności jednostki, wyrażać swoje zdanie bez poważnych konsekwencji i cieszyć się dostępem do wielu rzeczy. Oczywiście nie jest to świat idealny, ale w porównaniu do tych, w których nie ma mowy o prawach jednostki, przedstawia się bardzo dobrze. W naturze ludzkiej leży natomiast ciągłe poszukiwanie idealnego sposobu na stworzenie społeczeństwa, w którym panowałyby ład i szczęście; znamy wiele takich przykładów z historii. Szybko jednak okazało się, że każda utopia jest nie do zrealizowania, a jedyne, na co możemy liczyć, to antyutopia – próby stworzenia idealnego świata, które obracają się przeciw ludziom.

Miłość i buty – połączenie doskonałe

Czasami jestem w melancholijnym nastroju i poświęcam wtedy dużo czasu na myślenie o życiu – moim, ale również innych osób. Ludzie są bardzo różni, ale łączy nas wszystkich zaskakująco wiele rzeczy. Mimo, że czasami zdarzają się wyjątki w postaci osób bardzo spontanicznych, które nigdy nie planują ani nie myślą o tym, co będzie jutro, większość z nas dąży do pewnego rodzaju stabilności. Chcemy wiedzieć, że rano pójdziemy do pracy czy szkoły, wieczorem wrócimy do domu, a tam będą te same osoby, co zawsze. Prawdopodobnie odbędzie się nawet jakiś codzienny rytuał, który nie wiadomo skąd się wziął, ale funkcjonuje, i to w dodatku bardzo dobrze. Czasami to wszystko staje się rutyną, ale rutyną dającą nam poczucie bezpieczeństwa. Gdy to wszystko nagle stanie pod wielkim znakiem zapytania, wpadamy w panikę i chcemy utrzymać nasze życie w ryzach. Jednak czy zawsze się da? W teorii życie musi każdemu dokopać – mniej czy bardziej, ale każdemu. Jaka jest praktyka?

Pod lupą

Kryminał, a może nie? Jaka jest naprawdę książka Bernadety Prandzioch? Tym razem pod lupą debiutancka powieść autorki – Terapeutka.

Tytuł: Terapeutka
Autor: Bernadeta Prandzioch
Wydawnictwo: Rebis

Skuszona okładką i gatunkiem powieści kryminalnej sięgnęłam po egzemplarz Terapeutki. Główna bohaterka Marta Szarycka to psycholog. Poznajemy ją bardzo dokładnie dzięki pierwszoosobowej narracji. Niedaleko gabinetu terapeutycznego, w którym pracuje Marta, odnaleziono zwłoki dziecka. Dalszy bieg wydarzeń wydaje się bardzo powiązany z bohaterką. Dostaje ona dziwne wiadomości mailowe, które dają wiele do myślenia, w związku z jej przeszłością…

Książkę czyta się bardzo szybko. Jest napisana bardzo dobrze. Zawiodłam się jednak na akcji i treści. Nie jest to typowy kryminał. Ta powieść posiada mocno rozbudowane tło psychologiczne, co powoduje, że bliżej jej do kryminału skandynawskiego. Kryminału jako tako nie ma tu zbyt wiele, za to życie emocjonalne bohaterki wkracza na pierwszy plan. Teoretycznie jest tutaj motyw morderstwa, są także zaginięcia, lecz moim zdaniem wszystko zostało przesłonięte postacią Marty Szaryckiej. Książkę jak najbardziej warto przeczytać, natomiast jeśli pragniecie mocnych wrażeń i kryminału z prawdziwego zdarzenia, to tego trzeba szukać na półkach księgarni w innym miejscu.

Jak tłumaczyła sama autorka, chciała ona stworzyć niejednoznaczną kobiecą postać, której dotychczas nie było w polskim kryminale, która momentami tak irytuje, że ma się ochotę wepchnąć ją pod autobus. Trudno się z tym nie zgodzić, bowiem postać, jaką wykreowała Prandzioch, jest specyficzna i może wywoływać skrajne emocje.

Autorka książki ukończyła psychologię i wywodzi się z Katowic. Nie trudno więc zgadnąć, dlaczego akurat w tym mieście osadzona została akcja. Ponadto zbieżność zawodowa autorki i bohaterki również rzuca się w oczy. Doświadczenie zawodowe Prandzioch z pewnością pomogło jej dogłębnie opisać emocje Marty Szaryckiej. Trauma bohaterki przewija się przez całą książkę. Akcja staje się trochę przewidywalna, przez co czyta się z mniejszą dozą ciekawości.

Książka może się spodobać wielbicielom psychologii i poznawania dogłębnie bohatera, poprzez bliskość narracji. Mam wrażenie, że całość akcji to terapia głównej bohaterki, która próbuje pogodzić się z dokonanymi przez nią decyzjami. Końcówka nie powala na kolana, ale tego można było się spodziewać. Wątki psychologiczne są dość często wykorzystywane w różnych książkach, jednak  powinno się nazywać rzeczy po imieniu. Powieść kryminalna, a kryminał psychologiczny to jednak dwa odrębne światy…

 

 

Delirium. Człowiek, który nie kocha, jest imitacją człowieka

Lena to osiemnastoletnia dziewczyna, która nie może doczekać się swojego zabiegu, kiedy to otrzyma remedium na miłość. Odlicza miesiące, tygodnie, dni, a nawet godziny. Gdy słyszy wymarzoną datę, jest cała w skowronkach. Dostanie listę swoich przyszłych kandydatów na mężów, a co najlepsze, sama będzie mogła ich wybrać! Czy to nie cudowne?

Przysięga miłości

W zranionych duszach zawsze mieszkają romantycy, a dwie zranione dusze zawsze znajdą nić porozumienia, bez słów, po cichu, nie wywołując wrzawy… Miłość lubi ciszę. 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia