oczamipolonistki

Porozmawiajmy o psach i… piesach

Marzec to trudny czas. Już prawie wiosna, a jednak nadal zima… Codziennie zmagamy się z wahaniem ciśnienia i walczymy o przetrwanie. „O jery” – powie poznaniak. Ano właśnie – i o jerach będzie dziś mowa. Nie będę wam jednak podawać regułek i silić się na tłumaczenie tego, czego tak naprawdę wszyscy możemy się tylko domyślać – wszak kiedy język polski zaczął się rozwijać, nas nie było na świecie! Mogę jedynie dzielić się z wami ciekawostkami. Gwarantuję, że podczas lektury każdy z was szeroko otworzy oczy ze zdziwienia. Zapinamy pasy i wyruszamy… do czasów prasłowiańszczyzny! Kolejna odsłona Oczami polonistki – czas start!

O życiu w książkach, o życiu z książkami

Jako osoba pracująca z książkami nie potrafię sobie wyobrazić życia bez literatury, bez powieści. Nie wiem, jak wyglądałby świat, gdyby nie powieść, która po części go przekształca, a po części odzwierciedla i jednocześnie tworzy spójny obraz nas samych. Przed wami Sztuka powieści – fascynująca opowieść o życiu w książkach, o życiu z książkami… 

My Słowianie…

My Słowianie wiemy, jak nasze na nas działa.
Lubimy, jak poruszasz tym, co mama w genach dała.
To jest ta gorąca krew, to jest nasz słowiański zew!

Zacytowany fragment piosenki Donatana & Cleo My Słowianie podobno na nas działa. Gdziekolwiek się pojawi, aż rwiemy się do tańca i śpiewania. Gorąca krew. Słowiański zew. Tylko czy w tej naszej słowiańskości chodzi wyłącznie o „poruszanie tym, co mama w genach dała”? 

MM – i wszystko jasne!

Nikt nie wie, o co chodzi – i o to chodzi! Książka, którą wam dzisiaj przedstawię, nie jest ani ambitną powieścią z epoki Wielkich Powieści, ani tym bardziej dziełem na miarę utworów laureatów Literackiej Nagrody Nobla. To po prostu książka MM – na tym etapie wszystko jasne, prawda? 

O Adasiu Mickiewiczu, jakiego (nie) znacie

Każdy z nas wie co nieco o tym jednym z trzech wieszczów polskiej literatury romantycznej (w rozumieniu epokowym, oczywiście). Każdy z nas czytał (a przynajmniej powinien) DziadyPana Tadeusza, sonety krymskie i piękne liryki lozańskie. Wiemy o Mickiewiczu tyle, ile nas nauczono na podstawie krótkich notek biograficznych zamieszczonych w podręcznikach do języka polskiego albo wstępach do lektur, ale tak naprawdę nie wiemy o nim nic… Czy jesteście gotowi na Adasia Mickiewicza. Łobuza i mistrza w wykonaniu Jakuba Skworza? To pytanie retoryczne – oczywiście, że jesteście gotowi! 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia