Znamy je wszyscy: kropka, przecinek, średnik, myślnik (chociaż tutaj pojawia się problem, bo „myślnik z klawiatury” to nie myślnik, tylko dywiz, ale uznajmy, że wiemy, jak mniej więcej wygląda) – znaki, bez których nie istnieje ani nasz, ani żaden inny język. To one porządkują wypowiedzi, pozwalają złapać oddech, kończą myśli i zaczynają kolejne. Keith Houston w swojej książce Ciemne typki. Sekretne życie znaków typograficznych udowadnia jednak, że nie wszystkie znaki doceniamy, mimo że są nam potrzebne. Ich życie jest naprawdę fascynujące…