Rizzoli & Isles

Bostoński duet

Seriale kryminalne to gratka dla fanów zagadek śledczych. Partnerki to podwójna przyjemność dla miłośników książek Tess Gerritsen. Serial ten opiera się na cyklu thrillerów medycznych, których bohaterkami są Maura Isles i Jane Rizzoli.

Tytuł: Rizzoli & Isles (Partnerki)
Twórca: Janet Tamaro
Lata: 2010-2016

Tytułowe partnerki to zgrany duet przebojowej detektyw Rizzoli i cierpliwej patolog Isles. W bostońskim wydziale zabójstw bohaterkom towarzyszą inni detektywi i technicy. Serial opiera się na seryjnych zabójstwach ChirurgaBardziej wtajemniczeni w świat książek Gerritsen szybko zrozumieją korelacje występujące między zabójcą zwanym Chirurgiem a Jane.

Na serial natknęłam się zupełnym przypadkiem parę lat temu, kiedy moja przygoda z książkami Tess Gerritsen kwitnęła w najlepsze… Byłam zaskoczona! Tak, zupełnie inaczej wyobrażałam sobie główne bohaterki. Mój szok jednak nie trwał długo i szybko polubiłam wykreowane przez producenta postacie. Trzeba się liczyć z tym, że wyobraźnia czytelnika i wyobraźnia osób zaangażowanych w produkcję jest odmienna. Mogę jednak zapewnić, że serial jest świetny, a aktorzy dobrze dobrani do swoich ról. Serial należy do kategorii kryminalnych, ale odnajdziemy w nim także elementy komedii. Błyskotliwe dialogi mogą przyprawić o nowy zasób wiedzy, ale też o lekki zawrót głowy. Wszystko zostało skonstruowane tak, aby zaciekawić widza. I to się udało. Bezdyskusyjnie!

Tytułowy bostoński duet to dwa różne ogniwa. Dwie kobiety, dwa charaktery i podwójnie efektywne umysły tropiące przestępców. Bohaterowie serialu to także przyjaciele, którzy wspierają się w trudnych, czasem dramatycznych chwilach. Na przestrzeni lat obsada nieco się zmieniła ze względu na samobójstwo jednego z głównych aktorów, tj. L.T. Younga grającego partnera Jane Rizzoli. Co ciekawe, mimo że akcja dzieje się w Bostonie, zdjęcia do serialu kręcono w Los Angeles, w stanie Kalifornia.

Tess Gerritsen w jednym z wywiadów wspomniała, że sama ogląda serial, choć znacznie odbiega on od książek. Przyznała, że jest bardziej humorystyczny, a patolog Maura Isles ma zupełnie inny charakter. Podobnie jest z przyjaźnią wykreowaną przez producentów – jest bardziej przerysowana i o wiele większa niż w rzeczywistości. Myślę, że zmiany wprowadzone przez producentów w dużej mierze przyczyniły się do dużego sukcesu, jaki odniósł serial. Zyskał wiele przychylnych opinii. Cytuję jedną z nich: „Doskonałe policyjne kino, ma w sobie to coś!”. Trudno się z tym nie zgodzić.

Myślę, że fanom Kryminalnych zagadek CSI, Punktu Krytycznego czy Mentalisty z pewnością spodoba się propozycja nadawana przez stację TNT. Żałuję, że serial ma zaledwie 7 sezonów. To według mnie stanowczo za mało, ponieważ Partnerki są jednym z lepszych, jakie obejrzałam. Z pewnością będę powracać do niektórych odcinków. Polecam!

„Comrade Detective” – Towarzysz Milicjant, czyli o tym, jak patrzy na nas Zachód

W sierpniu tego roku nakładem Amazon Studio wyszedł serial Comrade Detective stworzony według scenariusza Briana Gatewooda i Alexa Tanaki. Jest to serial w pewien sposób eksperymentalny, ponieważ oglądając go, jesteśmy przekonani, że faktycznie widzimy na ekranie oryginalny rumuński serial z lat 80. Jednak czy tak jest w rzeczywistości?

Serial składa się z sześciu odcinków, których akcja przypomina typowe „Buddy Cops”, fabuła koncentruje się wokół poszukiwania zabójcy jednego z partnerów. Oczywiście śledztwo prowadzi do amerykańskiej ambasady. Świat przedstawiony w tej historii jest czarno-biały, jak przystało na porządne socrealistyczne dzieło (twórcy chyba nie wiedzą jeszcze, że socrealizm skończył się w 1956 roku), istnieje tylko dobry komunista i zły kapitalista, a wszystko, co złe, kojarzy się ze Stanami Zjednoczonymi. Między innymi zabójca nosi maskę Ronalda Reagana, młodzieży mąci się w głowach dżinsami, a gangsterzy szmuglują pepsi colę. Najpiękniejszym chyba momentem w całym serialu jest fragment, gdy jeden ze „złych” modli się do flagi USA. Strona komunistyczna jest za to przedstawiona w sposób bardzo prosty: cytaty z Lenina serwowane przy każdej okazji, nienawiść do Zachodu i proste serce oraz wieczne wybieranie dobra większości. Efekt jest taki, że środowisko rumuńskie zostaje przedstawione w sposób ironiczny.

Kolejna ciekawostka związana z serialem to fakt, że zostaje on nam przedstawiony jako oryginalny serial z czasów komunizmu w Rumuni, odnaleziony i odnowiony cyfrowo. Niestety tak nie jest. Nie jest nawet kręcony według oryginalnego scenariusza z tamtych lat, to całkowicie nowa produkcja inspirowana czechosłowackim serialem 30 spraw Majora Zemana oraz wschodnioniemieckim Polizeiruf 110. Za to widzowie oszukani są w sposób mistrzowski, bo przez większość czasu możemy czuć się przekonani, że oglądamy oryginał, mimo że od niektórych bardzo jasnych w przekazie treści propagandowych nawet Lenin przewróciłby się, może nie w grobie, ale w mauzoleum.

Myślę, że serial warto obejrzeć, może nie ze względu na warsztat i niesamowitą fabułę, ale jako nowe doświadczenie i ciekawostkę. A przy okazji ze względu na ciekawe treści, bo to, z czego śmieją się amerykanie, wcale może tak nie bawić kogoś, kto żyje i wychował się w Europie Środkowej. Dzięki temu mamy też pojęcie o tym, jak patrzy na nas szeroko pojęty Zachód.

Andrew Jarecki

Najlepszy scenariusz napisało życie

Ten miniserial to nie fikcja, ale autentyczne wydarzenia. Dokument trwa 273 minuty, a jego akcja rozgrywa się na przestrzeni ponad dwudziestu lat. W roli głównej Robert Durst – amerykański milioner podejrzany w związku z zaginięciem żony i morderstwem przyjaciółki oraz sąsiada. Wszystko wskazuje na niego, a jednak brak na to jakichkolwiek dowodów. Czy na pewno?

Tytuł: Przeklęty. Życie i śmierci Roberta Dursta
Reżyseria: Andrew Jarecki
Rok: 2015

To ciekawe, ale gdyby nie sam Robert Durst, pewnie dokumentu by nie było. To on sam zgłosił się do reżysera i zgodził się opowiedzieć o wszystkim ze swojej perspektywy. Jaki miał w tym cel? Chciał wybronić się przed spoczywającymi na nim oskarżeniami? A może miał ochotę na wywołanie większego rozgłosu na swój temat? Robert Durst to czarna legenda – jak twierdzą Amerykanie.

Produkcja HBO nakręcona jest w taki sposób, aby zachęcić widza do dokumentu. Zawiera więc elementy kryminału, takie jak rekonstrukcje zdarzeń, które zostały dokładnie przeanalizowane przez scenarzystów. Serial podzielony jest na 6 odcinków, a każdy z nich teoretycznie opowiada o innym etapie życia milionera i innych oskarżeniach. Koniec końców i tak wszystko przeplata się ze sobą, tworząc jedną całość. Historię poznajemy z perspektywy różnych osób: policjantów, adwokatów Dursta, jego oskarżycieli, sędziów, a także przyjaciół i rodzin jego domniemanych ofiar. Niektórym dokument może wydać się nudny. Niestety, takie produkcje mają do siebie to, że przedstawiają fakty bardzo skrupulatnie i akcja toczy się między przeszłością i teraźniejszością, co może wywoływać lekką dezorientację. Jednakże należy przyznać, że reżyser wykonał swoje zadanie bardzo dobrze i dokument jest wart uwagi.

Robert Durst to osoba, która od samego początku wydawała mi się bardzo irytująca. Jego sposób wypowiedzi, kłamstwa i ton głosu wywoływały u mnie nerwowość. Dodatkowo jego spojrzenie, które nie miało w sobie krzty emocji i dobroci, sprawiało, że stał się on osobą, której inni się po prostu boją. Na pierwszy rzut oka niepozorna, starsza osoba. Czy ktoś taki mógłby popełnić zarzucane mu czyny? Trzeba przyznać, że jest on bardzo intrygującą inteligentną osobą, zdołał bowiem przekonać do swojej wersji wydarzeń wiele osób.

Ukrytym celem dokumentu staje się próba osaczenia Dursta i doprowadzenie do tego, aby zaczął czuć się niepewnie. Jednym słowem: wyciągnięcie z niego licznych informacji pod pretekstem wywiadu. Co przynosi ciekawy skutek… Zawiodło mnie zakończenie serii. Spodziewałam się ciągu dalszego, a nie urwania w kulminacyjnym momencie. Z drugiej strony rozumiem tok rozumowania reżysera, gdyż tak skończony serial wywołuje jeszcze więcej emocji.

Myślę, że każdy, kto obejrzy pierwszy odcinek, z pewnością od razu sięgnie po następny. Niestety, akcja podzielona jest zaledwie na 6 odcinków, więc nasza ciekawość zostaje szybko zaspokojona. Takie seriale lubią wywoływać kontrowersje, dzięki czemu pozostają w ludzkiej świadomości na dłużej.

Toczysz walkę
Z jadem co z ust płynie
Czarna prawda
Złote kłamstwo odchodzi
Zostaje czarna prawda

– zespół muzyczny Artrosis

W więziennych murach

Więzienie w Litchfield to damski zakład karny o złagodzonym rygorze. Pewnego dnia trafia tam Piper Chapman – dobrze usytuowana mieszkanka Brooklynu, która po dziesięciu latach od popełnienia przestępstwa zostaje skazana na 15 miesięcy pozbawienia wolności. Będzie musiała szybko przyzwyczaić się do panujących w więzieniu warunków oraz pozostałych osadzonych. Zamiana wygodnego życia w Nowym Jorku u boku narzeczonego na więzienny kombinezon nie będzie wcale takie łatwe…
 
Tytuł: Orange Is the New Black
Twórca: Jenji Kohan
Lata: od 2013 r.
 
Podstawą tego serialu są genialnie wykreowane postacie. Każda z więźniarek to unikatowa osobowość, które w połączeniu tworzą istną mieszankę wybuchową. Zupełnie różne, a jednak pod pewnymi względami niezwykle do siebie podobne. Tworzą fundament całej historii i są jego główną siłą napędową. Każda postać została mistrzowsko zagrana, a dzięki dobremu scenariuszowi, możemy w pełni przyjrzeć się im profilom. Ciekawym zabiegiem są retrospekcje z pozawięziennego życia bohaterów. Dzięki nim poznajemy postacie od podszewki i lepiej je rozumiemy. Poznajemy ich motywacje, ambicje, cele oraz genezę dokonywanych przez nie wyborów. Sprawia to, że z odcinka na odcinek stają nam się coraz bliższe.
 
http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

Co ważne w przypadku tego typu fabuły, nie jest to teatr jednej postaci. Na początku oczywiście cała akcja skupia się na Piper. To ona jest w końcu naszą przewodniczką po więzieniu i to dzięki niej poznajemy kolejne postacie. Jednak z czasem ta granica powoli zanika. Wydarzenia nie skupiają się wokół jednego bohatera (lub grupy), ale są po równo podzielone pośród każdego. Wszystkie wątki stoją na równi, a każda osadzona i każdy strażnik dochodzą tu do głosu. Z czasem akcja wychodzi także poza mury zakładu. Widoczne jest to przede wszystkim w trzecim i czwartym sezonie, kiedy więzienie przechodzi poważne zmiany. Wtedy także najlepiej poznajemy strażników i administrację, którzy również nie są tacy jednopłaszczyznowi.
 
Liczba wątków jest ogromna, dlatego nie ma mowy o monotonii czy nudzie. Z każdym sezonem dochodzą nowe postacie, tworzą się następne historie. Poruszany zostaje tu niemalże każdy serialowy motyw: zemsta, miłość, przyjaźń, walka o władzę, rywalizacja pomiędzy bohaterami, podział na grupy i sojusze. Producenci wzięli na tapetę także trudniejsze tematy: odmienność, dyskryminacja na tle rasowym i religijnym, homoseksualizm czy wykluczenie społeczne. Okazuje się przy tym, że nie ma tu podziału na dobrych i złych. Każdy ma swoje za uszami, nawet stróże prawa, przez co nigdy nie możemy być czegoś pewni lub bezgranicznie komuś ufać. Dochodzi nawet do sytuacji, gdy zastanawiamy się, kto tu powinien być za kratkami…
 
http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

 

Orange Is the New Black to słodko-gorzki serial o losach kobiet, które kiedyś dokonały złych decyzji. Z jednej strony humorystyczny, czasem wręcz komiczny, a z drugiej niezwykle dramatyczny i do bólu prawdziwy. Pod przykrywką nietuzinkowego humoru skrywają się liczne tragedie oraz ciężkie losy każdej z postaci. Serial porusza niełatwą tematykę, ale podaje ją w sposób lekki i niepozbawiający powagi jednocześnie. Na przemian śmiejemy się i płaczemy, jednak cały czas wierzymy w prawdziwość tej historii. Gorąco polecam!

Kiedy planujesz zemstę, musisz wykopać dwa groby

Kiedy już jako dziecko doświadczasz krzywdy, kiedy zostaje ci odebrane wszystko, co kochałeś, w twoim sercu rodzi się pustka. Niektórzy próbują ją powstrzymać kolejnymi wizytami u psychologa, inni topią swe smutki w alkoholu. Ale są jeszcze takie osoby, które w pewnym momencie postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia