Andrew Jarecki

Najlepszy scenariusz napisało życie

Ten miniserial to nie fikcja, ale autentyczne wydarzenia. Dokument trwa 273 minuty, a jego akcja rozgrywa się na przestrzeni ponad dwudziestu lat. W roli głównej Robert Durst – amerykański milioner podejrzany w związku z zaginięciem żony i morderstwem przyjaciółki oraz sąsiada. Wszystko wskazuje na niego, a jednak brak na to jakichkolwiek dowodów. Czy na pewno?

Tytuł: Przeklęty. Życie i śmierci Roberta Dursta
Reżyseria: Andrew Jarecki
Rok: 2015

To ciekawe, ale gdyby nie sam Robert Durst, pewnie dokumentu by nie było. To on sam zgłosił się do reżysera i zgodził się opowiedzieć o wszystkim ze swojej perspektywy. Jaki miał w tym cel? Chciał wybronić się przed spoczywającymi na nim oskarżeniami? A może miał ochotę na wywołanie większego rozgłosu na swój temat? Robert Durst to czarna legenda – jak twierdzą Amerykanie.

Produkcja HBO nakręcona jest w taki sposób, aby zachęcić widza do dokumentu. Zawiera więc elementy kryminału, takie jak rekonstrukcje zdarzeń, które zostały dokładnie przeanalizowane przez scenarzystów. Serial podzielony jest na 6 odcinków, a każdy z nich teoretycznie opowiada o innym etapie życia milionera i innych oskarżeniach. Koniec końców i tak wszystko przeplata się ze sobą, tworząc jedną całość. Historię poznajemy z perspektywy różnych osób: policjantów, adwokatów Dursta, jego oskarżycieli, sędziów, a także przyjaciół i rodzin jego domniemanych ofiar. Niektórym dokument może wydać się nudny. Niestety, takie produkcje mają do siebie to, że przedstawiają fakty bardzo skrupulatnie i akcja toczy się między przeszłością i teraźniejszością, co może wywoływać lekką dezorientację. Jednakże należy przyznać, że reżyser wykonał swoje zadanie bardzo dobrze i dokument jest wart uwagi.

Robert Durst to osoba, która od samego początku wydawała mi się bardzo irytująca. Jego sposób wypowiedzi, kłamstwa i ton głosu wywoływały u mnie nerwowość. Dodatkowo jego spojrzenie, które nie miało w sobie krzty emocji i dobroci, sprawiało, że stał się on osobą, której inni się po prostu boją. Na pierwszy rzut oka niepozorna, starsza osoba. Czy ktoś taki mógłby popełnić zarzucane mu czyny? Trzeba przyznać, że jest on bardzo intrygującą inteligentną osobą, zdołał bowiem przekonać do swojej wersji wydarzeń wiele osób.

Ukrytym celem dokumentu staje się próba osaczenia Dursta i doprowadzenie do tego, aby zaczął czuć się niepewnie. Jednym słowem: wyciągnięcie z niego licznych informacji pod pretekstem wywiadu. Co przynosi ciekawy skutek… Zawiodło mnie zakończenie serii. Spodziewałam się ciągu dalszego, a nie urwania w kulminacyjnym momencie. Z drugiej strony rozumiem tok rozumowania reżysera, gdyż tak skończony serial wywołuje jeszcze więcej emocji.

Myślę, że każdy, kto obejrzy pierwszy odcinek, z pewnością od razu sięgnie po następny. Niestety, akcja podzielona jest zaledwie na 6 odcinków, więc nasza ciekawość zostaje szybko zaspokojona. Takie seriale lubią wywoływać kontrowersje, dzięki czemu pozostają w ludzkiej świadomości na dłużej.

Toczysz walkę
Z jadem co z ust płynie
Czarna prawda
Złote kłamstwo odchodzi
Zostaje czarna prawda

– zespół muzyczny Artrosis

W więziennych murach

Więzienie w Litchfield to damski zakład karny o złagodzonym rygorze. Pewnego dnia trafia tam Piper Chapman – dobrze usytuowana mieszkanka Brooklynu, która po dziesięciu latach od popełnienia przestępstwa zostaje skazana na 15 miesięcy pozbawienia wolności. Będzie musiała szybko przyzwyczaić się do panujących w więzieniu warunków oraz pozostałych osadzonych. Zamiana wygodnego życia w Nowym Jorku u boku narzeczonego na więzienny kombinezon nie będzie wcale takie łatwe…
 
Tytuł: Orange Is the New Black
Twórca: Jenji Kohan
Lata: od 2013 r.
 
Podstawą tego serialu są genialnie wykreowane postacie. Każda z więźniarek to unikatowa osobowość, które w połączeniu tworzą istną mieszankę wybuchową. Zupełnie różne, a jednak pod pewnymi względami niezwykle do siebie podobne. Tworzą fundament całej historii i są jego główną siłą napędową. Każda postać została mistrzowsko zagrana, a dzięki dobremu scenariuszowi, możemy w pełni przyjrzeć się im profilom. Ciekawym zabiegiem są retrospekcje z pozawięziennego życia bohaterów. Dzięki nim poznajemy postacie od podszewki i lepiej je rozumiemy. Poznajemy ich motywacje, ambicje, cele oraz genezę dokonywanych przez nie wyborów. Sprawia to, że z odcinka na odcinek stają nam się coraz bliższe.
 
http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

Co ważne w przypadku tego typu fabuły, nie jest to teatr jednej postaci. Na początku oczywiście cała akcja skupia się na Piper. To ona jest w końcu naszą przewodniczką po więzieniu i to dzięki niej poznajemy kolejne postacie. Jednak z czasem ta granica powoli zanika. Wydarzenia nie skupiają się wokół jednego bohatera (lub grupy), ale są po równo podzielone pośród każdego. Wszystkie wątki stoją na równi, a każda osadzona i każdy strażnik dochodzą tu do głosu. Z czasem akcja wychodzi także poza mury zakładu. Widoczne jest to przede wszystkim w trzecim i czwartym sezonie, kiedy więzienie przechodzi poważne zmiany. Wtedy także najlepiej poznajemy strażników i administrację, którzy również nie są tacy jednopłaszczyznowi.
 
Liczba wątków jest ogromna, dlatego nie ma mowy o monotonii czy nudzie. Z każdym sezonem dochodzą nowe postacie, tworzą się następne historie. Poruszany zostaje tu niemalże każdy serialowy motyw: zemsta, miłość, przyjaźń, walka o władzę, rywalizacja pomiędzy bohaterami, podział na grupy i sojusze. Producenci wzięli na tapetę także trudniejsze tematy: odmienność, dyskryminacja na tle rasowym i religijnym, homoseksualizm czy wykluczenie społeczne. Okazuje się przy tym, że nie ma tu podziału na dobrych i złych. Każdy ma swoje za uszami, nawet stróże prawa, przez co nigdy nie możemy być czegoś pewni lub bezgranicznie komuś ufać. Dochodzi nawet do sytuacji, gdy zastanawiamy się, kto tu powinien być za kratkami…
 
http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

http://www.filmweb.pl/serial/Orange+Is+the+New+Black-2013-666215

 

Orange Is the New Black to słodko-gorzki serial o losach kobiet, które kiedyś dokonały złych decyzji. Z jednej strony humorystyczny, czasem wręcz komiczny, a z drugiej niezwykle dramatyczny i do bólu prawdziwy. Pod przykrywką nietuzinkowego humoru skrywają się liczne tragedie oraz ciężkie losy każdej z postaci. Serial porusza niełatwą tematykę, ale podaje ją w sposób lekki i niepozbawiający powagi jednocześnie. Na przemian śmiejemy się i płaczemy, jednak cały czas wierzymy w prawdziwość tej historii. Gorąco polecam!

Kiedy planujesz zemstę, musisz wykopać dwa groby

Kiedy już jako dziecko doświadczasz krzywdy, kiedy zostaje ci odebrane wszystko, co kochałeś, w twoim sercu rodzi się pustka. Niektórzy próbują ją powstrzymać kolejnymi wizytami u psychologa, inni topią swe smutki w alkoholu. Ale są jeszcze takie osoby, które w pewnym momencie postanawiają wziąć sprawy w swoje ręce.

Kryminalno-prawniczy majstersztyk

Annalise Keating jest szanowanym prawnikiem z bogatym stażem. Co rok wybiera grupę ambitnych studentów, których w ramach stażu zatrudnia w swojej kancelarii. Razem prowadzą śledztwa oraz reprezentują klientów na sali sądowej. Pewnego razu Annalise wraz ze studentami zostają uwikłani w przestępstwo, które wstrząśnie całym uniwersytetem oraz odciśnie piętno na ich życiorysach.

Bezwzględna gra o władzę

Francis Underwood to doświadczony polityk z wieloletnim stażem. Zbliża się czas obsadzania stanowisk, a on jest jednym z głównych kandydatów na urząd sekretarza stanu. Wszyscy są niemal pewni, że to on zasiądzie na tym stanowisku, dlatego kiedy prezydent nie wybiera go, cały rząd jest zaskoczony, a Francis wręcz wzburzony. Polityk poprzysięga zemstę głowie państwa. Od teraz nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć zamierzony cel.
 
Tytuł: House of Cards
Twórca: Beau Willimon
Lata: od 2013 roku

House of Cards to obecnie jeden z najpopularniejszych seriali na świecie. Możemy go śmiało postawić obok takich sław jak Gra o Tron czy Breaking Bad. Miliony ludzi śledzi z zapałem historię Francisa Underwooda, a każdy kolejny sezon zbiera coraz większą rzeszę fanów. I trudno się temu dziwić. House of Cards to po prostu genialny serial!

Dzieło Beau Willimona to przede wszystkim świetnie zagrany serial. Zresztą, nie ma się co dziwić, skoro w obsadzie znajdziemy takie gwiazdy, jak zdobywca dwóch Oscarów Kevin Spacey czy nagrodzona Złotym Globem Robin Wright. Francis Underwood nie cofnie się przed niczym, włącznie z mobbingiem, manipulacją i oszustwami, by osiągnąć zamierzony cel, a Spacey perfekcyjnie wcielił się w jego rolę. Jako pozbawiony skrupułów i bezwzględny polityk amerykański aktor prezentuje się niezwykle autentycznie. Stworzył niezapomnianą i jedną z najbardziej charakterystycznych kreacji kina, a już na pewno jedną z najlepszych ról w swojej karierze.

Cała obsada House of Cards gra mistrzowsko i nie ma tu ani jednego słabego ogniwa. Myślę, że to głównie dzięki temu serial jest tak genialny i wyjątkowy oraz zbiera same dobre recenzje. W każdym sezonie inni bohaterowie odgrywają większą lub mniejszą rolę, dzięki czemu nie ma tu mowy o jakiejkolwiek monotonii. Tylko dwie postacie pozostają niezmienne – Francis i Claire, ale w ich wypadku niemożliwym jest znudzenie. Są zbyt ekscentryczni, pewni siebie, nieustępliwi i bezkompromisowi. Tworzą idealną parę, której – mimo swojego paskudnego charakteru – kibicujemy z całego serca.

Kiedy dwa lata temu rozpoczynałem pierwszy sezon, nie spodziewałem się, że tak mocno wkręcę się w ten serial. Tak mnie pochłonął, że pierwsze dwadzieścia epizodów obejrzałem w kilka dni. Z zapartym tchem śledziłem każdy kolejny odcinek, które mimo swojej sporej długości nie zanudziły mnie ani razu. Losy małżeństwa Underwoodów są tak uzależniające, że nie sposób powstrzymać się od oglądania.

House of Cards to serial pełen polityki, władzy, manipulacji, tajemnic, intryg, korupcji i układów. Ta amerykańska superprodukcja to dzieło unikatowe. To mądre, realistyczne i niezwykle wciągające kino, które pokochały miliony. Tu wszystko jest na najwyższym poziomie: reżyseria, zdjęcia, scenariusz, a przede wszystkim gra aktorska. Każdy sezon jest inny i na swój sposób wyjątkowy. Jeśli raz zaczniesz House of Cards, to nie będziesz już w stanie przestać. Gorąco polecam!

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia