„Sexy Bastard”. „Cash”

Cash Gardner jest znany z tego, że zalicza masę panienek w swoim mieszkaniu nad barem. Pracuje jako barman w Altitude, więc podrywanie przychodzi mu z niezwykłą łatwością. Kiedy po raz pierwszy widzi Savannah, wie już, że chce ją zdobyć, jednak kobieta różni się od pozostałych znanych mu osób. Jest niedostępna i nie interesują ją przygody na jedną noc.

Niewinny romans czy początek prawdziwej miłości?

Do tej pory znajomość frywolnej studentki Julii i nieśmiałego profesora Stephena opierała się wyłącznie na zabawach łóżkowych. Teraz panna Wilde to już absolwentka. Ale czy to coś zmienia? Czy niewinny romans może przerodzić się w coś więcej?

Tytuł: Absolwentka
Cykl: Absolute (tom 2)
Autor: SJ Hooks
Wydawnictwo: HarperCollins Polska

Absolwentka to kontynuacja powieści Debiutant. Wydawałoby się, że 33-letni wykładowca i 10 lat młodsza studentka to niezbyt dobry materiał na parę. Z takiego założenia wychodziła również Julia, która nie wiązała ze Stephenem żadnych nadziei. Miał być tylko seks. To jedyny sposób, by zapomnieć o wszystkich problemach. To jedyna ucieczka od samotności. A przynajmniej tak się jej wydawało. Dlaczego wybrała akurat jego? Dlaczego przedmiotem jej erotycznych fantazji stał się skryty i nieśmiały profesor, który ubierał się jak sześćdziesięciolatek? Być może podświadomie szukała kogoś, kto by się nią zaopiekował?

Powoli zbliża się koniec roku akademickiego. Stephen jest już pewny, że te wszystkie spotkania łóżkowe z Julią Wilde to coś więcej niż tylko seks. Zaczyna się w niej powoli zakochiwać. Wie, że ktoś taki jak on nie ma szans u młodej i pięknej dziewczyny, ale podświadomie pragnie, by choć raz poczuła to samo. Nigdy nie spodziewał się, że niewinne spotkanie pod barem zamieni się w serię erotycznych spotkań. Nawet nie śmiał marzyć, że z niedoświadczonego i nieśmiałego mężczyzny zamieni się w dającego ogromną rozkosz kochanka. Ale seks przestał mu wystarczać. Pragnie czegoś więcej. Pragnie codziennie zasypiać i budzić się u boku Julii, pragnie się nią opiekować i dawać jej szczęście. Czy jednak dziewczyna odważy się na taki krok?

Absolwentka zdecydowanie nie jest zwykłą powieścią erotyczną. Autorka daje nam coś więcej niż tylko sceny łóżkowe. Warto też zauważyć, że nie mamy tu wyuzdanych scen rodem z 50 twarzy Greya. Każde zbliżenie ma jakąś wartość. Każdy seks opisany jest raczej jako akt miłosny, a nie zwykłe łóżkowe igraszki. Do tego dochodzi ujęcie psychologiczne. Każdy z bohaterów ma swoją przeszłość, która w jakiś sposób wpływa na to, jakimi ludźmi są teraz. Doświadczenia seksualne Stephena w młodości sprawiły, że jest zamknięty w sobie, wycofany i niepewny. To Julia pomogła mu się otworzyć na nowe doświadczenia. Z kolei poprzedni związek dziewczyny, śmierć rodziców w dzieciństwie oraz niedawna śmierć dziadka sprawiły, że Julia przyjmuje maskę odważnej, pewnej siebie i wyuzdanej kobiety. Czy miłość Stephena sprawi, że przestanie udawać i pozwoli sobie na szczerość?

Związek tych dwojga z pewnością nie należy do tych „normalnych”. Tak wiele ich różni, choć w gruncie rzeczy poszukują tego samego. Czy Julia odważy się znów zaufać mężczyźnie? Czy nowy związek, który stworzą, przetrwa próbę rozłąki, która czeka ich w najbliższej przyszłości? Kochankowie mają jeszcze wiele przeszkód do pokonania. 

Absolwentka z pewnością nie jest dla osób, które szukają mocnych wrażeń. To lekka i przyjemna lektura dla tych, którzy od książki wymagają też emocji i uczuć. Tych z pewnością tutaj nie zabraknie. I mimo że ciapowaty Stephen raczej nie jest typem faceta, który budzi ogólną sympatię, myślę że warto dać mu szansę. Z pewnością go polubicie!

Jednak nie Pan Darcy

Niektórzy zwą to miłością od pierwszego wejrzenia, dla innych jest to zwierzęcy magnetyzm, a jeszcze inni przypisują ten efekt feromonom. Jednego dnia nic nie czujesz, jeszcze nie wiesz, że ta osoba w ogóle istnieje na świecie, a drugiego… nie możesz przestać o niej myśleć. Pragniesz jej, pożądasz i wypatrujesz w każdym nieznajomym. Strzała amora? Przeznaczenie? A może po prostu… seks?

Tytuł: Piękny sekret
Cykl: Beautiful Bastard (tom 4)
Autor: Christina Lauren
Wydawnictwo: Zysk i s-ka

Piękny sekret to już czwarty tom rozchwytywanej serii Beautiful Bastard. Zawarta w niej historia stanowi jednak samodzielną opowieść. Czy kolejny tom utrzymał poziom poprzednich? Przekonajmy się sami.

Główną bohaterkę, czyli Ruby, poznajemy w windzie. Właśnie próbuje uciszyć przyjaciółkę, kiedy ta porusza bardzo erotyczne tematy. Pomimo usilnych starań koleżanki, Ruby nie jest zainteresowana żadnymi miłosnymi alternatywami. W jej sercu jest tylko jeden książę z bajki, jej szef. Zgodnie z przyjętym schematem, ten drugi nic nie wie o zakochanej w nim stażystce. Los chce jednak, by tych dwoje poznało się bliżej podczas służbowego wyjazdu.

Poznajmy bliżej naszą miłosną parę. Ruby jest młoda, spontaniczna, szalona, na zabój zakochana i traci głowę przy obiekcie swoich westchnień. Niall jest… starszy, sztywny, oszołomiony swoją stażystką i… również na jej widok nie potrafi złożyć sensownego zdania. To chyba w założeniu miał być klasyczny, gorący romans. A żeby było ciekawiej, to kobieta, pomimo przestawienia jej na początku jako nieśmiałej myszki, miała nakręcać namiętną atmosferę. I niestety… nie wyszło. Czemu? Każde z nich deklaruje nam, że przy tej drugiej osobie ma pustkę w głowie. W praktyce dzieje się tak tylko czasem, w losowo wybranych momentach. Tak naprawdę tej nieśmiałości jest akurat tyle, by nie doszło do wielu ciekawych scen. Spodziewałam się po tej powieści wielu erotycznych sytuacji. Tymczasem zanim do czegokolwiek dojdzie, nasi bohaterzy rozmawiają i rozmawiają i chociaż nie mają żadnych zobowiązań, rozkładają wszystko na czynniki pierwsze. Przykład? Ruby prosi Niall’a by ten ją pocałował, a on… nie robi tego, ale zaczyna analizować czy to stosowne. Przypomnę, nasz bohater jest przed czterdziestką… Ciągnie ich do siebie i ciągnie. Jedno w drugim wywołuje obezwładniające pożądanie… i nic.

Co do samej akcji, w tym zakresie nie dzieje się nic niezwykłego. Bohaterzy dużo fantazjują o sobie, a poza tym trochę pracują i zwiedzają różne punkty gastronomiczne, by niby mimochodem podpytać o różne rzeczy. Klasyczna randka, bez większego napięcia.

Jednak gdy już dochodzi do scen erotycznych, to są one naprawdę fajnie opisane. Autorce udaje się odejść od typowych sytuacji, dając nam wymyślne, nietypowe sceny. Głównie dla nich warto przeczytać tę książkę.

Doceniam zamysł. Po serii powieści z motywem grzecznej dziewczynki i niegrzecznego chłopca, mamy układ odwrotny. Niestety w praktyce wyszło to miałko i monotonnie. Zabrakło też interesujących wydarzeń, wykraczających poza sferę relacji między naszymi bohaterami. A do tego jeszcze największe ciacho w firmie, które okazuje się być nudnawym facetem bez charakteru. Niestety mój drogi, żaden z Ciebie Pan Darcy.

ZyskiS-ka

Zagubione szczęście

Czasami nie jesteśmy w stanie poradzić sobie… ze szczęściem. Na siłę szukamy dziury w całym, problemów, których nie ma, i komplikacji, które wcale nas nie dotykają. Tak bardzo zaskakuje nas stan spokoju i zadowolenia, że podświadomie robimy wszystko, by go zniszczyć. Czy jest nam wtedy lepiej? Broń Boże! Dopiero wtedy zaczynają się prawdziwe problemy. Zagubiona miłość to opowieść o tym, jak łatwo stracić szczęście – na własne życzenie!

Tytuł: Zagubiona miłość
Cykl: Bridge
(tom 1)
Autor: Meredith Wild
Wydawnictwo: Burda Książki

Maya może nie ma wszystkiego, ale jest na dobrej drodze. Dobrze się uczy, ma kochanego chłopaka i plany na przyszłość. Ale jest też coś, co ciągnie ją w przeszłość: rodzina. To jedno słowo, które innych podnosi na duchu, dla Mai jest przyczyną wielu cierpień. Kiedy więc ukochany prosi ją o rękę, odmawia. I tak zawala się cały jej świat. Dokładnie pięć lat później ich drogi ponownie się krzyżują. Żadne z nich nie jest już tą samą osobą. Czy nadal mają szansę? A może stracili ją już dawno temu?

Podczas czytania Zagubionej miłości miałam mieszane uczucia. Z jednej strony historia była całkowicie poprawnie napisana, ciekawa, z kilkoma zwrotami akcji i interesującym tłem. Z drugiej jednak… miałam wrażenie, że nie wniosła nic nowego. Jej fabuła jest poprowadzona dość typowo i schematycznie. On i ona oraz miłość po latach – coś idealnego dla miłośników romansu ze szczyptą pikanterii. Chociaż parę razy opowieść może nas zaskoczyć, ostatecznie przebiega raczej przewidywalnie.

Również główni bohaterowie wpisują się w stu procentach w gatunek romansu. Ona – urażona, zraniona, on – odrzucony, ale wciąż zainteresowany. Niestety Maya zupełnie nie wzbudziła mojej sympatii. Nieraz zachowywała się nierozsądnie, podejmowała irracjonalne decyzje i dziwiła się z ich konsekwencji. Co innego Cameron – on nie tylko genialnie się nazywa, on jest spełnieniem wszystkich kobiecych marzeń. Nie dość, że przystojny, to  jeszcze opiekuńczy, cierpliwy i namiętny. Zdecydowanie… uatrakcyjnia lekturę.

Ale nie tylko czytelnikowi. Również Maya nie może mu się oprzeć. Opisy przeznaczone tylko dla dorosłych prezentują się całkiem, całkiem. Są namiętne, ale też romantyczne. Gorące, ale również taktowne. Zagubiona miłość niejednego przyprawią o rumieniec, a jednocześnie nie zniesmaczą.

Dużym plusem jest przeszłość głównej bohaterki. Nie tylko nadaje całości głębszego znaczenia, ale też wprowadza interesujące zawirowania. Całość wydarzeń dziejących się na drugim planie istotnie wzbogaca historię i uwiarygodnia charaktery naszych bohaterów. Trudne relacje z rodzicami, rodzeństwem czy w końcu przyjaciółmi momentami stają się równie ważne jak główny wątek. Może właśnie dlatego autorka zdecydowała się na to, żeby druga część serii Bridge opisywała losy postaci… które w Zagubionej miłości były jedynie dodatkiem. Jak sprawdzą się, gdy dostaną swoje mięć minut? Tego dowiemy się już wkrótce!

burda

Lubisz romantyczne powieści? Więcej na temat tego typu książek możesz przeczytać w zakładkach romans i erotyk.

Bądź moją bestią…

Każda kobieta marzy o księciu z bajki. Wyobraża sobie, że kiedy go spotka, poczuje strzał amora, a wszystko dookoła przestanie się liczyć. Zaborczy i małomówny? Nawet pan Darcy rozkochał w sobie rzeszę kobiet. A może zamknięty w sobie i budzący postrach outsider? Również Bestia ma swoje wielbicielki. A jeśli do tego wszystkiego dodać prawdziwe fizyczne zagrożenie i opór rodziny silniejszy niż u Romeo? Czy wtedy nadal da się kochać… pomimo wszystko? Tym razem odpowiedzi poszukamy w najnowszej książce Tillie Cole Reap.

Tytuł: Reap
Cykl: Poranione dusze (tom 2)
Autor: Tillie Cole
Wydawnictwo: Filia

Nie ma przeszłości, nie ma przyszłości. Istnieją tylko rozkazy i jedna potrzeba: chęć mordu. Ograbiony z własnego życia i faszerowany narkotykami potrafi jedynie zabijać i być posłuszny. Jest numerem 221. Jest nikim. W przeciwieństwie do Talii – jej los został przypieczętowany jeszcze przed narodzinami. Jest córką rosyjskiego gangstera. Jej rolą jest bycie podporządkowaną ojcu i rodzinie. Czuje, że nigdy nie zazna miłości. Do czasu… gdy traci serce i głowę dla mężczyzny, którego powinna nienawidzić. Czy to uczucie sprawi, że na nowo poskładają swoje poranione dusze? A może doprowadzi do zguby ich wszystkich?

Po świetne i pomysłowej książce Raze zastanawiałam się, czy autorce uda się właściwie od zera stworzyć równie wciągającą fabułę. Historia Luki została wyjaśniona. Chłopak zajął należną mu funkcję. Skoro więc nie będzie głównym bohaterem, czy ta opowieść okaże równie wciągająca? Moje wątpliwości szybko zostały rozwiane. Wszystko, co zaskoczyło czytelnika w pierwszym tomie, w Reap zostało jeszcze bardziej wyostrzone. Mamy więcej przemocy, walk, ale też miłości i namiętności. Tym razem romans rozkwita bardzo szybko i równie błyskawicznie przybiera na intensywności. Tak samo jak… przemoc. Ta książka spokojnie mogłaby być reklamowana jako przeznaczona wyłącznie dla dorosłych. Niektóre opisy wręcz mrożą krew w żyłach, podczas gdy inne… rozpalają do czerwoności.

Świetnie budowane jest uczucie napięcia. Już od pierwszych stron powieści czuć, że pod główną fabułą kryje się jakiś rodzinny sekret. Historia 221 pełna jest intryg i niedopowiedzeń, które nieustająco przyciągają uwagę czytelnika. Tak jak w pierwszym tomie – przeszłość głównego bohatera jawi się w bardzo mrocznych barwach. A mimo to jest zupełnie inna. Autorce udało się na podobnych zasadach wybudować zupełnie nową opowieść, a jednocześnie nie zerwać zupełnie z poprzednią historią.

Kiedy czytamy kontynuację przedstawiającą zupełnie nową fabułę, i to z perceptywny innych postaci, z reguły nie mamy co liczyć na „aktorów” z pierwszych części. Jeśli już się pojawiają, to jedynie po to, żeby powiedzieć „cześć” i zniknąć ze swoimi myślami z głównego wątku. Tym razem jest inaczej. Polubiliście Kisę? Luka zawrócił wam w głowie? Nie martwcie się, i w Reap dostaną swoje pięć minut, a ich wątek będzie kontynuowany. Zyskuje na tym nie tylko fabuła, ale również narracja. Tym razem przebieg akcji obserwujemy z perspektywy czterech różnych bohaterów, a jedna z nich jest… szczególnie atrakcyjna. Autorka w ciekawy sposób pokazuje reakcje na sytuacje ekstremalne.

Nie wszystko było jednak aż tak idealne. W natłoku walki, strzelaniny czy namiętnego seksu niektóre działania bohaterów wydały mi się irracjonalne. Efektownie to wyglądało, jednak nie zawsze sprawiało wrażenie racjonalnie podejmowanych decyzji. Równie nieszczególnie spodobała mi się okładka. Gdybym nie znała wcześniejszej części… nie wiem, czy bym się na nią skusiła. Owszem, jest spójna z poprzednią, zgodzę się też, że prawdopodobnie wpasowuje się w ostatni trend, dla mnie jednak wygląda zbyt… oczywiście? Kiczowato? Trochę za dużo tych mięśni i nagości, bym uznała ją za intrygującą.

Po przeczytaniu Raze nie mogłam doczekać się kolejnego tomu, a jednocześnie obawiałam się, że książka może nie spełnić moich oczekiwań. Udało się. Mimo drobnych nieścisłości lektura Reap okazała się świetnie spędzonym wieczorem oraz porankiem. A ja znowu jestem w tym samym miejscu, w którym byłam – czekam na ciąg dalszy!

filia, wydawnictwo, książki, reap

Więcej recenzji serii Poranione dusze znajdziesz tutaj. Z kolei ten link przeniesie cię do recenzji kolejnych książek z kategorii literatura erotyczna.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia