Tam, gdzie o niebie mówią

Nasze życie wydaje się bardzo rzeczywiste. Nie zastanawiamy się najczęściej nad tym, co nas otacza i co nie jest materialne. Bo po co? Mimo że większość z nas wyznaje jakąś religię, która jest nadnaturalna i nadaje sens naszemu życiu, to tak naprawdę mało kto skupia się na aspektach duchowych. Jak często zastanawiacie się, czy anioły istnieją? Już słyszę tę odpowiedź, że niezbyt często albo w ogóle. Przyznajmy się sami przed sobą – zapominamy o tej całej otoczce, w którą podobno wierzymy. A może to tam rozgrywają się rzeczy ciekawsze, a przy tym tragiczne, wzruszające i przede wszystkim prawdziwe. Nie chcielibyście się dowiedzieć, co się dzieje w niebie? 

Fałszywy pocałunek

Nie ulega wątpliwości, że ludzkie życie jest cudem i tylko od ludzi zależy, w jaki sposób je przeżyją. Na jego całokształt składają się zarówno radość z najpiękniejszych dni, szczęście dzięki najdrobniejszym rzeczom czy bliskość osób będących jego filarami, jak i cierpienie, bardzo trudne wybory i w efekcie decyzje, które nie zawsze są aprobowane przez otoczenie. Osoba podejmująca taką decyzję – być może mającą zaważyć na dalszym jej życiu – musi wykazać się przede wszystkim odpornością na naciski ze strony tych, którym nie odpowiada zaproponowane przez nią rozwiązanie. To trudne, ale nie niemożliwe. W końcu nikt nie powinien za nikogo żyć.

Alternatywny świat – „Przenajświętsza Rzeczpospolita”

Żyjemy w takich czasach i miejscu, gdzie możemy mówić o wolności jednostki, wyrażać swoje zdanie bez poważnych konsekwencji i cieszyć się dostępem do wielu rzeczy. Oczywiście nie jest to świat idealny, ale w porównaniu do tych, w których nie ma mowy o prawach jednostki, przedstawia się bardzo dobrze. W naturze ludzkiej leży natomiast ciągłe poszukiwanie idealnego sposobu na stworzenie społeczeństwa, w którym panowałyby ład i szczęście; znamy wiele takich przykładów z historii. Szybko jednak okazało się, że każda utopia jest nie do zrealizowania, a jedyne, na co możemy liczyć, to antyutopia – próby stworzenia idealnego świata, które obracają się przeciw ludziom.

„Zakazane życzenie”

Jestem pewna, że każdy z was zna Baśnie tysiąca i jednej nocy. Na pewno kojarzycie Ali Babę, Sindbada czy Aladyna. Dla wielu z nas te opowieści są cudownym wspomnieniem dzieciństwa, które sprawia, że na naszych twarzach wykwita najpiękniejszy z uśmiechów. Ten, który jest odzwierciedleniem uśmiechu małego dziecka. Pełnego prawdziwej radości i szczęścia. Praktycznie niemożliwe jest, aby go zapomnieć, już nawet nie mówiąc o tym, że nikt by tego nie chciał. Dobre wspomnienia są najważniejsze w życiu, bo napędzają nas, byśmy zdobywali kolejne. Znamy je po części z filmów czy z bajek. A także z książek.

Poszukiwaczka

Opis Poszukiwaczki autorstwa Arwen Elys Dayton bardzo mnie zaciekawił i uznałam, że muszę przeczytać tę powieść. Niestety przez natłok obowiązków szkolnych czytałam ją po kawałku i nie mogłam się wciągnąć w fabułę. Dopiero kilka dni temu udało mi się usiąść i pozwolić sobie na całkowite zanurzenie się w świecie Quin, Shinobu oraz Johna. I jak usiadłam, to skończyłam książkę w ciągu następnych dwóch dni. A teraz zapraszam do mojej krótkiej recenzji. 

Tytuł: Poszukiwaczka
Autor: Arwen Elys Dayton
Wydawnictwo: Uroboros

Główni bohaterowie, Quin, Shinobu i John, są szkoleni do zostania Poszukiwaczami, którzy za pomocą swoich umiejętności mają uczynić świat lepszym miejscem. Jednak przez pewne wydarzenia John nie zostaje dopuszczony do złożenia przysięgi, a pozostała dwójka dowiaduje się, że próba przed przystąpieniem do grona Poszukiwaczy nie jest tym, czego się spodziewali. Od tej pory przyjaciele będą zmuszeni do postawienia się zaborczemu ojcu Quin, a także ukochanemu dziewczyny, który dopuścił się zdrady.

Pierwszą rzeczą, która rzuciła mi się w oczy, jest to, jak autorka ukazała zmiany, które zaszły w bohaterach. Quin, która na początku jest bardzo posłuszna swojemu ojcu i robi wszystko, co on jej każe, zmienia się nie do poznania i bierze swoje życie we własne ręce. Shinobu ucieka z poprzedniego miejsca zamieszkania, aby odciąć się od wspomnień, i z Poszukiwacza zmienia się w zwykłego nurka. Z kolei John, który był najbardziej cichą postacią, zmienia się o 180 stopni i staje się bezwzględnym zabójcą niszczącym wszystkie przeszkody, które staną mu na drodze do odzyskania cennej dla niego rzeczy.

Tym, co bardzo mi się spodobało, jest to, w jaki sposób autorka przedstawia czytelnikowi opisywane zdarzenia. Szczegółowe, ale bez zbytniej przesady, opisy miejsc, dzięki czemu można z łatwością sobie je wyobrazić. Płynność akcji, to, że wszystko dzieje się niemalże po kolei, a dzięki temu odbiorca nie gubi się w wątku, są zdecydowanymi walorami powieści.

Mimo że chwilami trudno było mi się połapać w imionach i różnych nazwach, książkę czytało się bardzo przyjemnie i sama nie wiem, kiedy przewracałam kolejne strony. Historia Quin i jej przyjaciół mnie porwała i przyznaję, że w pewnym momencie pod koniec wzruszyłam się i nie do końca wierzyłam w to, co się tam dzieje. Oczywiście powieść nie opiera się tylko na grupie Poszukiwaczy i uciekaniu przed przeszłością, pojawia się również wątek miłosny (w tym przypadku: trójkąt miłosny, który o dziwo nie przeszkadzał podczas czytania), a jako że ja uwielbiam wątki miłosne i romanse, to książka z marszu otrzymuje ode mnie jakieś +10 do „fajności”.

Teraz z niecierpliwością czekam na to, aż będę mogła przeczytać następne tomy. 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia