Zapraszamy na kawę!

Drogi Czytelniku, droga Czytelniczko!

Czy czasami dopada Cię nuda i poczucie pewnej monotonii?
Lubisz książki, filmy, muzykę albo teatr i interesuje Cię pisanie o kulturze w sposób nieschematyczny, pełen pasji i emocji, które w Tobie wzbudza?
A może nie potrafisz wskazać swojego hobby i chciał(a)byś spróbować czegoś nowego, żeby sprawdzić, czy sprawi Ci to przyjemność?

Koniec pytań, czas na odpowiedzi!

  1. Jeśli odpowiedziałeś/aś twierdząco na pytanie nr 1, przejdź do *.
  2. Jeśli odpowiedziałeś/aś twierdząco na pytanie nr 2, przejdź do **.
  3. Jeśli odpowiedziałeś/aś twierdząco na pytanie nr 3, przejdź do ***.

 

* Przyjdź do nas. Tutaj nie ma miejsca ani czasu na nudę i monotonię!

** Poznaj nas – my też lubimy czytać i pisać. W grupie zawsze będzie Ci raźniej!

*** Napisz do nas! A nuż znajdziesz coś dla siebie na wakacje i na dłużej!

 

Czy już Cię przekonaliśmy, że Essentia to miejsce idealne dla Ciebie?

Poświęć chwilę swojego wolnego czasu na wypełnienie krótkiego kwestionariusza i dołącz do nas. Zaproś też swoich znajomych – im nas więcej, tym lepiej 🙂

Poniższy kwestionariusz zawiera wyłącznie 5 pytań. Nie mamy żadnego klucza odpowiedzi. Liczy się to, co czujesz. Napisz nam o tym, a my zadbamy o to, żebyś w Essentii czuł(a) się dobrze i spełniał(a) swoje marzenia.

Pamiętaj o tym, żeby się podpisać – lubimy zwracać się do czytelników po imieniu. W końcu nic nie łączy tak jak wspólne zainteresowania! 🙂

KWESTIONARIUSZ
(do skopiowania i wypełnienia)

  1. Dlaczego chciał(a)byś dołączyć do grona Essentii?
  2. Na które pytanie z powyższych odpowiedziałeś/aś twierdząco?
  3. O czym chciał(a)byś pisać?
  4. Czy uważasz, że pisanie o kulturze jest potrzebne? Jeśli tak, co Twoim zdaniem jest warte opisania?
  5. Czy chcesz przekonać się o tym, dlaczego w Essentii znajdzie się miejsce dla Ciebie?

Wszelkie zgłoszenia przyjmujemy pod adresem promocja@redakcja-essentia.pl. Prosimy o wysłanie w wiadomości (zatytułowanej rekrutacja) wypełnionego kwestionariusza. Rekrutacja potrwa do końca sierpnia br. Odpowiemy na każdy mail! 🙂

Mantén la calma y estudia español!

Zaczęło się od tajemniczej wycieczki „dla seniorów” trzy lata temu. Wydawałoby się, że minie tak jak wiele innych „przejściowych” zachcianek, a jednak wróciło – w dodatku ze zdwojoną siłą!

Bezwzględna gra o władzę

Francis Underwood to doświadczony polityk z wieloletnim stażem. Zbliża się czas obsadzania stanowisk, a on jest jednym z głównych kandydatów na urząd sekretarza stanu. Wszyscy są niemal pewni, że to on zasiądzie na tym stanowisku, dlatego kiedy prezydent nie wybiera go, cały rząd jest zaskoczony, a Francis wręcz wzburzony. Polityk poprzysięga zemstę głowie państwa. Od teraz nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć zamierzony cel.
 
Tytuł: House of Cards
Twórca: Beau Willimon
Lata: od 2013 roku

House of Cards to obecnie jeden z najpopularniejszych seriali na świecie. Możemy go śmiało postawić obok takich sław jak Gra o Tron czy Breaking Bad. Miliony ludzi śledzi z zapałem historię Francisa Underwooda, a każdy kolejny sezon zbiera coraz większą rzeszę fanów. I trudno się temu dziwić. House of Cards to po prostu genialny serial!

Dzieło Beau Willimona to przede wszystkim świetnie zagrany serial. Zresztą, nie ma się co dziwić, skoro w obsadzie znajdziemy takie gwiazdy, jak zdobywca dwóch Oscarów Kevin Spacey czy nagrodzona Złotym Globem Robin Wright. Francis Underwood nie cofnie się przed niczym, włącznie z mobbingiem, manipulacją i oszustwami, by osiągnąć zamierzony cel, a Spacey perfekcyjnie wcielił się w jego rolę. Jako pozbawiony skrupułów i bezwzględny polityk amerykański aktor prezentuje się niezwykle autentycznie. Stworzył niezapomnianą i jedną z najbardziej charakterystycznych kreacji kina, a już na pewno jedną z najlepszych ról w swojej karierze.

Cała obsada House of Cards gra mistrzowsko i nie ma tu ani jednego słabego ogniwa. Myślę, że to głównie dzięki temu serial jest tak genialny i wyjątkowy oraz zbiera same dobre recenzje. W każdym sezonie inni bohaterowie odgrywają większą lub mniejszą rolę, dzięki czemu nie ma tu mowy o jakiejkolwiek monotonii. Tylko dwie postacie pozostają niezmienne – Francis i Claire, ale w ich wypadku niemożliwym jest znudzenie. Są zbyt ekscentryczni, pewni siebie, nieustępliwi i bezkompromisowi. Tworzą idealną parę, której – mimo swojego paskudnego charakteru – kibicujemy z całego serca.

Kiedy dwa lata temu rozpoczynałem pierwszy sezon, nie spodziewałem się, że tak mocno wkręcę się w ten serial. Tak mnie pochłonął, że pierwsze dwadzieścia epizodów obejrzałem w kilka dni. Z zapartym tchem śledziłem każdy kolejny odcinek, które mimo swojej sporej długości nie zanudziły mnie ani razu. Losy małżeństwa Underwoodów są tak uzależniające, że nie sposób powstrzymać się od oglądania.

House of Cards to serial pełen polityki, władzy, manipulacji, tajemnic, intryg, korupcji i układów. Ta amerykańska superprodukcja to dzieło unikatowe. To mądre, realistyczne i niezwykle wciągające kino, które pokochały miliony. Tu wszystko jest na najwyższym poziomie: reżyseria, zdjęcia, scenariusz, a przede wszystkim gra aktorska. Każdy sezon jest inny i na swój sposób wyjątkowy. Jeśli raz zaczniesz House of Cards, to nie będziesz już w stanie przestać. Gorąco polecam!

A jaki ty masz plan na emeryturę?

Zastanawialiście się kiedyś, co będziecie robić na emeryturze? Pewnie nie, a jeśli już, to na pewno nie myśleliście o tym, że w wieku 70 lat będziecie dzielić się swoim doświadczeniem z dużo młodszymi osobami. Emeryturę większość z nas przeznaczyłaby na odpoczynek. Ale co robić, jeśli taki odpoczynek zaczyna nas nudzić? 

Tytuł: Praktykant
Reżyseria: Nancy Meyers

 

Ben ma już dość ciszy w swoim domu i wyszukiwania sobie zajęć do wypełnienia nimi dnia. Dlatego kiedy zauważa ogłoszenie o programie dla starszych stażystów w redakcji strony internetowej o modzie, od razu postanawia wziąć udział. I tak zostaje stażystą, ma nawet zaszczyt pracować dla samej założycielki firmy – Jules. Początkowo żadne z nich nie wie, jak zachować się w nowej sytuacji, jednak z czasem Ben zauważa, że jego młoda szefowa potrzebuje więcej wsparcia, niż wszystkim się wydaje…

Praktykant to dobra komedia na leniwe wieczory opowiadająca historię młodej kobiety, która właśnie rozpoczęła swoją karierę, oraz starszego pana, który nawet na emeryturze pragnie dzielić się z innymi swoim doświadczeniem. Razem tworzą idealną parę, chociaż początkowo dość opornie im to idzie. Ben, zauważywszy, że jego szefowa ma sporo obowiązków i musi się też zajmować swoją rodziną, postanawia jej pomóc. Jules na początku nie jest zadowolona z faktu, że obcy człowiek poznaje ją od podszewki, ale z czasem dostrzega, że może znaleźć w Benie prawdziwe wsparcie.

Praktykant, mimo że jest typową komedią, ukazuje prawdziwe wartości, jakimi są przyjaźń i doświadczenie. Możemy zobaczyć, jak duże korzyści przynoszą rady starszych i ile mogą dać oparcia. Do tego wszystkiego wspaniała grafika, wszyscy ubrani w piękne, choć minimalistyczne stroje, garnitury. W końcu to świat mody. Oczywiście powinniśmy przyjąć film jako typową komedię, bez zbyt dużych oczekiwań co do morału historii, bo przecież coś takiego nie zdarza się codziennie. Jednak nie poddawajmy się, bo okazja może nam przejść koło nosa!

Film ten polecam każdemu, kto chciałby zrelaksować się po ciężkim dniu lub po prostu obejrzeć coś motywującego i z humorem. Przy Praktykancie możemy nieźle się ubawić, ale także spojrzeć na niektóre sprawy z innej perspektywy. Historia doskonale pasuje na miłe wspólne wieczory z całą rodziną.

 

Historie twórców wybrane: Jaś Kapela

Pisząc o pisarzach, niekiedy można utknąć w schemacie lub stereotypie, jakoby twórcy literatury zachowywali się, funkcjonowali lub żyli w taki sam, dokładnie zdefiniowany i spotykający się z aprobatą środowiska literackiego sposób. Jest to oczywiście nieprawda, jednak niełatwo uciec od wyobrażeń, wizualizacji czy skrótów myślowych, które wrosły w świadomość społeczeństwa.

 

Światek pisarzy nie jest miejscem, w którym łatwo doszukać się kontrowersji, skandalu czy wydarzeń, które mogłyby zagościć na bulwarowych okładkach czy ustach środowisk, którym do półek bibliotecznych nieśpieszno. Wręcz przeciwnie – jest to płaszczyzna rzeczywistości, stająca niemal w opozycji do świata celebrycko-politycznego, stroniąca od afer, bezładu tudzież nieprzemyślanych lub bezsensownych decyzji, zbędnych wyznań, scysyj oraz rzucanych na wiatr opinii. Słowo w tym środowisku stawiane jest rzetelnie, stoi za nim refleksja i mądrość. A przynajmniej tak być powinno. Jednak, czasem i tu, w oparach bibliotecznego kurzu, coś się dzieje. Coś, co szokuje oraz znacznie wykracza poza kręgi czytelnicze. Coś ciekawego, mógłby ktoś rzec.

 

Jedną z nielicznych postaci polskiego rynku literackiego, o której niekiedy medialnie głośno (i nie tylko przy okazji premiery nowej książki), jest Jaś Kapela, poeta, prozaik, publicysta. Mówi się o nim sporo: jedni go krytykują za otwartość i bezpośredniość, inni chwalą za szczerość i prowokatorski sposób bycia; jedni wyzywają i wyszydzają, inni obsypują pochlebstwami. Jednak jest coś, co łączy ich wszystkich: Kapela wzbudza w nich emocje.
Literatura zna twórców osobliwych, twórców postrzeganych jako dziwaków. Pisarzy, którzy swoim wizerunkiem czy postępowaniem dopełniali własną twórczość, stanowiąc tym o nierozłączności twórcy z dziełem. Nie inaczej jest w wypadku Jasia Kapeli, w moim odczuciu czołowego prowokatora, igrającego nie tylko w świecie okołoksiążkowym, ale również znacznie poza – na obszarach sfery sacrum, wśród ekologów (choć tu wyłącznie pozytywnie, walcząc w sprawach istotnych (np. z ociepleniem klimatu)), aktorów i celebrytów. Ale powoli, zacznijmy od tego, co ciału najbliższe. Od literatury. 
 
źródło
W pierwszej połowie tego roku, nakładem Krytyki Politycznej, ukazała się na rynku najnowsza powieść Kapeli, pod tytułem Dobry troll. Wszystko to, co związane z namacalnym wymiarem i treścią tej książki – tytuł, igrająca z estetycznymi wzorcami okładka, odważny język, nieszablonowy opis – Ta książka może obrazić wszystkie twoje uczucia religijne. Przed lekturą skonsultuj się z księdzem lub katechetą! – wzbudza zainteresowanie. Jednak to nie dziwi. Poprzednie wydawnictwa tego autora – Jak odebrałem dzieci Terlikowskiemu, Stosunek seksualny nie istnieje, Janusz Hrystus – intrygują już samym tytułem. A gdy zagłębi się w internecie, poszukując opinii czytelników, zafascynowanie wzrasta. Bo te wymykają się jednoznacznej opinii: szybują od zarzutów o grafomanię po zachwyt nad geniuszem autora.
 
 
Powyższa zawiłość jest adekwatna do innych aktywności Kapeli, zwłaszcza tych dotyczących spraw ideologicznych i wyznaniowych. Jan igra ze społeczeństwem, niekiedy odgrywając rolę zapalnika tudzież iskierki. Iskierki, która podłożona pod podatny grunt powoduje pożar. A było już takich grasujących ogni niemało, w tym ten najgorętszy, dotyczący nawołujących do nienawiści komentarzy, które Kapela zgłosił do prokuratury. Następnie – czego się można było spodziewać – nienawiść i nietolerancja wzięły górę, czego owocem jest film opublikowany na kanale pisarza, w którym Jaś – z ironią i sarkazmem – czyta nieprzyjazne (choć to nie do końca odpowiednie określenie) listy od przeciwników ideologicznych, którzy jednomyślnie okrzyknęli go „lewackim konfidentem” (LINK). 
 
Prowokacje dotyczące tematów wyznaniowych nie są Kapeli obce. Zarówno w sferze prywatnej, kiedy fotografuje się przy kontrowersyjnych hasłach lub publikuje odważne posty, jak i artystycznej, kiedy na przykład recytuje wiersz przy figurach kultu religijnego (osobiście spotkałem się z opiniami, według których jest to niesmaczne i przekraczające granice wypowiedzi artystycznej) – LINK. Pisarz stał się również chwilowym bohaterem portali plotkarskich, kiedy to – powołując się na wypowiedź Jana – rubryki towarzyskie donosiły o wspólnym zażywaniu narkotyków ze znanym aktorem. Afera, po wyjaśnieniach osób w tym celu wyznaczonych, wygasła tak szybko, jak nagle się pojawiła. 
 
Autor Dobrego trolla skandalizuje, dzieli i wciąga do dyskusji. Dyskusji, której w naszym kraju potrzeba. Dyskusji o tolerancji, wolności słowa i otwartości na drugiego człowieka. Dyskusji, która – miejmy nadzieję – może coś konstruktywnego zdziałać. Oby.
 

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia