„Blisko ciebie”

Autumn przez przypadek zostaje zamknięta w szkole na cały weekend. Wydaje jej się, że gorzej być nie może, ale… okazuje się, że ktoś jej towarzyszy. Nastolatek imieniem Dax, który nie cieszy się zbyt dobrą opinią, ma za sobą wspomnienie bójki oraz poprawczaka. Dziewczyna żywi nadzieję, że jej prawie-chłopak dowie się, co się z nią stało i zacznie jej szukać, ale… nic takiego się nie dzieje. Pozostaje jej więc spędzić cały weekend w szkolnej bibliotece, jedząc przekąski z automatu i rozmawiając z nieznajomym, który nawet nie ma na to ochoty.

Szczęście w miłości

Ostatnio udało mi się przeczytać pewną książkę, która sprawiła, że zaczęłam wierzyć w… wygraną na loterii. Tak, wiem, to dziwne, ale myślę, że po mojej krótkiej recenzji zrozumiecie, dlaczego tak się stało. 

Blisko Ciebie

Sam na sam w bibliotece

Chyba każdy książkoholik chociaż przez chwilę marzył o tym, żeby „przypadkiem” dać się zamknąć w jakiejś wyjątkowo imponującej bibliotece. Najlepiej na całą noc! Czytanie do białego rana, tysiące książek i… seksowny towarzysz. Czyż nie jest to połączenie idealne?

Chłopak z innej bajki

Bajka o pewnym chłopaku

Ile razy słyszeliście, że życie… to nie bajka? Pewnie całe mnóstwo. I coś w tym jest. Ale czasem, raz na jakiś czas, dzieje się coś zupełnie niezwykłego i bardzo nieżyciowego. I do tej krainy zaprasza nas Chłopak z innej bajki.

Tytuł: Chłopak z innej bajki
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria

Fajnie być bogatym. Nie bać się o pieniądze, praktycznie o nich nie myśleć. Taka sytuacja jednak nie zdarza się często. I akurat… nie przydarzyła Caymen. Dziewczyna ma 17 lat i pomaga matce prowadzić sklep z lalkami. Z miesiąca na miesiąc jest coraz ciężej. Kobieta jest jednak zbyt dumna, żeby prosić o wsparcie finansowe nawet najbliższe osoby. Kiedy więc wokół Caymen zaczyna się kręcić bogaty wnuk klienta… nie jest zachwycona. A dziewczyna sama nie wie, co o nim myśleć. Może powinna zgodzić się na zaloty chłopaka z jej klasy społecznej. Takiego, który z pewnością przypadłby do gustu mamie. Tylko… czego w tym wszystkim tak naprawdę chce Caymen? Czy ktokolwiek ją o to zapyta?

To była moja druga z rzędu książka West, przeczytana krótko przed Bez ciebie. Z jednej strony podobna, a z drugiej… zupełnie inna. Nadal jest lekko, młodzieżowo i romantycznie, wciąż pojawiają się tematy trudniejsze, jednak uwaga czytelnika skupiona jest na zupełnie innych szczegółach życia. Tym razem większy nacisk położono na relacje z rodzicami i stosunki z mamą. Dodatkowo, wraz z rozwojem akcji, pojawia się coraz silniej sygnalizowana tajemnica. Sekret ukryty w zachowaniu mamy i jej przeszłość to chyba najlepszy wątek Chłopaka z innej bajki.

Nie mniej ciekawy, a nawet pod pewnymi względami ważniejszy, jest temat odszukiwania własnego powołania. Wiele osób zapisuje się na kolejne etapy edukacji… praktycznie bezrefleksyjnie. Nikt nie zachęca nas do rozwijania swoich pasji. Bo w końcu to tylko hobby. Czy tak musi być? To jest pytanie otwarte, jednak powieść West zachęca, by młody czytelnik samodzielnie udzielił sobie odpowiedzi i przy podejmowaniu tak ważnych decyzji jak studia czy staż; kierował się własnymi preferencjami, a nie presją otoczenia.

Dużą zaletą tej powieści jest główna bohaterka. Jest zabawna, zadziorna, trochę aspołeczna i sypie absurdami jak z rękawa. Wykapana ja! Uwielbiałam czytać jej teksty, balansujące niebezpiecznie na granicy sarkazmu i złośliwości. Nie przypadł mi za to do gustu główny chłopak tej historii. Był zbyt słodki, taki… aż nadto bajkowy.

I tak lekkim, młodzieżowym stylem jawi się przed oczami czytelnika bardzo przyjemna w odbiorze opowieść. Pełna wyczekiwanych zwrotów akcji, słodkich scen i romantycznych ujęć. Tym razem w fabule sporo się dzieje, a finałowe rozwiązanie, chociaż może nie było wielkim zaskoczeniem, wprawiło mnie w bardzo pozytywny nastrój.

Jeśli zastanawiacie się, czy możecie sięgnąć po Chłopaka z innej bajki bez znajomości innych… chłopaków (tj. Chłopaka z sąsiedztwa czy Chłopaka na zastępstwo), to muszę rozwiać wasze wątpliwości. Jak najbardziej! Mimo że seria tych książek utrzymana jest w podobnej wizualnie stylistyce, są to w pełni niezależne opowieści.

Podsumowując, uważam że Chłopak z innej bajki to przyjemna odskocznia od codzienności. Na złą pogodę, na zbyt dobrą, na upały, chłody czy chandrę. Taki kawaler… zawsze poprawi humor 🙂

Feeria

ps

Masz wiadomość

Miłość bywa różna: raz słodka, raz gorzka. Czasem pikantna niczym papryczki chili, a innym razem harmonijna niczym najlepiej przyrządzone danie. Za każdym razem jest jednak nieprzewidywalna i nie sposób jej się oprzeć. To jak, skusisz się? Chyba nie masz wyjścia.

Tytuł: P.S. I like you
Autor: Kasie West
Wydawnictwo: Feeria Young

Nie przepadam za literaturą dla młodzieży. Wszystkie szkolne miłości i zwroty akcji związane z zajęciami… niesamowicie mnie nudzą. Wydają mi się trywialne i przewidywalne. A jednak raz na jakiś czas daję szansę i takim powieściom. Chłopak z sąsiedztwa przekonał mnie, że książka młodzieżowa może być ciekawa. Dlatego kiedy jego autorka, Kasie West, napisała kolejną powieść, sięgnęłam po nią bez wahania. Czy i tym razem historia przypadła mi do gustu?

Lily jest dziwaczką. Lubi inne rzeczy niż reszta szkoły, zakłada nietypowe ubrania i słucha muzyki, o której nikt inny nie ma pojęcia. Zazwyczaj „niewidzialna”, raz na jakiś czas pada ofiarą złośliwych docinków i dowcipów. Jedyne, o czym marzy, to pisanie muzyki. Słowa piosenek wciąż wirują w jej głowie, aż pewnego dnia… trafiają na szkolną ławkę. Na następnych zajęciach ze zdziwieniem odkrywa, że ktoś dopisał dalsze słowa… Ta wymiana słów szybko przemienia się w romantyczną, ale zupełnie anonimową wymianę liścików. Kto jest tajemniczym rozmówcą? I czy Lily naprawdę chce go poznać?

Kasie West jest chyba specjalistką od outsiderów. I tym razem naszą bohaterką jest dziewczyna, której nikt nie rozumie. Ma niewielu znajomych, za to sporę rodzinę. Z pewnością polubiłaby się z główną bohaterką Chłopaka z sąsiedztwa. Wszystko, co podobało mi się w poprzedniej książce, pojawiło się również w tej. Bo mimo że nic z fabuły czy zwrotów akcji się nie powtarza, bez zmian pozostał lekki, za to wciągający styl autorki.

Przede wszystkim niezmiennie podoba mi się to, że chociaż historia toczy się wokół miłości, to uczucie nie jest jej najważniejszym tematem. Lily nie unika chłopaków, spotyka się z nimi i rumieni jak każda normalna nastolatka, nie jest to jednak młodzieżowy harlequin. Akcja rozgrywa się na wielu poziomach, bo poza życiem szkolnym nastolatka ma jeszcze zupełnie zwariowaną sytuację rodzinną.

Świetne jest również to, że wiele spraw nie jest takich, jakie wydają się na pierwszy rzut oka. I nie chodzi tylko o wątek główny, który można przewidzieć jakoś w połowie fabuły. Kwestie poboczne i sytuacje drugoplanowe także mogą nas ciekawie zaskoczyć.

Bardzo pozytywnie wykreowani są też bohaterowie. Nie zawsze budzą sympatię, ale za każdym razem są to charaktery, które w jakiś sposób nadają historii tempa. I to na tyle, że naprawdę trudno oderwać się od czytania.

Najlepsze jest jednak to, że historia toczy się jeszcze długo po wyjaśnieniu głównej tajemnicy. Dzięki temu nie pozostajemy z żadną niewiadomą. Wszystkie wątki, poruszone problemy czy historie są omówione i zamknięte. Jest to opowieść tak kompletna, że nawet myśl o kontynuacji wydaje się nie na miejscu.

Na samym początku sądziłam, że tytuł to czysty zabieg marketingowy mający nawiązać do znanej i kasowej powieści. Po przeczytaniu książki nie przeczę, że reklama być może jest dźwignią handlu, jednak słowa tytułujące powieść wypływają wprost z fabuły. Nie tylko jej fragmentu, ale całości, z ogólnego pomysłu na tę książkę. I świetnie oddają jej przesłanie.

W narracji Kasie West cenię sobie również przyjemny klimat. Tak jak zauważyłam na początku, jest to historia dla nastolatek, ale nie tylko… Wprowadza przyjemną atmosferę, wciąga i intryguje. Już dawno tak nie kibicowałam głównej bohaterce. W pewnym momencie napięcie stało się tak namacalne, że z trudem uzmysławiałam sobie, że to tylko książka. Nie życie. A już tym bardziej – nie moje życie. P.S. I like you jest przyjemnie relaksujące i słodko odurzające. Lekko pikantne, a przede wszystkim nieprzewidywalne. I wiecie co? Lubię to!

feeria

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia