II wojna światowa od zupełnie innej strony

Alice, Elsie, Tanni, Evangeline i Frances – pięć kobiet, które w różnych okolicznościach trafiają do małej wioski w południowej Anglii. Różni je prawie wszystko – stan, majątek, pochodzenie, wykształcenie. Jednakże w obliczu wojny, muszą razem poradzić sobie z przeciwnościami, na jakie wystawia je los. Tylko wspólnymi siłami i wzajemną pomocą będą w stanie przetrwać ten ciężki okres.

Pierwszy_dotyk_front_72dpi-1

Pierwszy dotyk

Prawdziwa miłość i zwykłe pożądanie znacznie się od siebie różnią. Ale czasami bardzo trudno poznać, co jest czym. Stapiają się w jedno, a ludzie ogarnięci uczuciami błędnie wszystko interpretują. Kiedy chodzi głównie o ciało, a kiedy o osobę, z jej wszystkimi problemami i drobnymi dziwactwami? Zależy kto czego pragnie. Jedni szukają partnera na całe życie, inni natomiast zadowalają się pojedynczymi nocami z przypadkowymi ludźmi. Ale co tak naprawdę przyniesie szczęście?

Tytuł: Pierwszy dotyk
Autor: Laurelin Paige
Wydawnictwo: Kobiece
Bestseller

Emily Wayborn nareszcie odnalazła cel w życiu i zaczęła odnosić sukcesy jako aktorka. Jej rozwiązły tryb życia odszedł w niepamięć. A przynajmniej do chwili, gdy otrzymuje dziwną wiadomość od swojej dawnej przyjaciółki, która wygląda jak błaganie o pomoc. Dziewczyna pragnie pomóc Amber i takim sposobem trafia na Reeve’a Sallisa, niebezpiecznego i obrzydliwie bogatego mężczyznę. Jej zadaniem jest go uwieść i wyłudzić informacje o Amber. Czy uda jej się oprzeć jego wpływowi, nim sprawy zajdą zbyt daleko?

Nie spodziewałam się zbyt wiele po tym romansie, ale to, co otrzymałam, przeszło moje najgorsze koszmary. Szczerze powiedziawszy, to strasznie męczyłam się przy tej książce. Ledwo dowlekłam się do ostatnich stron, nie mogąc już znieść bohaterów. Dawno nie czytałam czegoś aż tak kiepskiego. Rzadko zdarza mi się mocno krytykować książki, ale obok tej nie mogę przejść obojętnie. Po prostu zastanawia mnie, jak to możliwe, że została wydana… gdziekolwiek.

Jednym z najważniejszych elementów był romans głównych postaci. Nie znajdziecie tutaj słodkich scen i romantycznych zalotów. Jeśli nastawiacie się na coś takiego, to odradzam wam jej lekturę. W tej książce jest niezwykle brutalnie. Sceny seksu są przepełnione wulgarnością i sadystycznymi pierwotnymi zapędami. Traktowanie kobiet jest wprost nieludzkie i bardzo przedmiotowe. Zrozumiem wiele, ale nie to, że przemoc fizyczna w takich sytuacjach może być przyjemna dla obu stron. Fabuła ogranicza się przede wszystkim do tego. Momentami miałam silne skojarzenia z Greyem, ale tutaj warunki były naprawdę ekstremalne.

Liczyłam na ciekawy wątek kryminalny, ale został on zepchnięty na odległy plan i stał się kompletnie nieistotny. Po co przejmować się przyjaciółką, skoro można zająć się jej psychopatycznym byłym?

Bohaterowie okazali się do bólu szablonowi i stereotypowi. Emily przeszła samą siebie w irytowaniu mnie. To jedna z tych kobiet, które swoje ciało uznają za jedyny sposób osiągnięcia czegokolwiek w życiu. Jej inteligencja znajdowała się na bardzo niskim poziomie. Kierowały nią przede wszystkim żądze, a ostrożność stała się ostatnią sprawą, o której by pomyślała. Momentami miałam ochotę ją po prostu uderzyć, żeby się opamiętała, bo jej „upodobania” były zwyczajnie chore.

Reeve był typowym niebezpiecznym typem, od którego każda osoba o zdrowych zmysłach trzymałaby się z daleka. Władczy i brutalny. Nie obchodzili go inni ludzie, jedynym priorytetem był on sam. Uroda i pieniądze to jedyne, co miał. Przez większość czasu po prostu się nim brzydziłam. Byłam zniesmaczona zachowaniem zarówno jego, jak i wspomnianej wcześniej Emily. Całe szczęście, że mam już spotkanie z nimi za sobą, bo nie mam najmniejszej ochoty do nich wracać.

Pierwszy dotyk to brutalny i mroczny romans, który momentami podchodzi pod nękanie i przemoc. Dawno nie czytałam tak kiepskiej książki. Nie oczekiwałam niczego wybitnego, ale i tak dostałam coś o wiele poniżej moich przypuszczeń. Zastanawia mnie, co kierowało autorką, gdy pisała tę książkę. Jakieś szalone i ekstremalne fantazje? Bo ja jestem po prostu zniesmaczona. Wiele zrozumiem, ale to już lekka przesada. Zdecydowanie nie polecam tej powieści. Chyba że kogoś fascynuje nieludzkie traktowanie kobiet i zwierzęce zapędy. Jak dla mnie to ogromny niewypał. Cieszę się, że w ogóle jakimś cudem dobrnęłam do końca.

 

tania_ksiazka_kod_rabatowy_logo_kupon

Tak blisko…

Życie przypomina wieżę z klocków. Ludzie układają je sobie kawałek po kawałku i pracują nad nimi przez długie lata. A wystarczy jeden wadliwy element, zły ruch i wszystko zamienia się w ruinę. A człowiek? Musi znosić te niepowodzenia. Załamać się albo wyjść z tego silniejszym. Spróbować jeszcze raz. I znowu. Aż do skutku. Aż do sięgnięcia po szczęście.

Sztuka sklejania serc

Sztuka – rzeczownik, umiejętność wymagająca talentu, zręczności lub specjalnych kwalifikacji. Jednak definicja to nie wszystko. Może nie trzeba umieć malować, grać na instrumencie, czy robić piękne zdjęcia. Może sztuką jest także umiejętność znalezienia bratniej duszy do sklejenia złamanego serca? Co, jeśli każdy z nas jest na swój sposób artystą? 

Trudna miłość

Czasami miłość pojawia się w najmniej spodziewanym momencie. Burzy starannie poukładany świat, zmusza serce do uległości. Miłość jest jak płomień ognia – to gwałtowne uczucie, które bardzo ciężko kontrolować. A jednocześnie wydaje się czymś niezwykle delikatnym i pięknym, nawet jeśli potrafi wywoływać ból. Dla niej warto nawet cierpieć…

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia