Kiedy pojawia się nowy żerca…

Żerca to już trzeci tom cyklu Kwiat paproci o przygodach Gosławy Brzózki. Jak w poprzednich częściach, tutaj także nie mogło zabraknąć słowiańskiego klimatu, obrządków w cyklicznym rytmie natury oraz nowych perypetii bohaterki. A co jest najlepsze? Że to jeszcze nie koniec.

Sherlock Holmes w nowym wydaniu

Kto nie zna Sherlocka Holmesa? Jest to pytanie retoryczne. Kultowa postać wykreowana w XIX wieku nadal wzbudza zainteresowanie, podziw i kreatywność. Na podstawie opowieści Arthura Conan Doyle’a powstały adaptacje filmowe i serialowa (ta druga umieszczona we współczesności, co dawało autorom wielkie pole do popisu – w pełni wykorzystane!). Muszę przyznać, że moje spotkanie z Sherlockiem odbyło się właśnie dzięki filmowi, a następnie serialowi. Tak bardzo zachwyciła mnie ta postać, że postanowiłam przeczytać wszystkie opowiadania Doyle’a, żeby poznać te niesamowite historie u źródła. Cieszę się, że klasyki przenikają do popkultury.

65820e7fef

Literatura o prozie życia

Motyle w brzuchu, uśmiech od ucha do ucha przy każdej myśli o tej drugiej osobie, spędzanie ze sobą czasu nieustannie, wygłupianie się, całowanie, przytulanie, czułe słowa, fascynacja… Tak właśnie zwykle wyglądają pierwsze dni i tygodnie nowego związku. Jest pięknie, kolorowo i chce się żyć. Wszyscy jednak wiemy, że sielanka któregoś dnia musi przerodzić się w codzienność, która może przynieść rozczarowania… Dwoje do pary to książka właśnie o czasie „po”.

Czy jesteśmy tutaj sami?

(…) te byty to duchowi chuligani. Zawsze obecni. Widzicie ich czasem kątem oka przemykających z jednego miejsca w drugie. Kiedy indziej snują się między stanem fizycznym i niefizycznym: częściowo zmaterializowane, pozbawione postaci, podobne do ciemnoszarego obłoku.

Tytuł: Ed i Lorraine Warren. Demonolodzy
Autor: Gerald Brittle
Wydawnictwo: Esprit

Warrenowie to małżeństwo, które widzi więcej. Oboje codziennie stykali się z tym, co dla większości ludzi na świecie jest niewytłumaczalne i niedorzeczne. Poświęcili całe swoje życie, żeby pomagać ludziom, którzy naprawdę tej pomocy potrzebowali. Nieraz ryzykowali swoje życie i spokój. Czy w związku z tym, że wielu uważa duchy i demony za bzdury i nieprawdę, cała ich działalność była oparta na kłamstwie?

Po poznaniu tej książki jestem w stanie uwierzyć we wszystko, o czym opowiadają. Są wiarygodni. Ed zajmuje się zawodowo demonologią, a Lorraine ma szósty zmysł, który pozwala jej wyczuwać czy widzieć niezwykłe zjawiska. Są dobraną parą, którą połączyło wspólne powołanie i swego rodzaju misja wypędzania złych duchów.

Zawsze byłam skłonna wierzyć, że oprócz nas na świecie jest „coś jeszcze”. Nigdy jednak nie myślałam, że jest to tak przerażające i niebezpieczne. Fakty (tak, FAKTY) opisane na stronach tej książki dostarczają nam sporo wiedzy na ten temat. Można się dowiedzieć, jak odróżnić ducha ludzkiego od nieludzkiego, kiedy nieświadomie możemy przywołać demona, w jaki sposób przebiega nawiedzenie i do czego może doprowadzić, a także jak się przed tym chronić. Wiele jest przykładów z życia Warrenów i z ich spraw, dobrze udokumentowanych i świetnie ilustrujących to wszystko, co zostało opisane.

Upiorne, przerażające do szpiku kości, mrożące krew w żyłach, straszne, aż włosy stają dęba – te określenia kojarzą nam się głównie z emocjami, jakich dostarczają horrory czy thrillery, są wyznacznikiem tego, jak dobre są film czy książka. Aż trudno uwierzyć, że można tym wszystkim określić treść, którą niesie za sobą ta książka. Nie jest to sfabularyzowana opowieść, nie ma trzymających w napięciu, przekoloryzowanych opisów. To opis czystych faktów z przeszłości i teraźniejszości. Słowa Eda, Lorraine i ludzi, którzy bezpośrednio zetknęli się ze złymi duchami. Opowieść prawdziwych ludzi, którzy wspominają swoje emocje i stany. I to właśnie przeraża najbardziej. To, że wszystko wydarzyło się naprawdę, w normalnej rodzinie, wśród ludzi takich jak my. Już proste słowa są niepokojące, co w takim razie musiały czuć osoby, które to przeżyły?

Choć książka sięga lat 70. XX wieku, jej przekaz jest nadal aktualny. Na co dzień, w popkulturze, jesteśmy zalewani pozycjami, które mają dostarczyć nam dreszczyku emocji. Łatwo dostępne są wszelkie przedmioty okultystyczne traktowane jak „zabawki”. Cywilizacyjnie przeżywamy upadek wiary, ideologii, nadziei i sensu życia. Nie traktujemy tego całkiem serio, a przecież niemal wszystko to sprowadza do nas demony, które pragną jednego: żeby pociągnąć człowieka na sam dół, ponieważ nienawidzą go niemal tak samo jak Boga. Nie trzeba przypisywać duchów do konkretnej religii. W każdej może się rozegrać nawiedzenie czy opętanie.

Warrenowie przestrzegają przed igraniem z rzeczami, które są niepojęte i niebezpieczne dla człowieka. Nawet oni nie wiedzą wszystkiego o tym, co kryje się „po drugiej stronie”. Można tylko spekulować. Wiadomo tyle, że nasza psychika i aura jest podatna na działanie takich istot, a czasami możemy nawet nie zauważyć, kiedy zaczyna się dziać coś złego.

Po przeczytaniu Demonologów nie jest mi już do śmiechu, kiedy słyszę o „duszkach” czy „zabawie w wywoływanie zmarłych”. Poza tym w jej świetle widać, że filmy grozy są bardzo wypaczone i nieprawdziwe, nawet jeśli oparte na faktach. Wiadomo, że w dwóch godzinach trudno zmieścić miesiące czy lata udręki, ale z drugiej strony wiele rzeczy odczuwa się tylko psychicznie, a nie sposób tego pokazać na ekranie. Jeśli ktoś szuka prawdziwie przerażającej lektury (tak jak do niedawna szukałam ja), bez wahania mogę mu podsunąć książkę o Warrenach. Jest dobrze napisana i mądra, wciąga i przeraża. Oprócz emocji dostarczy także niezbędnej wiedzy i poszerzy horyzonty postrzegania. Polecam czytać w nocy.

taniaksiazka-5

Joga – sposób na życie

Joga to praktyka, która staje się coraz bardziej popularna na całym świecie. Można powiedzieć, że jest modna, tak jak w wieku XX popularny był fitness. W dzisiejszych czasach jest to kolejna rzecz, która określa. Myślę, że każdy wie, czym jest joga, i słyszał o niej, ale nie można nazwać jej wyłącznie aktywnością fizyczną. To styl życia.

Tytuł: Yoga girl
Autor: Rachel Brathen
Wydawnictwo: Kobiece
Egzemplarz recenzencki otrzymany od: lovebooks.pl

Książkę napisała znana na całym świecie instruktorka jogi. Szczęśliwa mężatka, wkrótce także mama, mieszkająca na malowniczej wyspie o nazwie Aruba nad Morzem Karaibskim. Widząc zdjęcia z malowniczym krajobrazem i uśmiechniętą autorką, można by pomyśleć, że ma idealne życie, prawda? Lecz nie zawsze tak było.

Żeby pokochać to, co będzie, musisz pokochać to, co już było.

Rachel Brathen opisuje swoje trudne doświadczenia z dzieciństwa, czasu dojrzewania i z lat późniejszych. Na stronach książki towarzyszymy jej w drodze pełnej cierpienia, buntu i niepewności do odkrycia medytacji i jogi. Bardzo przy tym widać, że im bardziej wpuszczała do swojego życia praktykę tych dwóch starożytnych metod, tym stawało się ono pełniejsze, a ona bardziej świadoma i szczęśliwa.

Życie rzuca nam wyzwania, by pomóc nam wzrastać. Wszystko, co nam się przytrafia, dzieje się z jakiegoś powodu. Nie wycofuj się. Przyjmij złe momenty tak samo, jak przyjmujesz dobre.

Kiedyś nie lubiłam „mądrych sentencji”, uważając je za górnolotne, puste i niewiele warte słowa. Dzisiaj wiem, że jest inaczej. Ćwiczę jogę i zauważam, że zmienia się moje postrzeganie świata, który mnie otacza. Dostrzegam więcej niż dawniej i każdego dnia staram się być lepsza, dlatego dobrze rozumiem, co mówi w swojej książce Rachel. Jej rady są niesamowicie inspirujące, przydatne, a przy tym… jakże prawdziwe. Dodatkowo każdą z nich opiera na doświadczeniu ze swojego życia.

Wszyscy odpowiadamy za własne szczęście.

Yoga girl nie jest zwykłą fabularną powieścią ani wyłącznie autobiografią autorki. W każdym rozdziale znajduje się opowieść Rachel z innego etapu jej życia, a do tego w sposób tematyczny dołączone zostały inne elementy. Tak więc zdjęcia oraz szczegółowe opisy asan (pozycji jogi) są ściśle związane z treścią rozdziału i jego przekazem. Dodatkowo można znaleźć praktyczne wskazówki do codziennej praktyki jogi czy medytacji. Autorka dzieli się ciekawymi i zdrowymi przepisami na potrawy i koktajle. Wszelkie ważniejsze myśli skondensowane są w „Refleksjach pełnych miłości”, co wydaje mi się sercem tej książki. Dodając do tego klimatyczne i niesamowite zdjęcia, koniec końców mamy dobrze wydany poradnik, który można czytać, ale też oglądać z zachwytem.

Wspomnienia z życia Rachel Brathen opowiedziane z perspektywy jej teraźniejszości są napisane ciekawie i z pomysłem – żadnego zdarzenia nie pozostawia samemu sobie, żadne nie jest nieznaczące i pozbawione komentarza. Nie przedłuża, nie rozdrabnia, ale też nie pomija ważnych elementów. Przez książkę można przepłynąć jak przez absorbujące zajęcia jogi – szybko, z ekscytacją i niepostrzeżenie. Na koniec wychodzi się odświeżonym, przepełnionym energią, uśmiechniętym. I z chęcią na więcej! Dobrze, że można do niej wracać – wszystkich wskazówek nie sposób przyswoić za pierwszym razem, na dodatek zdjęcia ze słonecznej wyspy mogą pokrzepiać w ponure i zimne jesienne dni.

Jest jeszcze jedna rzecz: Rachel ma konto na Instagramie, na którym udostępnia nie tylko piękne zdjęcia i informacje o swoich lekcjach. Jest to dla niej również blog. Pod każdym zdjęciem opisuje emocje czy zdarzenia, które ją w danym momencie zajmują, martwią, cieszą. Daje część siebie i pokazuje swoje codzienne życie, podejście do niego. To jest swego rodzaju przedłużenie książki – warto pamiętać o wszystkich mądrych rzeczach tam opisanych, ale wiadomo, że w życiu często bywają gorsze dni. Najważniejsze jest to, żeby nie trwały długo.

Dla każdego, kto kiedykolwiek stanął na macie do jogi.
A także dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili…
szczególnie dla nich.

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ ćwiczę jogę i bardzo się nią interesuję. Myślę też, że można ją przeczytać, nawet jeśli się tego nie robi lub dopiero nad tym zastanawia. Yoga girl jest dla każdego, kto czuje się zagubiony, nieszczęśliwy, niepogodzony z przeszłością bądź „niepełny”. Właściwie każda pobudka jest dobra. Cytaty, które tutaj zamieściłam, to jedynie mała garść przekazu, którą niesie za sobą ta pozycja. Inspiruje, daje siłę i energię do działania. Pomaga odnaleźć się w dzisiejszych czasach. Ostatecznie jest pocieszeniem, którego czasami potrzeba każdemu. Nie tyle polecam, ile zachęcam – można w niej znaleźć wskazówki na stworzenie sobie szczęśliwego życia.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia