Wnuczka Heroda Wielkiego, księżniczka Judei, przyszła królowa Armenii. Salome. Czy przychodzi i wzbudza uznanie? Czy każe nam podziwiać swą wielkość? Czy jawi się widzowi jako wystrojona w złote szaty sprawczyni zmysłowego tańca, który uwiódł jej stryja? Widzimy kobietę oszalałą, brudną, odzianą w starą szmatę i jednolitą bieliznę. Ma rozczochrane włosy, podkrążone oczy i brud pod paznokciami. Nie ma w niej majestatu godnego księżniczki. Czy to prawdziwa Salome? Odpowiedź brzmi: tak. Być może nawet prawdziwsza od tej, którą pragnęliśmy ujrzeć.