Tak blisko…

Życie przypomina wieżę z klocków. Ludzie układają je sobie kawałek po kawałku i pracują nad nimi przez długie lata. A wystarczy jeden wadliwy element, zły ruch i wszystko zamienia się w ruinę. A człowiek? Musi znosić te niepowodzenia. Załamać się albo wyjść z tego silniejszym. Spróbować jeszcze raz. I znowu. Aż do skutku. Aż do sięgnięcia po szczęście.

Jak to jest być dwiema osobami jednocześnie?

źródło

Myślimy, że tak dużo wiemy o innych. A kiedy okazuje się, że jednak nie odkryli oni przed nami wszystkich kart, obarczamy ich winą. Czy słusznie?

Tyuł: Tak blisko…
Autor: Tammara Webber
Wydawnictwo: Jaguar

Książka opowiada historię pewnej studentki, Jaqueline, która akurat rozstaje się z chłopakiem. Nie mogąc poradzić sobie z emocjami, przez dwa tygodnie nie pojawia się na zajęciach, co skutkuje możliwością niezaliczenia. Na szczęście może liczyć na pomoc tutora Landona. Któregoś wieczora przyjaciółka zabiera Jaqueline na imprezę, ale gdy studentka chce wrócić do domu, na parkingu atakuje ją rywal jej byłego. Szczęśliwie w tym samym czasie pojawia się przystojny Lucas i ratuje ją z opresji. Przypadek?
Pomysł nawet fajny, ale wykonanie – niekoniecznie. Książka wypadła dość słabo, jeśli brać pod uwagę jej popularność i liczne opinie. Trochę banalna, momentami nudna, czasami wręcz przeciwnie. Akcja rozłożona jest beznadziejnie. Pierwsza połowa książki jest tak nieciekawa, że można stosować ją jako tortury dla więźniów, potem wszystko dzieje się w takim tempie, że nie wiadomo już, o co właściwie chodzi. Sposób pisania nie najgorszy, z wyjątkiem zbyt długich opisów i niepotrzebnych dialogów. Gdyby tylko odrobinę zmienić fabułę, ta pozycja byłaby naprawdę dobra. Jednak w takim kształcie to kolejna banalna historyjka dla nastolatek…
Krytyka książek nie należy do ulubionych zadań żadnego czytelnika. Niestety, czasami nadchodzi taki moment, w którym nie mamy innego wyjścia. I ten moment właśnie nadszedł. Jednym słowem: można przeczytać, jeśli nic akurat nie mamy pod ręką, ale w innym wypadku – zdecydowanie nie polecam.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia