TOLKIEN

Tropem ojca „Władcy Pierścieni”

Wolę jedno życie z Tobą niż samotność przez wszystkie ery tego świata.

John Ronald Reuel Tolkien, Władca Pierścieni

Tolkien do dziś uważany jest za najlepszego pisarza fantasy w historii. Jego dzieła wciąż sprzedają się w milionach egzemplarzy, a ekranizacje jego powieści to prawdziwe hity. Tolkien był osobą tajemniczą, niezwykle inteligentną, a do tego miał ogromną wiedzę. Poniżej prezentujemy Wam kilka ciekawostek na temat tego ciekawego mężczyzny.

Władca Pierścieni w zamyśle pisarza nie miał być podzielony na trzy części. Stało się tak w wyniku rozłożenia kosztów ponieważ w tamtych czasach wydanie książki mającej ponad 1000 stron było bardzo drogie;

II Jego przyjacielem był autor Opowieści z Narnii C.S. Lewis;

III Pisarz miał ogromny talent do uczenia się języków – znał ich blisko 30, w tym wiele martwych – m.in. łacinę, starogrecki, staronordycki czy staroirlandzki;

IV Był twórcą kilkunastu języków, które niezbędne były w jego powieściach. Najpopularniejszym jest oczywiście mowa elfów tzw. Quenya;

Pisarz w dzieciństwie został ugryziony przez ptasznika i od tamtej pory panicznie bał się pająków;

VI Tolkien bardzo nie lubił samochodów, prawie przez całe dorosłe życie poruszał się rowerem lub pociągami.

Nigdy – rozumiesz? Przenigdy się nie poddamy

Nadchodzą mroczne czasy… Pierścień chce powrócić do swojego pana coraz bardziej, a tym razem nie ma drużyny, która go pokona. Jest tylko Frodo, Sam i… Gollum. Razem muszą dotrzeć do Mordoru, gdzie ostatecznie ma się rozegrać walka między dobrem i złem. Ale kto tak naprawdę jest dobry, a kto zły? Czy można zaufać odwiecznym wrogom? W tym samym czasie po tragicznej śmierci przyjaciela elf, krasnolud i strażnik ruszają w pogoń za armią orków, która porwała ich małych towarzyszy. Muszą pokonać własne ograniczenia i odpowiedzieć sobie na pytanie, czy naprawdę ten wysiłek jest wart wyznaczonego im celu. Każdy z nich musi zajrzeć w przeszłość i w przyszłość, by zrozumieć, kim tak naprawdę jest. Natomiast dwa młode hobbity, by przeżyć, muszą znaleźć w sobie wolę walki i ukazać swoją prawdziwą naturę. Czy drużyna jest w stanie się jeszcze raz połączyć i pokonać pana zła? Czy Saruman podejmie właściwe decyzje?

 
Tytuł: Władca Pierścieni: Dwie Wieże
Reżyser: Peter Jackson
 
Nie muszę nikomu chyba tłumaczyć, jak ważną rolę w naszej kulturze odgrywa Władca Pierścieni. Jest to jedna z najbardziej popularnych trylogii pod względem literatury, ale również kinematografii. Dotychczas zapoznałam się z książką Hobbit i pierwszym tomem Władcy Pierścieni. Obejrzałam trzy filmy o przygodach Bilba, a stosunkowo niedawno zaczęłam poznawać też wydarzenia z życia Frodo. Obiecałam sobie, że będę czytać najpierw jeden tom, a później od razu oglądać film. Z Drużyną Pierścienia tak właśnie zrobiłam, a z Dwiema Wieżami… No cóż… Nie wyszło. Obejrzałam ekranizację, nie czytając powieści. Pewnie wiele z was uważa, że to poważny błąd i bez wątpienia tak jest, ale akurat w wolny wieczór druga część pojawiła się w telewizji. Jak można zrezygnować z czegoś takiego? No sami przyznajcie.
 
Odkąd tylko poznałam świat wykreowany przez Tolkiena, jestem w nim zakochana. Uważam, że jest niesamowity. Te wszystkie barwne opisy, niezwykłe stworzenia i dopracowane szczegóły zachwyciły mnie. W produkcji jest to wręcz perfekcyjnie przedstawione. Wiele osób zarzuca, że ta rzeczywistość jest nierealna. Jednak czy ona kiedykolwiek miała przedstawiać prawdę? To opowieść fantasty, która ma własne zasady i nikt nie powinien ich podważać. Kiedy zaczęłam oglądać Dwie Wieże, od razu poczułam klimat Śródziemia i przeniosłam się do tej niewiarygodnej krainy. Peter Jackson idealnie oddał jej wizerunek. Wszystko wyglądało dokładnie tak samo, jak sobie wyobrażałam. Nie oglądałam wcześniej żadnego filmu, choć pewnie widziałam fragmenty i utrwaliły się one w mojej pamięci. 
 
Fabuła ekranizacji jest wyjątkowo wciągająca. Jestem osobą, która ma poważny problem z oglądaniem filmów. Po prostu nie mogę usiedzieć tyle czasu przed telewizorem lub komputerem. Dwie godziny to jest dla mnie maksimum. Tymczasem zdziwiłam się, że produkcja skończyła się tak szybko… Nie wierzyłam, że minęły już te trzy godziny. Naprawdę tak szybko? Wszystkie wątki są zaskakująco dobrze połączone. Jestem mistrzynią wynajdywania błędów logicznych, lecz w Dwóch Wieżach nie znalazłam ich, co jest dla mnie miłym zaskoczeniem. Nie chcę wiedzieć, co przegapiłam. Możemy obserwować przygody różnych bohaterów, którzy znajdują się w innych częściach Śródziemia, co pozwala nam na ogólne zrozumienie postępowania postaci oraz wyobrażenie sobie, jak ten świat działa. W dodatku prawie każde wydarzenie ma jakieś przesłanie. Jest ono najczęściej ukryte pod płaszczem magii i fantastyki, ale wystarczy spojrzeć głębiej i wtedy można nauczyć się wielu nowych rzeczy. 
 
Bohaterowie… To temat na oddzielną recenzję, lecz mimo to i tak opiszę ich w wersji skróconej tutaj. To jest niesamowite, jak perfekcyjnie są dopracowani. Nie ma ani jednej postaci, która byłaby mętna i pominięta. Każdy ma w sobie coś wyjątkowego i każdy jest inny. Jest niesamowita rozbieżność charakterów, która pozwala na poczucie rzeczywistości. Najbardziej ze wszystkich moją uwagę przykuł Aragorn. Jest to bohater, którego nie mogę do końca zrozumieć, dlatego właśnie tak bardzo go lubię. Nie znam całej jego przeszłości, nie wiem, co czuje. Mogę tylko się domyślać i szanować go za decyzje i walkę, którą podejmuje przeciwko całemu światu. To jest dla mnie pewna postać, która nawet jeśli popełni katastrofalny błąd, i tak będzie godna mojego uznania. Sam Frodo i jego przyjaciel Sam są niezwykli, ponieważ postanowili zrobić coś, czego nikt wcześniej nie odważył się zrobić. Można by zadać pytanie, kim oni są, że postanowili tak bardzo zaryzykować. To nie ma znaczenia. Oni po prostu odważyli się. Idealnie są również ukazane relacje między Legolasem a Gimlim. Dwie osoby, które przez uprzedzenia nie powinny się akceptować, a tymczasem pokonały stare waśnie i zaprzyjaźniły się, by następnie u swojego boku walczyć. Ich przemiana wewnętrzna jest bardzo ważną częścią całego filmu. 
 
Gra aktorska według mnie jest bardzo dobra. Oczywiście szczególną uwagę zwróciłam na Aragorna. Moim zdaniem Viggo Mortenson doskonale odtworzył rolę strażnika, ukazując wszystkie jego cechy charakteru oraz zachowując przy tym jego tajemniczość. W Dwóch Wieżach każda postać, nawet ta, która gra epizodyczną rolę, jest bardzo dopracowana. Nie ma wątpliwości, że na tak dokładny dobór aktorów i ich charakterystykę należało poświęcić wyjątkowo dużo czasu.
 
Władca Pierścieni jest też znany z efektów specjalnych. Mówi się, że tylko Hobbit go pobił. Nie spotkałam produkcji, gdzie efekty były tak bardzo dokładne i niesamowite. Piękne widoki z Nowej Zelandii oraz odpowiednio dopasowane do tego zdarzenia razem stworzyły fantastyczną całość, która na długo zapada w pamięć. Aczkolwiek dużym zdziwieniem byli dla mnie orkowie. Znam ich przede wszystkim z Hobbita, gdzie mieli całkiem inną formę. Tu jest ona jeszcze trochę nierealna. Na podstawie tych dwóch trylogii można bardzo dobrze zaobserwować, jak działa postęp.
 
Z Władcą Pierścienia: Dwie Wieże spędziłam niezwykłe chwile, które na długo zapamiętam. Jestem pewna, że gdy tylko będę miała czas, to przeczytam dwa pozostałe tomy trylogii i zapoznam się z ostatnią ekranizacją. Tymczasem każdemu fanowi fantastyki polecam obejrzenie tej produkcji. Jest to pozycja obowiązkowa.

Podążamy tropem Tolkiena

http://images.smh.com.au/2012/11/19/3808245/art-353-tolkien-300x0.jpg 

Trzy Pierścienie dla królów elfów pod otwartym niebem,
Siedem dla władców krasnali w ich kamiennych pałacach,



Dziewięć dla śmiertelników, ludzi śmierci podległych,



Jeden dla Władcy Ciemności na czarnym tronie


W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie,
Jeden, by wszystkimi rządzić, Jeden, by wszystkie odnaleźć,
Jeden, by wszystkie zgromadzić i w ciemności związać
W Krainie Mordor, gdzie zaległy cienie.
Władca Pierścieni, J.R.R. Tolkien

John Ronald Reuel Tolkien jest znany na całym świecie jako twórca fantastycznego świata Śródziemia, w którym toczy się akcja między innymi Hobbita i Władcy Pierścieni. Jako wielbiciel mitologi, szczególnie nordyckiej, oraz znawca około trzydziestu języków, w tym łaciny, greki, niemieckiego, rosyjskiego i fińskiego, stworzył w pełni konsekwentną i drobiazgowo szczegółową rzeczywistość literacką. Poczynając od historii stworzenia świata, pierwszych bogów i gatunków opisanych w Silmarillionie, poprzez szczegółową genealogię postaci, idealnie opisaną geografię krain, aż do utworzonego od podstaw języka!
Tolkien nie należał do osób, które się spieszą. Jako wykładowca języka staroangielskiego wciąż zgłębiał tajniki frazeologii, które przenosił do swoich dzieł. Władca Pierścieni powstawał aż 14 lat. Początkowo dzieło miało postać jednotomową, jednak objętość była nieopłacalna dla wydawcy, który przekonał autora do podziału na trzy części. Mimo wszystko obecnie można znaleźć książkę w postaci jednego tomu.
Aby Hobbit Władca Pierścieni zostali wydani, zadbał przyjaciel Tolkiena – C.S. Lewis – który mobilizował go do pracy nad książkami. Obaj mężczyźni wywarli na siebie, a właściwie swoje dzieła, spory wpływ. Dlatego w serii Opowieści z Narnii dużą rolę odgrywa chrześcijaństwo, które zaszczepił w Lewisie Tolkien.
J.R.R. Tolkien był człowiekiem bezkompromisowym, skrupulatnym i miał wiele różnych nietypowych zachowań i przyzwyczajeń. Był przywiązany do swoich ulubionych przedmiotów i miejsc. Przede wszystkim był jednak wielkim umysłem, otwartym na świat. Jako człowiek uczciwy i konsekwentny potrafił walczyć o swoje przekonania. Jego studenci bardzo się z nim przyjaźnili, budził jednocześnie zazdrość i podziw. Dzięki jego ogromnej, drobiazgowej pracy powstało wiele niezwykłych dzieł.
Silmarillion
Opublikowana cztery lata po śmierci autora książka opowiada o historii świata według Tolkiena. Są tu postaci podobne do aniołów oraz geneza gatunku ludzkiego, krasnoludów, elfów i innych stworzeń. To tak zwana „biblia Tolkiena”, która zawiera wytłumaczenie wydarzeń mających miejsce w innych jego książkach. Opowiada o przeszłości, a także o dalszych losach bohaterów Władcy Pierścieni. Jest to zdecydowanie pozycja „must read” nie tylko dla fanów twórczości tego autora, ale także dla wszystkich, którzy chcą się przekonać, ile szczegółów potrzeba do stworzenia kompletnej mitologii.
Hobbit, czyli tam i z powrotem
Książka ta była napisana przez Tolkiena dla jego dzieci, a stała się światowym bestsellerem. Dzisiaj każdy zna małe istoty o włochatych stopach, które uwielbiają jeść, odpoczywać i mieszkają w przytulnych domkach-norach. Opowieść o smokach, klejnotach, elfach i krasnoludach wciąga w swój magiczny świat czytelników w każdym wieku.
Księga zaginionych opowieści
Po śmierci J.R.R Tolkiena jego literacką spuścizną zajął się jego syn – Christopher. Odnalazł i opublikował opowieści, z których jego ojciec stworzył później między innymi Silmarillion. Dzięki tym publikacjom, obejmującym Historię Śródziemia, można poznać ciąg myślowy i poszczególne etapy tworzenia niezapomnianych do dzisiaj dzieł tego wybitnego twórcy.
Mam nadzieję, że z przyjemnością podążyliście za mną tropem Tolkiena i odnaleźliście wiele cennych wskazówek, które zachęcą was do dalszych poszukiwań w jego książkach. Do zobaczenia!


Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia