Żeby udało się oddychać…

0
140

 
Czerp z dnia pełnymi garściami, złap go za rogi i spraw, by stał się taki, jak zechcesz. 

Tytuł: Przypadki Callie i Kaydena
Autor: Jessica Sorensen 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
 
Kayden jest chłopakiem cieszącym się ogromnym powodzeniem wśród dziewcząt, skrywającym jednak wstydliwą i jednocześnie bolesną tajemnicę. Każdego dnia walczy o przetrwanie. Kiedy wydaje mu się, że jego życie znajduje się u kresu, pojawia się ona… Callie – dziewczyna, której dzieciństwo zostało odebrane stosunkowo szybko. W wieku dwunastu lat stało się coś, co pozostawiło na jej psychice ślad, którego nic nie jest w stanie zmazać. Jedna noc sprawi, że tych dwoje połączy nić porozumienia. Im bardziej zaczną się do siebie zbliżać, tym mocniej uświadomią sobie, że zostało na nich zesłane przeznaczenie.

Muszę przyznać, że początkowo nie byłam przekonana do tej książki. Wmawiałam sobie, że wszystkie powieści z nurtu New Adult opierają się na tym samym schemacie i skoro przeczytałam ich już kilka, to nie ma co kontynuować. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, jak bardzo się mylę. Im częściej napotykałam pochlebne opinie, tym bardziej zaczęłam przekonywać się, że warto po nią sięgnąć. Tak też się stało…

Przypadki Callie i Kaydena to pierwsza część dość obszernej serii autorstwa Jessiki Sorensen. Prosta powieść o dwojgu doświadczonych przez los nastolatków, którzy chcą odnaleźć w życiu spokój, zrozumienie i odrobinę szczęścia.

Kreacja bohaterów jest niebanalna. Callie jest całkowitym przeciwieństwem Kaydena – przynajmniej takie możemy odnieść wrażenie do momentu, w którym ich losy zaczynają się przeplatać. Dziewczyna stroni od towarzystwa, jest zamknięta we własnym świecie, do którego dostęp ma jedynie jej najlepszy przyjaciel Seth. Kayden gra w drużynie piłki nożnej, ma dziewczynę i przyjaciela, z którym dzieli pokój w akademiku. Nastolatkowie znają się od dawna, jednak do tej pory nie mieli okazji się bliżej poznać.

 
W życiu można mieć farta, na przykład gdy dostaje się w rozdaniu dobrą kartę albo ktoś pojawia się we właściwym miejscu o właściwym czasie. Do niektórych ludzi szczęście przychodzi samo, dostają drugą szansę lub ktoś przybywa im na ratunek. Czasem szczęście trzeba sobie wywalczyć, kiedy indziej jest ono dziełem przypadku.
 
Sorensen stworzyła bardzo dokładne portrety psychologiczne postaci, nakreśliła ich losy i odsłoniła tajemnice, które skrywali głęboko we własnym wnętrzu. Dzięki zastosowaniu podwójnej narracji czytelnik może spojrzeć na historię z dwóch perspektyw – zarówno dziewczyny, jak i chłopaka – wniknąć w ich myśli i poznać motywy ich zachowań. Zabieg ten sprawia, że konstrukcja powieści jest niejednorodna, a co za tym idzie – ciekawa. Ponadto rozdziały zostały wzbogacone o wspomnienia bohaterów, które dodają powieści wiarygodności i sprawiają, że możemy ją uznać za swego rodzaju pamiętnik.

Styl autorki jest przejrzysty, a język, którym się ona posługuje, jasny i zrozumiały. Powieści
nie brakuje dynamiki – gradacja napięcia jest na tyle udana, że zostawia czytelnika w niepewności aż do ostatniego zdania. A zakończenie jest – cóż tu dużo mówić – bardzo niejednoznaczne.

 
Przypadki Callie i Kaydena to powieść napisana z literackim rozmachem, dobrze skonstruowana i pomyślana tak, aby zaciekawić i jednocześnie zaskoczyć czytelnika. Mimo że autorka wykorzystała pewien schemat, książce nie można zarzucić przewidywalności. Nie da się jej ocenić, dopóki nie przeczyta się ostatniego słowa. Zapewniam was, że po jej lekturze będziecie nieco oszołomieni. Jest to historia o przyjaźni, która dodaje odwagi, miłości, która przełamuje nawet największe bariery, o zrozumieniu, które sprawia, że stajemy się silniejsi, w końcu – o nadziei, która umiera ostatnia. 
 
ZyskiS-ka-3

ZOSTAW ODPOWIEDŹ