źródło

Z okazji przypadającej w tym roku 125. rocznicy urodzin niezapomnianej Królowej Zbrodni – Agathy Christie – przypomnijmy, że jej książki są, zaraz po Biblii i dziełach Szekspira, najczęściej wydawanymi pozycjami na świecie – do tej pory ponad 2 miliardy (spekuluje się o 4!) egzemplarzy w co najmniej 103 językach (najczęściej tłumaczony autor na świecie). Podobno wynaleziono nawet wzór pozwalający odkryć, kto zabił, jeszcze przed końcem jej książki! Powieść I nie było już nikogo jest najlepiej sprzedającym się kryminałem wszech czasów (ponad 100 milionów sprzedanych egzemplarzy na całym świecie), zaś sztuka Pułapka na myszy, wystawiona po raz pierwszy w 1952 roku w Londynie, jest nadal (nieprzerwanie!) grana – po ponad 60 latach i 20 tysiącach przedstawień.
Agatha Christie, jeden z symboli imperium brytyjskiego, kobieta nietuzinkowa, tajemnicza, pełna sprzeczności, fascynuje do dziś. Podążmy więc tropem jej niezwykłego życia i odkryjmy te mniej znane fakty…

Geniusz bez szkoły

Pomimo faktu, że rodzeństwo Agathy uczęszczało do szkół, z nią samą było inaczej. Sama nauczyła się czytać już w wieku 5 lat (uwielbiała buszować po bibliotece ojca), następnie pobierała nauki w domu (do 11. roku życia). Początkowo uczyła ją matka, potem guwernantki. Jak to często bywa z utalentowanymi ludźmi, Agatha cierpiała na dysgrafię – jej prace zostały podyktowane. Jako że była niezwykle utalentowana pod względem muzycznym (potrafiła pięknie śpiewać i grać na fortepianie, uwielbiała improwizować), została wysłana na pensję dla dziewcząt we Francji, by rozwinąć talent i dokończyć edukację muzyczną. I chociaż wróżono jej wielką karierę, nic z tego jednak nie wyszło, gdyż na przeszkodzie stanęła chorobliwa wręcz nieśmiałość Agathy, której ta nigdy nie przezwyciężyła. Zawsze unikała tłumu i prawie nigdy nie występowała publicznie. Nie znosiła również wielkich przyjęć, uroczystych gali i koktajli.
źródło

Z miłości do psów

Pisarka wielce kochała psy (zwłaszcza teriery) i miała ich bardzo dużo przez całe swoje życie. Jej pierwszy pies wabił się… George Washington, najukochańszym zaś był krótkowłosy terier Peter. Agatha uwieczniła go w powieści Niemy świadek jako Boba, dedykując mu jednocześnie książkę słowami: Drogiemu Peterowi, najwierniejszemu z przyjaciół i najdroższemu z towarzyszy – psu jednemu na tysiąc.

Zakład?!

Przygoda z pisaniem powieści detektywistycznych zaczęła się po… zakładzie z siostrą. 11 lat starsza od Agathy pisarka Margaret Frary, zwana Madge, rzuciła jej wyzwanie, twierdząc, że ta nie potrafiłaby zbudować odpowiednio interesującej intrygi. Tak powstała Tajemnicza historia w Styles, a pierwowzorem postaci Herculesa Poirot został pewien osobliwy, niewysoki mężczyzna, którego zobaczyła wśród grupy belgijskich emigrantów w Torquay. Powieść czekała na ukazanie się drukiem pięć lat (została sześciokrotnie odrzucona przez wydawców), zanim opublikowano ją w 1920 roku (Agatha była już wówczas od kilku lat żoną Archibalda Christie).

Nietuzinkowy konik

Na początku I wojny światowej autorka pracowała jako pielęgniarka w Voluntary Aid Detachment (organizacji, która zrzeszała kobiety wolontariuszki pomagające w wojskowych szpitalach), później zaś w ambulatorium miejscowego szpitala, gdzie ukończyła (zdając egzamin) kurs aptekarski Stowarzyszenia Aptekarzy. Z kolei podczas II wojny zajmowała się wyrabianiem leków dla rannych. Dzięki temu doskonale przyswoiła sobie (między innymi) wiedzę na temat różnorodnych trucizn i anatomii, która potem stała się jej swoistym hobby, często wykorzystywanym w twórczości (jedynie teoretycznie, rzecz jasna). 

źródło

Poskramiaczka fal

Praca pierwszego męża pisarki, Archibalda Christie, polegająca m.in. na promocji Wystawy Imperium Brytyjskiego (1924), umożliwiała parze podróże po wszystkich ziemiach imperium (1922). Dzięki temu wiemy, że małżonkowie znaleźli się wśród pierwszych Europejczyków, którzy nauczyli się sztuki surfingu. Agatha opanowała umiejętność pływania na desce podczas pobytu w Afryce Południowej, Australii oraz Nowej Zelandii, a oboje udoskonalili je na Hawajach.

Niewyjaśniona tajemnica

źródło
Rok 1926 był jednym z najtrudniejszych w życiu pisarki. Zmarła jej matka, brat uzależnił się od narkotyków, wydawcy nie spodobała się (za nowatorskie i absolutnie niezgodne z zasadami sformułowanymi przez członka Klub Detektywów Ronalda Knoksa w latach 20. i odtąd obowiązującymi twórców kryminałów) powieść Zabójstwo Rogera Ackroyda, za „popełnienie” której autorka została usunięta z tegoż Klubu. Do tego jej ukochany mąż, Archibald Christie, zakochał się w innej kobiecie (Nancy Neele) i zażądał rozwodu…
I nagle Agatha zniknęła. Wyjechała z Londynu, a jej opuszczony samochód znaleziono w pobliżu jeziora. Policja, psy gończe oraz 15 tysięcy wolontariuszy szukało jej przez 11 dni. W prasie wrzało, a na jej męża padło podejrzenie zabójstwa pisarki. W poszukiwania zaangażował się nawet twórca Sherlocka Holmesa – Arthur Conan Doyle, który poprosił o pomoc osobę mającą kontakt z duchami.
Christie odnaleziono w niewielkim sanatoryjnym miasteczku Harrogate, gdzie przedstawiała się wszystkim jako Teresa Neal z Cape Town. W końcu została rozpoznana przez obsługę Harrogate Hydropathic Hotel, w którym się zatrzymała. Lekarze stwierdzili spowodowaną zwielokrotnionym stresem amnezję, objawiającą się m.in. tym, że Christie miała mgliste wspomnienie męża, nie mogła sobie przypomnieć imienia córki, a rodzoną siostrę rozpoznała dopiero po kilku dniach.
Podejrzewano co prawda, że pisarka specjalnie zaaranżowała zniknięcie, by w ten sposób zemścić się na niewiernym mężu. Autorka zabrała ze sobą tę tajemnicę do grobu. Nawet w nad wyraz szczerej autobiografii nie wyjawiła, co działo się przez te 11 dni…
Para rozwiodła się 2 lata później, zaś fikcyjną relację ze zniknięcia Christie przedstawia film Agatha z 1974 roku z Vanessą Redgrave i Dustinem Hoffmanem.

Zawód: fotograf

Kiedy we wrześniu 1930 roku poślubiła archeologa Maxa Mallowana, wyjechała z nim na wykopaliska do Syrii oraz Iraku. Tam zajmowała się między innymi uwiecznianiem artefaktów na fotografiach. Wyprawy te zaowocowały licznymi utworami z wątkiem Bliskiego Wschodu czy wykopalisk archeologicznych (m.in. Śmierć na Nilu, Morderstwo w Mezopotamii, Morderstwo w Orient Expressie, którego ekranizacja z 1974 roku była jedyną zadowalającą autorkę; powiedziała m.in., że Albert Finney w roli Poirota był najbliższy jej wyobrażeniom przy tworzeniu tej postaci literackiej). I chociaż często przypisywane są jej słowa Archeolog to wymarzony mąż – im kobieta starsza, tym bardziej się nią interesuje, nie są one jednak jej autorstwa, w odróżnieniu od Czuję się zawsze młoda. Mój mąż jest archeologiem. Archeolodzy to detektywi przeszłości.

Wielka i skromna

Według rodziny autorki, odrzuciła ona początkowo propozycję otrzymania tytułu szlacheckiego. Zaakceptowała ją dopiero wówczas, gdy jej drugi mąż, Max Mallowan, został odznaczony tytułem Sir za zasługi, jakie odniósł na polu archeologii (1968). Byli jedną z niewielu par małżeńskich, w których oboje małżonków zostało uhonorowanych tymi tytułami.

źródło

Nie można nauczyć się… palić?

Agatha Christie, chociaż potrafiła bardzo dobrze i sprawie prowadzić dom, słynęła jednak z… wielkiego niezorganizowania i bałaganu. Pisała jednak w sposób niezwykle staranny, wielokrotnie nanosząc poprawki na tekst (Brian Aldiss, znajomy autorki, powiedział kiedyś o jej metodach: Kończyła ostatni rozdział książki, a następnie wybierała najmniej prawdopodobnego podejrzanego i, wracając do początku, zmieniała niektóre fragmenty, aby go wrobić). Kochała jabłka, kawę i śmietanę w każdej postaci oraz kwiaty (najbardziej konwalie) i kolor zielony. Nie cierpiała za to zapachu i smaku… mleka. Oraz alkoholu, papierosów (co ciekawe – usiłowała nauczyć się… je palić; trwało to 6 miesięcy – jednego wypalała po lanczu, drugiego po kolacji, ale nie była w stanie przekonać się do tytoniu) i ptaków. Chętnie rozwiązywała zagadki liczbowe, pływała i jeździła pociągami. Chociaż przez wiele lat zmagała się z załamaniami nerwowymi, starała się zachowywać optymizm pomimo tego. Jak wyznała – kochała życie: Bywa okrutne, nieznośne, pełne rozpaczy i bólu, ale nawet wtedy czuję, że jest wielkim darem.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ