Przyjaźń, miłość, rodzina… Trzy wyrazy, z których można stworzyć ten jeden – najistotniejszy: ŻYCIE.
 

Tytuł: Przepaść czasu (Zimowa opowieść)
Seria: Projekt Szekspir [1]
Autor: Jeanette Winterson
Wydawnictwo: Dolnośląskie/Grupa Wydawnicza Publicat 
 
 
Leo jest właścicielem potężnej, prężnie rozwijającej się firmy Sycylia. Jego żona, MiMi – gwiazdą muzyczną. Kariera okazuje się dla nich najważniejsza i nie widzą nic poza nią. Gdy pewnego razu Leo zaczyna podejrzewać swojego najlepszego przyjaciela o uwiedzenie MiMi, wydaje się, że to pomyłka. A jednak… Jedna pomyłka sprawia, że ich całe życie wywraca się do góry nogami i nic nie jest już takie samo. 
 
Kiedy otrzymałam egzemplarz Przepaści czasu, byłam tak podekscytowana, że od razu postanowiłam, że przeczytam wszystkie powieści wydane w ramach Projektu Szekspir. Dlaczego? Dlatego, że Szekspir jest jednym z moich ulubionych autorów. Wciąż nie udało mi się zapoznać z wszystkimi jego dziełami, toteż gdy dowiedziałam się o projekcie, wszystko stało się dla mnie jasne – jest to motywacja, żeby przeczytać omówione dzieła i zestawić je ze współczesnymi powieściami nimi inspirowanymi. Czy mi się to uda – zobaczymy. Mam nadzieję, że tak, i to z całkiem dobrym skutkiem.
 
To trudne zadanie: napisać powieść inspirowaną dziełami autora, który tworzył w czasach tak odległych od naszych, i zaaranżować ją tak, aby przedstawiała historię współczesną… Mimo to Jeanette Winterson udało się sprostać wymaganiom i stworzyć kolejne dzieło, które powinien przeczytać każdy, gdyż odpowiada na wiele pytań naszych czasów. 
 
Przepaść czasu nie jest książką łatwą, zdecydowanie wymaga od czytelnika dużego skupienia i umiejętności łączenia faktów. Mimo to warto poświęcić jej czas, gdyż stanowi w pewnym sensie kwintesencję współczesności. Historia rodziny i opuszczonego dziecka staje się pretekstem do rozważań natury egzystencjalnej i wydaje się odpowiadać na pytania, które niejednokrotnie zadajemy sobie, jednak nie uzyskujemy odpowiedzi. Winterson sprawiła, że z jednej strony powieść bardzo głęboko opiera się na Szekspirze, a z drugiej – przemawia do nas głosem współczesności, epoki, w której żyjemy i tego życia się uczymy. 
 
Niektórzy z was mogą powiedzieć: po co czytać powieść inspirowaną Szekspirem, skoro można przeczytać jego sztukę i efekt będzie identyczny. Otóż nie. Przepaść czasu nie jest bynajmniej kopią Zimowej opowieści, lecz swobodnym przeniesieniem historii opowiedzianej w dziele Szekspira na plan XXI-wieczny. Wiele dzieł Szekspira do dziś pozostaje niezrozumiałych ze względu na trudności translatorskie. Niełatwo jest przełożyć język i styl, które są najistotniejszymi elementami twórczości każdego autora. To tak jakby to, co mówimy, zamienić na mowę zależną. Tu chodzi o coś więcej – o sens, który trzeba wyłowić z dzieła, aby móc na jego kanwie opowiedzieć historię na nowo. Za to cenię Projekt Szekspir – za OPOWIADANIE NA NOWO, które znaczy dla mnie tyle, co przekazać to, co ponadczasowe, nam, ludziom epoki XXI wieku.
 
Bohaterowie Przepaści czasu są skonstruowani bardzo szczegółowo. Na naszych oczach rozpada się rodzina, a dziecko zostaje porzucone na pastwę losu. Dziewczynka zyskuje nowe, lepsze życie. Jednak korzenie lubią dawać o sobie znać w najmniej odpowiednim momencie. W końcu Perdita musi poznać prawdę. Tylko czy ta prawda jest taka prosta, jak mogłoby się wydawać? 
 
Ogromnym walorem powieści Winterson jest to, że zachowała najmniejsze szczegóły dzieła Szekspira, by przenieść je do naszych czasów. Nawet imiona bohaterów są stworzone w taki sposób, aby przywodziły na myśl postacie Zimowej opowieści. Ich cechy charakteru również zostały dokładnie przedstawione, tak aby czytelnik mógł stworzyć sobie coś na kształt ich kanonu. Nie wszystko jednak jest takie, jakby się wydawało. Autorka dokonała  pewnej rewolucji: wprowadziła do powieści element fantastyczny – grę o nazwie Przepaść czasu. W momencie gdy dowiadujemy się o jej istnieniu, tracimy grunt pod nogami i stajemy się zdezorientowani. W głowie pojawia się pytanie: czy ta historia to jedna wielka gra?! Otóż nie do końca. Gra okazała się doskonałym pomysłem na to, żeby ukazać… czas. Bo właśnie on odgrywa w fabule istotną rolę.
 
Myślę, że jest to powieść, która wniesie coś do życia każdego z nas. Choćby jedną sentencję, która stanie się punktem wyjścia do wnikliwszych rozważań nad wszystkim, co nas otacza. Akcja Przepaści czasu trochę miesza nam w głowach, ale w sensie pozytywnym. Podczas lektury będziecie musieli porozmyślać nad pewnymi kwestiami, aby dojść do odpowiednich wniosków. Zachęcam was do podjęcia wyzwania, bo jest ono warte waszego wysiłku. 
 
___
 
O Projekcie możecie poczytać tutaj. A jeśli chcecie dowiedzieć się, co o sztukach Szekspira sądzą jego uczestnicy, obejrzyjcie poniższy film. Mam nadzieję, że przekona was, że warto zagłębić się w nie, aby odkryć ich prawdziwy i ponadczasowy sens. Przed takim zadaniem stanęli właśnie ci pisarze, którzy zdecydowali się napisać powieści inspirowane Szekspirem. Stańcie i wy! 

 

Film został stworzony przez Grupę Wydawniczą Publicat.
 
 
 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ