#KONKURS 12

Kto lubi się bać? Kto kocha intrygi z piekła rodem? Kto nie może wytrzymać bez mrożącej krew w żyłach i skomplikowanej fabuły? Jeśli mamy wśród naszych czytelników miłośników thrillerów psychologicznych, to nasze zadanie nie powinno być dla nich żadnym wyzwaniem. Wystarczy tylko skomponować odpowiedź na miarę Fitzka i… zgarnąć jego książkę.

Warunki konkursu

  1. Należy być fanem naszego profilu
  2. Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie

    Co cię najbardziej przeraża…. w książkach?

  3. Macie czas do 10 listopada!

Leave a comment



Severan

12 miesięcy ago

W książkach najbardziej przeraża mnie fakt, że kiedyś się kończą

Ula Janiszyn

12 miesięcy ago

Najbardziej przerażająca rzecz w książce, to bez wątpienia opisy cierpienia bezbronnych zwierząt… Być może wydawać się to dziwne, ale naprawdę łatwiej mi przejść nad scenami pełnymi przemocy, scen walki, zabijania ludzi, aniżeli nad opisami znęcania się czy też maltretowania bezbronnych psów, kotów, koni i innych zwierzą… Po prostu nie ma dla mnie nic bardziej przerażającego i strasznego, niż opisywana krzywa zwierząt…

Magdalena Flis

12 miesięcy ago

Przerażające są dla mnie sceny tortur i śmierci bohaterów. Królowa Margot Dumasa to było moje pierwsze spotkanie z opisemne łamania kołem i innych tortur kochanków królowej Nawarry i jej dworki. Miałam 12 lat,gdy to czytałam i pamiętam do tej pory. A mimo to jestem masochistka, ponieważ Lubie czytać książki z mrozacymi krew w żyłach historiami

lidka

12 miesięcy ago

Jeśli chodzi o treść książki nie boję sie horrorów lecz książek, które mogą wydarzyć się w prawdziwym życiu…

Cos realnego co może wydarzyć się każdemu z nas

Małgorzata Heimel

12 miesięcy ago

W ksiazkach najbardziej przeraza mnie…
…cierpienie niewinnych dzieci
Gdy musza patrzec na smierc swoich bliskich, nie zdajac sobie tak do konca sprawy o co wlasciwie chodzi.

Monika Stanisławska

12 miesięcy ago

W książkach nie lubię tego,że czasem historia z nich zawarta po prostu jest nudna ale autor in tak ciągnie ją dalej na siłę.Nie lubię też bardzo drastycznych i okrutnych scen bez względu kogo dotyczą.I nie lubię zakończeń bez happy endu.

Joanna Zieleniecka

12 miesięcy ago

W książkach najbardziej przeraża mnie fakt, że skończę czytać bardzo dobrą powieść a potem ciężko będzie znaleźć coś rownie dobrego albo lepszego !

Aneta

12 miesięcy ago

Najbardziej przeraża mnie fakt kiedy kończę książkę a część druga ma być wydana za rok…

KINGA18

12 miesięcy ago

Najbardziej przerażające w książce są ;realnie przedstawione sceny,śmierci, cierpienia i zabójstw.brutalne przerażające i krwawe akcje.
Horrory ,którym towarzyszą wampiry,upiory i dziwolągi,duchy zza świtów i niewytłumaczalne zjawiska.
A także brak zakończenia, na które czekamy czytając,a wręcz połykamy zawartość książki ,a tu rozczarowanie jedynie można sobie dopowiedzieć .

Izabela Wyszomirska

12 miesięcy ago

W książkach przeraża mnie to, że tak szybko się kończą. Jak już wciągnę się w fabułę, nie wiadomo kiedy, a już jest koniec. Przerażają mnie również opisy makabrycznych zbrodni, cierpienie niewinnych osób. W pewnym momencie już sama nie wiem gdzie jestem ani kim jestem, może to wszystko dzieje się mnie samej, a nie bohaterom książki? Czasami motywy są tak absurdalne, że aż wydają się być niemożliwe, a czasami mrożą krew w żyłach sprawiając, że cieszę się, że spokojnie leżę pod kołderką w ciepłym łóżku. Takie książki uzmysławiają mi jak mało wiem o drugim człowieku, o sobie samym i o sile mojego strachu…

Agata

12 miesięcy ago

Realistyczne opisy 🙂
Dla mnie jednym ze straszniejszych momentow jest opis w ksiazce „Gra Geralda” , gdy glowna bohaterka chce sie wydostac z kajdankow. To co robi i to jak to robi, jest tak realistycznie przedstawione, ze potrafie to sobie wyobrazic i ten widok mnie przeraza. Albo Miasteczko salem”. Te niepokojące wydarzenia i opisy, związane ze zjawą pojawiającą się za oknem. Zwłaszcza kiedy czytało się książkę leżąc w łóżku, naprzeciwko duuużego okna, jakiś ślad w mojej psychice pozostał na zawsze 😉 Kolejną powieścią, niemniej przerażającą, był „Cmętarz zwieżąt”. Samo wspomnienie końcowych rozdziałów książki jeszcze do dzisiaj przyprawiają mnie o gęsią skórkę.

Kaśka Leja

12 miesięcy ago

Hmmm…

Mnie najbardziej przeraża fakt, że mogą mnie nie przerazić tak, jakbym tego chciała. Oczywiście mam na myśli książki kryminalne, po które najczęściej sięgam. Ponieważ cierpię na masochizm kryminalny, zazwyczaj boje się tego, iż dana pozycja nie roztrzaska mojego mózgu na drobne kawałki i nie przyprawi mnie o dreszcze. Marzę o tym, aby odcięła mnie od świata rzeczywistego, związała moje myśli mocnym supłem i zaprosiła mnie do śmiertelnej gry, gdzie krew się leje a zbrodnia to coś strasznie emocjonującego. Przeraża mnie myśl, że nigdy dotąd nie trzymałam w dłoniach skalpelu. 🙂

Katarzyna Borkowska

12 miesięcy ago

Zacznę od tego, że każdy horror napawa mnie przerażeniem, dlatego sama dość rzadko sięgam po typowe horrory. Natomiast jeśli mam odpowiedzieć na pytanie, co mnie najbardziej przeraża w książkach, to jest to ich brak. Nie wyobrażam sobie mojego życia bez książek. Nie wiem, jak mogłabym zorganizować sobie czas, jak spędzałabym wieczory… (pewnie sama zaczęłabym tworzyć książki).

Jagoda G

12 miesięcy ago

Nie przerażają mnie w książkach nawet najbardziej krwawe czy drastyczne opisy. Gdyby tak było to nie sięgałabym po takie książki. A ja lubię je czytać. Zapewniają dużą dawkę emocji. Jednak mimo wszystko jest w książkach parę elementów, które mnie przerażają. Książka przeraża mnie gdy:
– jest porostu nudna;
– temat jest kompletnie nieinteresujący;
– powielany jest schemat fabularny z innej książki/książek;
– brak jest umiejętnie skonstruowanych dialogów;
– brak jest wartkiej akcji;
– autor pisze o czymś, o czym kompletnie nie ma pojęcia;
– korekta się nie popisała i jest mnóstwo błędów w książce;
– w książce jest opisane cierpienie niewinnych dzieci;
– jest opisane znęcanie się nad zwierzętami;
– dobra książka zdecydowanie się zbyt szybko kończy.
🙂

Natalia

12 miesięcy ago

Najbardziej przeraża mnie fakt, że książek jest tak dużo, że nigdy nie zdążę przeczytać wszystkich, na które mam ochotę. Na dodatek czasem męczę się z jakąś nieciekawą historią i z jednej strony nie chcę jej porzucić, ale z drugiej mam poczucie, że ten czas mogłabym poświęcić na przeczytanie czegoś lepszego.

sprochniala

12 miesięcy ago

Najbardziej przeraża mnie, że mój ulubiony bohater zginie. Często utożsamiam się z postaciami, stają się częścią mnie, moim książkowymi przyjaciółmi. Przeraża mnie to, gdy stają do walki i nie są pewni czy przeżyją. Gdy zapadają na śmiertelną chorobę i tylko cud może ich uratować albo gdy rana z pojedynku może okazać się śmiertelna. Boje się, że gdy umrą to tak, jakbym straciła przyjaciela.

Edyta Ch.

11 miesięcy ago

Najbardziej przeraża mnie, że opisana w książce historia – choćby była wyłącznie fikcją – może wydarzyć się naprawdę.
Weźmy przykładowo mordercę i gwałciciela z powieści Małgorzaty Rogali „Kiedyś Cię odnajdę”. Nie przeraził mnie jego wygląd. Nawet zachowanie da się wytłumaczyć, ale jego sposób myślenia i świadomość, że kimś takim może być kolega z pracy, sąsiad czy listonosz przeraża mnie na wskroś. Mężczyzna wypatrywał sobie ofiarę, kierując się jej wyglądem, obserwował i czekał na sposobność. Najgorsze jest to, że w przelotnym spojrzeniu, nieświadomym geście czy słowach piosenki odnajdywał znak…znak, że ona na niego czeka. Tyle, że ona nie miała o niczym pojęcia…
Przerażające jest z jaką łatwością można stracić życie. Gdzieś wśród nas są psychopaci i zbieg okoliczności może postawić ich na naszej drodze. Nie da się temu zapobiec, nie da się przewidzieć, ani jakoś się przygotować. Ta bezbronność jest straszna!
Bohater wymienionej przeze mnie książki to tylko literacki przykład kogoś, kto z pewnością gdzieś istnieje, chodzi po ulicach, uśmiecha się do dzieci na placu zabaw, przepuszcza nas w kolejce w sklepie. Kto by się spodziewał?
No właśnie…i jak tu zaufać nieznajomemu?

Anais Roue

11 miesięcy ago

W książkach najbardziej przeraża mnie ucięta fabuła. To kiedy zbliżam się ku końcowi oczekując na jakiś intrygujący finał akcji. Kiedy już dochodzę do ostatnich wersów powieści okazuje się, że autor zostawił bohaterom otwartą drogę. Nie zakończył on jednoznacznie historii, pozostawiając czytelnikowi pole do wyobraźni. Takie niedomówienia i niedokończone wątki w literaturze bardzo mnie rozczarowują, gdyż lubię wiedzieć jak potoczyły się losy bohaterów do samego końca. Taki brak zakończenia, to jak obejrzeć film tylko w połowie lub nie móc skończyć jeść wyjątkowo smacznej potrawy.

Malwina Łuczka

11 miesięcy ago

W książkach przeraża mnie ich prawdziwość. Czy to fantastyka, horror, czy dramat, ma w sobie cząstkę autentyczną i aktualną. Taką która mówi „wiesz że to może się zdarzyć”. Mimo że jest to fikcja, wymyślona przez obcego człowieka wszystko jest tak realne jakby naprawdę miało miejsce. A najstraszniejsze czasem jest to, że nie zawsze jest to zmyślone, a wręcz przeciwnie i historia naszego sąsiada stała się światowym bestsellerem.

Zaczytany Niedźwiedź

11 miesięcy ago

W książkach przerażają mnie:
– opisy makabrycznych zbrodni – dzięki wyobraźni dokładnie widzę miejsca zdarzeń, powoduje to lęk, histerię jaki i obrzydzenie (nie jest przyjemnym oglądanie rozczłonkowanego ciała lub wnętrzności pozostawionych na miejscu zbrodni)
– potworne stworzenia, demony, duchy, które sprawiają, że serce bije szybciej a ciało zlane jest potem
– nawiedzone miejsca, w których ludzie giną bez wieści, przydarzają się najokrutniejsze rzeczy, mieszkają duchy i nieczyste moce
Dodatkowo – wersja pół żartem, pół serio:
– brak ciekawej fabuły oraz styl, który sprawia, że czytanie książki przestaje być przyjemnością a staje się karą. Czytelnik chciałby dokończyć lekturę, jednak kolejne strony ciągną się w nieskończoność
– błędy ortograficzne, interpunkcyjne i inne, które już od momentu otworzenia na danej stronie kłują w oczy
– ich nieudane kontynuacje. Każdy z nas zna przynajmniej kilka takich przypadków, o ile lepiej byłoby gdyby niektóre z nich nigdy nie powstały, pozostawiają czytelnika zniesmaczonego, sprawiają, że zapomina się o tomie/tomach, które wprawiały nas w zachwyt
– koniec książki, nie potrafię nawet zliczyć ile to razy marzyłem aby dana powieść się nie kończyła, chciałem nadal przeżywać niezwykłe przygody, rozwiązywać zagadki ratujące świat, zagłębiać się w wydarzeniach historycznych. Jednak czy książka, której koniec nigdy by nie nastąpił byłaby dobrym rozwiązaniem? Nie sądzę, wcześniej czy później odłożylibyśmy ją na bok, znudzeni powtarzającymi się wątkami, sytuacjami itp.
– śmierć ulubionych bohaterów, jest to moment gdy wiem, że nic w lekturze nie będzie już takie jak do tej pory. Nowe postacie nie wzbudzają już mojego zainteresowania oraz sympatii, po głowie nieustannie błąka się myśl ,,jak zrobiłby to Pan X?”
– nieodpowiednia dobrana czcionka. Nie ma nic gorszego jak wciągnięcie się w lekturę i brak możliwości jej kontynuacji poprzez ból oczu, który sprawia, że litery i tak już mało widoczne i niewyraźne – zamazują się całkowicie!

Paulina

11 miesięcy ago

W książkach najbardziej przeraża mnie fakt, że za bardzo mogę zżyć się z bohaterami i później mogę zbyt emocjonalnie przeżywać każdą ich porażkę czy też zwycięstwo. W książkach przeraża mnie również to, że stanowią one bardzo integralną część mnie samej. To one ukształtowały część moich poglądów i wzbogaciły wyobraźnię. Nie wiem, kim byłabym bez nich.

Magdalena Cacek-Ganc

11 miesięcy ago

W książkach najbardziej przeraża mnie nieskończona seria. Nie ma nic gorszego niż kończenie serii, która się w ogóle nie kończy. Czuję się wtedy taka porzucona w świecie, który poznałam bardzo dobrze, polubiłam i nie wiem co dalej…

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia