#KONKURS 14

Jak się bawicie podczas naszej trzeciej rocznicy? Mamy nadzieję, że… fantastycznie. Właśnie dlatego przygotowaliśmy dla was konkurs, który nie stroni od magii. Chwytajcie więc za swoje księgi zaklęć, talizmany oraz runy i piszcie pod tym postem odpowiedzi na konkursowe pytanie. Im bardziej magiczne, tym lepiej!

Warunki konkursu

  1. Należy być fanem naszego profilu.
  2. Odpowiedzieć w komentarzu na pytanie

    Gdzie chciał(a)byś się teleportować, gdybyś miał / miała taką możliwość?

  3. Macie czas do 10 listopada!

Leave a comment



Sylwia

12 miesięcy ago

Gdybym mogła chciałabym się przenieść do Londynu roku 1888. Czemu akurat ta data? Bardzo interesuję się historią. Uwielbiam zagadki z nią związane. Jedną z nich jest tożsamość Kuby Rozpruwacza. Wielu osobom może to wydać się dziwne lub chore, ale ja jako osoba interesująca się kryminologią, kryminalistyką itp.. jestem więcej niż ochocza zbadać tą sprawę, zagłębić się w jej treść. Właśnie wtedy, tego roku wszystko się zaczęło. Policja nigdy nie ustaliła jego prawdziwej tożsamości, podejrzewano wielu ludzi. Możliwe, że teraz udałoby się nam współcześnie to sprawdzić, ale niestety nie posiadamy wystarczających danych. Może to lenistwo policji, może jakaś wyższa siła? Chciałabym odkryć kim on był. Nie tyle dla własnej sławy, co po prostu, żeby rozwiązać tę sporną kwestię.

lidka

12 miesięcy ago

Chciałabym teleportować się do miejsca gdzie cały czas można czytać książki i się relaksować ^^

Aneta

12 miesięcy ago

Do wymiaru pełnego miłości i bezpieczeństwa oczywiście by byli tam wszyscy moi bliscy;)

Magdalena Flis

12 miesięcy ago

Moje marzenie to przeniesienie się do Pompei w przeddzień wybuchu wulkanu. Chciałabym usiąść na schodlach u boku mędrca Solona i jako istota niematerialna patrzeć na to niezwykle zjawisko. Obserwować zachowanie ludzi w obliczu katastrofy, zobaczyć nie tylko eksplozje wulkanu,ale także eksplozję emocji ludzkich. To byłoby niezwykle i niepowtarzalne przeżycie. 79 r.n.e.

KINGA18

12 miesięcy ago

Myślę ,że do Włoch,zawsze byłam zakochana w tym kraju i moim marzeniem jest kiedyś tam dotrzeć.
Piękny kraj zachwycający swoim krajobrazem i zabytkami 🙂
Jeśli teleportacja to nawet dzisiaj 🙂

Kasia Parzątka - Lipińska

12 miesięcy ago

Do Hogwartu – nie znam bowiem bardziej magicznego miejsca. Od kiedy po raz pierwszy, przeszło piętnaście lat temu, w moje ręce trafiła książka „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, moim największym marzeniem została możliwość uczęszczania do niesamowitej Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Gdybym mogła się teleportować w dowolne miejsce, wybrałabym właśnie ten historyczny zamek. Jego tajemnica kusi, nęci i nawołuje, sekrety aż proszą się, aby je odkryć, pradawne mury przesiąknięte magią szepczą i przyzywają. Niezbadane przejścia, korytarze, sale i ślepe zaułki; fantastyczna Wielka Sala z magicznym zaczarowanym sklepieniem, portrety, z którymi można uciąć sobie popołudniową pogawędkę, mroczne lochy, w których czyha niebezpieczeństwo i zgroza, Pokój Życzeń, który da ci wszystko, czego potrzebujesz, duchy, widma i komnaty, o których zapomniał świat: wszystko to sprawia, że Hogwart – choć jedynie na papierze – wydaje mi się być czymś niesamowicie rzeczywistym, upragnionym i wymarzonym. Taki portal urealniłby moje wieczne, niedoścignione marzenie, i choć mam świadomość, że ani on, ani Hogwart nie istnieją – od czego mamy książki… I wyobraźnię? 🙂

patrycja

12 miesięcy ago

Gdybym mogła się teleportować chciałbym spotkać z Wikingami- łupieżcami Europy, gdyż obecnie wiele filmów/ seriali/książek poświęconych jest tej tematyce. Jednak uważam, że mogli oni zupełnie inaczej wyglądać niż to w jaki sposób są obecnie pokazywani…

Anna

12 miesięcy ago

Kocham podróże, uwielbiam poznawać świat, inne kultury, kocham naturę, podziwiam sztukę. Chciałabym podróżować, ale czasu w życiu tak mało, pieniędzy w portfelu jeszcze mniej, a świat kusi. Gdybym miała magiczny portal, korzystałabym z niego bez przerwy. Teleportowałabym się we wszystkie zakątki świata, by zobaczyć i doznać jak najwięcej.

Magdalena Ewa

12 miesięcy ago

Nie umiem się zdecydować… Więc wybieram cztery opcje. 🙂

1) Do największej biblioteki na świecie, aby w końcu mieć książek pod dostatkiem.

2) Kiedy tylko chcę, zawitałabym do mojego ukochanego. ❤

3) We wszystkie miejsca jakie chciałabym się udać. Na przykład do Kanady, aby podziwiać piękne widoki i groźne zwierzęta, które uwielbiam.

4) W ważne miejsce… Na przykład, aby poznać tajemnice rządowe. No bo kto nie chciałby pobawić się w szpiega?

Katarzyna Borkowska

11 miesięcy ago

Do XVI-wiecznej Anglii, by móc podziwiać angielską sztukę i zwyczaje, by móc nosić przepiękne angielskie stroje. Zwiedzałabym angielskie miasta, podziwiała architekturę. Czerpałabym przyjemność z poznawania Anglii w tamtym okresie.

sprochniala

11 miesięcy ago

Chciałabym się teleportować na Time Square w Nowym Jorku w sylwestra. Chciałabym zobaczyć tą największą sylwestrową imprezę, która jest marzeniem wielu ludzi. Chciałabym się przekonać dlaczego wszyscy tak bardzo pragną się tam znaleźć i poczuć tą atmosferę, chociaż przez chwilę.

Edyta Ch.

11 miesięcy ago

Chciałabym się teleportować do okresu wcale nie tak odległego, ale z mojej obecnej perspektywy jakby znajdującego się w poprzednim tysiącleciu. Mianowicie powtórzyłabym te wiosenne miesiące, gdy byłam po raz pierwszy w ciąży, a że miałam zalecenie od lekarza, aby szczególnie na siebie uważać, Mama nie pozwalała mi robić praktycznie nic, mogłam więc z czystym sumieniem siedzieć na tarasie, wsłuchiwać się w trele ptaków, wypełniać płuca słodkim zapachem kwitnących nieopodal jabłoni i czytać jedna książka po drugiej 🙂 Cisza, spokój, zero obowiązków…niedoceniony przeze mnie czas lenistwa. Wówczas drażniła mnie ta niemoc i nuda. Proszę mnie źle nie zrozumieć, wspaniale jest spędzać czas z dziećmi i pewnie przez ten czas nieobecności martwiłabym się, czy z nimi wszystko w porządku, a do tego tęsknota nie pozwalałaby mi na cieszenie się chwilą, ale tak zupełnie teoretycznie – mieć kilka dni całkowitej laby jest dla mnie tak nierealne jak wygranie w totka albo możliwość odbycia lotu na księżyc 😉
Wybrałabym się zatem do epoki „przed dziećmi”…ale tylko na chwilę 😉

Daga800

11 miesięcy ago

Chciałabym się teleportować do magicznego świata w ktorym spotkałabym wiele wspaniały postaci.
Świat ten byłby pełen postawi z ksiażek, które uwielbiam i z nimi nigdy bym się nie nudziła. Wczoraj byłam w tym świecie i działo się wiele. Oto strona z mojego pamiętnika:
Kiedy tylko otworzyłam oczy wiedziałam, że ten dzień będzie wspaniały. Rano dostałam zaproszenie od Szalonego Kapelusznika na obłędną herbatkę. Bawiłam się świetnie, ponieważ ostatnio nie miałam czasu ich za często odwiedzać a bardzo chciałam się dowiedzieć co nowego słychać u moich kochanych wariatów z którymi zawsze świetnie się bawię. Popołudniu przyleciał do mnie Piotruś Pan z Dzwoneczkiem z prośbą abym poleciała z nim na niesamowitą przygodę. Polecieliśmy na szalona wyprawę pełną niebezpieczeństw. Muszę przyznać, że Piotruś bardzo się postarał abym nie zapomniała na długo tej przygody. Kiedy wróciłam do domu byłam już bardzo wykończona jednak okazało się, że to jeszcze nie koniec, ponieważ nagle za oknem ujrzałam sowę Harry’ego z zaproszeniem do Hogwardu na kolację. Nie zastanawiając się długo przyjęłam zaproszenie i udałam się do tego cudownego miejsca, które za każdym razem robi na mnie ogromne wrażenie. Kiedy dotarłam na miejsce z uśmiechem przywitała mnie Hermiona, Ron i Harry, którzy od razu zaprowadzili mnie do wielkiego pokoju Gryfonów aby opowiedzieć mi co się ciekawego u nich działo od naszego ostatniego spotkania. Ron nawet chciał się pochwalić nowymi umiejętnościami jednak niestety coś mu nie wyszło i zniszczył swój sweterek który dostał od mamy. Podczas obiadu odczuwało się napięcie między Gryfonami a Ślizgonami, ponieważ za kilka dni miał odbyć się wielki mecz w quidditcha na który zostałam zaproszona i już nie mogłam się go doczekać. Po kolacji udałam się do domu i z uśmiechem na twarzy położyłam spać.

Ewelina

11 miesięcy ago

Chciałabym się teleportować do świata opisanego w moich ukochanych książkach, do świata Nocnych Łowców. Chciałabym móc stać się jednym z nich i dzielić z nimi niesamowite przygody, zdobyć ich przyjaźń i zaufanie, razem z nimi chronić świat przed najgorszym złem.

Justyna Magdalena B.

11 miesięcy ago

Chciałabym teleportować się w przyszłość, aby móc sprawdzić jak będzie wyglądało moje życie za kilka lat. Chciałabym wiedzieć czy droga, którą poszłam była tą właściwą, czy dokonane przeze mnie wybory okazały się tymi najlepszymi. Dzięki temu mogłabym dokonać jakiś zmian, pójść inną drogą lub pozostać na obranym torze, jeżeli ten okazałby się tym właściwym, najlepszym.

Glonek

11 miesięcy ago

Chciałaby się teleportować na wyspę w jakimś przyjemnym, morskim albo chłodnym klimacie, zabrać mojego ukochanego i zamknąć możliwość otwierania portali w tym miejscu chociaż na tydzień. Odciąć się od szumu świata, wyspać się i pobyć razem. Dlaczego nikt mnie nie uprzedził, że dorosłe życie jest tak bardzo zabiegane? 🙁

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia