Milion cudownych listów

Jesteś wyjątkowy. Nie myśl, że każdego dnia musisz przenosić góry, żeby być coś warty – czasem wystarczy,że otworzysz oczy. Nie ma nikogo, kto zasługuje na szczęście bardziej niż Ty.
Wystarczy, że jesteś.

Tytuł: Milion cudownych listów
Autor: Jodie Ann Bickley
Wydawnictwo: Insignis

Kiedy przeczytałam rekomendację Reginy Brett (jednej z moich ulubionych autorek) na temat tej książki, wiedziałam, że muszę ją przeczytać, bo na pewno jest tego warta. Spoglądając na tytuł, początkowo myślałam, że jest to zbiór listów. Jednak nie tylko o listy tutaj chodzi, ale głównie o historię – nie tyle samej autorki (choć książka ma formę autobiografii), ile ludzi, z którymi przyszło jej się spotkać i kontaktować. 

Jodie Ann Bickley jest utalentowaną poetką-performerką, której życie naznaczone było wieloma tragicznymi wydarzeniami – najpierw śmierć ukochanej babci i bulimia, później choroba mózgu, z którą musi się zmagać do dziś. Ktoś by pomyślał: no i co z tego? Każdy z nas ma za sobą jakieś trudne doświadczenia. Na czym więc polega wyjątkowość autorki?

Wydarzenia z życia Jodie doprowadziły ją do załamania. W tamtej chwili myślała tylko o pożegnaniu się z życiem. Przed tą najgorszą decyzją uratował ją projekt, który wymyśliła chwilę po tym, kiedy znalazła się na podłodze z garścią tabletek w dłoni. Pomyślała, że pewnie wiele osób znajduje się w podobnej sytuacji. Pewnie też wielu z nich przydałyby się jakiekolwiek słowa wsparcia, które w takich chwilach mogą okazać się ostatnią deską ratunku. Tak właśnie powstała strona onemillionlovelyletters.com. Jodie postanowiła, że będzie wysyłać listy ze słowami pocieszenia wszystkim, którzy tego potrzebują. 

Po jakimś czasie projekt stał się tak sławny, że do Jodie zaczęły napływać maile nie tylko z Wielkiej Brytanii, ale z całego świata – z Australii, Kanady, Omanu… Ludzie pisali o swoich problemach: miłości, chorobie, rodzicach, pracy… Zwierzali się jej, jakby była ich najbliższą przyjaciółką. Projekt autorki stał się inspiracją również dla innych osób. Wielu ludzi włączyło się w akcję i zaczęło wysyłać listy i pocztówki do innych.

Wydaje mi się, że mało jest tak silnych i odważnych osób jak Jodie. Osób, które umieją czerpać siłę i motywację ze swoich niepowodzeń, a swoje nieszczęście potrafią przekuć w coś dobrego. 

Milion cudownych listów to książka, która udowadnia, że człowiek jest silną istotą, która potrafi wyjść nawet z najgorszej sytuacji. Czasem wystarczy tylko słowo wsparcia i świadomość, że gdzieś niedaleko są osoby, dla których jesteśmy ważni i wyjątkowi. Jodie uczy nas także, że nieważne, czy mieszkamy w Polsce, na Bliskim Wschodzie czy w Australii – każdy z nas przeżywa podobne problemy, z którymi czasem trudno nam się zmierzyć. Trzeba jednak pamiętać o jednym: Wszyscy jesteśmy wyjątkowi. Wszyscy jesteśmy zdolni do niesamowitych rzeczy – każdy z nas może zmienić świat. Pamiętajcie o tym, kiedy poczujecie się mało ważni i będziecie odnosić wrażenie, że cokolwiek was przerasta. W końcu, jeśli wasze marzenia was nie przerażają, to znak, że są zbyt drobne. 

Chyba każdy z nas potrzebuje czasem usłyszeć od kogoś, jaki jest wyjątkowy. I każdemu przydałby się taki pocieszający list, który nosilibyśmy zawsze ze sobą i czytali w gorszych chwilach. Lektura książki skłoniła mnie do pewnych przemyśleń i – co najważniejsze –działań. Rozejrzyjcie się wokół siebie. Idąc do pracy czy szkoły, uśmiechajcie się do przechodniów. Ustąpcie miejsca starszej pani w autobusie. Pomóżcie sąsiadce wnieść torby do domu. Tak niewiele trzeba, by świat stał się odrobinę lepszy. Jeśli widzicie, że wasz przyjaciel jest smutny – pocieszcie go. Nie przez gadu gadu, nie przez messengera. Ludzie tak często zapominają w dzisiejszych czasach o prawdziwej rozmowie. Zróbcie coś dobrego, coś, co poprawi komuś humor. Zacznijcie od najmniejszych gestów. Ja już kupiłam zapas samoprzylepnych karteczek. Na jednej z nich napisałam: ƒ„Uśmiechnij się. Jesteś wspaniały. Uwierz w to”. Mam nadzieję, że chociaż odrobinę poprawię humor komuś, kto tego potrzebuje. 

PS Jodie Ann Bickley wciąż przyjmuje prośby o listy. Jeśli czujecie, że to coś, czego właśnie teraz wam trzeba, napiszcie do niej na adres: onelovelymillionletters@gmail.com.

I uśmiechnijcie się! Jesteście wyjątkowi 🙂

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia