Satyra na amerykańskie społeczeństwo

Lata 50. XX wieku, Newark w stanie New Jersey. Marcus jest jedynym dzieckiem Pana Messnera – lokalnego koszernego rzeźnika. Stres związany z wyjazdem na studia potęguje nadwrażliwość oraz nadopiekuńczość ojca, który panicznie boi się o swojego syna. W efekcie w chłopaku narasta wzburzenie, które w połączeniu z młodzieńczym gniewem będzie miało ogromny wpływ na jego zachowanie, sposób myślenia oraz stosunek do innych ludzi.
 
Tytuł: Wzburzenie
Autor: Philip Roth
Wydawnictwo: Literackie
 
Twórczość Philipa Rotha intryguje mnie od bardzo dawna. Kiedy kilka tygodni temu sięgałem po moją pierwszą książkę jego autorstwa (Kompleks Portnoya), byłem bardzo podekscytowany. To, co otrzymałem, zrobiło na mnie ogromne wrażenie oraz bardzo mnie zainteresowało, ale co ważniejsze – rozbudziło apetyt na kolejne książki tego pisarza. Dlatego gdy dowiedziałem się, że Wydawnictwo Literackie wznawia następną powieść Rotha, nie mogłem się powstrzymać i czym prędzej zabrałem się do lektury.
 
We Wzburzeniu Philip Roth bierze na tapet tak dobrze już znany model inteligentnego, młodego bohatera wychowywanego w żydowskiej rodzinie przez nadopiekuńczych rodziców. Podobnie jak w przypadku Kompleksu Portnoya ukazuje konflikt pokoleń oraz różnice poglądowe pomiędzy członkami rodziny. Portretuje tym samym nie tylko familię Messnerów, ale całą amerykańską społeczność. Świadomie przerysowując pewne cechy, wytyka przywary każdego z nas.
 
Marcus Messner to bohater bardzo złożony. Pełen sprzeczności oraz kompletnie niepasujący do społeczeństwa. Nieprzeciętna inteligencja miesza się tu z nietolerancją, a opanowanie z nadpobudliwością. Z początku próbujemy usprawiedliwiać jego zachowanie trudnym dzieciństwem lub irracjonalnym zachowaniem ojca, jednak ostatecznie i tak dajemy za wygraną. Wszelkie zrozumienie motywów działania Marcusa jest po prostu niemożliwe. Pokornie akceptujemy jego postawę, na przemian kochając i nienawidząc go.
 
Philip Roth ma niebywałą zdolność do pisania o rzeczach ważnych w bardzo lekki i prosty sposób. Z niezwykłą łatwością wplata w wypowiedzi i myśli swoich bohaterów kwestie istotne i dające do myślenia. Na kartach swojej powieści przemyca wiele prawd i rozważań, które na pierwszy rzut oka mogą zostać niezauważone. Trzeba się mocno skupić, by spośród wielu z pozoru błahych i prostych sytuacji wyłowić właśnie te perły, które są istotą całej powieści.
 
Sięgając po Wzburzenie, spodziewałem się tego, co przy poprzednim spotkaniu najbardziej urzekło mnie w stylu tego autora, a mianowicie – niepohamowanej swobody i szczerości w wyrażaniu tego, co chce przekazać. Kompleks Portnoya był wulgarny, śmiały, miejscami wręcz niesmaczny. Roth nie bał się mówić o kontrowersyjnych tematach, używając przy tym bezpruderyjnego i odważnego stylu. Natomiast Wzburzenie jest do bólu grzeczne. Oczywiście nie brak tu śmiałych scen czy zbereźnego języka, jednak to już nie ten sam Roth. Tej książce zwyczajnie brakuje pazura.
 
Wzburzenie Philipa Rotha to smutnie krótka, lecz niezwykle wartościowa powieść. Poruszająca wiele istotnych kwestii, mówi o rzeczach ważnych w bardzo prosty sposób. Philip Roth, w charakterystycznym dla siebie stylu, pisze o kontrowersyjnych tematach, używając przy tym odważnego i bezpruderyjnego języka. Wzburzenie, mimo że z pozoru łudząco podobne do Kompleksu Portnoya, jest jego ugrzecznioną wersją. Może i miejscami brakuje tej powieści pazura, jednak nie można odmówić jej szczerości oraz oryginalności. Gorąco polecam!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia