Miłosne must read

0
180

Zapewne gdy przeczytaliście tytuł tego tekstu, pomyśleliście, że znajdziecie tu zestawienie najlepszych książek o miłości. Nic bardziej mylnego. Postawiłam na à la miłosny poradnik, w którym wskażę kilka trików, które sprawiają, że nasze tempo czytania momentalnie się zwiększa, zaczynamy snuć domysły dotyczące losów bohaterów, angażujemy się w przedstawianą historię tak, że nawet wybuch bomby nie oderwie nas od lektury. Każdy z nas zna takie chwyty stosowane przez autorów, żeby tylko skłonić czytelnika do pochłaniania książki z wypiekami na twarzy. Oto miłosne must read, czyli to, co sprawia, że książka nas wciąga. Książkowa miłość – start!

Chwyt pierwszy: ach, ta mroczna przeszłość

W romansach często pojawia się wątek dotyczący mrocznej przeszłości zarówno jej, jak i jego. Najczęściej jego rozwiązanie pojawia się w drugiej połowie książki, wtedy, gdy już nie przerwiemy czytania, bo pierwsza wciągnęła nas do tego stopnia, że żyjemy tą historią, a bohaterowie stali się naszymi dobrymi znajomymi. 

Chwyt drugi: „oto ja – będę grać niedostępną”

Cieszy nas to, że autorka (bo najczęściej to kobieta) książki opisuje postacie podobne do nas. Choć one nie istnieją, mamy wrażenie, że znajdujemy się tuż obok i jesteśmy bacznymi obserwatorami wszystkiego, co się dzieje. Podoba nam się to, że dziewczyna gra niedostępną, a chłopak o nią zabiega. Same byśmy chciały być takimi księżniczkami i cały czas być podrywane. 

Chwyt trzeci: nareszcie razem

Kiedy on i ona w końcu przekonują się, że chcą być razem, pierwszym elementem związku okazuje się… seks. Dlaczego akurat on? No bo czemu nie? To on nieco opóźnia akcję (tak jak retardacje typu opisy przyrody w Nad Niemnem – tyle że one coś znaczą), jednocześnie sprawiając, że zaczynamy przeżywać książkę całą sobą. No i przepadamy 🙂 

Chwyt czwarty: nieoczekiwany zwrot akcji 

Nie od dziś wiadomo, że uwielbiamy nieoczekiwane zwroty akcji i unoszącą się nad nami tajemnicę, którą należy odkryć. Gdy nasza szczęśliwa książkowa para zaczyna przeżywać kryzys, my się załamujemy. Im dłużej śledzimy akcję, tym bardziej happy end jest niemożliwy. Ale nadal w niego wierzymy. No bo jak to… Oni doskonale do siebie pasują, ona w końcu uległa, on wciąż się o nią stara, aż tu nagle bum – koniec? NIEDOPUSZCZALNE! 

Chwyt piąty: przyjaciele

Dziwne, prawda? Nasi kochankowie zawsze mają wspaniałych przyjaciół. Aż dziw bierze, że w naszym życiu nic nie jest takie idealne jak w książkach, a mimo to… dzięki bohaterom drugoplanowym historie z reguły stają się ciekawsze, mają w sobie „to coś”. No i tak: przyjaciółka naszej niedostępnej cały czas ją wspiera, a przyjaciel naszego Don Juana – zabierze go na piwo. No i najczęściej ci przyjaciele stają się głównymi bohaterami kontynuacji książki. Przypadek? Nie sądzę. 

Wymieniłam tylko pięć chwytów, które sprawiają, że książki nas wciągają i sprawiają, że nie możemy oderwać się od lektury przez dobrych kilka godzin, a przy tym śmiejemy się, ronimy łzy i ściskamy pięści z nerwów, co będzie dalej – ale z pewnością jest ich znacznie więcej. Dajcie znać, co dopisalibyście do tej krótkiej, ale – mam nadzieję – treściwej listy. Dajcie się porwać książkom!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ