Prawda jest blisko

0
125

Każdy z nas zostawia jakiś ślad, żyjąc. Miliony odcisków palców, włosy, naskórek… Ale to tylko ślady biologiczne. Jest cała masa innych przesłanek świadczących o naszym istnieniu. A jednak gdy ktoś ginie, okazuje się, że jesteśmy tylko małym elementem ziemskiej układanki. Choć uważa się, że każde życie jest tak samo cenne, wielokrotnie przekonujemy się, że to zaginione dzieci wywołują w ludziach skrajne emocje. Czasem prawda jest bliżej niż sądzimy, ale czy na pewno ona nas wyzwoli?

Tytuł: Para zza ściany
Autor: Shari Lapena
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Książka Para zza ściany to debiut pisarski Shari Lapeny. Zawsze z ciekawością podchodzę do takiej lektury. Znakomite recenzje tej książki dodatkowo zachęcają, aby do niej zajrzeć. Wszystko rozpoczyna się od kolacji u sąsiadów, która zmieni życie głównych bohaterów. W książce odnajdziemy intrygi, niedomówienia, kłamstwa, zdrady, nieodpowiedzialność, interesowność, bezradność i to, bez czego nie ma dobrego kryminału – akcję. Jeśli o niej mowa, nie jest standardowa jak w przypadku innych kryminałów. Głównie sprowadza się do kilku dni i domu rodziców porwanego dziecka. Bohaterami opisanej przez autorkę historii jest małżeństwo Anne i Marco, którzy mają piękną kilkumiesięczną córeczkę Corę. Wybierając się na kolację do sąsiadów, wspólnie postanawiają, że zostawią dziewczynkę w domu pod okiem elektronicznej niani. Ustalili też, że będą doglądać dziecka na zmianę o ustalonych porach, aby upewnić się, czy wszystko jest w porządku. Plan wyglądał dobrze, aczkolwiek czy rodzice powinni zostawić dziecko same? Czy nie przejmowali się, że pod ich nieobecność może wydarzyć się coś złego? Dlaczego nie wzięli dziecka ze sobą? Ich zachowanie daje wiele odpowiedzi, ale jeszcze więcej pytań.

Niestety, dobrze przemyślany plan okazał się złą decyzją, bowiem dziecko znika. Temat porwania jest bardzo poruszający, a sposób, w jaki autorka opisuje wydarzenia i uczucia bohaterów, jest specyficzny i dobrze poprowadzony. Wszystko za sprawą narratora, który nie wykazuje emocji i w sposób obiektywny przekazuje czytelnikowi informacje. Uczestnictwo czytelnika w śledztwie z perspektywy różnych bohaterów jest również bardzo wciągające. Z każdą przeczytaną stroną dowiadujemy się więcej, a nasze przypuszczenia o winowajcy są doszczętnie niszczone. W pewnym momencie zaczynamy podejrzewać każdego. Wszystko zaczyna się układać w całość pod koniec książki. Takie trzymanie czytelnika, nie tyle w napięciu, co w niewiedzy powoduje, że jak najszybciej chcemy dowiedzieć się, jak zakończy się historia.

Zaciekawił mnie dość mocno wycofany, a jednak skuteczny detektyw. Zabrakło mi trochę przemocy i dramaturgii, choć można wybaczyć to autorce, bo jest to thriller psychologiczny. Muszę przyznać, że wielokrotnie zmieniałam swoje przypuszczenia o porywaczu. Co ciekawe, sama wiedza, kto to jest, nie daje odpowiedzi na inne pytania, co powoduje wzmożone pragnienie czytania. Sam tytuł, który jest mylący, nasuwał mi gotowe rozwiązanie, które długo nie mogło opuścić mojego myślenia.

Książka z pewnością zapewni wam niezapomnianą przygodę kryminalną. Ja już czekam na kolejne zaskakujące pozycje książkowe Shari Lapeny. Życzę wam niezapomnianych wrażeń i przyjemnej lektury. Gorąco polecam!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ