Kobieta, która podbiła naukowy świat

Magdalena Niedźwiedzka - Geniusz i siła miłości. Maria Skłodowska Curie

Czy talent wystarczy, aby osiągnąć sukces? Ta książka to obraz kobiety, która wie czego chce od życia i nie boi się walczyć o swój sukces. To opowieść o podążaniu za głosem serca wbrew obowiązującym wokół zwyczajom.

Tytuł: Geniusz i siła miłości. Maria Skłodowska Curie
Autor: Magdalena Niedźwiedzka
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Doceniam powieść biograficzną Magdaleny Niedźwieckiej. To dobry pomysł na to, by zachęcić społeczeństwo do zapoznania się z historią życia dwukrotnej laureatki Nagrody Nobla. Prawdą jest jednak, że nie ma jednego obrazu słynnej uczonej. Odniosłam wrażenie, że autorka przedstawiła ją jako osobę nieco niesympatyczną. Opinie są różne, ale Skłodowska Curie to z pewnością osoba niebanalna i godna uwagi. Jak opisuje autorka, Maria w okresie młodzieńczym była bezkompromisowa, gwałtowna, dążąc do celu zapominała o bożym świecie.

W książce odnajdziemy szczegółowo opisane rozterki uczuciowe Marii. Jej pierwsze miłostki z Kazimierzem, uczucie do Piotra i romans z Paulem. Nie brak tu czynnego udziału żony Paula Langevina, która za wszelką cenę postanawia skompromitować szanowaną przez wszystkich Marię. W powieści spotykamy też Ernesta Rutherforda, Maxa Plancka czy Alberta Einsteina. I właśnie znajomości Marii z Albertem autorka poświęciła sporą część fragmentów. Albert wielokrotnie szuka kontaktu z nią, przez co wkrada się tu spora dawka humoru. Maria szybko potrafi ostudzić jego entuzjazm, na przykład wypowiadając słowa pańskie teorie są bardzo względne, panie Einstein – również te na temat kobiet. 

To właśnie lata romansu Marii z Paulem Langevinem – 1911–1913 – stają się dominującą częścią książki, a tylko same retrospekcje pozwalają nam cofnąć się do domu rodzinnego Skłodowskich. Tam zakorzenione zostały marzenia o studiach i karierze. Książka obfituje w wątki emocjonalne i rozterki uczuciowe głównej bohaterki. Zabrakło mi nieco więcej ukazania drogi Marii na szczyt zawodowy. Niewątpliwie jest to powieść, a nie dokument, choć wolałabym poczytać więcej faktów niż wymyślnych dialogów. A szkoda, bo chętnie poznałabym dogłębniej jej pasję do nauki czy pracę w laboratorium.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie i szybko. Powieść oddaje też historyczne tło. Bardzo realistycznie przedstawiono sytuację kobiet na przełomie XIX i XX wieku, kiedy panował utrudniony dostęp do ich edukacji na wyższych szczeblach. Po przeczytaniu książki mam mieszane uczucia. Z jednej strony na pewno warto zagłębić się w lekturze, która jest bardzo przystępna i ciekawa. Jednak mam wątpliwości, czy opisane wydarzenia mogły mieć miejsce czy też nie. Na pewno nie można przejść obok tej lektury obojętnie. Trzeba poszerzać swoją wiedzę o wielkiej Polce, która dokonała wielu istotnych badań dla nauki, a jej osiągnięcia wciąż są bardzo doceniane.

Stefan Żeromski pisał, że nauka jest jak niezmierne morze… Im więcej jej pijesz, tym bardziej jesteś spragniony. Z pewnością więc nie będzie to jedyna pozycja o noblistce, jaką dane mi było poznać. Po przeczytaniu powieści Magdaleny Niedźwiedzkiej czuję duży niedosyt, który będę musiała szybko zaspokoić kolejną pozycją – tym razem może w formie dokumentu/biografii.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia