Wyznaję…

Kiedy życie wali ci się na głowę, łatwo się potknąć. Łatwo się poddać i pozwolić innym, aby zniszczyli ciebie i to, co budowałaś, aby pięknie żyć. Wyznaj to… 

Tytuł: Confess
Autor: Colleen Hoover
Wydawnictwo: Otwarte
Bestseller

Owen jest przystojnym malarzem pracującym w galerii sztuki. Traf chce, że Auburn znajduje się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Dla niej praca jest wybawieniem z problemów finansowych, a dla Owena – inspiracją, jakich mało. Co z tego wyniknie? Czy Auburn będzie tylko asystentką, a Owen jej mistrzem przez duże M? 

Colleen Hoover zdążyła nas przyzwyczaić do tego, że każda jej książka rozpoczyna się niepozornie, ale kończy tak, że nie potrafimy sobie wyobrazić dobrego New Adult bez niej w roli głównej. Ta autorka nie da nam odpocząć od swoich wspaniałych historii. I dobrze – bo my wcale nie chcemy od nich odpoczywać. Chłoniemy je jak gąbka i wciąż nam mało.

Tym razem zabiera nas do galerii (wcale nie handlowej), jednocześnie serwując nam niepowtarzalne emocje. Miłość i sztuka? Sztuka i miłość? Czy tak się da? Czy tak wypada? Confess udowadnia, że tak. Mało tego! Wszystkie wyznania wykorzystane w powieści są jak najbardziej prawdziwe, gdyż zostały przesłane anonimowo przez czytelników. To utwierdza nas w przekonaniu, że warto ją przeczytać nie tylko dlatego, żeby poznać następną słodko-gorzką historię (taką, jaką tylko Hoover może nam ofiarować), ale przede wszystkim dlatego, że nie jest jedną z tych opowieści, które zostały zmyślone po to, żeby teraz kurzyć się na półkach! 

Wspaniale wykreowani bohaterowie powieści sprawiają, że nie chcemy przestać poznawać ich wspólnej i indywidualnej historii jednocześnie. Zarówno Auburn, jak i Owen dają nam się poznać jako ludzie zagubieni, ale mimo wszystko próbujący radzić sobie sami i mierzącymi się ze swoimi problemami z rozwagą i odpowiedzialnością. W normalnych warunkach Auburn pewnie zamknęłaby się w sobie i przestała działać, skoro i tak nic nie da się zrobić. A Owen? On zostałby sam z wyznaniami podrzucanymi mu przez tajemniczych przechodniów, którzy nie mają odwagi wypowiedzieć ich na głos, ale chcą je z siebie wyrzucić. Ani ona, ani on nie myślą wyłącznie o sobie. Albo nie myślą w ogóle o sobie, gdyż wszystko, co robią, zbliża ich do uszczęśliwienia bliskich im osób. 

Choć Confess nieco różni się od pozostałych powieści Colleen – głównie ze względu na nietypowy pomysł z wyznaniami – nie oznacza to, że jest mniej ciekawa. Po jej lekturze przypomniałam sobie, co czułam, gdy przeczytałam Hopeless, czyli powieść, od której zaczęła się moja przygoda z Hoover i z New Adult w ogóle. Przypomniałam sobie, po co to robię. Po co czytam te wyciskające łzy z oczu historyjki. Robię to po to, żeby poznawać siebie. Tak, żeby poznawać siebie. Bo to, o czym pisze autorka, nie jest wyłącznie wytworem jej bujnej wyobraźni, ale historiami każdego z nas. Nawet jeśli nie jesteśmy artystami, możemy odnaleźć cząstkę siebie w Owenie, a Auburn może nauczyć nas determinacji w dążeniu do celów, które sobie wyznaczamy. 

Nikt z nas nie ma życia usłanego różami. Są w nim dobre i złe chwile. Takie, dzięki którym wierzymy, że damy radę, i takie, przez które czasami wątpimy we wszystko. Mimo to żyjemy, mamy marzenia i staramy się cieszyć tym, co dookoła nas. Chociażby z tego względu powinniśmy wciąż na nowo poznawać książki Hoover. Nie dość, że pokazują nam świat taki, jaki jest – nierzadko okrutny i beznadziejny – to jeszcze dają nam najcenniejszą rzecz, jaką możemy mieć: wiarę. Wiarę w to, że to, co robimy, ma sens i nie jest z góry skazane na klęskę. Takie są książki Colleen – pozornie smutne, ale gdy się głębiej przyjrzymy – optymistyczne. I choć płaczemy jak bobry, ma się to nijak do uśmiechu, którym obdarowujemy cały świat po przeczytaniu ostatniego słowa. 

Wierni czytelnicy Hoover z pewnością będą zachwyceni możliwością ponownego zagłębienia się w stylu autorki, a ci, którzy do tej pory jej nie poznali… chyba mają co robić – do czytania, marsz! 

tania_ksiazka_kod_rabatowy_logo_kupon

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia